Jak krytykować?

Monika Doroszkiewicz / 18.11.2009
wp.pl>
 AAA
Dobra krytyka
Psycholodzy nie od dziś zwracają uwagę na to, że bardziej skuteczne niż surowe oceny, są pochwały i dobre słowa. Przyjaciółka, siostra, czy matka mogą pozwolić sobie na szczerość, ale niech ta krytyka będzie jednocześnie konstruktywna i życzliwa. Osoba krytykowana powinna mieć poczucie, że opinia wypływa z troski, a nie ze złośliwości. Zamiast mówić: „Jak mogłaś się tak roztyć? Jak ty wyglądasz?” lepiej będzie zachować takt i umiar i powiedzieć: „Znalazłam dobrą dietę, sama chcę ją zastosować, może chcesz ją wypróbować”. Jeśli krytyka ma coś zmienić na lepsze, powinna być odpowiednio sformułowana.
Przede wszystkim mówimy o konkretnych zachowaniach, a nie rzucamy ogólnikowe oskarżenia, zamiast: „Jesteś niesprawiedliwą matką”, lepiej: „Pomyśl jeszcze, czy sprawiedliwie potraktowałaś córkę, nie pozwalając jej jechać na obóz”. Postarajmy się nie wyrażać swoich ocen, kiedy emocje sięgają zenitu, ale policzyć do 10 i powiedzieć to w przyjaznej atmosferze. Wtedy krytyka odniesie większy skutek, bo rozmówca nie uzna tego za docinki, które można zlekceważyć. Ważne jest też, żeby o przykrych rzeczach mówić w cztery oczy, a nie przy znajomych, czy rodzinie.

Kiedy powiemy: „Jesteś za grupa, musisz schudnąć” w obecności innych ludzi, osoba do której kierujemy te słowa, poczuje się upokorzona, ale jeśli porozmawiamy o dietach podczas spotkania w cztery oczy, to odniesie to lepszy skutek. I wreszcie psycholodzy zalecają, żeby krytykę podawać w tzw. wersji kanapkowej, czyli najpierw coś pozytywnego, potem negatyw i na koniec znowu coś pozytywnego. Warto też pamiętać, że w przyjaźni, częściej niż opinii „ekspertów”, potrzebujemy kogoś, kto nas wysłucha i zrozumie.

1 2 z 2
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Gość. [2009-11-19 11:20]

Przecież mam ROZUM,używajmy go właściwie.
Nie oszukujmy się,każda krytyka "boli",a najbardziej ta,która jest złośliwa,ale umiemy to odróznić,od krytyki powiedzianej "bez zastanowienia",czasami coś klepniemy,ale to zupełnie co innego,niż zaplanowane,przysłowiowe"zdołowanie ".Znam takie osoby i najdziwniejsze jest to,że jest to rodzina,ale dla mnie tylko z koniecznosci,bo już dawno nie istnieją i nie interesują mnie ich "ploty i krytykownie".Przestali kierować się rozumem{zabrakło wyobraźni},a kieruje nimi zawiść.Takich ludzi trzeba unikać,mamy wówczas spokojne,miłe życie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
hipcia [2009-11-19 10:45]

jeżeli krytyka
to pozytywna.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Agusia30 [2009-11-18 14:37]

Patrzmy na siebie i na swoje zycie...
A może zamiast krytykować innych-w jakiejkolwiek formie (bo według mnie z tą dietą to to samo, jedynie delikatniej wypowiedziane)po prostu warto stanąć przed lustrem i spojrzeć krytycznie na siebie,przyjrzeć się własnemu życiu a dopiero potem drugiej osobie?Myslę iż każdy ma prawo zachowywać się i wygladac tak jak mu się podoba i nikt nie ma prawa się wtrącać,,,uświadamiać" o ile nie narusza się ogólnie przyjętych norm społecznych i nie krzywdzi innych osób.Co Wam po tym że pozwalacie sobie na tego rodzaju uszczypliwosci ?Podbudowujecie siebie w jakiś sposób,leczycie własne kompleksy kosztem innych?Zazdrościcie czegoś?(np,bardziej udanego życia rodzinnego.....)Nie podoba się wygląd innych to nie patrzcie na nich,proste.Gdyby ktoś kto się ma za mojego przyjaciela/przyjaciółkę w ten czy inny sposób krytykował mój wygląd,podejmowane decyzje życiowe,probował włazić z butami w moją prywatnosć sprawiając mi przykrośc a tłumacząc niby chęcią pomocy czy szczerością ,,przyjacielska" straciłabym bardzo szybko zaufanie do takiej osoby i mogłaby bardzo szybko z osoby mi bliskiej stać się kimś zupełnie mi obojętnym a czasem i wrogim.Warto nieraz ugryzć się w język i pomysleć jak poczuje się osoba pod adresem której wystosujemy słowa krytyki.No chyba że jesteśmy w bardzo bliskim związku z daną osobą i wiemy że ta osoba nie poczuje się zraniona.....

odpowiedz

planer ślubny

Twoja historia

opisz swoją historię

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

Jak żyć z alkoholikiem?

Moja historia jest smutna, zaczynała się pięknie... spotkaliśmy się nad morzem, jak dwie połówki jednego jabłka, były oświadczyny. Potem mi powiedział, że pił, ale ma to za sobą i nigdy więcej tego błędu nie popełni... Był piękny ślub, trzy lata spokoju, a później nieudane starania o...

więcej

Dla Twojego dziecka

Zobacz w innych serwisach