AAA
Podobno nic już nie powtórzy sukcesu „Seksu w wielkim mieście” i „Magdy M.”. Istnieje teoria, że tylko raz na jakiś czas powstaje hit telewizyjny, który nie dość, że wypełnia kieszenie producentów i sponsorów, to jeszcze kreuje trendy.
Hitem wszechczasów serialowego product placementu modowego był serial „Seks w wielkim mieście”. Już po emisji kilku odcinków, panie, zachwycone serialowymi stylizacjami głównych bohaterek, domagały się w sklepach zestawów ubrań, które nosiła Carrie czy Charlotte.
Jedną z najważniejszych osób w produkcji kultowego serialu była główna kostiumograf, Patricia Field. To ona wykreowała zarówno styl bohaterek, jak i samego filmu i od jej decyzji zależało, które marki modowe i lifestyle’owe pojawią się w produkcji. Field odkrywała nowe talenty, odkurzała klasykę, a w konsekwencji stworzyła oryginalną poetykę ubraniową, kopiowaną przez miliony kobiet na całym świecie.
Asystentem Field w serialu był początkujący stylista, Eric Daman. To Daman, kiedy odmówiła Field, zajął się modowymi stylizacjami bohaterek serialu „Gossip Girl”. Serialowe bohaterki, Serena czy Blair, lansują się w kreacjach od Jean Paul Gaultiera, Valentino czy Christiana Lacroix.
Serial jest jednak tworzony z myślą o młodszej widowni i jej kieszeni, więc równie często pokazywane są w „Plotkarze” ciuchy od Zary, Nine West, Gapa oraz H&M. Kto ile zapłacił, żeby znaleźć się w markowej obsadzie serialowego hitu, nie wiadomo. – Stawki product placementu obłożone są klauzulą tajemnicy firmowej, obowiązującej obie strony – zastrzega Paul McGuire, rzecznik sieci CW, która serial wyprodukowała.
Czytaj więcej w serwisie www.aleseriale.pl
Czytaj więcej w serwisie www.streetmoda.pl