fot. AFP
"Żałoba emocjonalna trwa ok. roku. W pierwszym momencie jest szok, niedowierzanie. Później na pierwszy plan wychodzą sprawy organizacyjne - tyle rzeczy trzeba zrobić, że nie mamy czasu myśleć o stracie, jaką ponieśliśmy. Kiedy jednak to się zakończy, kiedy wracamy z pogrzebu czy wracamy do pracy okazuje się, że pustka jest wielka" - dodała.
Od soboty rodziny, znajomi i współpracownicy osób, które zginęły pod Smoleńskiem, są pod opieką psychologów. Wśród pomagających jest ponad 70 specjalistów z policji. Ich pomoc ma różnorodny charakter. Psychologowie dyżurują m.in. pod specjalnymi numerami telefonów w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, spotykają się bezpośrednio z osobami dotkniętymi tragedią w ich domach lub w powołanym w tym celu centrum wsparcia rodzin, które mieści się w hotelu Novotel w Warszawie.



















