Co gorsze: udawany orgazm czy związek?

Jakub Wątor / 23.10.2009
wp.pl>
 AAA
Od kiedy tylko zaczynamy życie seksualne, pojawia się kwestia dotycząca zaspokajania partnera. Zwykle problem dotyczy kobiecego orgazmu, zdarza się, że udawanego. Jednak bardzo rzadko poruszany jest inny problem „aktorski” – mianowicie udawanie przez faceta związku. Skąd te problemy i kto na tym gorzej wychodzi?
Problem udawanego orgazmu występuje przede wszystkim u kobiet. Napisano i powiedziano na ten temat już tak wiele, że chyba każdy mężczyzna drży na samą myśl o nim. W kwestii udawania istnieje jednak hipotetyczna sytuacja, w której udaje również mężczyzna. Ma to miejsce wtedy, gdy imituje on zaangażowanie w związek. Jak to działa?
Kobietom brakuje odwagi na powiedzenie, że coś w łóżku nie idzie zgodnie z planem. Oczywiście powody są różne. Na pewno jego ego zostałoby urażone. Może to z nią jest coś nie tak. Być może on by ją rzucił. Oczywiście najłatwiej byłoby delikatnie wytłumaczyć partnerowi, w czym szkopuł, ale ryzyko utraty zaufania jest zbyt duże. Jeśli związek nie jest porządnie scementowany, w takim przypadku może się nawet rozpaść.

Kobiety przyznające się do udawania orgazmu, nigdy jednak nie biorą pod uwagę tego, że ich facet może udawać związek. Tymczasem zdarzają się mężczyźni, którym wcale nie zależy, by jego partnerka dobrze czuła się w łóżku. To osobnicy, którzy grają z uczuciami na zwłokę.

1 2 3 z 3 następna
oceń
0
3
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~jaaa [2009-10-23 15:00]

Ten Jacek to skończony kretyn, egoista i materialista. Związek to przeżytek? Przestał być modny? Dla mnie jest śmieszne to ślepe podążanie za trendami świata. Człowiek zatraca siebie, swoje człowieczeństwo i chcąc za wszelką cenę się wyróżnić, starając się być modnym, staje się tak na prawdę jak miliony innych osób. Jak miłość może stać się przeżytkiem? Myślę, że tak na prawdę Jacek jest niedojrzały i kiedy zostanie sam, tylko ze swoimi pieniędzmi, pracą i samym sobą poczuje się nieszczęśliwy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~staruszek po70 [2009-11-18 14:50]

udawany orgazm czy związek
Sprawa bardzo delikatna do omawiania tylko we dwoje bez pruderi.wtedy zawsze związek jest udany .My już 50 lat jesteśmy w związku małżenskim i wcale jeszcze nie znudziliśmy się SOBIE .TYLE. Nie wierzcie w bzdury tylko sznujcie się.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Nika [2009-10-23 13:16]

takie coś
mam okazję obserwować w mieszkaniu, gdzie wynajmuję pokój. Mój współlokator w oczy swojej dziewczynie: skarbeczku, słoneczko, a za jej plecami, że jest psychiczną wariatką, ale dobrze sprząta, więc się przydaje. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że wyśmiewając się z tej dziewczyny za jej plecami, żaląc się mi oraz kumplom, że jego dziewczyna jest niezrównoważona, ma za sobą próbę samobójczą i że nie wolno jej wpuszczać do mieszkania, bo nigdy nie wiadomo co jej do głowy odbije, sam po kryjomu przeprowadził ją do mieszkania, które wynajmujemy, w tajemnicy przede mną wyciągając od właściciela klucze dla niej. Bo stwierdził, że w ten sposób zrobi mi na złość. I on nie widzi żadnego problemu, uważa, że jest w porządku, no i dalej jakby nigdy nic jej w oczy: "skarbeczku", a kumplom się żali co też nowego jego psychiczna odstawiła, a jak mi nie pasuje to mogę się w każdej chwili wyprowadzić :( dodam, że laska nie ma pojęcia co o niej za jej plecami wygaduje i najgorsze, że chyba naprawdę jest niezrównoważona, co drugi dzień histeryzuje, bez przerwy czegoś płacze, coś jej nie pasuje, strach wychodzić do pracy, bo laska potrafi wyjść z mieszkania zostawiając otwarte drzwi :( oczywiście dla obcych mają standardowy obrazek niesamowicie kochającej się pary

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~izka [2009-11-01 11:45]

nie spotkał tej jedynej
Facio se robi jaja z lasek bo jeszcze nie spotkał takiej która jego będzie olewała a wcześniej zakręci jemu w główce na maxa, oby spotkał to da mu popalić !!!!!a najlepiej jak go jeszcze trochę oskubie z tych jego pieniążków które maja dla niego największa wartość w życiu.....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ojejj [2009-10-23 14:26]

ludzie oszaleli na puncie wielkie OOOO! moje życie seksu..bylo
zawsze super!chociaz nie udawalam i nie miewalam orgazmów..dla facetów to raczej koniecznosc, ale dla mnie orgazm jest najmniej znaczący..najwazniejsze to ostry, porządne bykznko ;).. a org..do niczego nie jest mi potrzebny.. a ta zabawa w udawanie.. no proszę ! nie wiem po co komu udawanie..mi to nigdy do głowy nie przyszło.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Władysław [2009-10-25 13:53]

O czym Wy tu piszecie?
Przecież kobiecie nie da się skutecznie udać orgazmu (orgazmów po sobie następujacych), przez kilkanaście-kilkadzieści minut grać wszystkimi mięśniami i gruczołami swego organizmu. Każdy facet to pozna. No, chyba że nie chce, albo nigdy nie dał kobiecie takiego przeżycia.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Marta [2009-10-27 22:55]

faceci ZAWSZE udaja zaangazpwanie
A jak dostana to co chca (czyli seks) to zrywaja i koncza 'zwiazek'. Im chodzi tylko o lozko, a te bzdury ktore wygaduja kobietom maja na celu tylko utrzymanie na smyczy kobiety, bo my jak wiemy jestesmy naiwne i w takie bzdury jak milosc wierzymy. Wole jasniejsze zwiazki, w ktorych OD POCZATKU chodzi tylko o seks i przyjemnosc. Czarno na bialym, zadnego wciskania kitu o wspolnym zyciu, dzieciach czy szalenczej milosci i plonacym sercu..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ro [2009-10-26 05:21]

kobieta nie musi udawac
gdy w trakcie szczytowania tryska. Jak to chlopcy doswiadczycie, poczujecie wartosc swoja nie partnerki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~e.. [2009-10-26 01:23]

udawanie
nie rozumiem jak mozna udawac orgazm,tzn wiem ze mozna...ale faceci tego by nie czuli???ok.nigdy nie udaje,moze dlatego nie rozumiem tego zjawiska.:( i to jeszcze w takiej skali :(

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ewtfrew [2009-10-25 23:54]

mojej starej to nie chce sie nawet udawac orgazm tylko ziewa

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jowisz [2009-10-24 13:55]

3 lata...rozstanie
on nie odzywa sie...czy mozliwe zeby facet tak dlugo oszukiwal i zwodzil dziewczyne? bylismy narzeczenstwem...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~magduśka [2009-10-23 21:22]

Faceci oszusci
Ja bylam niby w ziwazku, facet byl zaangazowany, ale gdy i ja tez sie zaangazowalam sie zaczal odsuwac. Spotykalismy sie nadal, liczylam ze moze sie przekona, ze nie chce go w klatce zamykac. Opowiadal jaki to mial trudny zwiazek, ze nei kochal laski tylko seks byl wazny. I wiecie co pol roku temu sie dowiedzialam ze w ciagu 2 lat kiedy spotykal sie ze mna -- caly czas byl z nia. Oklamywal dwie kobiety. Jak mozna szanowac czlowieka po czyms takim? Tym bardziej ze o tej swojej tez nie mowil milo, gardzil nia. Tylko do seksu i sprzatania ja ma. Nawet nie maja o czym rozmawiac, tylko tak jest z nia bo jest, bo ona po prostu neizle udaje orgazm chyba i czuje sie przy niej dowartosciowany, bo ja nie udawalam. Nie sadze bym jeszcze kiedys mogla zaufac facetowi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ewelina [2009-10-23 18:22]

jakiego zaufania? o czym on pisze? a takie kobiety chyba sa glupie
po co byc z gosciem, ktorego sie trzeba bac zeby mu cokolwiek powiedziec i samej cierpiec zamiast czerpac przyjemnosc z seksu, no na co w takim razie est mi facet potrzebny zeby sie go bac?? podejscie - zenada

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Misiula [2009-10-23 19:27]

yes yes yes
widzialam juz takie manewrowanie faceta i to dosc smieszny widok jak oklamuje samego siebie a wraca do domciu bo na cos liczy a nie jest w stanie sie zwiazac na stale. i wtedy nic nie dostanie, nawet buziaka :-). po co oklamywac ? Jak jest sie malzenstwem to sie wspolnie pracuje nad wieloma sprawami i od tego sie ma 2 polowke. Jesli kogos nie stac na szczerosc w tym co 2 osoba zle robi w lozku to po co w ogole zawraca jej glowe ? W malzenstwie trzeba przezyc z partnerem wiele, bardzo wiele lat, 20, 30, 40.. i nie mozliwe jest zeby kazdy byl idealny dla 2 osoby i sprostal jej wymaganiom pod kazdym wzgledem. Jak sie nie bedzie szczerym i uczciwym wobec siebie i 2 osoby to poleci zdrada bo inna/y byl 'latwiejszy, lepszy itd'. Ale szczerze wspolczuje pozniej szukania u kolejnych pseudo-idealnych cech z innych obszarow zycia: do zycia, pracy, zwiazku itd... Nie ma idealow i tak szybko jak sie to pojmie tym bedziemy szczesliwsi ze ta zwykla, najblizsza osoba i nie bedziemy szukac szczescia gdzie indziej. NIe ma latwiejszych ludzi ani 'wygodniejszych w obsludze'. Jestesmy my takimi na ile potrafimy byc dla 2 osoby i sie dla niej starac i w niej znalesc wszytsko czego potrzebujemy. Czy to znajdziemy ? To zalezy tylko od nas. Prawdziwie zadowoleni z siebie, zycia potrafia z kazdym sie zwiazac i beda sie tego trzymac do konca.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~AgA [2009-10-23 18:30]

po co mi w takim razie facet jak mam orgazm udawac?
smieszne

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~katarzyna [2009-10-23 18:28]

ten gosc jacek ma racje, tez tak podchodze do zwiazkow, tylko,ze takiego
skurczybyka jak on, to na swojej drodze spotkac bym nie chciala

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Tomek [2009-10-23 12:20]

"to facet jest większą świnią" - nie ma jak obiektywne podsumowanie :-) moja dziewczyna miała romans przez rok - wolałbym juzżeby udawała orgazm, zresztą - kto wie czy tak nie było...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~pasqda [2009-10-23 13:39]

?
ale bełkot...

odpowiedz

planer ślubny