Olga Bończyk: „Dosyć tego!”

Agata Młynarska / 16.01.2012
onaonaona.com>
 AAA
Olga Bończyk: „Dosyć tego!” fot. AKPA
Agata Młynarska: Dzisiaj moim gościem jest Olga Bończyk, aktorka i piosenkarka. Gdy ją poznałam, a było to w 2000 roku, śpiewała w Teatrze „Roma”. Olga cała jest muzyką, śpiewa pięknie i szlachetnie. Za każdym razem, kiedy jej słucham, nie mogę uwierzyć w to, że wychowali ją niesłyszący rodzice.
A.M.: Olgo, jak wytłumaczyłaś rodzicom, że dźwięki są tym, co kochasz?
O.B.: Pierwszy sygnał, że ja i mój brat jesteśmy utalentowani muzycznie, wyszedł od naszej przedszkolanki, pani Zosi, która poinformowała moich rodziców o tym fakcie. Zresztą sami dawaliśmy rodzicom znać, że chcemy kształcić się w szkole muzycznej.

A.M.: Jak opowiedziałaś o tych dźwiękach rodzicom, skoro ich nie słyszeli?

O.B.: Z mamą o tyle było prościej, że słuch straciła w wieku siedemnastu lat. Świat dźwięków pamiętała więc doskonale. Natomiast tata stracił słuch w wieku pięciu lat. Nie znał tego świata tak, jak mama. Mój brat, Mirek, jest ode mnie starszy, gra obecnie w orkiestrze Agnieszki Duczmal. Poszedł do szkoły muzycznej chyba głównie na skutek opinii wychowawców z przedszkola. Ze mną sprawa nie była tak prosta. Kiedy okazało się, że również jestem utalentowana muzycznie i też powinnam kształcić się w takiej szkole, rodzice nie chcieli się na to zgodzić. Wiedzieli już, z czym taka edukacja się wiąże i pragnęli, żebym poszła do normalnej szkoły podstawowej. Ale pamiętam swoją ogromną determinację. W naszym domu była szafka, na której znajdował się – czarno-biały w tamtych czasach – telewizor. Szafka miała szufladkę. Wyciągałam tę szufladkę i udawał, że gram na pianinie. Kiedy jednak mama powiedziała, że nie pójdę do szkoły muzycznej, pamiętam, jak, nożem a później długopisem, wyrżnęłam na tej szufladzie coś na kształt klawiatury. Na niej „grałam”. Kiedy mama zobaczyła, że niszczę w domu meble, stwierdziła chyba, iż nie ma sensu walczyć dalej z pasją dziecka.

A.M.: Grałaś i śpiewałaś mamie?

O.B.: Starłam się bardzo, chociaż zdawałam sobie sprawę z tego, że nie słyszy. Robiłam więc popisy przed słyszącymi koleżankami i znajomymi mamy. To była pierwsza moja widownia. Widownią było też moje lustro. Stałam przed nim ze skakanką w ręku, udając, że to mikrofon. Publiczność – wirtualna – była gdzieś tam w tle. Jako sześciolatka, dostałam od mamy adapter Bambino 2, kilka winylowych płyt pań Santor, Kunickiej, Koterbskiej, Mieczysława Foga, Wojciecha Młynarskiego i paru innych fantastycznych wykonawców. Oni byli pierwszymi moimi mistrzami, którzy kształtowali mój gust muzyczny. Słuchając tych płyt udawałam, że to ja śpiewam te wszystkie piosenki. W ten sposób tworzyłam sobie w dziecięcej wyobraźni własny, artystyczny świat.

A.M.: Twoje marzenie się spełniło. Pamiętam dobrze jeden z odcinków programu „Jak oni śpiewają”. Wybrałaś piosenkę „Cudownych rodziców mam”. Śpiewając ją, popłakałaś się, myślę, że wiele osób wtedy płakało razem z tobą...

O.B.: Nawet dzisiaj, gdy ludzie zaczepiają mnie na ulicy, wspominają ten moment ze wzruszeniem.

A.M.: Co sprawiło, że tak bardzo poruszyło cię śpiewanie tej piosenki?

O.B.: Uświadomienie sobie, że moich rodziców już nie ma, że stoję na scenie, spełniając swoje marzenie, ale mogę to robić właśnie dzięki nim. To oni, kiedy miałam sześć lat, zdecydowali, że mogłam pójść do szkoły muzycznej oraz tworzyć swój świat muzyki i teatru. A kiedy wiele osób wątpiło i próbowało przekonać mnie, że tracę i marnuję czas i powinnam zająć się czymś innym, to rodzice właśnie we mnie wierzyli. To oni mnie i mojemu bratu dodawali sił oraz otuchy. Dzisiaj, kiedy mogę już odcinać kupony w swoim zawodzie i cieszyć się jego cudownymi rzeczami, tych rodziców nie ma. Myśl o tym, że moi rodzice nigdy nie mogli skosztować owocu swojej pracy i poświęcenia dla mnie, napełniła mnie ogromnym wzruszeniem, gdy śpiewałam wtedy w telewizyjnym programie. Zresztą zawsze się wzruszam, gdy myślę o tym, jak wiele energii moi niesłyszący rodzice poświęcili na wychowanie dwójki swoich utalentowanych dzieci.

A.M.: Domyślam się jak bardzo byś chciała, żeby usłyszeli Twoja ostatnia płytę z piosenkami Kaliny Jędrusik.

O.B.: To płyta przeze mnie wyczekana i wymarzona od wielu lat. Udało mi się ją nagrać z orkiestrą symfoniczną, czyli jest to jakby zderzenie dwóch światów, w których żyję: muzyki klasycznej, która mnie ukształtowała, i teatru. Kalina Jędrusik była też przecież fantastyczną aktorką. Sięgnięcie po taki materiał stanowiło dla mnie ogromne wyzwanie, ale także skonfrontowanie się z piosenkami, z których – śmiem twierdzić – wiele artystek nie chce dotykać. Dlatego, żeby nie być porównywana z Kaliną Jędrusik. Po jej śmierci do tej pory nie zdarzyło się, by jakaś artystka wzięła na warsztat te piosenki.

A.M.: Wysłuchałam tej płyty wspólnie z moim ojcem, był pod dużym wrażeniem. Zresztą jest na niej piosenka, którą napisał dla Kaliny Jędrusik – „La valse du mal”. Jej słowa brzmią: „Jest taki walczyk, co mnie zniszczyć chce, co się za mną snuje”. Masz w życiu takie „walczyki”, które snują się za tobą i chcą cię zniszczyć?

O.B.: Mam czterdzieści cztery lata i sporo takich „walczyków” za sobą. Pewnie też – jak znam życie – wiele ich przede mną. Ale z takimi „walczykami” nauczyłam się nie tyle walczyć co dogadywać. Zakrętów i momentów, które próbowały „wbić mnie w ziemię” było wiele. Miałam też dużo takich chwil, w których przestawałam wierzyć w to, że życie ma sens, że ma go także to, czym się zajmuję. Ale dzisiaj nie ma potrzeby tych chwil przywoływać. Myślę jednak, że najważniejszą cezurą w moim życiu była chwila, kiedy zamknęłam drzwi za Olgą, która w siebie nie wierzy, ma mnóstwo kompleksów i czuje, że cały świat jest przeciwko niej.

POLECAMY W SERWISIE AGATY MŁYNARSKIEJ



onaonaona.com Seks to więcej niż… seks

1 2 3 z 3 następna
oceń
4
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~ulka [2012-03-07 12:21]

Mnie tez podoba się historia Pani Olgi. Ja w trudnych chwilach słucham jednej piosenki " Nella Fantasia" śpiewanej przez dziewczynę o imieniu Milena .Od razu lepiej

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mimi [2012-02-14 10:27]

Podziwiam Pani cudny glos,gratuluje,majac taki dar latwiej zyc,wszystkiego dobrego!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
malgocha [2012-01-16 17:05]

a czego dotyczylo to ,,dosyc tego !,,

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
bartosz2j [2012-01-21 00:28]

hello

odpowiedz

Partnerzy

  • Fashion TV Fashion TV
  • Kawa Kawa
  • mamazone mamazone
  • zdrowy-seks zdrowy-seks
  • Pięknieję Pięknieję
  • onaonaona onaonaona

Zobacz w innych serwisach