fot. Digital Vision
Nasze hity
Takie opinie na temat samego siebie zamykają nam też oczy na fakt, że na to, jacy jesteśmy, składają się przede wszystkim nasze zachowania w konkretnych sytuacjach życiowych. A one – często wymykają nam się spod kontroli. Nie zawsze dobrze o nas świadczą, często nie są naszymi świadomymi wyborami i decyzjami, a tylko odtwarzanymi schematami, nawykami, z których nie zdajemy sobie sprawy. Postępujemy w określony sposób i jesteśmy pewni, że to część naszego „JA”, gdy tymczasem duża część naszych reakcji sterowana jest skryptami napisanymi przez innych ludzi.
Monika wielokrotnie sygnalizowała swojemu mężowi, że nie podoba jej się, gdy zwraca się do niej podniesionym głosem, gdy na każdą jej prośbę reaguje od razu atakiem. On za każdym razem powtarzał jej, że „jest jaki jest” i już nic na to poradzić nie może. Krzysztof żądał od niej pełnej akceptacji, odwołując się do daty ślubu 7 lat temu i mówiąc, że „wiedziały gały, co brały”. W chwilach, kiedy próbowała wyjaśnić mu, że wtedy, gdy się pobierali, zupełnie inaczej zwracał się do niej, był czuły, troskliwy i pełen ciepła, irytował się bardzo i oskarżał ją, że wtedy ona też była inna, więc on nie miał powodów do złości i agresji.
Gdy wyjaśniała mu, że tak naprawdę zachowania można zmienić, jeśli człowiek tylko tego chce, że można się zmienić poprzez choćby zmianę języka, jakim się posługujemy, wpadał wręcz w szał, krzyczał, że między nimi wszystko skończone. Wmawiał jej wtedy, że go już nie kocha, że jest nielojalna, że go dręczy psychicznie itp. Monika zastanawiała się wtedy, czy w ogóle dociera do niego to, co ona ma na myśli, czy gdy ulega takim porwaniom emocjonalnym, to w ogóle jest w stanie jej słuchać.
Więcej na temat związków:
Kiedy złość niszczy związek
Zazdrość – kto jest winny?
Gdy emocje nas porwą za mocno...
Jestem okropna, ale się zmienię!















