14.11.2011
ja tam już dobrych kilka lat nie widziałam u fryzjera zwykłego ręcznika :)Nie wiem gdzie chodzicie do fryzjera ale nadaje się do zamknięcia :O u mojego mają ręcznik specjalny jednorazowy :/ a grzebienie nożyczki jak i same stanowiska są dezynfekowane :O
Zawsze po przyjściu od fryzjera myję dokładnie głowę. Fryzjerzy nie myją grzebieni ( o szczotkach nie ma co mówić), nie dezynfekują nożyczek. Ręczniki krążą bez dezynfekcji cały (jeśli tylko 1) dzień. Grzybice, wszy, choroby przeróżne są przenoszone z jednej głowy na drugą. Musiałam już niestety leczyć skutki takiej niefrasobliwości fryzjerek. Teraz pozwalam tylko strzyc sobie włosy i zaraz myję głowę w domu. Sanepid powinien kontrolować, co się dzieje w zakładach fryzjerskich.
Choć czysty sprzęt fryzjerski powinien być podstawą, badania pokazują, że wiele salonów, nawet tych renomowanych nie przykłada wystarczającej uwagi do dbałości o ten drobny szczegół. Na szczotkach i grzebieniach nie poddawanych sterylizacji mogą być przenoszone jaja wesz.
Ryzyko oczywiście jest minimalne i nie powinno odstraszać od wizyt w salonach fryzjerskich, ale nie można go wykluczyć. Pozostaje więc zaufanie, że oddajemy głowę w ręce prawdziwego profesjonalisty.
POLECAMY:
Dekolty czterdziestolatek wyglądają świetnie!
Piękne i jędrne piersi nie potrzebują stanika!
tagi: Fryzjer, włosy, pedicure, manicure, depilacja
| Cellulit, pryszcze i pot | |
| Kompromitacja? | |
| Ale wpadka! | |
| Były piękne, teraz straszą |