Powinnam mu wybaczyć?

kropka / 30.01.2012
 AAA
To historia jedna z wielu. Pewnie takich czytacie tysiące. Mój mąż po 15 latach małżeństwa zakochał się. Niestety nie we mnie. W koleżance z pracy. Najpierw długo się męczył z tym zakochaniem, nikomu o tym nie powiedział. To był koszmar.
Chciał się wyprowadzić. Nie wiedziałam czemu. Nie było nawet żadnej kłótni. Powiedział tylko, że mnie już nie kocha. Ale wytrzymałam. Koszmar zaczął się dopiero później. Pewnego dnia, pijany, nabrał odwagi i mi o tym powiedział. Przyznał, że się zakochał, choć ona o tym nie wie. Widać było, że mu spadł kamień z serca. Chciał, żebyśmy spróbowali powalczyć o to uczucie. I wtedy zaczął się mój koszmar, ponieważ przerzucił ten problem na mnie.

Teraz to ja się z tym męczę. Powiedział, że chce być ze mną (choć mnie nie kocha) i dziećmi i będzie się starał. Problem w tym że jego "starał się" znacznie różni się od mojego. Stwierdził, że chce żeby to wróciło do normy naturalnie, a nie na siłę i dlatego nie będzie nic robił na siłę, nie będzie udawał. Wobec tego wydaje mi się, że mi bardziej na tym związku zależy niż jemu. (Choć nie ukrywam - oboje się staramy). Szczerych rozmów już mieliśmy tyle, że niedobrze mi się robi na samą myśl, że znowu miałabym to rozdrapywać. Zapomnieć też nie umiem. Jak z tym żyć? Wybaczyć czy walczyć? Proszę o prawdziwe rady, a nie głupie komentarze. Nie mam z kim pogadać...

Poruszyła Cię ta historia? Masz na ten temat własne zdanie lub podobne doświadczenia? Podziel się z nami swoją opinią!

Wyślij list

oceń
5
7
Podziel się

Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
j31 [2012-02-13 08:47]

My kobiety to zawsze musimy mieć pod górkę? Chętnie wymienię sie swoim zdaniem i możemy -jeśli chcesz poposać na prywatnym emailu- j31@wp.pl,czekam na wiadomośc,pozdrawiam i oczywiście uśmiechu życzę to pierwszy krok

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~50-LATEK [2012-02-06 01:05]

ZADURZENIE OSTRA FAZA TRWA DO 2 LAT.JUŻ MINĘŁO KILKA MIESIĘCY.ZRÓB SIĘ NA BÓSTWO,BAW,JEŚLI TO FAJNY FACET TO DAJ MU SZANSĘ JEŚLI ZECHCE WRÓCIĆ

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~ja [2012-02-03 10:00]

Moja droga, walcząc upokarzasz sama siebie, przechodziłam takie zakochania mojego męża i nigdy nie miałam pewności czy mnie nie zdradził, a jemu było po prostu wygodnie zostać w domu, miał cieplutko, obiadek ugotowany, koszulki wyprasowane wszystko tak jak być powinno. Tylko ja upokorzona, coraz bardziej zgorzkniała, samotna bo on bujał w swoich obłokach. Po czasie zaczął na mnie wyładowywać swoje frustracje- bić i wrzeszczeć. Obecnie nie mam prawa głosu, boję się odezwać bo zaraz wrzeszczy-no cóż sama zgodziłam się na takie życie, ostatnio zrobiłam obdukcję bo obiecałam sobie, że to ostatni raz jak mnie uderzył. Straciłam kilka lat mojego życia bo czekałam na to, że w końcu przestanie się "zauroczać" każdą koleżanką. Zrobisz jak zechcesz, ale dla mnie już szkoda czasu. Pozdrawiam życząc siły i wytrwałości.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [3]
~cb djc [2012-02-05 21:24]

Zadbaj o siebie i mysl o sobie, jesli zajmujesz sie domem i pracujesz to stalas sie kura domowa, pewnie zmeczona i zagoniona. Tamta zapewnie jest usmiechnieta i wydaje sie wolna od domowych problemow, a to facetow pociaga, daje zludzenie, ze bedzie lzej, latwiej. Idz do fryzjera, zmien cos w wygladzie,abys poczula sie pewniej. Zrob cos dla siebie ,nie dla niego. Kobieta zadowolona z siebie staje sie atrakcyjna dla innych. Nie uszczesliwiaj meza, niech sie sam soba zajmie ( gotowanie, sprzatanie,pranie) i zajmie sie dziecmi, kiedy bedziesz chciala cos zrobic dla siebie, obowiazkow pewnie ci nie brakuje. Czytaj tylko wesole ksiazki, ogladaj tylko komedie i spotykaj sie ze znajomymi. Omijaj wszystko co smutne i smiej sie nawet jesli chce ci sie plakac, zrob to dla siebie. Kobieta, ktora chce byc kochana nie moze zebrac o uczucie, ale musi zaryzykowac dajac prawo wyboru mezczyznie, 'puscic go wolno'. Jesli bedzie mu ciosac kolki na glowie, albo co chwila zapewniac o swojej milosci, aby wzbudzic w nim poczucie winy to tylko pogorszy sprawe, moze 'zaglaskac kota na smierc' i wzbudzic tylko niechec do siebie. Maz jest zakochany, zauroczony tamta kobieta, ale czy to prawdziwa milosc, niewazne? Widocznie czegos mu brakuje w waszym zwiazku.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~b cuddbe [2012-02-05 21:23]

Zadbaj o siebie i mysl o sobie, jesli zajmujesz sie domem i pracujesz to stalas sie kura domowa, pewnie zmeczona i zagoniona. Tamta zapewnie jest usmiechnieta i wydaje sie wolna od domowych problemow, a to facetow pociaga, daje zludzenie, ze bedzie lzej, latwiej. Idz do fryzjera, zmien cos w wygladzie,abys poczula sie pewniej. Zrob cos dla siebie ,nie dla niego. Kobieta zadowolona z siebie staje sie atrakcyjna dla innych. Nie uszczesliwiaj meza, niech sie sam soba zajmie ( gotowanie, sprzatanie,pranie) i zajmie sie dziecmi, kiedy bedziesz chciala cos zrobic dla siebie, obowiazkow pewnie ci nie brakuje. Czytaj tylko wesole ksiazki, ogladaj tylko komedie i spotykaj sie ze znajomymi. Omijaj wszystko co smutne i smiej sie nawet jesli chce ci sie plakac, zrob to dla siebie. Kobieta, ktora chce byc kochana nie moze zebrac o uczucie, ale musi zaryzykowac dajac prawo wyboru mezczyznie, 'puscic go wolno'. Jesli bedzie mu ciosac kolki na glowie, albo co chwila zapewniac o swojej milosci, aby wzbudzic w nim poczucie winy to tylko pogorszy sprawe, moze 'zaglaskac kota na smierc' i wzbudzic tylko niechec do siebie. Maz jest zakochany, zauroczony tamta kobieta, ale czy to prawdziwa milosc, niewazne? Widocznie czegos mu brakuje w waszym zwiazku.

odpowiedz

Ocena: +22 [24]
~olaa [2012-02-01 21:19]

Witaj. Pewnie moja opinia nie spotka się z aprobatą ale skoro zdecydowałam się zabrać głos to piszę co myślę. Czasem zdarza się miłość mimo,że jej nie szukamy. Może i tak stało się w przypadku Twojego męża. Jeśli powiedział prawdę i nie ma romansu dałabym szansę Waszemu małżeństwu. Bardzo doceniam szczerość.Wielu mężczyzn prowadzi podwójne życie ,kłamią i oszukują do końca. Twój mąż czuje się źle z miłością do tej kobiety,chce zostać z rodziną i odnaleźć szczęście w Waszym związku . Staraj się żyć jakby nic się nie stało. Nie wracaj do bolesnych rozmów ale za miesiąc lub dwa zapytaj czy uporał się z tym problemem i czy chce zostać z Tobą i dziećmi. Jeśli Wasze małżeństwo jest dobre i czułaś się w nim szczęśliwa to poczekaj jakiś czas. Czasem decyzje podjęte pod wpływem emocji nie są dobre. Każdy związek przeżywa trudne chwile ale warto dać sobie drugą szansę. Łatwiej jest rozwalić niż budować. Życzę mądrej decyzji ,cierpliwości i wiary ,że wyjdziecie z tej próby zwycięsko.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -1 [3]
~Anna [2012-02-05 08:02]

Jeżeli zdecydujesz się,że przeczekasz aż mąż się odkocha,to Twoja sprawa!!! To może trwać bardzo długo i może być wielką traumą i upokorzeniem dla Ciebie!!! Nie licz też na to,że mąż znów pokocha Ciebie-to uczucie dawno już umarło,bo gdyby żyło to nie powstałoby nowe - do tej kobiety!!!Mąż zostanie z Tobą,bo powstało między Wami bardzo duże uzależnienie psychiczne,które wywoła w Nim poczucie winy-to nie jest miłość !!! I Ty o tym wiesz,ale nie dopuszczasz tej myśli do siebie,bo zabiłaby Twoje złudzenia.Wiem o czym piszę,bo to ja byłam zakochana.Powinnam była odejść i dać mężowi szansę na drugie życie.On łudził się i czekał,a ja dawałam mu to złudzenie-na życzenie.Zmarnowałam życie sobie i Jemu !!! O miłość się nie prosi-ona jest lub jej nie ma !!!Jak tu można mówić o wybaczeniu uczucia do drugiej osoby,no jak ??? Przecież mąż nie zrobił tego celowo-ile Ty masz lat???

odpowiedz

Ocena: +11 [33]
~stanowcza [2012-02-01 17:06]

nie ma się nad czym zastanawiać .W Waszym związku już nigdy nie będzie dobrze.Mój były mąż rozbił dwa małżeństwa , biedaczek nie mógł się zdecydować z kim chce być i ja mu w tym pomogłam .Wyrzuciłam go z domu a gdy zadzwoniłam z jego tel do miłości jego życia (tak ją nazwał ) ona mi odpowiedziała że ma rodzine i małe 3 letnie dziecko .Nie koniec na tym poszłam do jej męża, który właśnie wrócił z zagranicy i opowiedziałam mu całą historię ( załatwiłam wszystko za nią )!

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +16 [18]
~JA [2012-02-01 17:43]

WYBACZ I ZOSTAW!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [3]
~K. [2012-02-04 11:56]

Ja na Twoim miejscu dawno rozeszła się z mężem gdybym dowiedziała się, że Kocha inną. Nie chciałabym tkwić w takim związku bez miłości... Jeżeli tamta kobieta by się w nim zakochała? Pewnie tego samego dnia by do niej poleciał. Ale jeżeli naprawdę go Kochasz i masz siłę walczyć, to życzę wszystkiego dobrego! Być może Wam się uda i zapomni o tamtej kobiecie.

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~L1 [2012-02-03 22:43]

Te wszystkie wypowiedzi to babskie histerie. Zachowaj spokój, przećwicz go parę razy aby wiedział kto w domu rządzi, zadbaj bardziej o siebie. Przylezie sam czołgając się i prosząc o wybaczenie głupoty. Jeżeli masz ochotę to nie wyganiaj na mróz :)

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
basiulek145 [2012-02-03 21:41]

rozumiem,że to żart :) niezwłocznie proponuję zebrać jego rupiecie,następnie zrobić tobołek,umocować go koniecznie na kiju,odprawić.zapomnieć :) sprawdzone:) polecam.

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~kobietaa [2012-02-03 20:54]

Kopnij go w dupe tak zeby polecial na ksiezyc i nigdy nie wrocil. pisze to calkiem powaznie. co za cwaniak.nie dosc ze zdradzil to jeszcze mowi ze nie kocha.nie jest wart niczego.wiem ze masz dzieci i nie jest to latwe. walczyc? to on powinien walczyc po tym co zrobil. az sie we mnie gotuje. prawdziwy facet musi kochac swoja kobiete, musi ja szanowac, wiecej musi za nia szalec. godnosc i szacunek dla samego siebie to najpiekniejsze przymioty czlowieka. powodzenia

odpowiedz

Ocena: +8 [10]
janiakagnieszka1 [2012-02-02 23:07]

witaj ja wlasnie przechodze to pieklo,moj maz poznal w pracy kolezanke spedzili razem jeden weekend,drogi...wrocil do domu normalnie ....oczywiscie do wszystkiego sie przyznal...podczas rozmowy mowil ze niechce odchodzic odemnie i dzieci...jednak wybral ja...spakowalam mu waliski i kazalam mu zniknac z mojego zycia...albo sie ogarnie i dojdzie do niego co stracil...albo to juz koniec...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
lachudra [2012-02-03 15:04]

kobitki wiecie jak rozbroic faceta.badzcie dla niego takie same jak on dla was.(doslownie lub nie)to od was zalezy.tylko przytym nie dajcie sie skrzywdzic.do roboty!!!

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
lachudra [2012-02-03 14:51]

pusc go wolno.poprostu wywal go z domu,jesli pojdzie-to nie zal ,bo i tak odejdzie.a jak bedzie chcial wrocic-to tylko i wylacznie na twoich warunkach i nie za szybko,niech sie postara.A TY W TYM CZASIE ZROB SIE NA BOSTWO I BADZ DLA NIEGO NIEDOSTEPNA(troszke),I POKAZ MU ZE JESTES SZCZESLIWA BEZ NIEGO.NAWET GDYBYS CHCIALA PLAKAC ,SMIEJ SIE.ROZSIEWAJ WOKOL SIEBIE ,SEXEAPIL,BADZ CZARUJACA DLA WSZYSTKICH.POFLIRTUJ Z INNYMI PANAMi (wolnymi) .A SWOJEGO PANA MEZA (obserwuj).A POZWOL MU WROCIC GDY TO ON BEDZIE CHCIAL TEGO ZWIAZKU.TY NIE STRACISZ NA TYM NAPEWNO.JESLI NIE MAZ TO WYBIERZ WSROD TYCH WOLNYCH.BAW SIE TAK ZEBYS TO TY NIE BYLA STRATNA.

odpowiedz

Ocena: +3 [7]
~bella647 [2012-02-01 17:33]

Jesteś w trudnej sytuacji,borykasz się z problemami męża, ale życie w świadomości że on cię nie kocha i na dodatek pod jednym dachem bywa bardzo bolesne.Czujesz się z pewnością odtrącona i zapomniana.Ale twój mąż okazał się niesamowitą świnią,kocha się w innej kobiecie ale tamta o tym nie wie.Więc sam nie wie czego sam chce mówiąc szczerze nie zyskał tamtej a może stracić ciebie i to by mu się należało chociaż na jakiś czas żeby doszedł do wniosku że z tamta kobieta nic go nie łączy.Postaw mu sprawę jasno że ty nie będziesz dzwigać jego problemów kosztem samej siebie,niech wróci na ziemie i niech się zacznie starać,niech sie poczuje winny tego co ci zrobił.a ty w najlepsze zacznij żyć, wyjdz na kawę do przyjaciółki,zabierz dzieci do kina.Po prostu daj mu poczucie bycia że jest sam,że ty dajesz rade.Myślę że to powinno podziałać.on cię kocha i dzieci też tylko że on sam teraz nie wie czego chce.ale z pewnością zechce cię juz nie długo.Pozdrawiam i życze pomyślnego rozwiązania problemu.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +11 [15]
~inna :) [2012-02-01 17:45]

Witaj ,ja tez jestem wypowiedzią Kasi,przeżyłam dokładnie to samo. Z tym ,że zrobiłam głupotę i to ja sie wyprowadziłam. Jęzeli masz taka możliwość ,to niech się wyprowadzi.Nie żałuj niczego,będzie Ci ciężko ,bo napewno go jeszcze kochasz,ale zobaczysz ,że to wszystko pryśnie jak" bańka mydlana". Dziś mój już były wydzwania,przyjeżdża a domiar złego wcale mu się nie układa w tym nowym związku. Powiem Ci dla ciekawości ,że kobieta z która jest mój były była moja przyjaciółką. Więc uzbrój się w cierpliwość i daj mu wolną rękę. Być może Ty mu wybaczysz ,ja nie jestem w stanie. Trzymaj si,nie poddawaj się. Wiem ,że to łatwo się mówi,ale nie jesteś sama. Jest nas więcęj :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~alutka58 [2012-02-02 13:41]

Upokarzające to nie wątpliwie było i jest ja radziła bym ci poszukać pomocy u psychologa [ sama korzystałam ] i polecam dobry fachowiec podpowie jak zachować się w takich trudnych sytuacjach .Możesz także wybrać się do ,,poradni dla rodzin '' chociaż tu bardziej kobiety chcą a faceci nie chętnie o problemach rozmawiają z osobą trzecią a to na tym polega że oboje musicie zgłosić sie na terapię .No i jest jeszcze jedno rozwiązanie ; ty znasz męża jak nikt ,daj mu pół roku i w trakcie tego pół roku nie wracaj do rozmów o tym tylko obserwuj sytuacje [ możesz jakieś notatki robić dla siebie ] sama nie reaguje nerwowo kontroluj siebie i czekaj po tym czasie sama znajdziesz rozwiązanie czy warto inwestować w ten związek czy wystawić faceta za drzwi !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -16 [26]
~sadownik [2012-02-01 20:40]

A ja bym ,,tej drugiej,, dała w tawarz...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

Jak żyć z alkoholikiem?

Moja historia jest smutna, zaczynała się pięknie... spotkaliśmy się nad morzem, jak dwie połówki jednego jabłka, były oświadczyny. Potem mi powiedział, że pił, ale ma to za sobą i nigdy więcej tego błędu nie popełni... Był piękny ślub, trzy lata spokoju, a później nieudane starania o...

więcej

Mapa

Zobacz w innych serwisach