Poniża mnie i traktuje jak przedmiot

Jula / 09.02.2012
 AAA
Jestem z mężem od czterech lat, ogółem od siedmiu lat razem. Na początku było idealnie - zakochani w sobie. Z czasem się to zmieniło. W nasz związek zaczęła ingerować jego nienormalna rodzinka, byłam w ich oczach nikim - zwykłą, młodą idiotką, którą można było manipulować.
Z czasem zrozumiałam, co się dzieje,miałam dość, ale mąż mnie przekonywał, że wszystko jest ok. Tak nie było, bo całe kłamstwa szły za moimi plecami. Mam tego dość, odizolowałam się od nich, ale on nie. I oni dalej nim manipulują. Pożycza im pieniądze, potem ich nie oddają, bo mówią, że jesteśmy a bogaci, pomaga, ale jeżeli nam jest potrzebna pomoc, to nas unikają, mówią, że nie mają czasu lub pieniędzy. Ale to nie koniec mojego problemu.

Najgorsze jest to, że między nami od dłuższego czasu jest źle, kłócimy się o wszystko, w łóżku jest byle jak z jego strony. Ja znów potrzebuję namiętności i czułości, ale tego nie otrzymuję. Poniża mnie, traktuje jak przedmiot. Kocham swoje dzieci i ich nie zostawię nigdy, ale jego - sama nie wiem? On udaje niewiniątko, porządnego faceta, ale czuję, że on nim nie jest, pracuje w delegacji, więc nie wiem, co on tam może robić. Jest chorobliwie zazdrosny o mnie, ciężko mi jest nawet wyjść do kumpeli itp. Jeżeli nie odbieram telefonu lub mnie za długo nie ma, to już mi wyskakuje z tekstem: "z kochankiem się widziałaś"? - a kochanka nie mam.

Mam tego dość, nie czuję się kochana, skrywam w sobie te wszystkie problemy, nie mam się komu wypłakać, więc chcę podzielić się z wami moją historią i prosić was drogie Panie o radę. Co mam dalej robić? Przecież na siłę szczęścia nie osiągnę...
Poruszyła Cię ta historia? Masz na ten temat własne zdanie lub podobne doświadczenia? Podziel się z nami swoją opinią!

Wyślij list

oceń
5
0
Podziel się

Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~oki [2012-03-26 13:07]

mam dokladnie taka sama sytuacje tylko w taki sposib zachowuje sie moja zona. ciagla za wszystko gani, strofuje, a to nie odebralem telefonu jak on potrzebowala, a to za malo sie zajmuje dzieckiem, a to nie mam racji bo racje ma tata, rano nie ma dzien dobry tyloo czy kuz zrobilem jedzenie dla dziecka, ona wastaje o 6:30 zeby sie umalaowc na 9 do pracy, ja zaprowadzam dzieck do szkoly, robie zakupy, myje ale ciagle jest zle za malo, ona wiecej wykonuje obowiazkow, jest niemila opryskliwa jak probuje cos przedyskutowac alnbo mam inny poglad to mnie szantazuje, np na spacerze - jak nie skonczysz tematu to wracam do domu, nie ma szanaz na zaden kompromis, ona ma zasze racje i wszytko musi byc tak jak ona chce - i co radzicie panie?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [9]
~edyta [2012-02-10 23:26]

W Polsce dziewczyny mają problem do szacunku samej siebie.Do tego zaś jak partner się naprawdę zakocha i otworzy to go się depcze i po czasie zdradza lub odchodzi.A jak się zakocha dziewczyna to jest odwrotnie.Jest to pewne ograniczenie by się otworzyć jeden na drugiego.Ja mam związek gdzie mąż jest zakochany we mnie a ja w nim i jesteśmy otwarci na siebie.Nie ma tematów tabu by nie można by poruszyć i do tego szacunek jeden do drugiego.Mam też męża tak samo jak tu opisuje się i to jest wspaniałe obecność męża podczas badań u ginekologa przy sobie i porodach bo to nasze dziecko.Lecz dużo osób widzi w tym pantoflarstwo u męża lub zboczenie a po co wy ograniczeni ludzie stworzono Prawo obecności osoby bliskiej podczas badań i zabiegów nawet w akademiach medycznych bo decyduje pacjent o tej obecności a nie personel medyczny.Ograniczenie Polaków jest wielkie dlatego też związki się rozpadają.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~wiesia [2012-02-24 10:00]

najlepiej radzić komuś zostaw go, rozbij rodzinę . Uciec jest najprościej, dzisiaj młodzi odchodzą jak coś jest nie po ich myśli. Spróbuj najpierw ratować małzeństwo ze względu na dzieci, na siebie. Pobierając się musiałaś go kochać? Rozmawiaj, tłumacz, postaw sprawę jasno, nie pozwól sobą manipulować. Zajmij się sobą, dziećmi niech on zobaczy co może stracić. Może zrozumie,że jego postępowanie doprowadza do rozpadu małżeństwa. Jeżeli to nie pomoże to myślę, że wówczas rozstanie jest najlepszym wyjściem.

odpowiedz

Ocena: -14 [14]
~m [2012-02-12 20:36]

ciesz sie ze meza znalazlas

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~aniulka [2012-02-19 14:46]

Zgodzę sie z poprzedniczką abyś zaczerpneła wiedzy psychologa , na twoim miejscu odeszłabym od niego !! Wiem , że moze ci być ciężko natomiast masz rodzinę i dzieci które napewno bardzo kochasz , a dzieci napewno kiedyś zrozumią , najważniejsze jest to żebyś była ty z dziećmi szcześliwa . I nie ulegaj mu bo przyjdzie jeszcze przepraszac za wszystko uwież . pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~rom43 [2012-02-19 07:57]

Uważam , że skoro jego rodzina ma na niego zły wpływ , to powinniście się PRZEPROWADZIĆ z dala od jego rodziny.Jak piszesz,że jesteście zamożni to tym łatwiej możecie to zrobić.Klosz ,którym przykryła Twego męża jego rodzina prędzej czy później doprowadzi do Waszego rozstania.Domyślam się , że karmią go opowieściami typu " jak jesteś w delegacji to ona..."Mąż wtedy sprawdza Cię dzwoniąc do Ciebie.Wyobraźnia podsycana przez opowieści rodzinki doprowadziła Go do chorej zazdrości o Ciebie.Rodzinka tak łatwo nie wypuści Twego męża z swoich wpływów - bo jest dla nich źródłem , z którego mogą czerpać bez konsekwencji ( nie oddają pieniędzy ) Pokaż mężowi , że go Kochasz. Zadzwoń Ty do niego, gdy będzie w delegacji.Powiedz , że bardzo go Kochasz , że tęsknisz Ty i dzieci.On czeka na Twoje słowa zapewniające go o Twojej Miłości.Macie dzieci.To one najbardziej ucierpią na Waszym rozstaniu. Dlatego musisz wyrwać go z szponów zaborczej i wrednej rodzinki.Życzę powodzenia.

odpowiedz

Ocena: -1 [3]
~Studentka PSYCHOLOGI [2012-02-14 23:22]

MOJA RADA -POSZUKAJ POMOCY PSYCHOLOGA- Podejrzewam,ze rowniez naduzywa alkoholu?Mam racje,to jest efekt domino. Tacy wlasnie agrsorzy ,maja uzywki typu alkohol jak odskocznie! Wniskuje rowniez,ze jest agresywny,zaborczy,zazdosny i zawistny. Udaj sie po porade do Poradni malzenskiej,popros o terapie malzenska. Ni bedzie chcial-KONIECZNIE WEZ ROZWOD! Powodzenia w zwalczaniu PRZEMOCY W RODZINIE. Pozdrawiam

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [3]
~Lamana [2012-02-16 12:24]

Przeczytaj książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy", światowy bestseller. Tam na pewno uzyskasz odpowiedź na swoje pytania dot. związku z mężem.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~ktosiek [2012-02-14 00:38]

kochana jeżeli tak się czujesz wyprowadź się z domu przecież masz też rodzinę pomogą Ci. A on jak będzie mu zależało będzie Cię błagał, abyś wróciła... Jak mu będzie zależało to zgodzi się na pewne warunki. A co do kochanków nie chcę Cię martwić, ale każdy sądzi po sobie... kiedyś z powodu jego chorobliwej zazdrości może dojść do tragedii z zazdrością będzie bardzo trudno sobie poradzić. Musisz mu pokazać, że to Ty jesteś jego żoną i to Ty powinnaś być najważniejsza... Życzę Ci abyś była szczęśliwa... może nie u jego boku jest Ci pisane szczęście... Przecież założyliście rodzinę powinien to docenić. Przemyśl sobie to wszystko jeżeli nie jesteś szczęśliwa to nie ma sensu tego ciągnąć. Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: -17 [21]
emanuela.b6 [2012-02-12 16:06]

Masz rodzinę swoją własną zakasuj rękawy i do roboty ,przestań wymyślać a zamiast koleżanek zapisz się na jakiś kurs i pilnuj swojego ogniska domowego bo to ty jesteś odpowiedzialna jak długo ono będzie płonąć.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~paulinii [2012-02-13 02:02]

Ciekawa opinia "lucynki", o ile jest szansa, żeby urobić męża w taki właśnie sposób, o ile jest jeszcze sens. Pomyśleć można.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~paulinii [2012-02-13 01:42]

Prawdopodobnie za mało w siebie wierzysz...To Ty mu pozwalasz na takie traktowanie, on to wyczuł już dawno! Jest jak wampir emocjonalny! Karmi się Tobą! Mimo, że go niby kochasz, to on się Tobą odżywia i obraca kota ogonem, że Ty go zdradzasz - pewnie on już to zrobił wiele razy, ale podejrzewanie Ciebie jest dla niego najlepszą przykrywką! I pewnie jeszcze ma z tego przyjemność, że to przeżywasz. To jest taki typ faceta. On powinien dawać Ci poczucie bezpieczeństwa, co jest ważne dla każdego człowieka, a tym bardziej kobiety a w zamian Ty dajesz a zero dostajesz. Pan i władca w delegacji żle i w domu żle. W takim razie kiedy nie jest żle???! Co za hipokryta z niego! Pamiętaj kobieto szanująca się JESZCZE, że TO życie jest Twoje, daj szczęście swoim dzieciakom, ale jemu nie musisz! Zostając przy nim przekażesz dzieciakom zły przykład rodziny. Rodziny toksycznej! chyba nie chciałabyś widzieć, jak będą te wzorce przenosić na swoje rodziny... Czasem lepiej samej niż wiecznie pod górkę syzyfowa praca. Ale decyzja jest Twoja. Zanim ją podejmiesz, zastanów się poważnie nad swoimi i dzieciaków priorytetami. Powodzenia i szczęścia w życiu!

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~lucynka [2012-02-13 01:41]

kobieto nie daj sie tak traktowac?co to znaczy ze cie poniza i traktuje zle?bo mu sama na to pozwalasz...jak sie sama nie sznujesz to mezczyzna nie bedzie cie szanowal..moj maz tez mial taki problem identyczny rozdawal wszystkim pieniadze byl w stanie nawet splacic dlug swojego ojca-5000zl zaciagniety na wakacje!!!my nigdy tyle na nie nie wydalismy...po prostu zacnij kontrolowac jego konta i wymagaj wiecej...jego siostra 26 lat nidgy nie przepracowala ani jednego dnia w zyciu a ciagle jej pomagal...ja to wszystko ukrocilam powedzialam niech sie wezmie ostro do roboty a tatus zacznie kontrolowac swoje wydatki i zazadalam wakacji za 5000zl...doprowadzilam do sytuacji ze kiedy potrzebowal pieniedzy zostal na lodzie nikt mu pomogl...sama pracuje i powiedzialam ze nie bede placic na nierobow...w koncu zagrozilam rozwodem bo NIE WYCHODZILAM ZA MAZ ZA JEGO CALA RODZINE TYLKO ZA NIEGO i niech poszuka sobie innej glupiej ktora zgodzi sie zyc i finansowac jego rodzine- a jezeli chce pomagac swojej rodzince to bedziemy pomagac tez mojej...MUSISZ BYC ZDECYDOWANA I KONSEKWENTNA...

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~ann [2012-02-12 23:56]

Rada jest jedna wiej!! jego zachowanie juz zakrawa na znecanie psychiczne - w PL tego nie uznaja chociaz w ten sposob mozna zaszczuc i zniszczyc kazdego tylko czekac kiedy zacznie cie lac. Poza tym wiecej szacunku do siebie czy kobieta jest tylko wartosciowa z facetem - czesto w PL zdecydowanie tak ale to absurt. Szczesliwe dzieci to szczesliwa matka nawet jak jest sama i ma swoja gromadke. Czasami dla nas samych dobrze lamac sterotypy i zrobic cos dobrego dla nas samych nie patrzac co ludzie powiedza. Mieszkam w UK tutaj kobieta na takie zachowanie faceta ma 2 rozwiazania upomnienie i won - tyle w temacie. Jak siebie nie uszanujesz to nikt nawet twoje kochane dzieci nie beda cie szanowac dla nich tez bedziesz nikim wiec masz kilka powodow by wiac albo bedac z nim dla dobra dzieci nie bedziesz nigdy tak naprawde miala nikogo.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Żmudzin :) [2012-02-12 23:04]

To żałuj, że nie masz kochanka. Przynajmniej miałby powód tak gadać... Co za typ... Nie rozumiem jak facet może się poniżać tekstami typu "z kochankiem się widziałaś"? A jak jest chorobliwie zazdrosny to porażka. Ogólnie zazdrość to bzdura.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~fiołek225698 [2012-02-12 22:20]

Ten związek Cię unieszczęśliwia i lepiej będzie dla Ciecie i twoich dzieci jak rozstaniesz się z nim. Wiem to z własnego doświadczenia. Moja mama żyła w identyczny sposób ze swoim mężem a moim ojcem tylko dlatego żebym miała oboje rodziców. Rozwiodła się dopiero wtedy, kiedy stałam się pełnoletnia. A gdyby rozeszła się z moim ojcem wcześniej byłabym szczęśliwsza nie widząc ich kłótni, cichych dni, poniżania mojej mamy. Jeżeli on nie chce powalczyć z tobą o ten związek nie zastanawiaj się dziewczyno długo a ratuj swoje życie i swoich dzieci. Później będzie za późno

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sonia89 [2012-02-12 22:10]

moja matka tak miała z początku było dobrze ale kiedy miałam 17 lat zaczeli się kłocić mój tata nie pozwalą jej od niego odejść

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zostaw_go [2012-02-12 22:05]

Odejdź od niego.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~ktoś [2012-02-12 19:59]

Ja też żyłam w takim związku, ale odeszłam od niego. Nie chciałam by moje dziecko na to patrzyło, bo w przyszłości powielałoby te wzorce. Z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu, ze to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~ona [2012-02-12 19:41]

Identyczna moja historia...

odpowiedz

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

Jak żyć z alkoholikiem?

Moja historia jest smutna, zaczynała się pięknie... spotkaliśmy się nad morzem, jak dwie połówki jednego jabłka, były oświadczyny. Potem mi powiedział, że pił, ale ma to za sobą i nigdy więcej tego błędu nie popełni... Był piękny ślub, trzy lata spokoju, a później nieudane starania o...

więcej

Mapa

Zobacz w innych serwisach