20.05.2010
3 metry pod...
podobno dobra tesciowa to ta ktora jest 3m pod ziemia:)))
teściowa
Sama jestem teściową .Mam wspaniałego zięcia i cudowną synową. Kocham ich tak samo jak moję własne dzieci . Mam z nimi b. dobre relacje. Ale moją teściową w rok po ślubie wyrzuciłam własoręcznie z mojego pokoju i nakazałam jej pukać , przed wejściem . Potem już było poprawnie , choć nie darzyłam jej miłością.
Teściowe muszą wiedzieć gdzie jest ich miejsce to i synowe będą je szanować.
ZGAGA....
a zgagę trzeba leczyć.... SKUTECZNIE
Czy może być gorzej?
Na mrożące krew w żyłach opowieści o teściowych nie trzeba długo czekać, każda z mężatek i niemężatek słyszała ich wiele. Te dwie poniższe są śmieszne i tragiczne zarazem:
- Na naszym ślubie, moja teściowa poprosiła mnie (pannę młodą) oraz swą drugą synową i zięcia, byśmy odeszli tak, by fotograf mógł zrobić zdjęcie "jej rodziny". I tak ja - panna młoda - stałam sobie z boku patrząc, jak fotograf na moim własnym ślubie robi zdjęcie "jej rodziny". Jej zięć poradził mi wtedy, bym się do tego przyzwyczaiła, bo tak jest przy każdej okazji. Zabawne, ale po pięciu latach od ślubu, jakoś wcale nie mogę do tego przywyknąć! - przyznaje Anna, 30-letnia sekretarka.
- Moja teściowa rozpoczęła nową tradycję na moich urodzinach - ofiarując mi prezenty, które właściwie wcale nie są dla mnie - raczej dla jej wnuczki! - mówi Beata - Dostałam już szmacianą lalkę oraz dziecięce ubranko, na którym nawet jest napis: "Kocham babcię!"
Źródło: Wedding TV tagi: kłótnia, teściowa, małżeństwo
| Cellulit, pryszcze i pot | |
| Kompromitacja? | |
| Ale wpadka! | |
| Były piękne, teraz straszą |