19.05.2010
lubiany ? przez kogo?
chyba tylko przez inne cioty podczas adoracji czekoladowej groty
pffff...
Oni wszyscy są cieniasami, mocnymi w gębie, pozerami przed kamerami.
Jacyków to przykład
rasowej przegiętej cioty, już wolałbym wychędożyć zdechłego kota niż ta miekką parówę.
Niedawno jeden z najbardziej znienawidzonych blogerów świata - Perez Hilton, specjalizujący się w plotkowaniu o gwiazdach wszelkiej maści, zaproponował wyliczenie największych „celebitches” w Hollywood.
Słówko zaproponowane przez największego złośliwca Internetu jest połączeniem międzynarodowego określenia – celebryta, oznaczającego osobę sławną i angielskiego terminu „bitch” –wulgarnego epitetu oznaczającego samicę psa. Kim są „celebitches”, czyli największe jędze w przemyśle rozrywkowym?
Wg Pereza to celebryci, którzy w jakiś sposób narazili się fanom lub zwyczajnie nie są lubiani w branży. Obok zestawienia blogera z Hollywood zamieszczamy mini listę polskich gwiazd, które z różnych powodów nie wzbudzają wyłącznie ciepłych uczuć. Bitch także w języku polskim jest rodzaju żeńskiego. Ale dlaczego dyskryminować męskich celebrytów?
Modowy skandalista, który mało kogo oszczędza. Status samozwańczego modowego recenzenta pozwala mu krytykować największych, a krytykę pod swoim adresem przyjmuje z szerokim uśmiechem.
POLECAMY:
NAOMI NA ELLE STYLE AWARDS 2010
tagi: Naomi Campbell, Kuba Wojewódzki, gwiazdy, Tomasz Jacyków
| Cellulit, pryszcze i pot | |
| Kompromitacja? | |
| Ale wpadka! | |
| Były piękne, teraz straszą |