AAA
Od kiedy tylko zaczynamy życie seksualne, pojawia się kwestia dotycząca zaspokajania partnera. Zwykle problem dotyczy kobiecego orgazmu, zdarza się, że udawanego. Jednak bardzo rzadko poruszany jest inny problem „aktorski” – mianowicie udawanie przez faceta związku. Skąd te problemy i kto na tym gorzej wychodzi?
Problem udawanego orgazmu występuje przede wszystkim u kobiet. Napisano i powiedziano na ten temat już tak wiele, że chyba każdy mężczyzna drży na samą myśl o nim. W kwestii udawania istnieje jednak hipotetyczna sytuacja, w której udaje również mężczyzna. Ma to miejsce wtedy, gdy imituje on zaangażowanie w
związek. Jak to działa?
Kobietom brakuje odwagi na powiedzenie, że coś w łóżku nie idzie zgodnie z planem. Oczywiście powody są różne. Na pewno jego ego zostałoby urażone. Może to z nią jest coś nie tak. Być może on by ją rzucił. Oczywiście najłatwiej byłoby delikatnie wytłumaczyć partnerowi, w czym szkopuł, ale ryzyko utraty zaufania jest zbyt duże. Jeśli związek nie jest porządnie scementowany, w takim przypadku może się nawet rozpaść.
Kobiety przyznające się do udawania orgazmu, nigdy jednak nie biorą pod uwagę tego, że ich facet może udawać związek. Tymczasem zdarzają się mężczyźni, którym wcale nie zależy, by jego partnerka dobrze czuła się w łóżku. To osobnicy, którzy grają z uczuciami na zwłokę.