zięć a teściowa

karslaw12 / 13.07.2010
 AAA
Mam problem z mężem i jego stosunkami z moją mama a jego teściową, tzn. jestem mężatką od 2 lat i mamy córkę Julię, mieszkaliśmy po urodzeniu dziecka u mojej mamy by pomagała mi przy dziecku, mąż i moja mama przed całym ślubem i mieszkaniem u niej bardzo dobrze się dogadywali, lecz owe stosunki bardzo się pogorszyły.
Ja tego nie zauważałam, mąż się skarżył że moja mama mu dokucza ale ja brałam jej słowa nie na poważnie i mówiłam mężowi że przesadza, dodam że mój mąż miał problemy z zaakceptowaniem na studiach, w akademiku i dlatego przerwał studia.

Wracając do tematu jak po pół roku od urodzenia córki sie przeprowadziliśmy do swojego mieszkania, to mąż powiedział że mam zakaz jeżdżenia do mamy mojej z córką Julią, po to by ją "ukarać", nie wiem jak mam go przekonać że Julia nie jest niczemu winna i że jak mojej mamy nie lubi to trudno ale nie może mojej mamie kontaktów z wnuczką utrudniać, przy tym stał się bardzo agresywny w słowach i niekiedy mnie obraża... co mam robić?

oceń
tak 0 50%
nie 0 50%

Galerie


Opinie (3)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

3
0
~tomek 2012-03-24 (17:56) 2 lata 8 miesięcy 24 dni 20 godzin i 39 minut temu

Dajcie spokój, ja za swoją teściową też nie przepadam, moja żona nie reaguje i nie widzi jak ta zołza jest zgryźliwa, ale żonie i córce kontaktów nie zabraniam, po prostu sam tam nie jeżdżę, utarł się stereotyp że to matka męża jest be hehe na ironie matka żony jest masakra a nikt o tym nie pisze. Porażka

odpowiedz

2
2
~Barbara47 2010-07-17 (12:52) 4 lata 5 miesięcy 2 dni 1 godzinę i 43 minuty temu

zieć i teściowa
Musisz załatwić to w miarę dyplomatycznie, ale nie ustępuj. To będzie pierwszy etap, potem będą inne wymagania wobec twoich rodziców.Nie możesz być kartą przetargową pomiędzy mężem a matką.Weź pod uwagę to, że ty masz tez córkę i ona też kiedyś może ulec żądaniom swojego męża, jak ty się będziesz czuła.Mąż nie ma prawa zabronić kontaktów tobie i córce.Sam jak nie chce , może nie odwiedzać teściowej.Nie daj się zastraszyć.Moja synowa też strzela fochy i nie przyjeżdża, chrzanić ją .Ale syn mnie odwiedza i dzwoni. Pozdrawiam i życzę powodzenia. I pamiętaj, matkę masz tylko jedną :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Bądź z nami na bieżąco