"Trzeba zmieniać facetów"

Agata Młynarska / 03.01.2012
onaonaona.com>
 AAA
"Trzeba zmieniać facetów" fot. AKPA
Moim gościem jest dzisiaj Hanna, kwintesencja wrażliwości, dobroci, czułości i serdeczności. Ale… Nie dajcie się zwieść. Nie jest to Hanka Mostowiak, bo nie ma już jej wśród nas. Hanna, która siedzi przede mną ma – w przeciwieństwie do Hanki Mostowiak – rozwodziła się kilka razy, uwodzenie ma w małym palcu, a o facetach wie wszystko. Uwielbiam ją za poczucie humoru i inteligencję, którymi Bóg obdarza jedynie wybranych.
Agata Młynarska: Czy zastanawiałaś się kiedyś, Haniu, nad swoim podobieństwem z bohaterką serialu „M jak miłość”? Wiem, że musicie mieć coś wspólnego.
Hanna Bakuła: Mamy, oczywiście… Tym bardziej, że – przysięgam na moją matkę – nigdy nie widziałam żadnego odcinka tego serialu. Myślę, że to właśnie jest moja inspiracja. Jestem osobą, która nigdy nie widziała całego odcinka żadnego serialu. Nie wynika to z jakiegoś obrzydzenia programowego, ale z tego, że strasznie mnie to nudzi. Aktorzy są źle oświetleni i tak strasznie źle grają wszyscy w tych serialach – nawet najlepszy aktor staje się łachem w serialu.

A.M.: Rozmawiamy o nowych otwarciach w życiu. Ile razy zaczynałaś od nowa?

H.B.: Życie? Ciągle zaczynam je od nowa. Właściwie każdego dnia, kiedy budzę się rano. I nawet jeśli mam jakiś dobry plan, to zawsze jestem skłonna go zmienić – na lepszy albo gorszy. Jestem hazardzistką, graczem zawodowym. Tak gram też w swoim życiu. Budzę się rano i zawsze szpetnie przeklinam. Człowiek inteligentny nie może budzić się z innym słowem na ustach. Ale jeśli jesteś szczęśliwa, zakochana, to po przebudzeniu wypowiadasz inne słowo. Tylko miłość zmienia to brzydkie słowo na inne.

A.M.: Nie można cieszyć się życiem, kiedy nie ma miłości?

H.B.: Nie można. Przecież życie bez miłości to jest jakaś rozdeptana wydmuszka, pęknięta bombka choinkowa…

A.M.: Czterokrotnie się rozwodziłaś.

H.B.: Co ty mi tu opowiadasz…

A.M.: To chyba ma jakiś związek z miłością.

H.B.: Każdy związek ma związek z miłością. W pewnej chwili przychodzi jednak taki moment, kiedy ludzie przestają się kochać. I wtedy odchodzę z tego związku, ale są też ludzie, którzy usiłują sobie wmówić, że wszystko nadal jest w porządku i z tego powodu są nieszczęśliwi latami. Sama byłam ostatnio w takim związku, o kilka lat za długo; właściwie dlatego, że nie chciało mi się szamotać. Myślałam: „Może umrę, zachoruję i nie będę już musiała odpędzać tego gada”.

A.M.: Jak to się dzieje, że na początku ten gad wydaje nam się niczym książę, a potem jego gadzia natura wychodzi na jaw?

H.B.: Ty też miałaś niezłe przygody, więc trafił swój na swego.

A.M.: Pytam po to, żeby ustrzec tych, których jeszcze można ocalić przed błędnymi wyborami.

H.B.: Nie ma o tym mowy. Każdy musi „wywalić” się sam. Nikogo nie uratujesz przed takim upadkiem.

A.M.: Ale napisałaś w swojej książce, że gdyby dziewczyny czytały twoje felietony, to wtedy istniałaby szansa na to, by parę łez się nie wylało.

H.B.: Gdyby kobiety przeczytały moją książkę „Samiec alfa, czyli jak wytrzymać z facetem” – mówię o dokładnym przeczytaniu, a nie o jej przejrzeniu – to nie musiałabym też tu siedzieć, bo wszystko by wiedziały. Ta książka to jest właściwie feministyczna biblia, która nas, kobiety, ma ostrzec.

A.M.: Napisałaś instruktaż, z którego bardzo dzielnie korzystam. Z różnym skutkiem.

H.B.: Za późno napisałam go dla ciebie… Ale, chwała Bogu. Bóg się nad tobą zlitował.

A.M.: Po prostu zaczęłam uważniej czytać to, co piszesz. Rzeczywiście – zbawienne słowa. Może ty też za późno skorzystałaś z tej wiedzy?

H.B.: Mało kto korzysta z wiedzy na własny temat… Jestem dorosłą kobietą, wiem bardzo dużo, miałam bardzo wielu mężczyzn, czego się nie wstydzę i z czego nie jestem dumna. To znaczy mam to w nosie, szczerze mówiąc. Wszystko, co było, mam w nosie. Obchodzi mnie tylko to, co jest teraz. Mówisz, że miałam czterech mężów. No i co z tego? Będę jeszcze miała jednego, bo tak postanowiłam jako dziewczynka. Muszę „dociągnąć”. Nie rzucam słów na wiatr.

A.M.: Powiedziałaś kiedyś: „Mężczyzn traktuję jak nieszkodliwych wariatów, z którymi jednak się liczę, bo jestem dobrze wychowana”. Czy uważasz, że jest to tylko sprawa dobrego wychowania?

H.B.: W ogóle nie liczę się z mężczyznami oraz dziećmi i psami. Kłamałam strasznie. Natomiast bardzo liczę się z kobietami.

A.M.: Teraz nie wierzę w to, co mówisz. Liczysz się z dziećmi. Przecież bardzo im pomagasz.

H.B.: Pomagam, ale to nie znaczy, że liczę się z nimi. Spójrz na dziecko, zobacz, jakie jest słodkie dla własnej matki, lecz jakie paskudnie denerwujące dla obcych. To tak, jak z mężczyznami… Moja koleżanka przychodzi z jakimś wąsatym gołodupcem z brzuchem i mówi, że jest w nim zakochana. Tymczasem ja patrzę na niego i myślę, że to jest niemożliwe. A moja koleżanka jęczy ze szczęścia na jego na widok. To samo mają matki w stosunku do dzieci. To nie ma nic wspólnego z realiami.

A.M.: Uważasz, że należy mówić ludziom o tym, że źle widzą tych, którzy są im bliscy?

H.B.: Chciałabym usłyszeć takie rzeczy.

POLECAMY W SERWISIE AGATY MŁYNARSKIEJ



onaonaona.com WOŚP – Jubileuszowy Finał!

1 2 3 z 3 następna
oceń
9
16
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +3 [7]
~Molly [2012-01-31 16:56]

Uważam, że ta Pani jest po prostu smutna, zgorzkniałą, nieszczęśliwą na wskroś osobą. Jest to po części spowodowane tym, że jest w istocie bardzo wrażliwa wewnątrz, a na zewnątrz musi mieć gruby pancerz, aby chronić miękki środek... Bardzo smutno czyta się jej wypowiedzi. Sam fakt, jak atakuje P. Agatę za zapytanie o ilość jej rozwodów dowodzi, że wstydzi się, że poniosła w życiu klęske jeśli chodzi o relacje milosne aż tyle razy. Nie chce być jedyną niespełnioną w tej kwestii, więc szybko zarzuca to rozmówczyni. Mogłabym elaborat napisać o tym, co tu przeczytałam, ale po co czynić studium osoby, która wewnetrznie jest pusta i nieszczęśliwa i zagłusza to jak może. W młodości otyła, ciągle nieatrakcyjna na tyle, na ile by pragnęła... Nienawidzi niby męski świat, za to, że nie jest jak te plastikowe lalki z okładek. W głębi serca chciałaby tego, ale oczywiście zaprzecza, mówiąc, że woli siebie z takimi pasjami i charakterem, aniżeli być piekna pusta lalą. Ale to nie prawda, stąd ten żal do meżczyzn, ale czy słuszny. Ilu jest fajnych facetów, którzy nie kochają wcale za wygląd, ale za serce? Ja znam takich, uważam, że są tacy na ziemi, a Pani Hance współczuję potrzeby zakrzykiwania samej siebie wśród zabaw wśród hałaśliwych i niedojrzałych trzydziestoletnich. Sama jestem jednym z nich, ale dojrzalsza i juz wystarczająco mądra, aby P. Hanię przejrzeć i nie dać jej się nabrać, jak wiele z was na tym forum.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -3 [5]
~Iwona [2012-01-31 23:31]

Pani Bakuła jest niesamowita.Mądra życiowo kobieta Pozdrawiam ją serdecznie.

odpowiedz

Ocena: -1 [9]
~kal [2012-01-29 23:47]

bardzo fajna i mądra kobieta

odpowiedz

Ocena: +12 [22]
~d. [2012-01-09 22:08]

Dno i tyle. To co sobą reprezentuje ta pseudokobieta to dno intelektualne, dno moralne i dno uczuciowe. Ona chce "dobre rady" dawać kobietom? Przecież w tym bełkocie aż roi się od sprzeczności - facetom wypomina, że potrafią tylko kopulować a sama przyznaje się że ją wielu "zapinało". Szczęśliwym parom zazdrości, a sama przyznaje że rzuca tych facetów w których się zakochuje. Już te dwa przykłady świadczą o tym, że pod kopułą ma nieciekawie. Słyszałem że ma za sobą operację plastyczna twarzy - cóż, bardziej przydałaby się operacja mózgu. Podstarzała, samotna, bezdzietna robiąca "dobrą minę do złej gry", niezdolna do kochania i bycia kochaną - to jest "ekspertka" w sprawach męsko-damskich? Nie wiem czy śmiać się czy płakać. szkoda tych kobiet które jej wypociny czytają i biorą za "drogowskazy" życiowe. Jak to mawiają - prowadzi ślepy ślepego. Dno. Femi-dno.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~Midas [2012-01-29 16:24]

Jak można radzić komuś samemu popełniając taki sam błąd kilka razy, to jest chore. Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: +4 [8]
~Łomżanka [2012-01-07 19:33]

Hanka odwal się od Łomży.Gdybyś tu była to byś się zakochała(przynajmniej w widokach:)To miasto innej Hani-Bielickiej,naszej HANI.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [5]
~kati [2012-01-27 11:41]

Stara, głupia baba gada to co jej ślina na język przyniesie. Kocha kobiety, ale woli przyjaźnić się z mężczyznami hahahahaha, koń by się uśmiał. Przygarnęłaby każdego męskiego " paszteta" gdyby chciał tylko na nią polecieć, skończona mitomanka i megalomanka.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~Iga [2012-01-27 10:32]

Jak się jest dziwadłem i skandalistką to chociaż poczucie humoru należy mieć.....

odpowiedz

Ocena: -1 [3]
~normalna. [2012-01-27 10:31]

Artyści lub pseudoartyści są usprawiedliwieni. Dziwactwa są wpisane w ich naturę lub..image. Ale to nie jest wskazówka dla "normalnych ludzi".

odpowiedz

Ocena: -10 [20]
~justa1234 [2012-01-09 19:38]

Ta Pani ma rację, parę razy odmówisz facetowi w łóżku i już ma Cię gdzieś. A nie daj Boże jak nie zrobisz czegoś po jego myśli! Niestety ale facet robi z kobiety niewolnice.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [8]
~Dorota [2012-01-24 12:32]

A JA UWIELBIAM,UWIELBIAM-PO PROSTU ŚMIEJĘ SIĘ CUDOWNIE I DZIĘKUJĘ PANI BEACIE TYSZKIEWICZ-IKONIE POLSKIEGO KINA- ZA REKLAMĘ-BANKU ING.JEST PANI CUDOWNA ,TO TRZEBA UMIĘĆ.DZIĘKI WIELKIE. Poadrawiam.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [1]
~faceci [2012-01-19 12:56]

ja dzisiaj po dwóch i w 3 związku ,miałabym różnych i robiła co chcę ,ale przez tyle lat bycia z tymi co mnie karmią i wymagają zatraciłam siebie.nie umiem żyć bez pieniędzy tak przynajmiej udaję .nie pochwalam siebie -jednak próbowałam spełniać marzenia swoje .trzeba tylko wiedzieć co poza nimi jeszcze moźna robić...

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~Ech [2012-01-09 17:00]

Gdzie te kobiety z dawnych lat...?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [4]
~edek [2012-01-18 20:22]

ma swój sposób na życie i tyle-nie każda kobieta potrzebuje męża i 2 dzieci żeby być szczęśliwą.Ona ma swoje pasje i to są właśnie jej dzieci-ksiązki które pisze, obrazy itd.Pani Hanno-ja panią rozumiem chociaż nie wiem czy bym chciała tak żyć jak pani ale przynajmniej pani nie popada w czarną rozpacz jak z facetem nie wychodzi.Bo pani umie sobie zorganizować życie i mieć to gdzies -jest facet czy go nie ma.Jak nie ma to bedzie następny.Bo pani jest bardzo ciekawą osobowością i to zawsze przyciąga.Nudy nie ma. Najgorsze co może byc to tkwic przy facecie na którego nie mozna już patrzeć.Większość kobiet tak ma i ja im współczuję bo boją się zostawic samca.Dlaczego?bo poza samcem( i dzieciakami) nie mają swojego zycia .Co będą robić jak samca zabraknie?A tak to pranie jest, gotowanie, kłótnie itd.Użeranie się zajmuje dużo czasu.Wiem bo miałam taki związek gdzie prawie codzień o coś trzeba było walczyć.Potem na nic nie ma siły. Jak nie pasuje facet to zmienic -święta rada.

odpowiedz

Ocena: -8 [10]
~ja [2012-01-15 23:28]

BEAWO!!!!!!!!!!!!!! Calkowicie sie zgadzam. najnudniejsze sa te malzenstwa kiszace sie w swoim smierdzacym ciepelku. FFFFFFUJ! I te stare zjelczale zony. Ja zmieniam,odswiezam sie, i czuje sie WSPANIALE ! Rozumiem ze zazdroszcza jej ci ktorych nie stac na kogos nowego, zycie to nie zastoj, ale przygoda. Wspolczuje zakapiorom!

odpowiedz

Ocena: +33 [41]
~siemion lniany [2012-01-09 15:13]

Dwie lapucery dywagują oo współczesnej najcięższej z chorób - feminiźmie Smutne, że ze swoich psychopatycznych objawach braków uczuć wyższych (miłość to nie motylle w brzuchu przez 2 lata) nie widzą, że sieją czyste zło i jeszcze sie tym szczycą. To otwarta droga do rozbitych małżeństw, zdrad, wychowywania dzieci bez ojców (nie mam na myśli przypadków skrajnych - jak alkoholizm)., uprzedmiotowienie meżczyzn - sianie mizoandrii i chaosu. Ta pani nie ma pojęcia czym jest miłośc - a nie jest to zalewanie mózgu przez hormony...tylko dawanie, cierpliwość, stałość, tysięczna, wspólna zupa. Dla niej to tak jak u psychopaty definicja z ksiązki - rozumie co czyta ale tego nie czuje. To jest tak potwornie smutne, że promuje się wynurzenia wynaturzonych w gruncie rzeczy ludzi. Jej ojciec pewnie poczułby się wspaniale gdyby przeczytał, że wlaściwie nic nie znaczył w jej domu. Napawa mnie to obrzydzeniem, zresztą oczekiwanie miłośći od współczesnej kobiety jest szaleństwem. Miłość bezwarunkowa i wieczna znamionuje chyba jedynie mężczyzn... Ona i takie jak ona utwierdzają mnie w tym przekonaniu, chociaż nie ukrywa, że kobiecie facet potrzebny jest jedynie do zarabiania...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -10 [28]
~kobietka [2012-01-09 18:06]

O jak się zbulwersowane samczydła obruszyły na PRAWDĘ...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +6 [12]
~MUA [2012-01-09 21:52]

RACJA TO CO NAPISALA OTO FRAGMENT : "są też ludzie, którzy usiłują sobie wmówić, że wszystko nadal jest w porządku i z tego powodu są nieszczęśliwi latami" NIESTETY

odpowiedz

Ocena: +18 [22]
~Maria [2012-01-09 19:25]

no cóż...widzę, że największymi ekspertkami od Miłości są panie, które nie mają o tym zielonego pojęcia:). No i próbują dorobić do tej nieumiejętności odpowiednią filozofię.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +10 [10]
~rafa [2012-01-09 18:33]

Drogie Panie A.M. H.B.proszę nie mieszać inteligencji z Mądrością,bo pierwsza pochodzi od złego, druga od Dobrego.Ile może być w tych wypowiedziach mądrego,prawdziwego?Popieranie cudzołóstwa ma być mądre?

odpowiedz

Partnerzy

  • Fashion TV Fashion TV
  • Kawa Kawa
  • mamazone mamazone
  • zdrowy-seks zdrowy-seks
  • Pięknieję Pięknieję
  • onaonaona onaonaona

Zobacz w innych serwisach