Jestem kochanką

Jestem kochanką

Jestem kochanką



Postrzega się jako te złe, prowokujące mężczyzn do zdrady, zabierające partnerów innym kobietom, rozbijające cudze związki. Cyniczne, wyrachowane, wyuzdane seksualnie – tak jawią się w powszechnej świadomości. Jednak to kochanki cierpią najbardziej. Anna i Edyta mają świadomość, że romans z żonatym mężczyzną donikąd nie prowadzi, ale nie potrafią go zakończyć.

Polub WP Kobieta na Facebooku

Oceń
tak 0 50,00%
nie 0 50,00%

Opinie (267)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~IRbis 2009-10-01 (09:22) 5 lat 9 miesięcy 5 dni 8 godzin i 17 minut temu

Skoro takie bidulki i cierpią to po co sie deczydująbyc kochankami ?...
Chyba ktos tu poplątał skutki z przyczyanmi ,,,,

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~anja 2009-10-19 (03:04) 5 lat 8 miesięcy 17 dni 14 godzin i 35 minut temu

Wolałabym być zdradzaną żoną niż kochanką
:-(

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~Kochanka 2009-10-01 (11:01) 5 lat 9 miesięcy 5 dni 6 godzin i 38 minut temu

MY Kochanki nie jestesmy puste...
My Kochanki nie jestesmy puste... jestesmy pelne nowych doświadczen ;) to nie my dajemy sie wykorzystywac to facet prosi nas o kazde spotkanie , o male swinstewka w smsach, skomle jak pies zeby tylko dac mu chwile przyjemnosci a to My Kochanki wyznaczamy granice do jakich sie mozna posunac i te mile wyjscia do restauracji... To My jestesmy góra :)

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

0
0
~majka 2009-10-01 (11:39) 5 lat 9 miesięcy 5 dni 6 godzin i 1 minutę temu

brak dobrego seksu?
Mam wspaniałego, dobrego męża- człowieka,ojca, przyjaciela. Nigdy mnie nie zawiódł, jest pomocny.Ale brakuje mi dobrego seksu. ja wiem, mówi się, że łóżko to nie wszystko, ale...jestem normalną, zdrową kobietą, którą pobudza widok męskiego ciała, zapach, dotyk, tyle, że brak spełnienia.Miłość francuska, choć wspaniała, daje inne zupełnie wrażenia, niż obecność, twardego, męskiego członka w pochwie-sorry za język, może jestem zbyt szczera.Wtedy marzę o kochanku, choć na tę jedną chwilę.Mąż nigdy nie był super samcem , gdy się poznaliśmy ,był dojrzały, 10 lat starszy ode mnie i nie miało znaczenia, żę seks nie był piorunujący.mąż dbał jednak o moje spełnienie.W miarę upływu lat, mojej dojrzałości zaczęłam pragnąć więcej i wiem, żę mam potencjał, by przeżyć naprawdę fascynujące chwile,czuję, że jestem ie do końca spełniona , jako kobieta. mam w otoczeniu mężczyzn, wiem, żę łatwo byłoby o taki dobry seks, ale mam wątpliwości ze względu na męża.Jestem "głodna", ale moge popatrzeć tylko przez szybkę na kaałek świeżego chlebka.Kolega powatrza-lepiej spróbować, niż żałować.Żałosne, prawda?A ja pragnę choć raz w życiu przeżyć prawdziwy, długi, normalny stosunek.Nie umiem tego powiedzieć mężowi, może viagra, z tym, żę ma ponad 55 lat i lekkie nadciśnienie.możę strach?

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

0
0
~myszka 2009-10-23 (18:07) 5 lat 8 miesięcy 12 dni 23 godziny i 32 minuty temu

To przez takie wredne i zaklamane baby plec zenska nie moze sobie ufac!!!
Takie bezczelne i dazace po trupach do celu baby nie powinny byc nazywane kobietami.

odpowiedz

0
0
~zona 2009-10-19 (01:52) 5 lat 8 miesięcy 17 dni 15 godzin i 47 minut temu

do szczesliwej kochanki
Nie wiem czy jestem niezdradzana zona, to wie tylko moj maz. Nie wiem ile jest prawdy w tym co piszesz, ale.....perfumy kupuje sobie od kilkunastu lat te same i moj maz i dwoch synow wie jakie uzywam , wiec nigdy mi ich nie brakuje. Przeczytalam sobie Twoja triumfalna wypowiedz i......pomimo wszystko nie zamienilabym sie z Toba rolami. Piszesz , ze masz inteligentnego partnera kiedy Ty chcesz. Hm.....Ty masz inteligentnego meza innej kobiety Ojca Jej dzieci wtedy kiedy On ma mozliwosc dac Ci swoj czas. Skad wiec ten to zwyciestwa? Co zwyciezylas? Nie!...... nie zamienilabym sie z Toba. Mam dla siebie wiecej szacunku!

odpowiedz

0
0
~osamotniony 2009-10-19 (01:38) 5 lat 8 miesięcy 17 dni 16 godzin i 1 minutę temu

bez tytułu
Nie żartujesz kochliwa ? Jeśli nie to może coś ogólnikowo o sobie. Pozdrawiam.

odpowiedz

0
0
~Julia 2009-10-01 (09:51) 5 lat 9 miesięcy 5 dni 7 godzin i 48 minut temu

Była Kochanka - teraz partnerka
Też byłam w takiej sytuacji . Nie szukałam go a już na pewno żonatego mężczyzny . To on mnie znalazł . Przez pierwsze miesiące broniłam się przed tym uczuciem jak mogłam . Nie mogłam dopuscić myśli ,że mogłabym związać się z kims takim .. Przecież on ma żone i dwoje dzieci ! - myślałam . Lecz mijały miesiące a my zyć bez siebie nie mogliśmy . Wsólne wypady w góry , przegadane wieczory nas do siebie zbliżyły . W końcu doszliśmy do momentu w którym powiedziałam dość . Nie chce zyć w takim układzie , nie chce być tą drugą , nie chce być wytykana palcami ,że jestem w takim związku . Powiedzialam mu ,że tak dalej być nie może i poprosiłam żeby zdecydował czego chce w życiu .Ale los sprawił nam niespodzianke bo okazało się ,że jego żona zdradza go już od dwóch lat ! Gdzie my spotykalismy sie zaledwie pół roku :) Wszystko działo się bardzo szybko - rozwód , jego wyprowadzka i kupno wsólnego mieszkania . Mieszkamy juz razem półtora roku ... Jego dzieci przychodzą do nas po szkole , spędzamy wspólnie weekendy , wakacje...Mam z nimi świetny kontakt i uwierzcie mi ile dla mnie znaczyło jak jego młodszy synek (ma 4latka ) jedząc parówke wyznał mi ,że sie we mnie zakochał ! :) To było urocze ! Dzieciaki przez cały czas widziały kłotnie rodziców i złość matki jak wyzywa swojego tatusia nie raz stając w jego obronie i choc ona nadal prubóje zatruc nam zycie nastawiając dzieciaki przeciwko nam - jesteśmy szczesliwi . A ja Pawlowi powtarzam - pamiętaj to kiedys obroci sie przeciwko niej . Ktos musi byc mądrzejszy . Paweł nie nastawia dzieci wrogo ani do niej ani do jej partnera - nigdy nie powiedzial na nia zlego słowa . Mam nadzieje ze los mu odplaci za te wszystkie lzy wylane przez nia . Pozdrawiam - juz nie kochanka :)

odpowiedz

pokaż 21 ukrytych odpowiedzi

0
0
~suseł 2009-10-18 (23:51) 5 lat 8 miesięcy 17 dni 17 godzin i 48 minut temu

"kochanki cierpią najbardziej" - mój Boooożeee!
Bidule, cierpiętnice, ofiary! To najgłupsze, co w tym roku przeczytałem na wp.

odpowiedz

0
0
~anka 2009-09-30 (17:24) 5 lat 9 miesięcy 6 dni i 15 minut temu

dokładnie
też byłam w takiej sytuacji, spotykałam się z kolesiem tylko na seks... później jednak mi to nie wystarczało chciałam żeby poświęcał mi więcej uwagi, zaczęłam się w nim zakochiwać a on wykorzystywał to że byłam naiwna i lubiłam seks, bardzo przez niego cierpiałam... jednak po jakimś czasie spotkałam kogoś z kim świetnie się dogadywałam i miałam nalane na pana od seksu, chociaż czasem mam ochotę się z nim przespać jeszcze raz no ale nie daje za wygraną i dalej sprawdzam moją silną wolę bo wiem że zaczęłoby się od nowa masło maślane tym bardziej że wiem że on nigdy ze mną nie będzie :D

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi