Mój mąż zakochał się w innej

Klos Adriana / 30.01.2012
 
 AAA
Mój mąż po 15 latach małżeństwa zakochał się. Niestety nie we mnie. W koleżance z pracy. Najpierw długo się męczył z tym zakochaniem, nikomu o tym nie powiedział. Zaczął pić. To był koszmar. Chciał się wyprowadzić. Nie wiedziałam czemu. Nie było nawet żadnej kłótni. Powiedział tylko, że mnie już nie kocha. Ale wytrzymałam. Koszmar zaczął się dopiero później. Kiedy pewnego dnia pijany nabrał odwagi i mi o tym powiedział. Przyznał, że się zakochał, choć ona o tym nie wie. Widać było, że mu kamień z serca spadł. Chciał, żebyśmy spróbowali powalczyć o nasze uczucie. I wtedy zaczął się mój koszmar, ponieważ przerzucił ten problem na mnie. Teraz to ja się z tym męczę. Powiedział, że chce być ze mną (choć mnie nie kocha) i dziećmi i będzie się starał. Problem w tym, że jego "starał się" znacznie różni się od mojego. Stwierdził, że chce, żeby to wróciło do normy. Naturalnie, a nie na siłę i dlatego nie będzie nic robił wbrew sobie i nie będzie udawał. Wobec tego wydaje mi się, że mi bardziej na tym związku zależy niż jemu. Choć nie ukrywam, oboje się staramy. Szczerych rozmów już mieliśmy tyle, że niedobrze mi się robi, jak znowu bym miała to rozdrapywać. Zapomnieć też nie umiem. Jak powinnam się zachowywać? Udawać, że nic się nie stało? Wybaczyć czy nie? Ostatnio dowiedziałam się, że jestem bardziej koleżanką czy nawet przyjaciółką dla niego. To smutne.
Szanowna Pani, sytuacja, w jakiej się Pani znalazła, na pewno jest bardzo trudna i przykra dla Pani. Wykazała już Pani bardzo dużo cierpliwości i dobrej woli, aby zrozumieć męża i ratować wasz związek. Nie dziwię się, że już braknie Pani sił, aby samej sobie z tym wszystkim poradzić. To przecież musi boleć, kiedy ukochany człowiek najpierw zamyka się w sobie, oddala coraz bardziej od Pani, smutki zapija alkoholem i pozostawia Panią samą, bez wsparcia, zrozumienia, bez zainteresowania. Jeszcze bardziej boli, gdy mówi, że zakochał się w innej kobiecie i że Pani jest dla niego przyjaciółką, koleżanką, ale nie ukochaną kobietą, nie najbliższą osobą. Warto zadać sobie pytanie, czy chce Pani tak żyć, w związku, który nie daje Pani radości i spełnienia, z mężczyzną, który swoje emocje lokuje gdzieś indziej. Pani zasługuje na miłość, na życzliwe zainteresowanie, na ciepło i wsparcie, na miłe towarzystwo, dobre słowa, od których chce się żyć i rozwijać się, kwitnąć. Może gdzieś niedaleko Pani jest ktoś, kto zechce Pani to dać?
Publikowane w Serwisie porady ekspertów mają charakter wyłącznie informacyjny i nie mogą zastąpić porady udzielanej przez odpowiedniego specjalistę w wyniku bezpośredniej konsultacji. Wirtualna Polska S.A. nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść porad ekspertów oraz za jakiekolwiek szkody użytkowników powstałe na skutek lub w związku z zastosowaniem się przez użytkowników do treści porady.

Wyślij pytanie do eksperta

oceń
4
1
Podziel się

Galerie

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Bella [2012-02-28 21:06]

Dobrze, że ci powiedział i należy to docenić. Mało który mężczyzna ma taką odwagę. Już prędzej zdradzi... No cóż, z miłością nie wygrasz (o ile to miłośc, a nie zauroczenie z jego strony). Sądzę, że nie powinnaś się zbyt długo męczyć w takim pustym związku. Jeśli po paru miesiącach wciąż nic się nie zmieni, daj sobie z nim spokój. Ja bym tak zrobiła. Pamiętaj - masz tylko jedno życie i zasługujesz na to, żeby być w nim kochana. Może gdzieś tam już czeka ktoś, kto był ci naprawdę pisany...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~karen [2012-02-10 07:11]

Powiem wam jedno w miłości niema dramatu, dramat jest gdyďťż miłości niema ...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~38lat [2012-02-09 09:39]

Też tak miałam ,co przeżyłam to przeżyłam ale każda kobieta po takim związku jest silniejsza,dziś już nie chciałabym już wracać nawet do rozmowy o nim,dzieci są już w szkole podstawowej i są mi wierne ja dla nich też,mam przyjaciela na dobre i złe ale o ślubie nie marzę i nie wezmę bo i po co.

odpowiedz

Ocena: +4 [8]
~Jaca [2012-02-08 22:09]

Jestem żonatym facetem i dla mnie taki gość to zwykły palant......ale nie chciałbym w tej sferze niczego doradzać.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [6]
~anna [2012-02-09 07:39]

spakuj męża - szybko się odkocha

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [6]
~Kobieta [2012-02-09 08:40]

Mój były mąż się zakochał.Mieliśmy 2 dzieci. Spakowałam go w ciągu jednego dnia.Nie chciałam stawać na drodze wielkiej miłości. Jego szczęście trwało aż do rozwodu. Jak już dostał rozwód emocje opadły to się zaczęło psuć. Szara rzeczywistość. Potem nowy związek. Efekt? Po 10 latach w jego oczach jestem najatrakcyjniejszą kobietą, kocha mnie i ma nadzieje... a ja? Jestem wolna, szczęśliwa, niezależna, dobrze wyglądam, odchowałam i wykształciłam dzieci i mam go gdzieś. Nic na siłę.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~an [2012-02-09 09:00]

walnij go w rogi

odpowiedz

Ocena: -2 [6]
~ollo [2012-02-09 07:57]

Temat rzucony, aby tylko zamieszać na forum. I dobrze. Z komentarzy wyłazi straszny cynizm kobiet. Tyle jałowej gadki o uczuciach itd, a chodzi tylko o złapanie jelenia co by zapłodnił i utrzymywał potomstwo.

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~,.,rOMEK [2012-02-09 07:51]

hej co ma kolezanka czegos by ty nie miała .,. mam miotłe w domu jak była pnienka to dbała o siebie a teraz straszny babol i leń - ma do tego warunki by było fajnie ale len i brudas

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~barbara [2012-02-09 07:47]

Czy ten artykuł został wyciągnięty z archiwum na bis.

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
~opos [2012-02-09 00:26]

Człowieku, jesteś dojrzałą kobietą; zacznij żyć tak jak dotychczas, tylko nie z mężem - a obok dzieci. Zacznij też żyć dla siebie!!! Ja tak zaczęłam, gdy mąż wyprowadził się do drugiego pokoju. Do dziś mieszkamy jak sąsiedzi; on do dziś przysyła na konto pieniądze dla dorosłych już dzieci (studiują)a ja zrobiłam magisterium, zmieniłam pracę, więcej zarabiam - i w ogóle szczęśliwie i spokojnie sobie żyję. Przecież odpadła mi połowa roboty: sprzątam tylko swój pokój i swoją część łazienki i kuchni; reszta mnie nie interesuje; w ogóle nie gotuję, bo i dla kogo; dzieci się stołują na uczelni. Jest super.

odpowiedz

Ocena: -1 [7]
~Eliza [2012-02-08 23:33]

Koleżanka wie że fascynuje Twojego męża, spojrzenia i tak dalej,kokietowała go ,ale Twoj mąż widocznie od dawna Cię nie kocha.Ale jeżeli łączy was przyjaźń ,rozmawiacie z sobą ,to niech narazie tak zostanie.Tylko nie śpij już z nim,nie okazuj mu czułości daj mu do zrozumienia że Tobie też już na nim nie zależy.Powiedz mu wprost "łączą nas tylko nasze dzieci i nie licz na nic wiecej"To że się zakochal w innej to też nie jego wina ,miłość przychodzi nagle...Myśle i jestem pewna że jakby ta koleżanka go chciała to by biegł do niej i nie patrzał na ciebie ani na dzieci.Wiec poszukaj sobie jakiegoś przyjaciela,człowieka ktory Cie pokocha,choć na randki. Nie musisz odrazu zaczać z nim żyć ,tylko spotykaj się ,a meżowi powiedz wprost"zakochałam w fajnym facecie ide na randke ,przypilnuj dzieci ,bo nie wiem o ktorej wroce. I głowa do góry nie smuć sie ,z uśmiechem choć po domu:)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [8]
~optyk [2012-02-09 00:54]

Jest Ci wierny! Spokojnie, zauroczenie, zakochanie to nie miłość - tamte przejdą po jakimś czasie (choć to może być kilka lat), a o miłość trzeba walczyć - choć może czasem biernie :P Chwilowe ochłodzenie stosunków nie oznacza końca małżeństwa... Nie chcę dawać konkretnych rad, ale wierzę, że Wam się uda. Ponadto mąż Cię kocha, choć może Eros przygasł ostatnio - miłość to czyny, nie uczucia. Sama zobacz - nie zdradził Cię, poinformował Cię o problemach, chce to jakoś naprawić... Wcześniejsze "męczenie się" też świadczy o tym, że nie chce zrobić niczego złego, miał nadzieję, że szybciej mu to przejdzie. Na pewno jest Ci ciężko, ale jemu też zależy - tylko może sił mu nie starczyło na udawanie, no i pewnie chce być z Tobą do końca szczery. Zrozumcie różnicę między miłością a zakochaniem, myślę, że to Wam pomoże! Bo z Twojej relacji wynika, że mąż darzy Cię prawdziwą Miłością :)

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~inka [2012-02-08 23:58]

Jesli to nie wymyslona historia,to Ci współczuję,tez tak miałam,jestesmy dawno po rozwodzie,zrobiłaś błąd pozwalając zrobic z siebie powiernice i przyjaciółkę,jesli go mimo wszystko kochasz i masz na względzie dobro dzieci to walcz ale nie wysłuchuj jego wynurzen bo bedziesz tego załować ,przyjdzie moment ,że sama go wyrzucisz z domu z betami,ja tez wybaczałam kilka razy bo kochliwy był wielce,pierwszy raz sie rozstalismy kiedy syn miał1 roczek a ostatecznie pogoniłam go kiedy syn był w5 klasie,stracone lata,nerwy czas i zdrowie,nie zazdroszcze Ci i jeszcze cos ,moj mi mówił na odchodne ,że wróce do niego na kolanach,nie wróciłam i TY tez sobie poradzisz,moja babcia sama po wojnie wychowała 8 dzieci, a mo syn skonczył 2 fakultety szkoda tylko ze stracił zaufanie do instytucji małżenstwa niestety,pozdrawiam i ogarnij sie szybko bo życie ucieka

odpowiedz

Ocena: -4 [8]
~Ona [2012-02-08 23:56]

Ten Twój mąż to wariat hehehehe ja w życiu bym sie nie przyznała. Jakbym miała zamiar dalej mieszkać z mężem ,to mialabym bat na siebie krecić ,paranoja hehehe o co on przeciez nie zranił siebie tylko Ciebie tymi zwierzeniami.Czasem sie zdarza że ludzie zdadzają ale nie mowią tego partnerowi czy partnerce życia ,by nie ranić te osoby.To on Cie nie kocha wogóle ,jemu nie zależy jak ty sie teraz czujesz,to nawet nie przyjaźń cholernie cie zranił i nie tym że zakochal sie miemam że bez wzajemności ale tym że mowiąc Ci to cie zranił.Takiego chama bym gnała...Moj kolega mowi ze nawet jakby go zona na seksie z inną zlapała hehehe to by sie wyparł że niby jej sie przwidzialo hehehehehe.

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~Semmy [2012-02-08 22:53]

Najlepiej znaleźć innego, lepszego, jak ja. Dziś jestem wdzięczna byłemu za zdradę, bo tylko dzięki niej znalazłam-lepszego i jestem o wiele szczęsliwsza.

odpowiedz

Ocena: +3 [7]
~ona_31 [2012-02-08 22:44]

tak, to smutne.. pytanie czy się na to zgodzisz.. Dlaczego w sumie masz się zgadząc na jego egoizm? Wiem, ze dzieci i jak ktoś z boku patrzy to łatwiej.. ale mówię to z własnego doswiadczenia bo wiem co to jest godzić sie latami na cos w nadziei ze cos sie zmieni.. Nie zmieni.. zwlaszcza ze on powiedzial ze cie nie kocha..

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~Anka [2012-02-08 22:44]

Powiedzieć mu ,że kochasz innego a jego juz nie . Kubeł zimnej wody na łeb!poprostu.

odpowiedz

Ocena: -3 [11]
~Anatol [2012-02-08 22:42]

Zerżnij go. wyleci mu wtedy z glowy. Obecnie słabo go rżniesz wiec szuka innej.

odpowiedz

Ocena: +4 [8]
~karola [2012-02-08 22:33]

Przypuszczam,że koleżanka domyśla się co Twój mąż do niej czuje,bo kobiety mają szósty zmysł i widzą więcej niż się facetom wydaje, a podejrzewam , że świadomie wykorzystywała swoje wdzięki,żeby facet stracił dla niej głowę. Teraz może się nim bawić, bo może w ten sposób się dowartościowuje jako kobieta, a może czeka na odpowiednią chwilę,żeby zbliżyć się do niego bardziej. Paskudna sprawa, bo jeśli mąż obdarzył ją prawdziwym uczuciem, to marne szanse na ratowanie waszego związku. Z miłością nie wygrasz.

odpowiedz

Twoja historia

opisz swoją historię

Horoskop

wybierz znak zodiaku wybierz znak zodiaku
baran byk bliźnięta rak lew panna waga skorpion strzelec koziorożec wodnik ryby

\\ codzienny 22.05.2012

Baran 21.03-20.04

Dlaczego poddajesz w wątpliwość prawdziwość jego komplementów i nie wierzysz w szczerość rzucanych ci spojrzeń? Nie słuchaj opinii życzliwych koleżanek, o swoim życiu decyduj sama. A może to właśnie Ty usidlisz tego donżuana?

\\ codzienny 22.05.2012

Byk 21.04-20.05

Niesamowite! I Tobie zdarzyła się miłość od pierwszego wejrzenia. Od samego początku będziesz wiedzieć, że spotkałaś kogoś na całe życie, kogoś od dawna wyczekiwanego. Pamiętaj jednak, aby od samego początku uwzględnić wszystkie realia. Największa miłość musi być osadzona w bardzo konkretnych okolicznościach. Tylko tak może dalej kwitnąć i dawać szczęście.

\\ codzienny 22.05.2012

Bliźnięta 21.05-21.06

Energia wręcz będzie z Ciebie emanować. Cały Kosmos Ci sprzyja i dba o powodzenie przedsięwzięć. Zwłaszcza tych, które dotyczą spraw i podróży zagranicznych. Dzięki właściwym posunięciom problemy finansowe zaczną powoli znikać, a kontakty z otoczeniem nie powinny stwarzać problemów.

\\ codzienny 22.05.2012

Rak 22.06-22.07

Całkowicie skup się tylko na swojej karierze. Dobry czas, żeby zabłysnąć nowymi pomysłami. Niewykluczona premia, podwyżka, a w niektórych wypadkach, dodatkowe zlecenia. Nie wydawaj wszystkiego, co masz, będą niespodziewane wydatki.

\\ codzienny 22.05.2012

Lew 23.07-23.08

Rozpierać Cię będzie nadmiar wigoru i energii, to dobrze. Ale uważaj, żeby nie przekształciło to się w brawurę. Taka postawa może grozić Ci, że zlekceważysz realne zagrożenie.

\\ codzienny 22.05.2012

Panna 24.08-22.09

Poprawa stosunków z bliską osobą. Jeśli łakniesz miłości i czułości, to masz szczęście i możesz teraz liczyć na zaangażowanie i inwencję bliskiej osoby. A jeśli jesteś samotna i tęsknisz za namiętnymi nocami, to uważnie rozejrzyj się wokół siebie. Ktoś znajomy, trochę dotąd lekceważony, tylko czeka na zachętę z Twojej strony. Wybieraj.

\\ codzienny 22.05.2012

Waga 23.09-23.10

Kontynuacja wcześniej podjętych starań niespodziewanie zostanie wzmocniona starciem z prawdą, która obnaży się mimo prób jej zablokowania, co spowoduje kompletną zmianę Twojej postawy życiowej. Fakt przejrzenia na oczy może być niewygodny, ale pogodzenie się z nim bardzo korzystnie wpłynie na kondycję Twoich interesów. Zysk poprzez stratę.

\\ codzienny 22.05.2012

Skorpion 24.10-22.11

Zmień sposób oceny innych, nie chodź "na skróty", bo ściągniesz na swoją głowę masę kłopotów. Nie tylko nie zarobisz, ale i musisz liczyć się z utratą w pewnym sensie twarzy. Nie warto ryzykować wszystkim dla wątpliwych profitów. I nie wierz, że się nie wyda.

\\ codzienny 22.05.2012

Strzelec 23.11-21.12

Nie bój się odnawiać starych kontaktów zawodowych, zwłaszcza z ludźmi, których od dawna nie widziałaś. Dowiesz się o czymś niezwykle ważnym dla swoich planów, zwłaszcza, jeśli zamierzasz dokonać zakupów kredytowanych przez bank.

\\ codzienny 22.05.2012

Koziorożec 22.12-20.01

Jeśli szukasz lepszej i bardziej dochodowej pracy, to w tych dniach możesz przypadkowo usłyszeć o jakiejś bardzo interesującej możliwości. Nie bój się stawić na rozmowę kwalifikacyjną, a jeśli jeszcze czekają Cię jakieś egzaminy, to nie zapomnij przejrzeć tych notatek, które napisałaś cudzym długopisem.

\\ codzienny 22.05.2012

Wodnik 21.01-19.02

Zapowiada się nerwowy tydzień. Bądź przygotowana na skoki ciśnienia, mogą pojawić się też okresowe bóle głowy. Proszki przeciwbólowe oczywiście pomogą Ci w opanowaniu sytuacji, ale nie jest to dobre rozwiązanie na dłuższą metę. Może powinnaś trochę zwolnić?

\\ codzienny 22.05.2012

Ryby 20.02-20.03

Mimo, że jesteś postrzegana jako osoba niezbyt wylewna, teraz, być może, że za sprawą nietypowego spotkania towarzyskiego, staniesz się romantyczna i wrażliwa. Możesz też poznać kogoś nowego i bardzo interesującego. Jeśli nadarzy się odpowiednia okazja, zrób użytek ze swojej wiedzy i talentów, a łatwiej poznasz nowe mechanizmy, ludzi i nowe miejsca. Odkryjesz w sobie mocne i słabe strony.
inne horoskopy tygodniowy miesięczny

Mapa

Zobacz w innych serwisach