Byłam żoną policjanta... Dramat i cierpienie

Kasia / 22.09.2010
 AAA
Gdybym mogła cofnąć czas, nigdy bym nie wyszła za policjanta. Byliśmy ze sobą 4 lata, ja poza nim nie widziałam świata, a on zdradzał mnie na każdym kroku. Jego praca i koledzy mieli na niego bardzo duży wpływ. Zmienił się nie do poznania. Przestałam być dla niego ważna, zaczął liczyć się alkohol, koledzy, inne kobiety. Z miłości wybaczałam mu wiele, ale powiedziałam dość, kiedy urodziło nam się dziecko, które wiele go nie obchodziło. Szybko okazało się, że miał kochankę już wtedy, kiedy byłam w ciąży.
Narodziny dziecka otworzyły mi oczy. Wystąpiłam o rozwód, a on odszedł do kochanki.
Jego szczęście nie trwało długo. Zaledwie miesiąc od orzeczenia rozwodu przez Sąd - zmarł tragicznie.
Do tego doprowadził go związek z tą kobietą.
Ona przyniosła mu nieszczęście.
Moje dziecko nigdy nie będzie znało swojego ojca, było bardzo malutkie, kiedy to się stało.
Do dzisiejszego dnia cierpię, ronię łzy i ciągle zadaję sobie pytanie - dlaczego nas nie kochał? Ale wiem jedno, rzadko który policjant kocha tak szczerze i jest wierny.
Wiele widziałam i słyszałam, bo obracałam się tym towarzystwie i nie mogłam sobie darować, że popełniłam błąd wychodząc za policjanta.
Długo jeszcze mogłabym pisać, ale powiem tylko, że nigdy więcej policjanta.
Ostrzegam inne kobiety pakujące się w takie małżeństwo - nie będziecie szczęśliwe, czeka Was rozczarowanie, zdrady, alkohol i sam Bóg jeden wie co jeszcze.
Apeluje do policjantów!
Kochajcie swoje żony takimi jakie są, bo te inne kobiety na boku, czasami przypadkowe, nie są warte utraty rodziny, dzieci i tego wszystkiego co razem zbudowaliście.
Nie wrzucam wszystkich policjantów do jednego worka, na pewno są też tacy, których taki opis nie dotyczy.
To są bardzo cenne skarby. Szkoda, że ja na takiego nie natrafiłam. Wiele złego przeszłam z mężem policjantem, ale jedyne dobre co nam się udało, to nasze dziecko. Ono mi daje siłę aby przetrwać skutki takiego małżeństwa.

oceń
tak 7 77.78%
nie 2 22.22%

Galerie


Opinie (89)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~młoda 2011-01-17 (17:03) 4 lata 6 miesięcy 14 dni 10 godzin i 24 minuty temu

policjant to też człowiek
mój ukochany policjant nigdy mnie nie uderzył, obraził. nie wiem czy kiedykolwiek będziemy naprawdę razem bo jego była już na szczęście żona doprowadziła do tego że boi się wiązać. i to z jej winy a nie z jego się rozstali.odebrała mu dom, dzieci i wszystko co się dało. a mimo to nigdy nie uderzył żadnej kobiety. jego praca nie wpływa w żaden sposób na to co jest między nami, poza tym że strasznie się boję jak idzie do pracy. znam wielu jego kolegów i u żadnego nie widziałam śladu agresji. moim zdaniem praca nie określa człowieka. każdy jest inny. po prostu źle trafiłaś

odpowiedz

0
1
~jedna z żon 2010-09-29 (09:32) 4 lata 10 miesięcy 2 dni 17 godzin i 55 minut temu

chyba coś z Tobą nie tak
Jako cywil w Policji pracuję 18 lat. Mam całą masę koleżanek w pracy, ale tylko ja jestem żoną policjanta. Masz chyba jakieś kompleksy. Może Twój mąż nie był dla ciebie w porządku, bo Ty nie byłaś? Jeśli mężczyzna - policjant, lekarz, górnik itp ma do kogo wracać, to niezależnie od zawodu - wraca do miłego, ciepłego domu, bo wie, że ktoś na niego czeka. Czasami ludzie się po prostu nie dogadują i ot cała filozofia. A dziewczyny - niezależnie czy cywile, czy policjantki - to normalne kobiety, a że częściej bywają żonami policjantów... No cóż, w takim towarzystwie się obracają. Wszelkie analizy na temat złych mężów poicjantów i ich najlepszych żon nalezy jednak zacząć od siebie...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

1
0
~Vica 2010-12-19 (19:24) 4 lata 7 miesięcy 12 dni 8 godzin i 3 minuty temu

rzeczywiście
Policjanci tworzą dość specyficzną grupę. W większości są to osoby trudne we współżyciu. Być może ma to związek z stresem i emocjami jakie niesie ze sobą praca w tym zawodzie. Dziwię się, że nikt nie bierze pod uwagę faktu, że ci nasi mundurowi widzą czasami więcej zła, brzydoty i brudu niż człowiek jest w stanie znieść. Nie usprawiedliwiam tu oczywiście agresji czy znęcania się nad bliskimi. To niedopuszczalne i nie podlega dyskusji. Apeluję jednak do żon, kochanek i innych kobiet związanych w jakikolwiek sposób z policjanami. Spróbujcie znaleźć sposób, żeby dotrzeć do waszego gliny, spróbujcie go zrozumieć i nie potępiać. Problemy w związku ninigdy nie są winą tylko jednej osoby. Uwierzcie mi, że można pozostawać w zdrowych relacjach z policjantem. Pozdrawiam i życzę wytrwałości.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~zdruzgotana 2011-05-09 (12:56) 4 lata 2 miesiące 22 dni 14 godzin i 31 minut temu

koszmar
Jestem z nim prawie rok, jak się poznalismy to jeszcze pracowal w policji. Od kilku miesięcy nie pracuje w policji,zrezygnował..teraz myślę że moze i dobrze się stało...nie rozumiałam jego zachowań, nie potrafiłam pojąć że człowiek moze mieć dwie twarze...aż obejrzałam program o byłych żonach policjantów...staram się zrozumieć...tylko dlaczego ja musze za to płacić...Nie jestem szczęśliwa...nie mam siły się wyrwac z tego...byłam niezależną, samodzielną kobietą, a on doprowadzil mnie na skraj wyczerpania nerwowego i finansowego...Zapowiadało się tak pięknie...ale szybko zaczął mną manipulowac...bardzo skutecznie zresztą...zastraszanie...sceny zazdrośći o wszystko...kontrolowanie na kazdym kroku...wyzwiska..obrażanie mnie, moich znajomych, moich bliskich..Jest mi wstyd że pozwoliłam się tak zeszmacić..musiałam zmienić pracę...wciagnął mnie w długi i teraz jestem od niego zalezna finansowo dopóki nie zacznę lepiej zarabiać.Coraz mniej mam siły do walki..coraz częściej myśle o skończeniu ze soba...nikomu nie mówię co się dzieje..odizolowałam się od znajomych,rodziny..jest mi wstyd prosić o pomoc bo to zawsze ja byłam tą najsliniejszą.....

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
2
~aaa 2015-02-23 (18:10) 5 miesięcy 8 dni 9 godzin i 17 minut temu

Jak kobieta nie potrafi wesprzec faceta to nie dziwcie sie, facet to nie robot, on potrzebuje rozmowy i czulosci, kobiety ktore wychodza za policjantow powinny sie liczyc ze jego praca jest ciezka, nie moge czytac tych bredni ze policjanci to tacy i owacy, wrzycacie ich wszystkicj do jednego wora, w kazdym zawodzie jest po tyle samo mniej wiecej pijakow, nieuczciwych ludzi, dziwe..k itd itp debilne jest dla mnie to jak gadacie ze policja w polsce to jest taka zla, jedzcie do usa to zobaczycie jak tam policja nie da sobie w kasze dmuchac, prawda jest taka ze policja w polsce ma za malo praw i dlatego jest nie szanowana

odpowiedz

0
1
~d.. 2015-02-17 (00:06) 5 miesięcy 15 dni 3 godziny i 21 minut temu

jestem w zwiazku 9 lat, od 2 lat moj ,, narzeczony,, służy w policjii i moje zycie zmieniło sie o 180 stopni, nigdy nie pomyślałabym ze człowiek potrafi sie tak bardzo zmienic, stac sie wrednym , hamskim , bez uczuc, wulgarnym i ze potrafi uderzyc kobiete bo np nie było po jego myśli..... współczuje wszystkim kobietom które przechodziły to co ja, sama sie dziwie ze az znosiłam to 2 lata, kobiety uciekajcie od takich facetow jak najszybciej , nie ma co sie łudzic ze on sie zmieni....

odpowiedz

3
0
~g 2014-05-26 (17:33) 1 rok 2 miesiące 5 dni 9 godzin i 54 minuty temu

ja żyłam z policjantem kilka lat rozwiedliśmy się po roku w domu egoista siłownia 5 dni w tygodniu żeby na plaży dobrze wyglądać nie raz ręke na mnie podniósł stwierdział że kopnięcie czy uderzenie w głowe to nie pobicie i nigdy nic takiego nie miało miejsca a ważył 120 kg i wzrost 190 kg , stanie na bramkach a przed wakacjami intensywna siłonia żeby na plazy dobrze wyglądać kazał robić sobie zdjęcia i wstawiał na fb w samych majtkach a ma 42 lat mieszka w hotelach policyjnych ze wspołnymi kiblami wspominając o mieszkaniu denerwował się .Uważam że nie wszyscy tacy są odwala tym którym kariera się nie układa tak jak by chcieli .

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

1
0
~Jo. 2010-10-09 (10:12) 4 lata 9 miesięcy 22 dni 17 godzin i 15 minut temu

Fakt.
To fakt. Policjanci zdradzają swoje żony i bardzo współczuje tym kobietom, które muszą przez to przechodzić. Jednak istnieją również takie jednostki owego zawodu, które są dobrymi ludźmi, kochającymi mężami i ojcami. Na szczęście. Bardzo Ci współczuję, naprawdę. Przeszłaś piekło. Dobrze, że masz przy sobie dziecko, które nie pozwala zapomnieć Ci o szczęściu, bo ono niewątpliwie nim jest.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

2
2
~czarna 2014-07-08 (15:14) 1 rok 23 dni 12 godzin i 13 minut temu

Również spotykałam się z Policjantem, to on zaczął mnie podrywać w pracy, oboje byliśmy w związkach, wiedział o tym ja też... na początku było romantycznie, smsy,nawet nocy, potajemne spotkania po 22ej, wtedy kiedy kończył pracę i miał jechać do domu do żony... cieszyłam się że woli mnie, ale później zrobiło się nudno, smsy raz na tydzień, domyśliłam się że nie jestem sama on ma więcej kochanek!!!powiedziałam dosyć nie odpisuję na jego wiadomości, mam go gdzieś tak jak on miał mnie wcale mi go nie żal, a teraz wiem że Policjant nie nadaje się do życia w rodzinie:) bo po prostu jej nie ma

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

9
10
~Asp 2010-10-09 (11:52) 4 lata 9 miesięcy 22 dni 15 godzin i 35 minut temu

A ja jestem POLICJANTEM i śmiać mi się chce jak czytam wasze komentarze.
Typowe baby - uogólniają i wszystko do jednego wora. Nie dziwcie się, że z takim kwokami czasem ktoś nie wytrzyma i pójdzie w bok. Bo to też są ludzie i mają swoją cierpliwość. Tak jak wszędzie wśród policjantów znajdziesz drani i normalnych ludzi, a te wszystkie wasze komentarze nie mają większego sensu.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi