29.06.2010
Maleńczuk
ma świetne piosenki lubię go słuchać szkoda, że tak rzadko występuje
100 proc. racji
Pan Krzysztof sie zabawił jak na artystę przystało i wara Pisowskie Małpy od niego - nigdy wasze ograniczone mózgi tego nie pojmą - TV do Kościoła i na wódke potem - to wasza forma rozrywki. Dorobku intelektualnego Pana Piesiewicza nie podważą zande człeko-podobne twory typu Gosiewski czy inny Putra - nic nie watci szczekacze
Maleńczuk w rozmowie z miesięcznikiem odniósł się do nagrania z Krzysztofem Piesiewiczem, na którym wciąga kokainę i przebiera się w sukienkę. "Artystom wolno brać narkotyki. Błąd Krzysztofa Piesiewicza polegał na tym, że wszedł w politykę, a to nie jest miejsce dla artysty. I teraz musi się tłumaczyć, że jest normalny i tylko raz włożył sukienkę. Mnie też zdarzało się wkładać sukienki, ale czy kogoś to bulwersowało? Albo tacy Rolling Stonesi. Pamiętasz ich zdjęcie w krótkich damskich futerkach? Może przez moment wywołało uśmiech na twarzach towarzystwa, ale tak naprawdę nic się nie stało" - skomentował Maleńczuk.
tagi: Krzysztof Piesiewicz, zdrada, seks, Maciej Maleńczuk
| Cellulit, pryszcze i pot | |
| Kompromitacja? | |
| Ale wpadka! | |
| Były piękne, teraz straszą |