Kobieta - najlepszy instruktor

Martyna Jakubowska / 23.02.2010
wp.pl>
 AAA
Są prawie w każdym dużym mieście. W Warszawie, Łodzi, Krakowie, Szczecinie… Z pozoru wyglądają tak, jak inne szkoły nauki jazdy. Różnią się tylko jednym: wykłady prowadzą tam kobiety, które są też instruktorkami jazdy.
- Ktoś może zapytać, skąd ta nazwa. To proste - kobieta niejedno ma imię, nie zawsze musi być istotą o gołębim sercu. Jesteśmy coraz bardziej niezależne, coraz bardziej samodzielne i... coraz bardziej mobilne – tłumaczą nazwę swojej szkoły instruktorki z Krakowa. A nazywa się ona niebanalnie: Sabat. - Skąd pomysł na naukę jazdy dla kobiet? A kto lepiej zrozumie kobietę, niż inna kobieta? Mniej stresu, więcej empatii i zabawy z nauki. To wcale nie znaczy, że uczymy gorzej - po prostu inaczej.
Na kurs pod przymusem

Patrycja pójście na kurs prawa jazdy zawsze odkładała na później. Ciągle miała odpowiednią wymówkę. Jedną ważniejszą od drugiej. – Musiałam przecież zdać maturę, skończyć studia, obronić dyplom, wyjść za mąż, urodzić dziecko. Wszystko to było pretekstem, żeby nie zaglądać do szkoły nauki jazdy. Do pracy jeździłam autobusem, na zakupy woził mnie mąż. Prawo jazdy nie było mi do niczego potrzebne – opowiada Patrycja. - Jednak kiedy awansowałam, musiałam mieć ten dokument. Nowe obowiązki wymagały ode mnie mobilności. A przecież bez prawa jazdy o mobilność bardzo trudno.

Patrycja zapisała się do pierwszej lepszej szkoły. Uczestniczyła w wykładach i w duchu powtarzała sobie, że chyba nie taki diabeł straszny, jak jej się wydawało. Tak było do czasu, aż nie wsiadła do samochodu. – Moim instruktorem okazał się wąsaty pan po czterdziestce, który na każdym kroku podkreślał, że prowadzenie samochodu nie jest zajęciem dla kobiety. Jego kąśliwe uwagi doprowadzały mnie do szału i strasznie stresowały. Komentował zachowanie każdej kobiety, którą spotkaliśmy na drodze. Mnie też nie oszczędzał – mówi dziewczyna. – Po trzeciej jeździe wysiadłam z płaczem z samochodu i postanowiłam nigdy już nie siadać za kółkiem.

AGNIESZKA FRYKOWSKA O EGZAMINIE NA PRAWO JAZDY

1 2 z 2 następna
oceń
0
2
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
communico [2012-01-23 13:07]

Mogę polecić P. Janusza Tokarskiego (tel.886260882)> Kurs zrobiłam w Colinie przy Radarowej - to średnia szkoła, instruktorzy co prawda cierpliwi, ale wyjaśniali mi niewiele - raczej na zasadzie "spróbuj, domyśl się". P. Janusz - jest killka poziomów wyżej -To instruktor, któy poświęca czas, aby jeździć na egzaminach jako osoba towarzysząca! - zna doskonale i przebieg i oczekiwania egzaminatorów. ON UCZY NAPRAWDĘ EGZAMINACYJNIE! bardzo dużo objaśnia - potrafi nauczyć jak myśleć na skrzyżowaniu, na czym się skoncentrować, a co pomijać. Dodał mi odwagi i nauczył stać nawet parę minut przy wjeździe na ulicę (wcześniej uczono mnie - pod hasłem "dynamika jazdy" - powodowało to, że z lękiem i w niebezpieczny sposób zmieniałam pasy i włączałam się w ruch). Dzięki P.Januszowi czuję się i jeżdżę bezpiecznie. Niesamowita jest jego umiejętność wmyślenia się w kursanta i przekazywania wiedzy i umiejęności! w sposób do niego dostosowany - myślę, że to jeden z niewielu (a jeździłam z 4-5 instruktorami) który potrafi nauczyć nawet najbardziej opornego kursanta - a do takich ja się zaliczam. Ceny ma konkurencyjne - 350 zł za pakiet 10 g. W mojej szkole taki sam pakiet kosztowałby 500. Więc różnica była duża. Gdybym miała porównać - to tamci byli rzemieślnikami (siadali do samochodu i co nieco uczyli) ten jest wirtuozem i urodzonym nauczycielem. Iwona Trella

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
setllock [2010-10-07 15:50]

prawko
hm, wiadomo że kobiety są uznawane za lepsze nauczycielki ;) i nie mam zamiaru podważać tego stwierdzenia... aczkolwiek ja wczoraj jeździłem pierwszy raz z instruktorem, pan Piotr ze szkoły adrena-l-ina w krk, i jest dosłownie wzorem cierpliwości - po rondzie jeździł ze mną jakieś 10 minut w kółko, żeby wszystko dokładnie wytłumaczyć i przetrenować :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~juka [2010-02-24 10:02]

jestem kobieta
Kobieta za kierownicą - klapki na oczy i byle do przodu...bardzo rzadko spotykanym widokiem jest kobieta zatrzymujaca sie<a nawet zwalniająca> przed przejściem dla pieszych, a jak sie zaświeci zielona strzałka to nie ważne czy ktoś jest na przejsciu bo przeciez jest zielone. Niestety w 90% ucieczka z pasów jest przed samochodem prowadzonym przez kobiete:( nawet gdy mi sie zdarzy wtargnac na ulice na przejsciu to zazwyczaj facet zwolni, zatrzyma sie, a kobieta niestety nie:(

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~zdrowajaponia [2010-02-25 14:06]

Kobieta NIE może być świetnym kierowcą.
Pomyłka w artykule.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Acha [2010-02-24 08:40]

A ja sie dziwie skąd tyle złośliwych komentarzy
ze strony mężczyzn o kobietach? Jakie robienie laski??? O co Wam chodzi? Jeżdzę od 10 lat-to nie dużo, ale jak mnie przewiózł mój kolega, to powiedziałam, że mu auta więcej nie dam. łapał pobocze albo jechał środlkiem drogi...masakra...tu nie chodzi o to czy kobieta czy mężczyzna tylko raczej o charakter kierowcy. Są typowe niedojdy za kierownicą w postaci kobiety i w postaci mężczyzny. I uwaga do panów...głupimi komentarzami podkreślacie własne niedowartościowanie. No ale to moja opinia a gówniarstwa i głupoty się nie wyplemi.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~iwo [2010-02-25 15:18]

TO RAŻĄCA NIESPRAWIEDLIWOŚĆ !
Kobietom powinny przysługiwać parytety na dobrą jazdę a może raczej na wszystko, nawet na wygrane w teleturnieju "Jeden z dziesięciu " i miejscach w parlamencie, byłoby sprawiedliwie !Dlaczego panowie mają być lepsi w czymkolwiek od kobiet ?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~staś [2010-02-25 14:34]

Miłe panie,nie będziecie nigdy dobrymi kierowcami!
Chwila,moment!!Bez żadnych wsciekłych ataków!Ja wiem ze w dzisiejszym świecie egzystencja bez samochodu jest prawie niemozliwa,ale...!Pogardzacie wszelką wiedzą na temat,dlaczego samochód jedzie. Prawie 90% mężczyzn to wie,co więcej z tego powodu pomagając kierowczyni która utknęła na drodze za pomoc domagają się szczególnych gratyfikacji.Gdybyście wiedziały"dlaczego samochód jedzie"byłybyście dobrymi kierowcami,ale...ta wiedza was brzydzi albo jest poza zasięgiem waszych intelektualnych możliwości.Ja swojej żonie nigdy nie pozwalam się"podwozić",bo mnie zęby bolą jak ona przekłada biegi. Na każdą moją próbę aby coś w tym ciężkim życiu(kierowczyni)poprawić słyszę"szukasz draki"?No i tyle. Amerykańskim idiotom którzy nigdy by sobie nie poradzili z manualną skrzynią biegów sprzedają samochody z automatyczną skrzynią biegów.Czas najwyższy aby ten warunek wprowadzić do samochodów sprzedawanych kobietom w Polsce.Cześć,buźka.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~gosc [2010-02-25 14:18]

baba za kierownica?????????????????????/
baby nadaja sie tylko do garow i rodzenia dzieci nic po za tym czasem nawet i tego nie potrafia powinny miec zakaz prowadzenia jakiego kolwiek pojazdu z wyjatkiem wozka z dzieckiem

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~asawana [2010-03-01 09:49]

"PRAWDA W OCZY KOLE" małe męskie ego
Ha ha ha panowie - odpowiedzcie sobie jaki % wypadków i kolozji powodują kobiety a jaki mężczyżni. I kto tu jest lepszym kierowcą?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~funmilayo [2010-02-25 15:14]

nalezy zmienic instruktora
jesli instruktor nam nie odpowiada i zachowuje sie nieodpowiednio mozna przeciez go zmienic i zlozyc skarge, a nie wychodzic z placzem z samochodu utwierdzajac faceta w jego przekonaniu, to typowe zachowanie "panienek" z niskim poczuciem wartosci... zaden z instruktorow z ktorymi jezdzilam nawet nie odwazyl sie niczego powiedziec, ale tez nie mial mi czego zarzucic, a kiedy probowal mnie podrywac, to wyladawal z glowa na szybie oczywiscie nawet najcierpliwszy instruktor moze nie wytrzymac, kiedy kursant po 20 godzinach jazdy zapomina ze przy zmianie biegu trzeba wcisnac sprzeglo (to sie tyczy kursantow obojga plci :-) ) moj ojciec jest instruktorem i mowi, ze plec nie ma znaczenia a predyspozycje osoby do prowadzenia samochodu, a co za tym idzie, moi panowie, przestancie z pogarda wypowiadac sie o kobietach kierowcach.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~BERNI [2010-02-25 14:39]

BABY
Baby do garow a nie za kierownica,a szczegolnie polki

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mac [2010-02-25 14:38]

Kobieta może nauczyć jeździć!
A ja (mimo, że jestem facetem) bardzo chwalę sobie ... kobietę instruktora. Dzięki niej bez większego stresu zdałem egzamin za drugim razem. Nie zapisywałem się do żadnej "babskiej" szkoły, po prostu w normalnej szkole jazdy przydzielono mi instruktora płci żeńskiej. Spokojnie i rzeczowo wyjaśniała wszelkie zasady jazdy, równie spokojnie komentowała moje błędy i przy okazji zwracała uwagę na różne "haki", które lubią stosować egzaminatorzy. W każdym razie była to zasadnicza odmiana po szkole nauki jazdy, którą zaliczyłem kilka lat wcześniej i jej właścicielu (a jednocześnie moim instruktorze), który zasadniczo ograniczał się do mówienia "w prawo, w lewo" oraz "pan to nie zda egzaminu". Gość nie wytłumaczył mi dosłownie nic! Po tej pierwszej szkole miałem taki opór psychiczny przed jeżdżeniem, że (po niezdanym egzaminie) musiałem sobie zrobić parę lat przerwy, żeby wrócić do tematu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ola [2010-02-25 14:38]

o losie
czytam te komentarze i mam ochote Was kopnąć w kostke. ja też jestem kobietą, jeżdze dobrze, mialam dobrego instruktora, ktory mnie nie oszczedzal i zawsze dogryzał,że mam przestać jezdzić jak baba. głupi stereotyp. i nie prawda,że kobiety zawsze zdają za pierwszym razem ! ja zdałam za trzecim, bo za każdym razem oblewałam za to,że sprzeciwiam się idiotycznym wymysłom egzaminatorów. popatrzcie ile na ulicach jezdzi pizd zycia w meskim wydaniu. aż zal tyłek sciska.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~łowca [2010-02-25 14:36]

Ładna laseczka pierwsza od lewej
Porobiłby co nie co :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ona [2010-02-25 14:33]

Facet lepszym instruktorem
zgadzam się że facet jest lepszym instruktorem w tym wypadku, gdyż oni zwykle inaczej podchodzą do tych spraw motoryzacyjnych m.in. nie traktują nauki jazdy jak zabawy bo droga nie jest miejscem na cyrki. Mój instruktor był świetny. gdyż potrafił dobrze wytłumaczyć i zarówno wdrożyć informację w naukę wielokrotnie żartując ale były to momenty na które można było w trakcie jazdy sobie pozwolić, zdecydowanie zaś wymagał ode mnie dużego skupienia twierdząc, że są momenty na żarty lecz droga to nie cyrk tu nikt nie ma linki w razie upadku

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kierowca [2010-02-25 14:33]

Cała prawda
Przykład... Jedzie babka i skręca w lewo, a pulsacyjne hamowanie polega na wciskaniu do dechy... Drugi jedzie babka sprawnie, bezpiecznie, płynnie, sama słodycz za nią jechać. Trzeci jedzie dziadek w deklach i kapeluszu - strach wyprzedzać taki tor jazdy. Czwarty - jedzie dziadek, który mimo dekli i kapelusza jedzie sprawnie, bezpiecznie i miło jedzie się za nim. To samo z młodymi, facetami.... Jest to po prostu tak, że to zależy od indywidualnych predyspozycji. Zasadniczo 100% faceta - lepiej myśli przestrzennie więc lepiej jeździ, a kobieta na odwrót. Ale 100% predyspozycji typowych dla płci nie ma nikt, więc to po prostu zależy. Promować należy samoświadomość - stary czy młody, baba czy facet - jak się męczy za kółkiem i boi, lub zawsze pro forma wszędzie jeździ poniżej 50 km/h to po prostu nie wchodzi za kółko.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~czarek [2010-02-25 14:32]

kierowcy nie określa sie płcią
wsiadając za kierownicę trzeba liczyć się z tym że bierzemy odpowiedzialność za życie innych ludzi. uczciwie trzeba sobie przyznac czy jesteśmy na tyle wyszkoleni . jeżeli nie trzeba się doszkalać. to żaden wstyd.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kasia [2010-02-25 14:31]

wiecie co ja myśle że kobiety są nie doceniane,czasem potrafią więcej niż mężczyźni, ale życie jest do bani i każdy myśli inaczej, :(

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ola [2010-02-24 09:28]

nie płeć tylko charakter
ma znaczenie w nauczaniu jazdy. na wstępie przyznam się, że w tym, że nie zdałam jest na pewno dużo mojej winy. na kurs zapisałam się zielona. nie miałam z kim ćwiczyć "za darmo" by czuć się pewniej. pierwszy instruktor-kobieta. byłam zadowolona, jeździłam coraz śmielej, polubiłam to....ale ciągle czegoś brakowało...i już wiem czego..było krytykowanie...ale nie było tłumaczenia jak wykonac prawidłowo...aha...i te wieczne jej gadanie i wysłuchiwanie o jej prywatnych problemach serowo-pierdołowatych..tragedia. po pierwszym niezdanym, wybrałam się na dodatkowe jazdy do innej szkoły- instruktor facet-no...w końcu ktoś precyzyjnie wyjaśniał mi moje błędy i analizował moją jazdę. za trzecim niezdanym egzamem postanowiłam odpocząć i psychicznie i finansowo. teraz znalazłam sobie kolejnego instruktora-ooo...i ten to mnie dopiero nauczył świadomie jeździć. jestem przed egzaminem co ma być to będzie:) czasem jestem zła jak sobie przypomnę pierwszą instruktorkę i mam ochotę jak ją widzę wykrzyczeć "oddawaj mi moją kasę"....ale życie nas uczy. ponadto nie każdy jest geniuszem i nie chwyta wszystkiego od razu. do tego dochodzą cechy osobowościowe, pewność siebie bądż jej brak i nastawienie. z tej całej historii zmieniania instruktorów jest jeden plus - człowiek dostrzega duże różnice w metodach kształcenia, nie przyzwyczaja się do jednego rodzaju "komend", oswaja się ze stresem bycia za kierownicą z "nową twarzą"...a to moim zdaniem dobrze przekłada się później na samopoczucie w aucie przy egzaminatorze.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kot. [2010-02-24 09:12]

jn.
po pierwsze - nie róbcie z kobiety kaleki za kierownicą, która wymaga niby "specjalnej opieki". każdy potrzebuje porządnego instruktora, bo od niego niemal wszystko zależy. mój pierwszy instruktor-mężczyzna bardzo zraził mnie do jazdy. denerwował się szybko i darł się jak nienormalny. nabrałam wstrętu do samochodu i generalnej obawy przed jazdą - nikt się chyba temu nie dziwi. co jednak najciekawsze - nie przeszkadzało mu to wcale w rzucaniu aluzji o moim świetnym wyglądzie i o tym, że gdyby był w moim wieku [miałam 19 lat] to na pewno by mnie wybrał. jednym słowem - hipokryta. zakończyłam kurs i zrobiłam sobie przerwę. potem znowu przystąpiłam do prób i tym razem trafiłam na genialnego instruktora-faceta. ;) spokojny, opanowany, pedagog w tym względzie z powołania. życzę wszystkim takiego. myślę, że nie jest regułą, że kobiety uczą lepiej. od reguł są wyjątki i zdarzają się przecież histeryczki.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Twoja historia

opisz swoją historię
imieniny

Horoskop

wybierz znak zodiaku wybierz znak zodiaku
baran byk bliźnięta rak lew panna waga skorpion strzelec koziorożec wodnik ryby

\\ codzienny 24.05.2012

Baran 21.03-20.04

Zaczynasz się uzależniać od towarzystwa pewnej przesympatycznej osoby. Ale uważaj to dusza towarzystwa, rozchwytywana przy każdej okazji. Nie będziesz mieć go tylko dla siebie, tym bardziej, że jego serce także jest zajęte. Może lepiej już teraz się otrząsnąć i nie uzależniać swojego samopoczucia od jego żartów i miłych słów.

\\ codzienny 24.05.2012

Byk 21.04-20.05

Możesz dziś odczuwać silne zniechęcenie wywołane przygnębiającym poczuciem, że wszystko już było a życie jest szare i nudne. Poniekąd jest to prawda, wpadłaś ostatnio w wir pracy, na dodatek dosyć monotonnej i masz mniej czasu dla siebie i znajomych. Niedługo jednak Twoja sytuacja ulegnie znacznej poprawie, wraz z końcem miesiąca pojawi się więcej wolnych chwil i wtedy odżyjesz.

\\ codzienny 24.05.2012

Bliźnięta 21.05-21.06

Dzień, w którym będziecie bezskutecznie przekonywać się do swoich racji. Ani Tobie, ani bliskiej Ci osobie nie uda się dopiąć swego. Nic dziwnego, ktoś kto mógłby przyjrzeć się Wam z boku, szybko dostrzegłby słabość waszych argumentów. Zdecydowanie powinniście zrezygnować z upierania się przy swoim i poszukać innego rozwiązania.

\\ codzienny 24.05.2012

Rak 22.06-22.07

Zainteresujesz się kimś, kto jeszcze do niedawna wydawał Ci się zupełnie nieciekawy i niemal bezbarwny. Okaże się, że jest to partner idealny, ktoś, kto sprawi, że przy jego boku poczujesz się naprawdę niezwykle szczęśliwa. Cóż, to prawda, że najciemniej bywa pod latarnią. Jeśli ktoś z pracy powierzy Ci sekret, koniecznie zachowaj tę wiadomość dla siebie.

\\ codzienny 24.05.2012

Lew 23.07-23.08

Ten nowopoznany znajomy, to dosyć nieciekawy człowiek. Koleżanka, która Was zetknęła nie wie o nim całej prawdy. Nie jest wcale tak wykształcony, jak o tym mówi, nie ma również takich kontaktów, na jakie się powołuje. Potraktuj ten kontakt jako życiowe doświadczenie.

\\ codzienny 24.05.2012

Panna 24.08-22.09

Zostaw sobie trochę czasu dla siebie. Pod koniec tygodnia, zanim wyjdziesz dokądkolwiek, weź aromatyczną kąpiel. Jesteś zbyt spięta, zmęczona, jeśli się nie rozluźnisz, spotkanie zamiast odpoczynku da zmęczenie.

\\ codzienny 24.05.2012

Waga 23.09-23.10

Chyba trzeba znowu pracować po godzinach. Nie komentuj publicznie zaleceń szefa, nie pozwól się wciągnąć w jakąś aferę dotyczącą czyjegoś nieformalnego układu. Wbrew temu co myślisz, to się utrzyma, dlatego skoncentruj się na pracy a nie sprawach kolegów.

\\ codzienny 24.05.2012

Skorpion 24.10-22.11

Uważaj na cerę, w żadnym wypadku nie daj się namówić na nowinki w gabinecie kosmetycznym. Ostrożnie podejdź również do najnowszej, bardzo lansowanej serii kosmetycznej.

\\ codzienny 24.05.2012

Strzelec 23.11-21.12

Dzień będzie bardzo udany. Niestety, nie da się uniknąć zgrzytów: niesympatyczna osoba przyjedzie do Ciebie z propozycją. Spróbuje namówić Cię do zrobienia czegoś, na co nie masz ochoty. Argument? Dzięki temu starsza pani się uspokoi i będzie milsza. Nie zgodzisz się na to!

\\ codzienny 24.05.2012

Koziorożec 22.12-20.01

Będziesz spokojny i wyciszony. Samopoczucie, jak powrót do zdrowia po długiej chorobie. Każdy wysiłek fizyczny może przekraczać Twoje możliwości. Unikaj go więc i nie bierz na siebie zbyt wielu obowiązków.

\\ codzienny 24.05.2012

Wodnik 21.01-19.02

Wiele stresu i mało harmonii. Większość obowiązków w czasie, kiedy będziesz jeszcze w nastroju w miarę spokoju i aktywności. W relacjach z innymi postępuj tak, aby nie wywołać konfliktów ani też nie stać się ich powodem.

\\ codzienny 24.05.2012

Ryby 20.02-20.03

Nie dokładaj sobie dodatkowych obowiązków. Odstaw komputer, odłóż nawet książkę. Twoje oczy domagają się urlopu !!! I koniecznie odeśpij zarwane w tygodniu noce.
inne horoskopy tygodniowy miesięczny

Mapa

Zobacz w innych serwisach