fot. Jupiterimages
Okazało się, że w grupie nieobrzezanych pacjentów, u których stwierdzano wilgotną wydzielinę pod napletkiem, odsetek zakażonych HIV wynosił ponad 66 proc. Natomiast wśród mężczyzn, u których nie stwierdzono wydzieliny, odsetek ten był niższy - ok. 46 proc. - i podobny do odsetka, jaki obserwuje się wśród mężczyzn obrzezanych (blisko 43 proc).
Wilgotna wydzielinę pod napletkiem najczęściej wykrywano u mężczyzn, którzy nie myli się po stosunku płciowym. Jak przypomina prowadzący badania dr Nigel O'Farrell, wcześniejsze badania dowiodły, że obrzezanie (czyli usunięcie dużej części napletka) obniża ryzyko zakażenia HIV. "Teraz okazuje się, że regularne dbanie o higienę intymną, które eliminuje wilgotną wydzielinę z okolic pod napletkiem, może być równie skutecznym sposobem na zmniejszenie tego ryzyka" - komentuje badacz.
Jak wynika z drugiego artykułu na łamach "Journal of AIDS", higiena intymna może zmniejszać ryzyko zakażenia HIV również u mężczyzn obrzezanych. Autorzy tej pracy, badacze z Harborview Medical Center w Seattle, przeprowadzili wywiady medyczne ze 150 mężczyznami z Kenii, z których aż 97 proc. było obrzezanych. Zebrano dane na temat ich statusu socjoekonomicznego oraz nawyków higienicznych. 15 proc. mężczyzn miała pozytywne wyniki testów na HIV.
Analiza statystyczna wykazała, że na ryzyko zakażenia tym wirusem wpływają trzy niezależne czynniki - przebycie w przeszłości jakiejś choroby narządów płciowych (które zwiększało prawdopodobieństwo infekcji HIV), a także obrzezanie oraz przestrzeganie higieny intymnej, np. mycie się po stosunku płciowym (które obniżały ryzyko tej infekcji).
CORAZ BLIŻEJ LEKARSTWA NA HIV


















