Matka i dziadkowie 12-latka oskarżeni o nadopiekuńczość

PAP / 13.10.2009
 AAA
Matka oraz dziadkowie 12-letniego chłopca stanęli przed sądem we Włoszech za nadopiekuńczość i odizolowanie go od innych dzieci oraz nałożenie licznych zakazów i ograniczeń. O procesie przed sądem w mieście Ferrara na północy kraju czytamy w dzienniku "Corriere della Sera".
Ciężkie maltretowanie i nadopiekuńczość rozumiana jako przemoc i wpływająca negatywnie na rozwój psychofizyczny - tak brzmi akt oskarżenia wobec najbliższych chłopca, którzy w poniedziałek stanęli przed sądem. To już drugi proces matki i dziadka. Za to samo zostali skazani, między innymi na podstawie sprawozdania opieki społecznej, pięć lat temu na rok i dwa miesiące pozbawienia wolności.
Wyrok ten jest obecnie w sądzie apelacyjnym. Obecnie do grona oskarżonych dołączyła także babcia chłopca, przedstawionego przez gazetę pod fikcyjnym imieniem Luca. Doniesienie o maltretowaniu dziecka złożył jego ojciec, który po separacji nie widział się ze swoim synem od 9 lat. Kontaktów zakazuje mu matka dziecka wraz ze swymi rodzicami.

Kiedy przyszedł do pierwszej klasy - twierdzi adwokat ojca - miał sprawność motoryczną trzylatka; nie umiał nawet biegać, ponieważ nigdy mu na to nie pozwalano. Do szkoły, dodaje, chłopiec przynosił drugie śniadanie już podzielone na małe kęsy. Dlatego mężczyzna pozwał do sądu matkę i dziadków. Z kolei ich adwokat, cytowany przez gazetę, zapewnia, że sytuacja chłopca poprawiła się od poprzedniego wyroku. Może już chodzić do parafii i nawet czasem spotkać się z kolegą.

oceń
0
0
Podziel się



Galerie

Opinie (5)

Ocena: 0 [0]
~Alissa [2009-10-13 15:22]

Ja też jestem nadopiekuńcza.
Nie tak chorobliwie jak ci opisani w artykule ale jednak... Moj 2 letni syn miał ogromne problemy z gryzieniem , jego rówieśnicy wcinali jabłka a on dławił sie jajecznica chlebem wszystkim. Tak bardzo bałam sie zadławienia(czesto mu się to zdarzało) że kotlety schabowe tarłam na tarce(!) i podawałam mu te papke :D Teraz ma 3 i gryzie sam. Ale do dziś mały nie je żadnych gum, twardych okrągłych cukierków itp.Wydaje mi sie że ta matka tego 12 latka musiała przejśc jakieś traumatyczne przeżycie i tak bardzo boi sie że coś mu sie stanie że ogranicza wszystkie ryzykowne zachowania dziecka. U mnie w rodzinie było śmiertelne zadławienie- byłam tego światkiem i pewnie dlatego mam ten paniczny strach do dziś....

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Aśka [2009-10-13 14:02]

nie rozumiem jak matki mogą zabronić swoim dzieciom kontaktów z ich ojcami???!!!
to jest podłe! one w ten sposób krzywdzą swoje pociechy na całe życie!

odpowiedz

Zobacz w innych serwisach

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska