29.07.2010
NAJWIEKSZA ZAZDROSNICA TO URBANSKA O MALO
oczy nie wydrapala Wladarczykowej i Musze po przegranej!!!!
o Rabczewskiej...
Powiem tak - albo pod publikę robi sceny zazdrosci, żeby tylko coś o niej było słychac :), albo tworzą w rzeczywistości b. kiepski związek. Bieganie za partnerem i pilnowanie go... to nic innego jak uzurpowanie sobie praw do drugiego człowieka i próba wytrsowania go jak np. pieska... Słabe!!!
fuj
co za brzydactwo masakryczne ma te poliki oblecha
Piękna!
Pani Włodarczyk była piękną, młodą i przede wszystkim naturalną kobietą. Operacja? - przyniosła efekt, ale upodobniła się do innych pań. Nie poznałam Jej na festiwalu piosenki. Całkiem inna osoba!
Prawda
Szczególnie w połączeniu z elementarnym brakiem talentu!!
Podobno zazdrość to brzydka cecha: łączy się z brakiem zaufania, generuje stres oraz nerwy. Psychologowie uważają, ze odrobina zdrowej zazdrości to składnik każdego związku, lecz mało kto przyzna się bez wstydu do bycia zazdrośnikiem. Zobaczcie, którzy polscy celebryci odkryli w sobie tę cechę.
„Jestem tak zazdrosna” – przyznała pół żartem, pół serio Włodarczyk w wywiadzie dla magazynu „Glamour”. „Mam taką naturę, ciągle kombinuję na lewo i prawo, szukając problemów. Jestem zazdrosna nawet o czas, jaki spędza z innymi. W takich momentach czuję się strasznie słaba. Martwię się o byle drobiazgi. Niby cieszę się, że on gdzieś jedzie, ale zaraz potem zastanawiam, dlaczego do mnie nie pisze, nie odzywa się. Ja muszę się czuć najważniejsza, najukochańsza. Mam taki deficyt miłości”.
POLECAMY:
15. URODZINY WIRTUALNEJ POLSKI! GWIAZDY SKŁADAJĄ NAM ŻYCZENIA
tagi: zazdrość, związek, Agnieszka Włodarczyk, Doda, Agnieszka Szulim, Alicja Bachleda-Curuś
| Cellulit, pryszcze i pot | |
| Kompromitacja? | |
| Ale wpadka! | |
| Były piękne, teraz straszą |