Moja wielka zawiedziona miłość

madzinkal / 02.02.2012
 AAA
Historia jak pewnie jedna z wielu... wielka miłość. Znamy się od 16. roku życia, czekaliśmy na siebie bardzo długo, ponieważ dopiero półtora roku temu zdecydowaliśmy się być razem. Pokochałam go całym sercem, był dla mnie najważniejszą osobą na świecie, nic poza nim się nie liczyło.
Na początku naszego związku widziałam, jak on się angażował, problem pojawił się dopiero wtedy, kiedy zaczęłam mówić o swoich oczekiwaniach, że chciałabym z nim zamieszkać itd. I tu coś pękło, chociaż na początku mówił, że chce, później już coraz rzadziej. Kiedy ja próbowałam zacząć rozmowę, denerwował się. Więc stwierdziłam że odpuszczę, dam czas i sam wróci do tematu, tak się jednak nie stało - przestał o tym rozmawiać w ogóle. Później chciałam tylko wiedzieć, że on chce być ze mną na poważnie i tu się przeliczyłam.

Po półtora roku związku usłyszałam, że on się wypalił, że ma dość bycia ze mną, że żyjemy w dwóch różnych światach i on nie może mi dać tego, czego ja tak bardzo chcę, bo nie potrafi. Mówił, że w ogóle nie potrafi być w poważnym związku, że lepiej będzie jak się rozstaniemy. A mi świat zawalił się w jednej chwili, bo mówił to mężczyzna, którego kocham najbardziej na świecie. Teraz mija kilka dni ustalonego "nie odzywania się", a ja nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Jak dalej żyć ze świadomością, że osoba, którą się kocha, nie czuje do mnie tego samego.

Poruszyła Cię ta historia? Masz na ten temat własne zdanie lub podobne doświadczenia? Podziel się z nami swoją opinią!

Wyślij list

oceń
36
3
Podziel się

Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +1 [1]
~pomidorka12 [2012-02-08 23:07]

Kochana, czas leczy wszystkie rany, uwierz mi, nawet jesli teraz w to nie wierzysz to na pewno spotkasz swoja druga polowke i wowczas bedzies sie smiala z tych chwil, szkoda czasu,ludzka psychika sie zmienia a zyczie pisze rozne scenariusze nawet jesli teraz w to wątpisz to na pewno spotkasz tego jedynego i nie pakuj sie w jakies bezsensowne zwiazki z byle kim epiej poczekac i wszystko na spokojnie, bedzie dobrze:)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [1]
~dddd [2012-02-03 21:15]

mojej opini nie dodali. pisalam ze miala identyczna sytuacje i zastanawiam sie czy to nie ten sam facet.. skad jest jesli mozna wiedziec?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +11 [13]
~ADA [2012-02-03 15:03]

Nie dzwoń, nie pisz, nie kontaktuj się. Wiem, że to bardzo trudne, ale kiedy miłość odchodzi, mimo bólu trzeba zachować godność. Jeśli on nadal Cię kocha, ale ma wątpliwości, twoje milczenie wzbudzi w nim tęsknotę za Tobą. Jeśli mu na Tobie nie zależy, nie będzie kontaktował się z Tobą. Bolesne, nawet bardzo... Ale zachowasz godność. Wydaje mi się, że warto poczekać i nie narzucać się. Pozdrawiam Cię i życzę, żebyś znalazła swoje szczęście

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~Isss24 [2012-02-09 11:25]

facet powiedział Ci prawde- nie potrafi zbudowac normalnego, zdrowego związku. PROSTE! NIE DOSZUKUJ SIE ZADNYCH PODTEKSTÓW, szkoda Twojego czasu i łez. nie myśl o nim, po prostu. Zajmij sie czyms sensownym, dla siebie. Stac cie na Kogos, kto bez probemu bedzie potrafil stworzyc zdrowa, fajna relacje, i to juz od samego poczatku, szczera, bez zadnych "podchodow", iluzji, wyobrazen. poczekaj na cos naprawde AUTENTYCZNEGO, SWIEZEGO, INNEGO;))). Trzymaj się,

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Nadia86 [2012-02-09 10:32]

Może to nie jest pocieszenie, ale czas nie leczy ran...tylko zabliźnia... jeśli jest to szczere i prawdziwe uczucie ZAWSZE będziesz go kochała... Ale kiedyś znów pokochasz...już nie tak samo - inaczej...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [1]
~seherezada [2012-02-07 16:27]

ja również tak jak i Ty chciałam sobie ułożyć życie myślałam że trafiłam na odpowiedniego faceta i będziemy razem szczęśliwi niestety byłam zmuszona z nim zerwać bo okazał się zwykłym kłamcą.Po tym wszystkim trudno mi było dojść do siebie,choć to ja go rzuciłam. Było mi żal tych wszystkich planów ,które razem robiliśmy.Jakoś przebolałam i próbowałam żyć dalej stosując zasadę klin klinem.Szczęście i tym razem mi jednak nie dopisało następca okazał się podłym,przewrotnym i nie wartym kopnięcia nogą typem.Tym razem nie czułam rozczarowania i żalu po rozstaniu ,lecz do dziś pozostał niesmak że miałam nieszczęście poznać takie nic.Po latach nabrałam jednak dystansu do tego co mnie spotkało.Dziś jestem już inną osobą ,nie zrobię już tych samych błędów.Mam na życie swój plan i pomysł jak zdobyć ukochanego faceta. Wierzę,że mi się uda.Tobie również chcę dać radę ,nie zawracaj sobie nim głowy.Na pewno w Twoim otoczeniu są inni,fajni faceci godni Twego zainteresowania.Wierzę że spotkasz takiego jeszcze i będziecie razem szczęśliwi,tak samo jak wierzę w to,że i ja będę szczęśliwa z tym jedynym.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~Hrabina Marica [2012-02-04 22:38]

Osiecka napisała, że po sześciu latach nic nie jest tragedią, a ona w takich sprawach miała doświadczenie.

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~bezsens [2012-02-04 20:26]

Tez trafilam na takich facetow. Nie rozumiem takiego postepowania typu podobasz mi sie, czy kocham Cie ale nie moge z Toba byc. Nie potrafie tego zrozumiec do dzisiaj. Dla mnie wniosek jest prosty to nie byla milosc z ich strony, bo nie mowi sie takich rzeczy osobie ktora sie teoretycznei kocha a praktycznie wypowiada slowa ktore ja rania, obdzieraja ze zludzen wspolnego zycia. Uslyszalam to i nie chce wiecej tego slyszec. Po latach wiem ze to byli zwykli gowniarze, szukajacy zwyklych przygod. Jak sie kogos kocha to sie chce spedzac kazda chwile z ta osoba, jestesmy w stanei poswiecic dla niej wszystko a nie stroic fochy i glupio sie tlumaczyc i wymigywac od...moze od odpowiedzialnosci ?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~Kos [2012-02-04 18:59]

Tacy ludzie, kobiety i mężczyźni, niestety bywają. ALbo chwalą samotność, albo że się nienadają do związku. I jedno i drugie ma ich rozgrzeszać za ranienie kogoś innego. Czasami nawet ostrzegają jacy są. Mam 49 lat i 2x w życiu trafiłem na takie cudo. I jedno z dwojga: albo to ludzie z ubytkiem emocjonalnym (może z wychowania), albo samookłamywacze, którzy jak ćmy dążą gdzieś tam w przyszłości ku prawdziwej SAMOTNOŚCI.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~Karolina [2012-02-04 11:46]

Bardzo współczuje. Niestety, jeżeli nie jest gotowy na poważny związek, to lepiej dać temu spokój. Nic na siłę.. Wiem, co czujesz. Jak to się mówi "czas leczy rany". Może spotkasz jeszcze na drodze kogoś kto naprawdę będzie myślał poważnie o związku. Życzę wszystkiego dobrego.

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~facet [2012-02-04 07:54]

Czyli mlośc jest jednostronna ,chwala facetowi ,że jest szczery,a nie ściemnia ,i nie wykorzystuje Ciebie ,szukając albo mając kogoś na boku,powinnaś to docenić ,olać go i szukać innego.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~Amal [2012-02-04 00:52]

Nic na siłę!. Zapamiętaj to!. Inaczej i ty i on się zamęczycie nawzajem. Wiem coś o tym i stanowczo radzę: musi chcieć. Jak nie chce, to gorzej jakby nie mógł. Resztę musisz już sama wydedukować.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~madzinkal [2012-02-03 23:10]

bardzo dziękuje za wszystkie wypowiedzi,naprawdę podnoszą lekko na duchu

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Kolega [2012-02-03 11:31]

Czekanie zbyt długo na wspólne mieszkanie może doprowadzić do takiej sytuacji. Z drugiej strony wspólne zamieszkanie może szybko rozwalić związek. Za dużo w nas egoizmu, za dużo gadania o samorealizacjach, SWOIM szczęściu itp bzdety.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [3]
~WIOLA [2012-02-03 21:31]

MAM WLASNIE IDENTYCZNA SYTUACJE, TYLKO STAZ KROTSZY, A WLASCIWIE TO SAM POCZATEKI, ALE NIE O TO CHODZI! PRZECZYTALAM KILKA WYPOWIEDZI I MUSZE STWIERDZIC , ZE AZ MILEJ NA SERCU JAK KTOS CALKIEM OBCY PRZEDSTAWI SYTUACJI I PROBUJE POCIESZYC!! NIE WIEM CZY WYTRWAM, ALE BEDE SIE STARAC!!! I TOBIE TEZ TEGO ZYCZE..... AHAA KIEDYS WIERZYLAM, ZE KTOS CUDOWNY TRZECI BYLBY CHOCIAZ NAMIASTKA, KTORA POZWOLI ZAPOMNIEC, DZIS WIEM ZE TAK NIE JEST... POZDRAWIAM I DZIEKUJE

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~SEMMY [2012-02-03 20:50]

Zerwanie nie jest czymś złym. Jest szansą na cos lepszego. I wiem co mówie, bo mnie cos takiego spotkało.Dziś za tęę zdradę mogę podziekować byłemu, bo...dała mi szczeście z kimś innym-lepszym.Najgorszym złem jest kłamstwo, bo ono blokuje przyszłosć.

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~laseczka [2012-02-03 20:10]

najlepszy lek - kolezanki dobre na wszystko - jestes wolna, to sie tym ciesz, znajdziesz kiedys fajnego faceta, masz czas :) napisz sobie na kartce wszystkie jego wady i czytaj na okragło, az w koncu przekonasz sie ze był do niczego. dasz sobie rade, napewno!! musisz!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~ktoś [2012-02-03 19:07]

Przykro mi ale coś Ci powiem mnie tez takie coś spotkało i w moim przypadku sobie odpuściłem i już prawie zapomniałem o niej i Tobie też to polecam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~madzinkal [2012-02-03 12:39]

teraz mamy po 26 lat wiec to nie było jakieś zwykłe zauroczenie, na bycie razem czekaliśmy aż oboje będziemy gotowi i coś poszło nie tak:(

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~gumbas8 [2012-02-03 16:37]

normalnie jakbym czytała o sobie co jest z tymi facetami moj po dwoch latach mi powiedzial ze jest wypalony za mlody itp..a mi tak ciezko minal miesiac a ja caly czas mysle placze a on juz lata z jakąs 19 latka i twierdzi ze to tylko kumpela ahhh żal

odpowiedz

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

Jak żyć z alkoholikiem?

Moja historia jest smutna, zaczynała się pięknie... spotkaliśmy się nad morzem, jak dwie połówki jednego jabłka, były oświadczyny. Potem mi powiedział, że pił, ale ma to za sobą i nigdy więcej tego błędu nie popełni... Był piękny ślub, trzy lata spokoju, a później nieudane starania o...

więcej

Mapa

Zobacz w innych serwisach