Czy przyznać się do zdrady?

27.05.2010
wp.pl>
 AAA
Jestem mężatką od 10 lat. Niestety ostatni rok nie należał do udanych dla mojego związku. Zdradziłam męża ze znajomym z pracy. Na szczęście szybko przejrzałam na oczy i zakończyłam ten romans. Teraz mam straszne wyrzuty sumienia i czuję się podle z powodu tego co zrobiłam. Chciałabym o wszystkim opowiedzieć mężowi, ale boję się, że mnie nie zrozumie. Czy powinnam z nim porozmawiać na ten temat? Czy to spowoduje, że poczuję się lepiej? Jola
Witam! Na początek proponuję na chwilę wstrzymać się od rozmów z mężem na temat zdrady. Dać sobie trochę czasu na przemyślenie problemu. Spojrzeć na całą sytuację z szerszej perspektywy. Idealnie byłoby wyjechać samemu na weekend, spróbować zorganizować czas tak, aby móc skupić się tylko na własnych przemyśleniach i odczuciach. Zanim zdecyduje Pani o tym, czy powiedzieć mężowi o zdradzie, warto zastanowić się czemu ma służyć to wyznanie prawdy?
Czy chodzi tylko o oczyszczenie sumienia? Jeśli jest Pani niezwykle trudno być samemu ze swoim poczuciem winy i czuje, że musi komuś się zwierzyć to można powiedzieć o tym partnerowi. Wtedy jednak należy liczyć się z tym, że partner może nie wybaczyć i odejść. Nawet jeśli wybaczy, to informacja o zdradzie będzie dla niego bolesna, a odbudowanie zaufania będzie trwało dużo czasu. W niektórych przypadkach pomaga rozmowa z osobą nie zaangażowaną emocjonalnie w problem, może z psychologiem, doradcą rodzinnym, przyjacielem.

Z drugiej strony, wyznanie prawdy o niewierności, może nawet pomóc relacji. Zdrada to najczęściej efekt słabszych więzów między partnerami, problemów w komunikacji. Choć bolesna, często otwiera oczy i uświadamia wiele rzeczy, na które do tej pory partnerzy nie zwracali uwagi. Niekiedy dopiero zdrada jednego z małżonków powoduje, że partnerzy mobilizują się do pracy nad związkiem, bo czują, że naprawdę mogą stracić partnera.

Nawet najgłębszy kryzys małżeński da się pokonać, jeśli partnerzy chcą być ze sobą. Wspólne przezwyciężenie kryzysu stwarza szansę stworzenia lepszego, bardziej satysfakcjonującego związku.

Zuzanna Jędrzejczyk

oceń
1
1
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +1 [1]
~angelika. [2010-06-01 00:12]

czy przyznac sie do zdrady??
ja na twoim miejcu odczekałam bym troche i bym powiedziała. Wiele z nas nie umie zyc w kłamstwie. Jak tak zrobiłam czekałam na zaufanie meża i wybaczenie, i wybaczył i jestesmy naprawde szcześliwa para. ja tłumaczyłam swoja zdrade z nieszczesliwego zwiazku i ze mąż miał dla wszystkich czas oprocz mnie, mimo wiedziałam ze kochamy sie. ale stało sie. Słuchaj serca jak masz postąpic, i bedziesz wiedziała Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje ze wszystko sie ułoży bez wzgledu na twoją decyzje

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~emma [2010-06-01 00:04]

Nie i jeszcze raz nie!
W niczym to nie pomoże i choćbyście nie wiem jak się starali już nigdy nie da się odbudować zaufania. Da się natomiast zapomnieć i uciszyć wyrzuty sumienia. Potrzeba tylko czasu. Proszę mi wierzyć - wiem co mówię.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~konekt [2010-05-31 23:54]

cha cha cha
wszedłem z ciekawości, i tak jak myślałem większość będzie mówiła o tym żeby nie mówić, a gdzie szczerość... większość to pewnie wiernie udzielające się parafianki kotolandu, jak ma się nauka Boga do tego co jest tu opisane i do tego co wy wypisujecie krew mnie zalewa już rozumiem dlaczego nie mogę sobie znaleźć normalnej kobiety nie ma takich, wymagacie od mężczyzn tego czego same dać nie umiecie życzę szczęścia wierny ateista

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~ona [2010-05-31 23:23]

wyznania
panowie a czy przyznalibyscie sie do tego ze stukaliscie sie z kims innym? Bo ja nie bardzo w to wierze.Dobrze sie daje riposte. Ja uwazam ze ta dziewczyny powinna zapomniec o temacie i tyle.Nie powinna na ten temat wspominac wcale.Bo skrzywdzi meza swoim wyznaniem

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~marek [2010-05-31 23:00]

I tak maż dowie sie od zyczliwych....
Prawdopodobnie zostawi Cie, ja bym tak zrobil z dnia na dzień. Niestety kobiecie która mnie zdradziła nie zaufałbym już NIGDY.... Nie mialbym pewnosci, czy taka kobieta nie zdradziłaby mnie po raz kolejny....

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Marta [2010-05-31 22:50]

NIGDY TEGO NIE MOW,BO WSZYSTKO SOBIE ZNISZCZYSZ NA AMEN!
Zapomnij o tym i zabierz te tajemnice do grobu!nie sluchaj tych falszywych opowiesci o szczerosci!Pozdr.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Alunia27 [2010-05-31 22:08]

tak jak wczesniej myslalas tylko o sobie
i wdalas sie w romans, tak teraz pomysl tylko o mężu i daruj mu te gorzkie żale ...

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
[2010-05-27 16:11]

strae przyslowie
Czego oczy nie widza, czego uszy nie slysza tego sercu nie zal! Nic nie mowic!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~zyta [2010-05-27 10:50]

nie mówić
Nie mów o zdradzie!!!!!!!!! zdradzający oczyszcza sumienie przerzucjąc męki na zdradzanego, to teraz on zaczyna się tym zadręczać co może skończyć się fatalnie dla związku> Sama powinnaś z tym żyć, to wystarczająca pokuta>>>>>> Ps. Jeśli zdrada wyjdzie na jaw trzeba iśc w zaparte że nic takiego nie miało miejsca.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~baśka [2010-05-27 07:12]

zdecydowanie-nie.niczemu to nie słuzy-stało się .przyznanie się do winy nie oczyści sumienia-dojdzie świadomość,że kiedy partner juz wie-cierpi i on.i to bardzo.najlepiej,żeby to sie nigdy nie stało-ale jesteśmy tylko ludzmi.

odpowiedz

Zobacz w innych serwisach