-
2010-02-02 15:52
~iza
No właśnie, nie da sie zaprzeczyć, że jest w tym jakaś obłuda. Moje dziecko ma półtora roku, mięsa nie jada, chowa sie zdrowo, nie mam zamiaru tłumaczyć synkowi " Tak kochanie, ludzi nie wolno zabijać, ale zwierzątka tak....
Dobrze by było aby ludzie zaczęli myślec co robią. Szanować przyrodę i zwierzęta. Ale może za dużo wymagam...
odpowiedz
-
2009-10-29 13:47
~magda
Ja raczej mojego dziecka nie skazywałabym na to aby od najmlodszych lat zostało wegetarianinem.Jednak dziecko potrzebuje w czasie wzrostu duzej ilosci białka. Ja sama jestem wegetarianka,ale bez witamin dodatkowych sie nie obejdzie. Sama łykam suplement SuperOptic.Ale ten szczegolnie ma dobry wpływ na moje oczy.
odpowiedz
-
2009-10-20 14:39
~Kasia
moja córka właściwie od urodzenia stara sie nie jeść mięsa.już jako 9 m-czny maluch zaczeła
wymiotować jak podawałam jej coś z miesem,nie mówiąc o jakiejkolwiek wędlinie.
Za to zajadała sie cebulą i papryką.Lekarz pediatra stwierdził że nie ma co na siłe jej
karmić.Teraz ma 15 lat i jest normalną,zdrową nastolatką,a jada głównie przetwory
mleczne, makarony,ryż,kasze,warzywa i owoce
odpowiedz
-
2009-10-20 16:39
~wesla
U mojej córki jest podobnie ma teraz 7 lat nie je żadnych wędlin ,mięso to tylko raz na jakiś czas drób ale niestety nie rozwija się prawidłowo ma niedobór wzrostu jest poniżej 3 centyla i właśnie udajemy się do klinki na badania.Więc to co jemy ma ogromne znaczenie dla prawidłowego rozwoju,nie mówię żeby tu obżerać się mięsem wszelkiego rodzaju bo też nie jestem jego wielką fanką ale wydaje mi się,że wszystko w umiarkowanym stopniu trzeba szukać zawsze złotego środka.
odpowiedz
-
2009-10-22 18:16
~Anna
A dlaczego niedobór wzrostu u córki postrzegasz jako konsekwencję niejedzenie mięsa? Przez tyle lat odmawiania mięsa przez córkę na pewno zdołałaś dowiedzieć się, jak dostarczyć jej wszystkich składników pokarmowych w diecie wegetariańskiej, więc wiesz, że jedzenie czy niejedzenie mięsa w ogóle nie rozstrzyga o wzroście. Chyba, że nie żywisz jej prawidłowo... Ale to już całkiem inna sprawa.
odpowiedz
-
2009-10-26 12:38
~meggi
właśnie dlaczego niedobór wzrostu u córki postrzegasz jako konsekwencję niejedzenie mięsa? Jest mnóstwo niskich ludzi mięsożerców i jakoś nie obwiniają niskiego wzrostu tym, że jedzą mięso. Zastanawia mnie, że jeśli ktoś jest wegetarianinem i nie daj boże na cokolwiek zachoruje wszyscy uznają, że (no tak) to dla tego, że nie je mięsa. Otóż NIE!! wegetarianie to normalni ludzie, którzy też mają prawo raz na jakiś czas zachorować!!!! Czy wśród jedzących mięso nie ma ludzi chorych???
odpowiedz
-
2009-10-22 16:28
~Mar
Normalna, zdrowa nastolatka... Oby. Mam dwie znajome rodziny wegetarian. Rodzice też zawsze opowiadają ludziom jakie to mają zdrowe, dorodne dzieci na diecie wegetariańskiej, potem kiedy się je zobaczy - przychodzi szok...
odpowiedz
-
2009-10-23 20:58
~Kaśka
Skoro większość z Was podpisuje się rękami i nogami pod wiarą katolicką, dzieci nie będące jeszcze świadomymi chrzcicie, głośno tupiecie mlaskając z niesmakiem poznając kogoś o innej wierze/poglądach etycznych, to wytłumaczcie mi prosto Wasze niezrozumienie dla
5 PRZYKAZANIA- NIE ZABIJAJ.
P.S. Czy po kropce jest dodane "ale nie dotyczy zwierząt'?
odpowiedz
-
2009-10-26 09:38
~kazamuko
Ludzie uważają, że zwierzęta są po to aby je jeść... na wszelki wypadek nie oglądają filmów z rzeźni, bo wtedy musieliby się z tym skonfrontować, musieliby zobaczyć ogrom cierpienia i umieranie zwierząt, które w niczym nam nie zawiniły...
odpowiedz
-
2009-10-26 12:09
~niki
to prawda. Niestety ludzie są strasznie obłudni i fałszywi. Apeluję do księży zmieńcie przykazanie na nie zabijaj ludzi wtedy przynajmniej "teoretycznie" nie będziecie grzeszyć, a czy tam Bogu będzie przeszkadzało, że trochę przykazania mu pozmieniacie??? i tak się nikt do nich nie stosuje...
odpowiedz
-
2009-10-26 12:00
~migotka
ja jestem laktowegetariankom całe moje życie, czyli 23lata. Moja mama w ciąży również nie jadła mięsa. Nie mam żadnych braków witamin czy tym podobnych, mój wzrost to 176 więc chyba też do karzełków nie należę:)) Trzeba umieć się odżywiać, często to właśnie mięsożercy mają braki, bo nie zważają na to co jedzą tak jak wegetarianie. Pozdrawiam wszystkich wege;))
odpowiedz
-
2009-10-22 17:36
~monika
Z warzyw do obiadu zje czasami marchewke z groszkiem na slodko lub kalafior, nic wiecej nie chce jesc albo wypluwa jak kazemy jej z mezem chociaz sprobowac. Natomiast mieso znika blyskawicznie z talerza. Owoce na deser to tylko dwa kawalki i ma dosyc, juz wszystkich sposobow probowalam i nie moge jej przekonac do warzyw i owocow. Do picia robie jej tylko herbate z sokiem z cytryny lub lemoniade. Ma dopiero 5 lat, wzrostem i wagowo jest w normie, ale caly czas mam wrazenie, ze za malo ma tych witamin.
odpowiedz
-
2009-10-26 11:50
~Anna
Owoce należy podawać jako osobny posiłek, a nie na deser.
Jeśli uważasz, że córka ma za mało witamin, podawaj jej do picia świeżo wyciskane soki warzywno-owocowe. Skoro akceptuje cytrynę, to znaczy, że nie odrzuca kwaśnego smaku, co daje dość duże pole manewru z sokami. :-)
odpowiedz
-
2009-10-26 08:41
~ankaaaa
jestem wegetarianka od kilkunastu lat (teraz mam 22 lata), w sumie to nie pamietam czasów kiedy jadłam mięso....chyba wogole nie jadlam albo bylam bardzo mala i nie moge tego pamietac!chcialam tylko napisac ze......zaczynam powoli wprowadzac do swojej diety mieso!!dlaczego taka zmiana??od kilku lat obserwuje ujemny wpływ mojej diety na kondycje moich włosów, ponadto od kilku lat mam problemy z bólem dziąseł.....nie wiem czy to kogos przekona ale mysle ze mieso niestety jest nam potrzebne!i chociaz bardzo sie wzbraniam powoli powoli bede dokladac do mojej diety mieso!jesli tez jestescie wegetarianami prosze wpisuje ujemne skutki tej diety na wasze zdrowie.
odpowiedz
-
2009-10-26 11:23
~adam
Mięso jest potrzebne? Pisze Pani bzdury, proszę się skontaktowac z lekarzem, pewnie stosuje Pani niekompletną dietę i jakiegos ważnego elementu w pożywieniu zabrakło. To absolutnie nie brak mięsa jest tu problemem.
odpowiedz
-
2009-10-26 11:41
~Anna
Zgadzam się. jestem wege od lat i jestem w świetnej formie, łącznie z włosami. ;-)
W ogóle nie rozumiem takiego toku myślowego u kogoś, kto - jak twierdzi - od kilkunastu lat nie je mięsa: "z włosami mi się coś dzieje, to zacznę jeść mięso". To co, przez tyle poprzednich lat było dobrze włosom bez mięsa, a teraz nagle zaczęły się o mięso dopominać? :D
Trzeba zwyczajnie urozmaicić dietę, a może też odstawić na przykład farbę do włosów... ;-)
odpowiedz
-
2009-10-26 12:04
~wegetarianka
ja żadnych ujemnych skutków nie odczuwam:) wprost przeciwnie tryskam zdrowiem i energią. Proszę się zgłosić do lekarza, różne ciężkie choroby chodzą po ludziach- nie koniecznie związane tylko z odżywianiem.
odpowiedz
-
2009-10-26 11:41
~pattaa
Nie jem miesa od 10 lat. Mam 28 lat i czuje sie swietnie. Wszyscy wokol mnie choruja, a ja nie. Nie jadam miesa wiec jem duzo warzyw i owocow, soji oraz tofu. Mam duzo energii i zadnych zbednych kilogramow.
Moja rodzina tez jest bezmiesna, a Tatus ktory jada mieso sam po ciezkiej chorobie stwierdzil ze chyba rowniez dolaczy do wegetarian. Podczas choroby, zaden antybiotyk na nim nie dzialal. Doszedl on wiec do wnosku ze ilosc antybiotykow podawanych zwierzetom chodowanym na mieso napewno w jakis sposob wplynelo na fakt ze jego organizm juz tymi antybiotykami jest tak nafaszerowany ze poprostu sie uodpornil na ich dzialanie.
Pozdrawiam wszystkim "myslacych"
odpowiedz
-
2009-10-26 08:45
~ELENA
Kiedy przestałam jeśc mięso to słowo wegeterianizm nie było nawet chyba w naszym kraju znane.Pamiętam ten dzien jako 9 letnia dziewczynka jechałam pociagiem i po rozmowie pasażerów zorientowałam sie skąd sie bierze mięso od tej pory nie ruszyłam żyję jestem zdrowa,wysportowana i szczęśliwa .
odpowiedz
-
2009-10-24 09:29
~veganin
polecam autorce poczytanie co nie co o temacie o ktorym sie rozpisuje, bo "niedozywiona" to widac byla ona i stad te brednie.
odpowiedz
-
2009-10-22 18:34
~alfa
wkradł wam się błąd...witarianie jedzą nie tyle owoce i warzywa (bo to jedzą wszyscy wegetarianie ), ale jedzą je głównie na surowo. Z makrobiotyką też coś nie do końca tak. Miałam na wczasach ten rodzaj kuchni i były zupy miso, pasztety, różne jedzenie, nie same kiełki... Co do dzieci, to moja córka, około szóstego miesiąca odmówiła jedzenia mięsa. Nie zmuszaliśmy jej. Poczytaliśmy na ten temat i podpytaliśmy naszych znajomych, którzy odchowali na diecie wege swoje dzieci. Obecnie ma 8 lat, nie jest upośledzona, ani nic z tych rzeczy. Z powodu jej diety miałam sprawę w sądzie, założoną przez dyrektorkę jej byłego przedszkola... Wygrałam bez adwokata. Dziecko jest zdrowe, bystre, fizycznie sprawne. Żadna z lekarek do których chodziła, nie miała nic do diety, bo najwyraźniej ona jej służy. Urozmaicona dieta wege jest z pewnością zdrowsza niż ta oparta na nafaszerowanym chemią mięsie... Tyle mogę powiedzieć z własnego doświadczenia
odpowiedz
-
2009-10-22 18:05
~KARUSIA
Mam 14 lat i również uważam że odżywianie się korzonkami to słaby pomysł. Jestem semiwegetarianką. WYBIERAM ŻYCIE. CODZIENNIE
odpowiedz
-
2009-10-22 21:22
~:-(
a na talerzu schabowy albo kanapka z szynką. Wstręt, obrzydzenie, odruch wymiotny...a nad głową dorośli: "nie odejdziesz od stołu dopóki tego nie zjesz!". Od 11 lat nie jem i nawet nie dotykam mięsa. Smród jest dla mnie nie do zniesienia. Nie wiem jak długo mój chłopak będzie akceptował to, że nie przyrządzę mu na obiad kotleta bo zwyczajnie się brzydzę. Jeśli będę mieć dziecko - nigdy nie zmuszę go do jedzenia mięsa, jeśli nie będzie tego chciało.
odpowiedz
-
2009-10-22 19:10
~K
ja przestałam jeść mięso jak miałam około 4 lata, nie z powodu zwierząt, po prostu nie dałam rady tego jeść, nie przechodziło mi to przez gardło, teraz mam 19 lat i jestem zdrowa jak ryba, problemów ze wzrostem, rozwojem fizycznym i intelektualnym nie miałam :)
odpowiedz
-
Wierzę, moja córka nie je od urodzenia, po prostu nie przechodziło jej to przez gardło, a jak wcisnęliśmy jej mięso, to zaraz to wymiotowała... Teraz ma 8 i tez się odpukać zdrowo trzyma. Pozdrawiam znad morza
odpowiedz
-
Wierzę, moja córka nie je od urodzenia, po prostu nie przechodziło jej to przez gardło, a jak wcisnęliśmy jej mięso, to zaraz to wymiotowała... Teraz ma 8 i tez się odpukać zdrowo trzyma. Pozdrawiam znad morza
odpowiedz
-
2009-10-22 19:11
~K
ja przestałam jeść mięso jak miałam około 4 lata, nie z powodu zwierząt, po prostu nie dałam rady tego jeść, nie przechodziło mi to przez gardło, teraz mam 19 lat i jestem zdrowa jak ryba, problemów ze wzrostem, rozwojem fizycznym i intelektualnym nie miałam :)
odpowiedz