30.07.2010
Rodziłam z mężem nie było niespodzianek i miły personel
Jak się rozdziela małżonków podczas badań i porodów obojętnie kto nie chce obecności przy wspólnych badaniach i porodach to po latach widzę że te małżeństwa się zdradzają bo brak jest otwarcia na małżonka i tyle suchych faktów.Męża miałam podczas badań i porodach.Co niektórzy będą pluć się bo zazdroszczą a jesteśmy 25 lat po ślubie.
Ani jedno, ani drugie......
Po prostu......GŁUPOTA. Jedna wielka głupota !!!
Jak wielka jest ciemnota i zacofanie w polsce o wspólnych porodach
To już dawno temu św Józef był przy porodzie a teraz jak jest wspólna wizyta u ginekologa to zacofane pacjentki się z tego spowiadają że zgorszyły męża a co sam na sam z ginekologiem to już nie zgorszenie Ciemnota.Mądrze ktoś pisze że po to jest ustawa o wspólnych wizytach osoby bliskiej u ginekologa by z niej korzystać.
Po to jest ustawa nawet by partner był przy badaniach,zabiegach i porodach
W cywilizowanym świecie to norma a w Polsce to jeszcze średniowiecze.Skoro jest ust 2008r art21 o obecności osoby bliskiej podczas zabiegów,badań to stworzono ją po to by z niej korzystać i się jej domagać podczas wyrzucania partnera przez zboczonego ginekologa!!!
nie konieczność ale wsparcie, otucha i wspólna radośc:)
Przy swoim pierwszym porodzie miałam 20 lat nie wyobrażałam sobie żeby mężczyzna rodził ze mną, teraz mam 26 lat i chciałabym w następnej ciąży rodzić razem, nie polecam każdemu ale ja tego potrzebuję, czuć wsparcie mojego mężczyzny i razem cieszyć się z nowego potomka:) Nie wyobrażam sobie rodzić bez niego, zresztą przy 1 porodzie, mój mąz był niezadowolony że nie wpuścili go na salę, kiedy jeszcze nie rodziłam, chciał być ze mną, ale się nie udało. Ja musiałam dojrzeć do tej decyzji, on chciał od razu mnie wspierać:)
szkoda ze masz glupiego meza
Ale już za późno... Rozglądaj się za jakimś normalnym. Normalny powinien chcieć chonić swoją kobietę przed wszelkimi trudami i przykrościami.
My z mężem poszliśmy dalej jak na zachodzie
Mąż był przy dwóch porodach i jest obok mnie podczas badań ginekologicznych.Ginekolog nowoczesny mężowi pokazywał przez wziernik jak pobiera cytologię.Cieszy mnie to bo dużo mówi lekarzowi o moich dolegliwościach ja dużo bym pominęła nie pamiętając,a w domu bym się martwiła.Przy stwierdzeniu u mnie mięśniaka 4cm ja nic po tej diagnozie nie pamiętam,ale mąż się wypytał o wszystko bo i okazało że nie jest zle ja zaraz myślałam że rak.Dlatego powinno się na badania chodzić wspólnie by w domu nie rozważać niepewności. Są zacofani ginekolodzy co wypraszali męża lecz odparłam że też odchodzę.O dziwo przeprosił za niegrzeczne zachowanie ginekolog i chodzimy do dziś na badania.Rzadko się zdarza by lekarz łamiący ustawę o obecności osoby bliskiej podczas badań i zabiegów nawet w akademiach ginekologicznych. Przeprosił lecz się trafi(człowiek)nie tylko lekarz bez odruchów ludzkich.
przez kobiety faceci zachowują się jak geje
prawdziwych facetów już nie ma, niedługo będa kobietom podpaski zmieniać, bo taka moda. dziwię sie położnym że chca odbierać porody, wszak teraz każdy zna się na medycynie.
Mężczyzna przy porodzie. Konieczność, czy fanaberia?
FANABERIA!
Granica między rolami przypisanymi społecznie mężczyznom i kobietom dawno została przesunięta. Siłą rozpędu ewolucja ta wpłynęła też na… porody! Kiedyś obecność mężczyzny w tej sytuacji była nie do pomyślenia. Jak jest dziś?
Obecnie mężczyzna bardzo angażuje się już w trakcie trwania ciąży, mówi się nawet, że małżonkowie są w ciąży razem. Mężczyzna wiąże się emocjonalnie z dzieckiem, kiedy znajduje się ono jeszcze w łonie matki i dlatego chciałby mieć możliwość zobaczenia dziecka w tej samej chwili, co matka, czyli zaraz po porodzie. – mówi Urszula Stachowiak, psycholog.
Takie zaangażowanie nie powinno dziwić. Tak samo jak nie dziwi nikogo fakt, że mężczyzna w domu gotuje, sprząta, czy robi zakupy, bez obawy, że wykonując te czynności może zostać uznany za osobnika mało męskiego. Wręcz przeciwnie. Coraz więcej par docenia taki partnerski model związku.
Tekst: Pola Zamecka
POLECAMY:
15 lat Wp.pl
tagi: poród rodzinny, poród, rodzice
| Cellulit, pryszcze i pot | |
| Kompromitacja? | |
| Ale wpadka! | |
| Były piękne, teraz straszą |