fot. Jupiterimages
Nasze hity
VV twierdzą, że legalizacja prostytucji wsparłaby budżet państwa, pomogłaby samym prostytutkom oraz przyczyniłaby się do zmniejszenia przestępczości.
Premier Czech Petr Neczas z Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) jednoznacznie opowiada się przeciw legalizacji prostytucji. Zastrzeżenia zgłasza też Miroslav Kalousek, minister finansów i wiceszef drugiej co do wielkości partii koalicji, ugrupowania Tradycja Odpowiedzialność Prosperity 09 (TOP 09). Tymczasem poparcie dla legalizacji usług seksualnych wyrażają regionalne struktury obu tych partii.
W Czechach od lat 20. XX wieku prawo nie przewiduje kar za prostytucję, nielegalne jest natomiast stręczycielstwo. Praski ratusz szacuje, że w mieście działa obecnie około 70 domów publicznych. Niemal połowa z nich mieści się w okolicach rynku Starego Miasta i Placu Wacława. Pracuje w nich co najmniej kilkaset kobiet.
Według propozycji praskiego ratusza z 2010 roku uprawianie prostytucji miało być legalne pod warunkiem uzyskania odpowiedniego pozwolenia w urzędzie. Zainteresowani mieli płacić podatki, składki ubezpieczeniowe i regularnie przechodzić badania lekarskie. Pozwolenie na wykonywanie zawodu miały otrzymywać jedynie osoby pełnoletnie, które pracowałyby w domach publicznych, we własnych mieszkaniach lub u klienta. Projekt zakazywał publicznego proponowania seksu, choć dawał włądzom lokalnym możliwość rezygnacji z tego zapisu.
Z Pragi Michał Zabłocki (PAP)
zab/ klm/ ap/
POLECAMY:
Saudyjki uzyskały prawa wyborcze
We Francji wprowadzono zakaz powiększania piersi
Kobieta po sterylizacji zaszła w ciążę!
Przerasta mnie rzeczywistość

rozrywka
















