Czy można zwolnić kobietę w ciąży?

mo / 30.10.2009
wp.pl>
 AAA
Dwa tygodnie temu dostałam umowę o pracę. Zaraz potem okazało się, że jestem w ciąży. Muszę o tym powiedzieć pracodawcy. Słyszałam, że nie można zwolnić z pracy kobiety ciężarnej, czy to prawda? Czy jest jakiś określony czas, w którym powinnam poinformować o ciąży pracodawcę? Czy też mogę to zrobić wtedy, kiedy uznam za stosowne?
Kodeks pracy przewiduje w art. 177 specjalną ochronę dla pracownic w ciąży. Zgodnie z ww. przepisem pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy.
Powyższy zakaz wypowiadania odnosi się do umów o pracę, jednakże ochroną trwałości stosunku pracy nie są objęte umowy na okres próbny nieprzekraczający jednego miesiąca.

Dodatkowo, zgodnie z art. 177§3 kodeksu pracy, jeżeli zawarła Pani umowę o pracę na czas określony, na czas wykonania określonej pracy lub na okres próbny przekraczający miesiąc, a Pani umowa ulegałaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, to z mocy prawa ulega ona przedłużeniu do dnia porodu.

Stan ciąży, zgodnie z art. 185 kodeksu pracy, powinien być stwierdzony świadectwem lekarskim. Co prawda nie od istnienia takiego dokumentu zależy przewidziana ochrona, a jedynie od stanu ciąży, to jednak pracodawca musi mieć świadomość Pani stanu, aby mógł postępować zgodnie z przepisami. Gdyby nie poinformowała Pani jednak pracodawcy o fakcie ciąży, ten zaś dokonałby wypowiedzenia umowy o pracę, to przedłożenie przez Panią dokumentu stwierdzającego, że w chwili składania przez pracodawcę oświadczenia o wypowiedzeniu była Pani w ciąży, powodowałoby obowiązek cofnięcia takiego oświadczenia przez pracodawcę.

Artur Jastrzębski - prawnik, który specjalizuje się w prawie cywilnym, handlowym oraz gospodarczym.

Polub kobieta.wp.pl na Facebooku

oceń
tak 0 50%
nie 0 50%

Galerie


Opinie (14)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

1
3
~Aga 2009-11-09 (13:55) 4 lata 10 miesięcy 9 dni 13 godzin i 49 minut temu

Dlatego nie zatrudniam bab na etat
Ledwo toto dostanie umowę, już przynosi papier od lekarza i wioooo na zwolnienie. Jak się prowadzi firmę, to takie matki-polki ciężarówki potrafią załatwić przedsiębiorcę.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

0
1
~znak 2009-12-02 (22:24) 4 lata 9 miesięcy 16 dni 5 godzin i 20 minut temu

jak cię nie wywalą teraz to bankowo po urlopie
macierzyńskim, takie numery jak ciąża dzisiaj nie przechodzą, a w ogóle po cha się rozmnażasz jak nie masz pewnej pracy, co dasz żreć bachorowi

odpowiedz

0
0
~JJ 2009-12-02 (20:08) 4 lata 9 miesięcy 16 dni 7 godzin i 36 minut temu

PRZYPADEK?
2 tyg i ciąża?

odpowiedz

1
0
~ja 2009-11-09 (14:44) 4 lata 10 miesięcy 9 dni 13 godzin i 1 minutę temu

mozna zwolnic
mozna jak widac zwolnic kobietę w ciązy ;sama tego doswiadczyłam beda na tak zwanej ;umowie na zastępstwo ;zwolniono mnie w 6 miesiącu ciąży ,tak sie chroni kobiety w ciąży

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

0
0
misia 2009-11-09 (14:23) 4 lata 10 miesięcy 9 dni 13 godzin i 21 minut temu

przekichane
ale to państwo powinno wspierac kobiety ciężarne, a nie pracodawca.

odpowiedz

0
0
~PANISKO 2009-11-02 (11:44) 4 lata 10 miesięcy 16 dni 16 godzin i 1 minutę temu

Feministki są decydentami w każdym rządzie - efekt?
W naszym kraju pieniążki dostają sowieccy zdrajcy, dla matek pieniążków nie ma. W przeciwieństwie do tych zdrajców one muszą pracować. Feministki coraz bardziej godzą w jedność rodziny zmuszając matki do pracy w okresie, kiedy jest ona najbardziej potrzebna dziecku. Socjalistyczna filozofia wywodząca się z przekonania, że państwo lepiej wie od rodziców, jak i na co przeznaczyć wypracowane przez nich środki. Zgodnie z dyrektywą UE jeszcze więcej kobiet ma podejmować pracę zawodową - w Polsce w 2005r. pracowało 46.8% kobiet, średnia w UE to 56.3%, a celem jest podniesienie do 60% w 2010r. Przy takim projekcie potrzebne są żłobki, przedszkola, oferta pozalekcyjna szkół podstawowych, żywienie dzieci itd. Aby to zrealizować, najpierw zabiera się rodzicom pieniądze przy pomocy nadmiernych podatków (w okresie międzywojennym podatek wynosił 3%!), te pieniądze wrzuca do budżetowego worka, by potem rozdzielać je wg feministek i masonów planu. Wiadomo, że połowę tych środków pochłania biurokracja i koszty obsługi. Rachunek ekonomiczny to absurd jak za PRL. Miejsce w przedszkolu lub żłobku - 900-1500zł. i mają to pokryć biedne gminy. Z czego? Wprowadziwszy podatek astralny, czyli znów zabrać rodzicom. Kobiety na ogół tyle zarabiają miesięcznie, tak więc taniej byłoby wypłacić mamom świadczenia w wys. najniższego wynagrodzenia. Ale feministki prorodzinnie nigdy nie myślały, kobieta ma się realizować w pracy. I nie mogą mieć wyboru.

odpowiedz

0
0
~fdd 2009-10-31 (11:12) 4 lata 10 miesięcy 18 dni 16 godzin i 32 minuty temu

ta a po tym okresie ?
przyjdzie po urlopie i dostanie wypowiedzenie, albo napisza redukcja etatow podczas jeszcze ciazy i co ? nie mozna nic zrobic, wiec nie ma co sie cieszyc moim zdaniem ze podc\zas ciazy nie moze koles zwolnic kobiety czy nawet kiedy szefowa jest kobieta bo zawsze znajda na to jakis sposob

odpowiedz

Bądź z nami na bieżąco