Jesteśmy wstrzemięźliwi czy kłamiemy?

Magdalena Olszewska / 25.01.2012
wp.pl>
 AAA
Jesteśmy wstrzemięźliwi czy kłamiemy? fot. Thinkstockphotos
Ilu naprawdę mamy kochanków? W badaniach deklarujemy, że czterech w ciągu całego życia. Jesteśmy wstrzemięźliwym narodem, czy celowo zaniżamy statystyki?
W porównaniu z pokoleniem naszych rodziców, czy dziadków mamy coraz więcej partnerów seksualnych w ciągu życia – tak twierdzą seksuolodzy. Według raportu "Seksualność Polaków 2011" prof. Zbigniewa Izdebskiego i Polpharmy, przeciętny Polak ma ich czterech. To dużo, czy mało? Czy te badania są wiarygodne? Przecież kobiety często zaniżają, a mężczyźni przeszacowują ilość swoich doświadczeń. Bo w końcu, czy warto być szczerym w kwestii naszej przeszłości erotycznej – czy to wobec partnera, czy ankietera - i podawać prawdziwą liczbę byłych kochanków?
Rozmowa z Justyną Ratkowską-Pasikowską, nauczycielem akademickim, specjalistą w Zakresie Pomocy Psychologicznej w Dziedzinie Seksuologii, członkiem Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego.

Jesteśmy wstrzemięźliwym narodem?

Czy wstrzemięźliwym? Nie wiem, być może to raczej kwestia wierności, niemniej jednak na pewno narodem usatysfakcjonowanym. Z raportu wynika zarówno, że 68 proc. Polaków jest zadowolonych ze swego pożycia seksualnego, natomiast zaledwie 9 proc. (spośród całej populacji badanych) deklaruje, że nie czerpie satysfakcji z seksu. W rzeczywistości wynik ten potwierdził tylko poprzednie badania z 2005 roku, to przyznaje sam prof. Izdebski. Możemy zatem uznać, że jesteśmy prawdomówni (uśmiech). Ale tak na poważnie, może mieć to związek z wieloma kwestiami, na przykład religijnymi, które determinują jednak kwestie moralności, dodatkowo kwestie społeczno-kulturowe, światopoglądowe, fizjologiczne, psychologiczne czy losowe. Wynik 4,28 dotyczy całej populacji Polaków. Uwzględniając podział płci, wyniki kształtują się trochę inaczej, choć nie odbiegają od ogólnego standardu obyczajowego. Na stronie internetowej „Unimil” odnaleźć można dane, iż kobiety w ciągu życia mają 4,4 partnerów seksualnych, a mężczyźni 11,6 partnerek.

Dlaczego mężczyźni z reguły deklarują większą liczbę partnerek niż kobiety partnerów seksualnych?

Psycholodzy ewolucyjni twierdzą, że pragnienie posiadania przez mężczyzn wielu partnerek jest rezultatem ewolucji, której podlega nasz gatunek. Dziś wiemy, że na pewno ma to związek z pożądaniem. Z drugiej strony nie jest tajemnicą, że kobiety i mężczyźni różnią się między sobą postrzeganiem seksualności. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy może być proces wychowania i socjalizacji. Kobiety już jako małe dziewczynki przyzwyczajane są, by utożsamiać miłość z seksem, co właściwie prowadzi do utrwalonego schematu, że współżycie powinno odbywać się tylko w związku stałym. W przeciwieństwie do mężczyzn, którzy nie otrzymują jasno określonych zasad dotyczących funkcjonowania związku. Prowadzi to często do odmiennych oczekiwań między partnerami. Z obserwacji, które prowadziłam, wynika, że kobiety preferują mężczyzn doświadczonych seksualnie, a skoro tak, to zrozumiałe jest, że mężczyźni muszą „jakoś” zdobywać swoje doświadczenie, w tym wypadku przez liczne relacje z kobietami. Tak naprawdę odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Wynikać to może z chęci dowartościowania siebie, oraz pragnienia by w oczach innych mężczyzn nie wypaść gorzej. Ten stan wzmacnia na pewno presja społeczna, która dotyka problemu sprawności seksualnej. Liczba posiadanych na „koncie” partnerek może tą sprawność potwierdzać.

Ale przy tego typu pytaniach badani mogą podawać nieprawdziwe dane. Kobiety zaniżać, a mężczyźni przeszacowywać liczbę swoich doświadczeń.

Oczywiście, że mogą. Czasami robią to w sposób celowy, zamierzony, a czasami wynika to z niezamierzonego działania. Dlatego właśnie, w przypadku tego pierwszego, tak duże znaczenie ma zapewnienie odpowiednich warunków gwarantujących udzielanie odpowiedzi zgodnie z tym, jak jest. Najczęściej chodzi o to, by badany miał poczucie anonimowości oraz jasność, co do celu badania. W tej drugiej sytuacji udzielenie informacji niezgodnej ze stanem faktycznym może być wynikiem źle sformułowanych pytań lub innych niedostatków w projekcie badawczym. Stąd tak ważna jest wiedza na temat metodologii badań społecznych. Bywa też jednak tak, że badani udzielają odpowiedzi, które stawiają ich w dobrym świetle i należy podkreślić, że nie musi być to działanie uświadamiane.
1 2 z 2 następna
oceń
11
22
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +3 [13]
~Semmy [2012-01-25 18:18]

Każdy nastepny jest zawsze ty najlepszym, hahaha A czasem ten najlepszy zostaje tym jedynym!Moj jest!Za kilka dni bierzemy slub!

odpowiedz

planer ślubny

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

Jak żyć z alkoholikiem?

Moja historia jest smutna, zaczynała się pięknie... spotkaliśmy się nad morzem, jak dwie połówki jednego jabłka, były oświadczyny. Potem mi powiedział, że pił, ale ma to za sobą i nigdy więcej tego błędu nie popełni... Był piękny ślub, trzy lata spokoju, a później nieudane starania o...

więcej

Zobacz w innych serwisach