Jestem od niego uzależniona

jezebel / 03.02.2012
 AAA
Moja historia jest dość banalna, ale sprawił, że rozsypałam się na kawałki. Mając złamane serce, postanowiłam się jak najszybciej pozbierać i weszłam na profil randkowy w nadziei, że uda mi się zmienić swoje życie. I udało się - poznałam go po dwóch miesiącach od pierwszego zalogowania w portalu randkowym.
Na zdjęciach facet wyglądał raczej przeciętnie, ale miał w sobie coś, co mnie do niego przyciągnęło. I standardowo - rozmawiało nam się super, jeszcze tego samego dnia wymieniliśmy się numerami i postanowiliśmy się spotkać po tygodniu. Na spotkaniu facet powalił mnie swoją delikatnością, ciepłem, pociągał mnie do bólu od pierwszej sekundy. Ustaliliśmy, że damy sobie szanse, poczekamy z seksem, poczekamy na to, co nadchodzi. Byliśmy w sobie maksymalnie zadurzeni, spotykaliśmy się w weekendy.

On mieszka w innym mieście, jest o 6 lat starszy ode mnie i... choruje na depresję. Wspierałam go w terapii, znosiłam odrzucenie, brak deklaracji, niczego nie doceniał. Rozumiałam, bo wiedziałam, że to to nie on, że to choroba. W przypływach nastroju spotykaliśmy się, znów było cudownie, seks był cudowny, on był cudowny. I tak przez rok. Dość miałam tylko tego, że jednak miał ochotę wyjść sobie i balować do rana, wolał imprezki niż mnie. Przecież byłam przy nim, wypruwałam sobie żyły, z myślą o nim, dawałam prezenty, podczas gdy ja nie dostałam od niego nigdy żadnego prezentu. Dla mnie najważniejsze było to, by był zdrowy i był ze mną, żebyśmy stworzyli silny związek, wierzyłam, że się uda.

Przyszedł sylwester, ja wróciłam z Polski wcześniej (mieszkam w Anglii), by spędzić z nim ostatni dzień w roku. On wybrał swoich znajomych. A potem płacząc i upijając się oglądałam jego zdjęcia z imprez na facebooku. Coś we mnie pękło, wyjechałam na kilka dni za granicę. To tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że kocham go. Pewnego wieczora napisałam mu, że kocham go i że wcale nie skaczę z tego powodu z radości. On zignorował tę wiadomość. Tak mi źle, chciałam dać temu facetowi wszystko i nawet więcej, chciałam przywrócić mu wiarę w miłość. Kocham go, bo nigdy nikt nie dał mi tak wiele ciepła i czułości, seksu tak mistycznego... może to jednak tylko uzależnienie od wrażeń, które mi serwował? Życzę mu jak najlepiej i bardzo chcę, żeby był zdrowy i szczęśliwy.

Poruszyła Cię ta historia? Masz na ten temat własne zdanie lub podobne doświadczenia? Podziel się z nami swoją opinią!

Wyślij list

oceń
2
2
Podziel się

Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +1 [1]
~ktośka [2012-02-14 00:55]

Oj ja to rozumiem... ja byłam w facetem 4 lata niestety nie udało się... sama z nim skończyłam najpierw był super, a potem robił sie agresywny, nie tolerował mojej rodziny bo zwracali mu uwagę na agresję w stosunku do mnie. Wiem, że jest Ci ciężko, ale dasz radę... czas leczy rany, a on może po prostu chciał się dobrze zabawić... a jeszcze jedno.. jesteś pewna, że on jest chory na depresję? czy może maniakalnie udawał bo chciał, abyś sie litowała nad nim? Za bardzo się zaangażowałaś, ale to Ci przejdzie tylko następnym razem uważaj i nie angażuj się tak szybko w związki bo to Ci na dobre nie wyjdzie i będziesz coraz częściej wykorzystywana, a wiem to z własnego doświadczenia. Dasz radę!!!!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
aninka1980 [2012-02-13 20:15]

W pełni rozumie..... Nie tak łatwo pozbyć się tego uzależnienia.... Ja tkwie już tak pół roku..... umiejętnie padam do Jego stóp, a On delikatnie mówiąc zlewa mnie dokładnie....... Cóż czekam na dzień gdy to zrozumię

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~sylwcia [2012-02-11 15:03]

na internecie nie poznasz nikogo takiego,z kim mozesz spedzic reszte zycia... zwlaszcza na portalach randkowych... pojdz do znajomych... wyjdz z nimi... poimprezuj... nigdy nie wiesz kogo poznasz dzis,jutro lub nawet czekajac w kolejce po bulki ;) moze do kolezanki przyjedzie jej super fajny brat,kuzyn... nie wiesz... zycze powodzenia :) i odpusc sobie te wszystkie portale bo nie ma sensu sie w to angazowac ;) i pamietaj nie szukaj milosci na sile!!! ona pojawi sie sama w najmniej oczekiwanym momencie! uwierz mi :) jest trudno na poczatku,cierpisz ale uwierz mi jak spotkasz tego jedynego powiesz ze oplacalo sie poczekac i pocierpiec ;) on da ci wszystko co zapragniesz :))) powodzenia i trzymaj sie cieplutko :*

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~.... [2012-02-10 15:42]

hej,a nie jest to może Grzesiu K. ze Świętochłowic? On jest znany z tego że w taki sposób kobiety przez neta uwodzi,a chodzi mu tylko o pykanko mówiąc delikatnie. Kopnij w zad dziada, kimkolwiek on nie jest, a surfujac po necie w przyszłości,uważaj na rekiny na portalach randkowych. ;) tam sa najczęściej napaleńcy,psychole,albo desperaci,niestety...

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~anita [2012-02-10 15:16]

Miałam bardzo podobną sytuacje do Ciebie Kochana,z jedną różnica-to JA choruje na depresję,a jednak to mi nie przeszkodziło go Kochac,więc nie usprawiedliwiaj go tak.Sama sobie odpowiedziałas na to pytanie właściwie-myśle,że byłas uzalezniona od wrażeń,które Ci serwował...Wiem,bo miałam tak samo.Boli do dziś,ale już mniej.Teraz jestem bardziej ostrożna,ale nie trace wiary że ten jedyny sie znajdzie,choć mam już coraz mniej złudzeń...nie chce uogólniać,bo to krzywdzace,ale faceci są beznadziejni:/..Trzymaj sie i uszy do góry.I koniecznie przeczytaj książke"Kobiety,które kochają za bardzo" Uszy do góry;),będzie dobrze. Obiecuje:*

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~lucia-2 [2012-02-10 15:11]

Jakbym znała te historie z autopsji! Czy ten chłopak mieszka we Wrocławiu?

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
sami1212 [2012-02-09 16:38]

eh smutne... trzymaj się Kochana i szukaj dalej... ja też wielokrotnie dostałam po karku a później pojawił się (również przez internet) i.. planujemy ślub. więc wszystko przed Tobą, TEN jedyny doceni Twoje starania...

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
bella647 [2012-02-08 14:52]

cóż odpuść sb go bo szkoda ciebie dziewczyno.On widzi siebie i swoje potrzeby a ty jestes od nich wykonywania.Szanuj sb bo on jest typowym dupkiem moze chorym ale takie os maja wlasny rozum i wiedza co robia.Głowa do góry facetów pełny swiat:)

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~łuk [2012-02-06 19:04]

Ja jestem ciepły i czuły i mam jeszcze pare cech wartościowych i jakoś żadna tego nie potrafiła docenić, więc nie wiem sam już o co chodzi...

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +9 [9]
~123 [2012-02-06 23:40]

Bardzo mi cię żal, ale lepiej dla ciebie byś o nim zapomniała, on tobą manipulował i choroba nic tu do tego nie ma, ewidentny brak chęci z jego strony ty dajesz wszystko on nic, miałam podobną sytuację i cieszę się że w porę opuściłam ten tonący statek niby związek, spytaj się sama czy byłaś a raczej czy jesteś szczęśliwa w tej sytuacji jakiej się teraz znajdujesz i czy o to ci w życiu chodzi, czy dla ciebie związek to starania z twojej tylko strony czy też liczą się dla ciebie twoje potrzeby ciepła, bliskości, poczucia bezpieczeństwa i czy twój związek z tym facetem ci to daje bo jeśli nie, to proszę nie krzywdź się sama i zakończ ten związek

odpowiedz

Ocena: +2 [10]
~hehe [2012-02-06 21:51]

Nowy motyw na podryw i rżniecie. Depresja. Koleś jest gramotny. Dobrze wie że wiekszość kobiet ma genetyczną potrzebe opieki nad kimkolwiek czy czymkolwiek. Zgrabnie to wykorzystuje i no cóż bystry jest. Głupich bab na pęczki a i jest duze matematyczne prawdopodobieństwo że spokojnie taka trafi. Nie znałem tej metody. Pora zastosować i popukać jakąś naiwną.

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~ola [2012-02-06 21:21]

Znam to z autopsji. Tylko, że ja "wytrzymałam" zaledwie trzy miesiące, przy czym ostanie 3 -4 tygodnie były tą fazą "depresyjną", w której się zamykał i nie reagował na nic i na nikogo. Wcześniej widocznie dobrze to maskował, bo się nie zorientowałam, że coś jest z nim nie tak. Zachowywał się "normalnie", snuł wspólne plany weekendowe itp. Może to i choroba, ale ja nie potrafiłam znieść ciągłych wahań nastrojów i każdy jego brak reakcji tłumaczony "ciężkimi przeżyciami, doświadczeniami itd." To już chyba stało się nawet utartą wymówką. Nie potrafiłabym żyć z taką osobą, wszystko tłumaczone w taki sposób, że nawet ja zaczynałam czuć się winną, że go nie rozumiem... Obłęd. Wiem, że to ciężkie, ale trzeba iść dalej, bo z nim niczego nie osiągniesz. Stracisz czas i wypalisz się emocjonalnie. Nie wierzę też w leczenie, terapie, bo tego trzeba chcieć, a jak się nie chce to nikt i nic nie pomoże. Życzę powodzenia! ps. nie generalizowałabym, że to efekt z profilu randkowego, mi się taki trafił w tzw. realu, więc nie ma reguły...

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~[pppp99 [2012-02-06 20:36]

zgadzam sie z poniższymi wypowiedziami, np z tym ze gdy byl wzgledem ciebie oziębły, to ty jeszcze nad nim skakałaś..wyglada na to ze facet pobawil sie toba, zaznał wspanialego seksu ( bo pewnie mu tego brakowało) i dał sobie na luz.. hmm skad ja to znam??:/. ja zawsze sobie mowilam ze faceci z portali randkowych nie szukają nic wiecej tylko zabawy, i po raz kolejny utwierdzilam sie w tym przekonaniu.. a my naiwne kobiety dajemy sie nabrac na ich czułe słówka, itd.. szkoda gadać.. zycze powodzenia zapomnij o nim!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~neti [2012-02-06 15:35]

Twoim błędem było to że gdy on Cie olewał, ignorował i był wobec Ciebie oziębły to skakałaś wokół niego i starałaś się go zagłaskać. Przeczytaj książkę "dlaczego mężczyźni kochają zołzy", może oklepana rada ale zdecydowanie by Ci się przydała.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~kobieta [2012-02-06 14:33]

Jak faceci mogą być tak nieczuli na miłość, którą dostają, nie widzą jak kobiety dają im jeszcze jedną szansę i jeszcze jedną a oni jak ten głaz. Wiej dziewczyno od niego bo będzie ranił Cię zawsze. Ja mam męża, który jest taki lodowaty przez całe życie, jest sztywny, brak serdecznych rozmów, już się nie zmieni. Nawet chyba nie zdaje sobie sprawy jaki jest służbisty. Nic nie jest w stanie zakryć tego, ani dobra wola żony, ani dzieci. Ty masz wyjście więc świadomie wiej od niego .

odpowiedz

Ocena: +12 [14]
karalajna^ [2012-02-06 13:17]

No właśnie, dał Ci tylko chwilę i prawdopodobnie jako tzw przydupas byłby dobrym zadowalaczem. Zamiast użalać się nad sobą bo go kochasz i tęsknisz powinnaś zadać sobie pytanie- czy taka kobieta jak Ty zasługuje na zmarnowanie sobie życia przy kimś kto ma problem i tak naprawdę sam nie robi nic aby jego sytuacja się zmieniła?? Czy aż tak bardzo chcesz być Matką Miłosierdzia i dostawać od życia po tyłku?? Kobieto zabieraj się od tego gościa jak najdalej, a jeśli nadal chcesz go ratować to znaczy że to Ty masz większy problem ze sobą niż on... Trzymaj się i nie trać czasu....

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~Karola [2012-02-06 12:05]

Skoro facet Cię ignoruje, to niestety musisz dać temu spokój. Zrobiłaś dla niego naprawdę wiele. Szkoda tylko, że On tego nie docenił. Zacznij żyć od nowa, nie myśl o przeszłości. Życie toczy się dalej. Na pewno jeszcze spotkasz faceta, który na Ciebie zasługuje. Nie da się od tak zapomnieć, ale z czasem zrozumiesz, że to dobre rozwiązanie. Specjalnie dla niego przyjeżdżasz zza granicy, a On Cie tak po prostu olewa... Jeszcze poznać kogoś godnego uwagi. Życzę Ci wszystkiego dobrego w życiu, w którym zaczniesz wszystko od nowa :-) Pozdrawiam.

odpowiedz

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

Jak żyć z alkoholikiem?

Moja historia jest smutna, zaczynała się pięknie... spotkaliśmy się nad morzem, jak dwie połówki jednego jabłka, były oświadczyny. Potem mi powiedział, że pił, ale ma to za sobą i nigdy więcej tego błędu nie popełni... Był piękny ślub, trzy lata spokoju, a później nieudane starania o...

więcej

Mapa

Zobacz w innych serwisach