Gdzie są następczynie Margaret Thatcher?

PAP / 10.03.2010
 AAA
"Przyglądając się dokonaniom kobiet w Izbie Gmin trudno nie zgodzić się z opinią, iż kobiety takie, jak Ruth Kelly, Jacqui Smith i Estelle Morris (sprawujące funkcje ministerialne w rządach Tony'ego Blaira i Gordona Browna) zostały wyniesione o wiele za wysoko w stosunku do ich możliwości i spektakularnie zawiodły" - zaznacza Jagger.
Możliwym wyjątkiem od tej prawidłowości są Margaret Beckett, "sprytna, doświadczona i bardzo kompetentna mówczyni", ale w wieku 67 lat bliska stanu spoczynku oraz Harriet Harman, konsekwentnie forsująca feministyczną agendę, choć wobec niej zdania są podzielone.
Według Jagger, kobietom jako grupie trzeba oddać to, że wprowadziły do głównego nurtu życia politycznego kwestie takie jak wynagrodzenie za urlop macierzyński i elastyczne godziny pracy, ale "deprymujące jest to, iż kobiety-posłanki wydają się błyszczeć tylko wówczas, gdy zależy im na przyjęciu kwestii ważnych z punktu widzenia ich płci".

Analizując powody, dla których parlament nie przyciąga dużego kalibru kobiet-kandydatek, autorka wskazuje, iż mają one do wyboru atrakcyjniejsze alternatywy w administracji, przemyśle i innych sektorach gospodarki, "nie narażające ich na wścibskie zainteresowania prasy, naciski ze strony szefów klubów parlamentarnych i konfrontację z wybujałą miłością własną mężczyzn w rządowych ławach".

Zdaniem Jagger, kobietom bliższe jest mniej konfrontacyjne podejście do życia politycznego, którego sednem jest pognębienie politycznego przeciwnika. Wolą one podejście bardziej pojednawcze i szukanie wspólnej płaszczyzny porozumienia.

1 2 3 z 3 następna
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Zobacz w innych serwisach