14.06.2010
Steczkowska
Nie oceniam figury, ani twarzy bo jeśli ktoś jest w czymś dobry to nie zwraca się na to uwagi. Ale sztuczność tej Pani w sposobie bycia, żaden repertuar od czasów Pana Grzegorza Ciechowskiego, robienie z siebie na siłę gwiazdy, mniemanie że swoją obecnością podnosi rangę tego lub innego pokazu to już przesada. Może trochę wiecej skromności ponieważ w programie Pana Wojewódzkiego, Pani Chylińskiej można zobaczyć i usłyszeć tak nieprzeciętnie utalentowane a jednoczśnie naturalne osoby, że może tylko Pani ograniczyć się do reklamy środków na łupież.
brzydką mordę ma !! szok ! ciało fajne, ale twarz - masakra
figure ma super
i buzię tez nie brzydką, dobrze, ze nie zmienia operacyjnie wygladu twarzy.
Co jej po tej figurze jak ma taką twarz. Nie zamieniłabym się. I to jej pozowanie na piękność.
Justyna Steczkowska zasłużyła na miano seksbomby. Chętnie eksponuje nienaganną figurę, swoje największe atuty - nogi i piersi. Wiele kobiet zazdrości jej wymiarów. Zobacz jak ewoluował jej styl! Jeszcze kilka lat temu Steczkowska więcej zakrywała, niż odkrywała. Później przeszła metamorfozę. W ramach eksperymentowania miała nawet rude włosy. Teraz znowu jest czarnowłosą kusicielką... W której wersji wygląda najlepiej?
tagi: gwiazdy, Justyna Steczkowska, metamorfoza
| Cellulit, pryszcze i pot | |
| Kompromitacja? | |
| Ale wpadka! | |
| Były piękne, teraz straszą |