On mnie wykorzystuje

ulka90 / 07.02.2012
 AAA
Jestem z moim chłopakiem 1,5 roku, od początku układało nam się świetnie... Jestem z nim szczęśliwa, on ze mną też, oboje się kochamy, przypominamy sobie o tym często. Kocham, ale jednocześnie mam dość.
Początki związku, wiadomo, że są wspaniałe... chłopak się stara, mi to się ot bardzo podobało, ale jakiś czas temu te starania wygasły, nigdzie nie wychodzimy, ciągle siedzimy w domu... Przyjeżdża coraz rzadziej, a jak chcę gdzieś wyjść, on wiecznie mówi, że nie ma czasu. W naszą pierwszą rocznie obiecał mi pierścionek, jednak do dzisiaj się go nie doczekałam, zapomniał...

Przestał się starać, nasz związek teraz wygląda tak, że on przyjeżdża do mnie po pracy, czyli wieczorem, zawsze lądujemy w łóżku, jest wspaniały seks, ale nic poza tym. Idziemy spać, a rano on znowu jedzie do pracy i tak w kółko, ostatnio się czuję wykorzystywana tylko do jednego... Nie wiem dlaczego tak czuję... przytłacza mnie to. Jak mówię mu, że nasz związek powoli się wypala, bo nic z nim nie robimy, to on ma jedną odpowiedź: "nie marudź".

Sama już nie wiem, traktuje mnie jak pannę do spędzenia "miłego" czasu u mnie w domu, po czym jedzie do siebie i tak jest ciągle. Źle mi z tym, nie mam komu się wygadać, przez takie zachowanie ja coraz mniej do niego czuję. Już zauważyłam, że coraz częściej mnie zaczyna denerwować samym zachowaniem, które wcześniej mi wcale nie przeszkadzało. Coraz mniej też do niego piszę, dzwonię, raz w ciągu dnia mu coś napiszę lub zadzwonię, bo nie czuję takiej potrzeby, aby pisać do niego częściej. Wcześniej pisaliśmy ze sobą bardzo często w ciągu dnia potrafiliśmy przegadać przez telefon 3-4 godz. A teraz? Zadzwoni, pogadamy chwilę i na tym koniec. Jak tak dalej będzie nasz związek rozpadnie się, bo ja nie chcę tak żyć. Chcę, aby było jak wcześniej, ale widocznie się nie da... Dodam, że jesteśmy dorośli - ja mam 22, on 23 lata. Dziewczyny, wy tez tak macie, że wasz związek nie ma sensu? Kochacie, a jednocześnie macie dość? Może ze mną jest coś nie tak... Proszę o jakieś rady, wszystko uważnie przeczytam i rozważę.
Poruszyła Cię ta historia? Masz na ten temat własne zdanie lub podobne doświadczenia? Podziel się z nami swoją opinią!

Wyślij list

oceń
26
12
Podziel się

Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +3 [11]
~44 [2012-02-10 13:58]

Musicie sobie porozmawiać, co dalej. Albo ślub, albo tylko pieprzenie się. Seks jak jest udany, można kontunuować ale co dalej? Spróbuj go unikać jakiś czas. Jak ma cię tam gdzie słońce nie dochodzi, to nie wróci, marudź, że cię głowa boli, że nie masz nastroju, że masz ochotę gdzieś potańczyć, masz ochotę do kawiarni, do multikina, jakiś weekend w fajnym miejscu, ktrótki urlop taki 5-6 dni z rżnięciem i wycieczkami, atrakcjami typu spa. Jak ten facet umie tylko rżnąć i pracować to masz jak w banku, że kiedyś praca będzie dla niego ważniejsza. Pomyśl, czy na tyle go kochasz aby mu dać szansę. Życie jest krótkie, łądna i młoda będziesz jeszcze przez jakieś 15-20 lat potem będziesz się sypać.... proza życia, nie czekaj

odpowiedz

pokaż 14 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~vbvvv [2012-02-24 18:54]

idz na piwooo;DD

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~ddddd [2012-02-23 21:02]

polecam banana

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Waldi [2012-02-17 09:39]

A ja z moją tak postępuję. Wpadłem w związek z całą siłą uczucia i nadziei. Okazało się po jakimś czasie, że ona sama nie wie czego chce. Za pierwszym razem bolało jak diabli, za drugim mniej, za trzecim przestało. Wiem, że nie ma nikogo, a moja miłość do niej stanęła za parawanem. I z całą premedytacją spotykam się z nią, kiedy ona zechce. 1-3 razy w miesiącu. Doprowadzam do seksu, do miłego spędzania czasu. Czasami gdzieś wyjdziemy. I jak ją opuszczam, to zajmuję się sobą, a o niej nie myślę. "Kocham ją", ale jej postępowanie spowodowało taką a nie inną zmianę we mnie. Może, jak się zdecyduje, to będziemy razem. Chyba, że znajdę kogoś innego i wtedy wierzcie mi, że bez żalu pożegnam tę dziwną kobietę.

odpowiedz

Ocena: +15 [19]
~evian [2012-02-10 11:36]

Trwałość związku to problem trudny i złożony. Myślę o związkach pomiędzy kobietą i mężczyzną. Pierwszym i chyba najważniejszym błędem popełnianym przez oboje lub przez jednego z partnerów jest przeświadczenie o tym, że jak się zdobyło partnera to już sprawa jest załatwiona i już więcej nie potrzeba się starać, można sobie pozwolić na nadmierny wzrost swojego egoizmu, a egoizm należy bardzo kontrolować. Nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla braku uczucia między partnerami nadmiar pracy, czy brak czasu. Lubimy się usprawiedliwiać, zwłaszcza to, że nie potrafimy wykrzesać choćby odrobiny uczucia, a pewne jest, że seks bez uczucia oznacza prędzej czy później likwidację takiego związku. W prawdziwym związku seks jest ważny, ale nie NAJWAŻNIEJSZY!!! Innym ważnym problemem jest brak komunikacji oraz nieco inne wzajemne oczekiwania od siebie. Kobieta bardzo oczekuje od partnera werbalnego deklarowania miłości. Wg niej mężczyzna powinien rano w południe i także wieczorem powiedzieć jej, że ją kocha. Mężczyzna natomiast myśli sobie, że jak powiedział jej przed ślubem, że ją kocha, to powinna o tym pamiętać. Po co będzie się powtarzał. Nie można powiedzieć aby partner nie okazywał miłości. Okazuję ją, ale czynami, materialnie...i oczekuje za to uznania, docenienia... Tak to niewiedza o sobie, niewiedza o wzajemnych oczekiwaniach, o tym jak się komunikować, jak uczucie pielęgnować prowadzi do degradacji związków wydawałoby się najbardziej udanych. Wszystko sprowadza się do tego: CIĄGLE TRZEBA SIĘ UCZYĆ!!!

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~autorka listu. [2012-02-16 22:05]

Czytam wasze komentarze, i własnym oczom nie wierze.. miałam problem opisałam go aby ktoś mi napisał co mam z tym zrobić co o tym myśleć, bo nie mam sie komu wygadać, a tu widze same zawistne ludzie są, jednak polacy to chami, bez dwóch zdań.. Za te niektóre dobre rady dziękuje wam, raczej sie nie przydały bo problem sie sam rozwiązał, i dla ciekawskich niemiał i nie ma drugiej, nie bylam jego zabawką, ani luką w obowiązkach którą trzeba jakoś wykorzystać, pierścionek obiecany dostałam wszystko układa sie bardzo dobrze, coraz częsciej wychodzimy z domu ostatnio zabrał mnie na kolacje i łyżwy.. Niektorzy pisali tez ze jestem na pewno "brzydka jak noc" hmm.. mam urodą jaką mam i jestem z niej b.zadowolona nie narzekam ;) a jak by ktoś nadal mial watpliwości to zapraszam na moj email: asiaaa2801@o2.pl .pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje za tyle komentarzy, nawet tych żałosnych ;)))

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
alfiee [2012-02-15 15:16]

"Friend with Benefit", czyli "przyjaciel z bonusem" slyszalas o tym? Nie pasuje Ci ten uklad to z niego wystap jak z szeregu...w koncu ;) Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~moni.137 [2012-02-15 11:34]

u mnie tak wyglądało życie po ślubie,okazuje się że zauważyłam to wszystko dopiero po 15 latach po zdradzie mojego męża(ale tu doszła jeszcze psychiczna choroba męża) obowiązki nad dziećmi przeszły na mnie i wszystko przesłoniło mi oczy,też czuję sie współ winna bo zakradła sie rutyna a to coś okropnego.Teraz wybaczyłam zdradę mężowi,chodzimy na terapie małżeńską,uczymy sie siebie od początku bo oboje chcemy być nadal razem.Trudno doradzać ,samemu trzeba wejrzeć w siebie,może chwilowe rozstanie pomoże zadecydować-lepiej teraz niż po ślubie.Do tego bawcie się wolnością jesteście bardzo młodzi a facet dwudziestoparoletni to myli o zabawie a nie odpowiedzialności. Zycie przed wami,myśle że czeka was poważna rozmowa i to nie jedna a pózniej decyzja. czy to jest miłośc czy przyzwyczajenie? siły życzę,związek to trudna praca a o miłosc trzeba dbać jak o najdelikatniejszą roślinkę. Walcz o uczucia i nie pozwalaj się wykorzystywać

odpowiedz

Ocena: 0 [8]
~Marcin [2012-02-10 15:54]

Sorry facet się już Tobą znudził!!! Zresztą rówieśnik to wiadomo że dziewczyne w podobny wieku się ma w wiadomym celu. A jakąś porządniejszą mładszą na boku. Kwestia czasu gdy on Ci powie czesc. A nawet jak Ty mu to i tak on wyjdzie na tym lepiej. Dziewczyny gdzie wy macie glowy. Myslicie ze jak bedziecie sie ze swoimi chlopakami kochac itp. to oni beda wam wierni beda przynosic kwiatki i sie starc. Sorry cos pieknego jest jak sie o cos walczy i dlugo to zdobywa!!! Tak jak Ci zwyciezcy w lotto np. oni wygrali i zaraz wszystko przejadli. A bogaci jak byli bogaci tak sa nadal i maja coraz wiecej. Zwiazek jest jak inwestycja niestety kazdy z was traci swoj ceny czas!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +11 [13]
~edek [2012-02-10 13:25]

jak nie chce gadac to pewnie ma kogoś na mieście a ty to tylko dodatek

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [8]
~alina [2012-02-10 10:41]

nie daj mu wiesz czego bedziesz wiedziała czy tylko po to przychodzi czy do ciebie , ja osobiście myślę ze jesteś jego manekinem sexualnym i tyle potrzebuje cię aby rozładowac napięcie sexualne nic poza tym :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [16]
~disco pl [2012-02-10 10:43]

poprostu on jest taki typowy burak z malymi wąskami a ty masz problem ze lubisz buraka wiejskiego egoiste i to jest 'prawdziawa milosc" co do wieku to 22- 23 lat jest bardzo powazny wiek

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +7 [11]
~realistka [2012-02-10 10:20]

Po co twój partner ma chodzić do agencji i jeszcze płacić, jeśli ma to za darmo? Czy trudno ci coś takiego pojąć? - przecież to proste jak budowa cepa:)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~ZNAWCA [2012-02-14 23:43]

Czy Ty mieszkasz,za granica Polski~~~? Dlaczego nie masz o tym z kim pogadac?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~xyz [2012-02-14 22:55]

piszesz ze chcesz wyjsc a on nie chce?? wyjdz ze swomi znajomymi bez niego ... a co do reszty to mala przerwa w seksie dobrze wam zrobi.. sprobujcie spedzic wspolnie czas w jakis inny sposob- chce zostac w domu? ok-moze jakis film albo kolacja w domu? zobaczysz jak zareaguje na taki sposob spedzania czasu z Toba.. jak nie bedzie mial nic przeciwko bedziesz wiedziala ze nie tylko i wylacznie o seks mu chodzi a jesli bedzie zbyt natarczywie nalegal to bedziesz wiedzaiala co to moze oznaczac.. zycze powodzenia i trzymaj sie cieplo

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Pat [2012-02-14 04:53]

Ja jestem kompletnie załamany większością wypowiedzi , wynika z nich że sex jest nagrodą dla mężczyzny i że powinien się o nią starać tak jak pies o kość skomląc i aportować przynosząc w pysku pierścionki i prezenty , przeczytałem ze jakiś chłopak godzinę tuli się i prosi o sex no więc "wreszcie mu go dałam" co to jest Caritas , pomoc dla ubogich. Sex to podstawa związku dla większości facetów , jeśli partner z którym się kochasz potrafi dać przyjemność a nie jest 5 "minutowcem" to sex 2 razy dziennie 6 czy 7 razy w tygodniu jest czymś normalnym a jeśli do tego wyczówalna jest miłość a szczególnie uczucia okazywane bezinteresownie to jest rewelka. Przestańcie sex uważać jako nagroda dla faceta za to czy tamto , jeśli sama nie masz ochoty na sex to zmień osobę z którą się kochasz , swojego partnera należy pożądać a nie iść z nim spać z łaski. I zapomnijcie o stereotypach ze jak 6 miesięcy poczeka na sex to mnie nie zostawi i będzie szanował , BZDURA , jak jest nie zainteresowany i tylko chce zaspokoić chuć to i tak sobie pójdzie. Jeśli facet się nie stara ani w łóżku ani w życiu codziennym i wiecznie marudzi i nie ma to związku z brakiem sexu , najlepszy sposób to zmiana modelu z Golfa na Porsche . pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~ktośka [2012-02-14 00:46]

niestety zgadzam się z innymi.. Ja też jestem młoda niestety tak dziewczyny same wskakują do łóżka chlopakom... to normalne, że jeśli będziesz "jego" on Cię będzie olewał bo tak samo jak Ty on jest młody( pamiętaj, że chłopaki umysłowo są młodsi od nas pomimo wieku) on nie traktuje tego związku poważnie. Nie jestem staroświecka, ale facet nie musi Cię mieć po paru miesiącach. Zawsze prezent, którego nie możesz otworzyć jest ciekawszy niż po otwarciu ;) Jeżeli już coraz mniej do niego czujesz to może to tylko zauroczenie pomylone z miłością... Zastanów się kochana jesteś młoda i znajdziesz dla siebie odpowiedniego chłopaka... to nie są te czasy, że w wieku 25 lat jesteś starą panną ;)

odpowiedz

Ocena: +12 [22]
~malina [2012-02-10 16:59]

spotykasz się z facetem ,który cię wykorzystuje,to kompletne zero

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +12 [12]
~prof [2012-02-10 23:54]

Problem w tym że dzisiaj dziewczyny i chłopaki (nie kobiety i mążczyzni) idą szybko do łóżka , 20 lat temu przynajmniej rok się chodziło ze sobą poznając się i rodzinę dopiero potem ewentualnie dochodziło do zbliżenie. Przeskakujecie najpiękniejszy okres życia : zakochanie (nie zauroczenie) i miłośc do partnera a potem się dziwicie że nie wychodzi bo jak ma skoro on ciebie nigdy nie pokochał uczuciem tylko chuciom.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~dobra rada [2012-02-13 11:19]

pogadaj z nim szczerze moze jeszcze nie wszystko stracone, moze to jest tak ze on cięzko pracuje i poprostu chwilami tak ma ze odechciewa mu sie wszystkiego.. nie skreslaj go odrazu tylko dlatego ze zapomnial ci kupic obiecanego pierscionka czy tez nie gadacie ze soba tak dlugo jak wczesniej. jesli ci na nim zalezy i go kochasz walcz o ten związek, tylko najpierw musisz sie upewnić ze on ciebie tez kocha. bo w przeciwnym razie walczyc o to nie ma sensu.tu ktos dobrze napisał, zrob mu taka malą przerwe od seksu, zobaczymy jak zareaguje, no a po tej rekacji juz chyba sama bedziesz wiedziała czego on tak naprawde chce i czy mu zalezy na tobie czy na seksie z tobą.. powodzenia 3mam kciuki. a ludzie wy jestescie odrażający, dziewczyna potrzebuje rad, a nie wygłupów i śmechu z tej calej sytuacji, ja dobrze ją rozumiem bo kiedys tez miałam taki przypadek, ale na szczęście chlopak sie poprawil w swoim zachowaniu, jestesmy ze soba 4 lata i nie wyobrazam sobie kogos innego przy moim boku. pozdrawiam!:**

odpowiedz

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

Jak żyć z alkoholikiem?

Moja historia jest smutna, zaczynała się pięknie... spotkaliśmy się nad morzem, jak dwie połówki jednego jabłka, były oświadczyny. Potem mi powiedział, że pił, ale ma to za sobą i nigdy więcej tego błędu nie popełni... Był piękny ślub, trzy lata spokoju, a później nieudane starania o...

więcej

Mapa

Zobacz w innych serwisach