AAA
Zdaniem psychologa
- W psychologii rozwojowej okres dojrzewania u dziewcząt trwa między dwunastym, a siedemnastym rokiem życia. Jest to jednak proces dojrzewania fizjologicznego, o którym mówi się, że królują hormony, a rodzice nastolatek wznoszą oczy do nieba z pytaniem, kiedy ten czas wreszcie minie - mówi Elżbieta Brodowska, psychoterapeuta. – Od siedemnastego do dwudziestego drugiego roku trwa proces dorastania. U mężczyzn okres ten ciągnie się do dwudziestego piątego roku życia. To właśnie czas, który jest niezbędny do ukształtowania się dojrzałości psychicznej, emocjonalnej i społecznej. Okres, w którym dojrzewa świadomość i gotowość do podjęcia odpowiedzialnych ról partnerskich, zawodowych, rodzicielskich – tłumaczy psychoterapeutka.
Nasze hity
Jej zdaniem kiedy młoda dziewczyna zachodzi w ciążę, często pod presją rodziny staje wobec decyzji o wejściu w rolę młodej matki. Odbywa się przyspieszony ślub w majestacie zgody sądu rodzinnego, wesele, chrzciny. Ale happy end następuje w nielicznych przypadkach.
- Dla młodych rodziców bardzo istotne jest wsparcie bliskich. Musi to być jednak wsparcie wyważone, wspierające uczenie się roli młodej kobiety-mamy. Młodzi rodzice uczą się dopiero swych ról i potrzebują do tego wzorców i uszanowania ich nieporadności. Dziadkowie są dziadkami i nie wolno im na nowo wchodzić w rolę rodziców, spychając młodą matkę w rolę podporządkowanej córki – tłumaczy Elżbieta Brodowska. Dodaje też, że nieplanowana ciąża destabilizuje nie tylko życie nastolatków, ale też ich rodzin. Rodziców obojga także stawia w stresującej życiowo sytuacji. Wszystko to przyczynia się do ogólnie nerwowego klimatu, gdzie dwie strony uczą się przeformułowania życia. Rolą rodziców jest czuwać nad przyspieszonym kursem dorastania, a nie brać na siebie problemów młodych, czy odwrotnie - wymagać lub karać za brak tych umiejętności. Logistyka przeformułowania życia jest stresująca, ale przy pomocy bliskich można to osiągnąć.
Trudniej natomiast jest ze stroną psychiczną. Opieka nad dzieckiem absorbuje i jest męcząca. Do tego dochodzi ciągły brak wolnego czasu, wykruszenie się grona znajomych i ograniczenie swobodnych wyjść. Wiele młodych matek dopada depresja poporodowa, która potrafi skutecznie uniemożliwić radość z faktu zostania matką i cieszenia się życiem. - Świadomość utraty autonomii i ciężar odpowiedzialności za małe dziecko, przez następne prawie dwadzieścia lat, przeraża. A zmienić ma się wszak wszystko: brak czasu wolnego, wakacji, utrata wspólnych znajomych – mówi Elżbieta Brodowska. - Zmęczenie budzi frustrację i przyczynia się do konfliktów z partnerem. Ważnym jest, by młodzi rodzice nie zapominali, że jeśli decydują się wspólnie wychowywać swoje dziecko, nie mogą zapominać o inwestycji czasu w rozwój własnego związku. Uważność, otwartość, szacunek dla swoich różnic i rozmowy o tym, co przeżywają, czego się boją, muszą stać się wehikułem ich zmian na drodze dorastania - kwituje psychoterapeutka.
Jestem w ciąży i bardzo boję się macierzyństwa
- Dla młodych rodziców bardzo istotne jest wsparcie bliskich. Musi to być jednak wsparcie wyważone, wspierające uczenie się roli młodej kobiety-mamy. Młodzi rodzice uczą się dopiero swych ról i potrzebują do tego wzorców i uszanowania ich nieporadności. Dziadkowie są dziadkami i nie wolno im na nowo wchodzić w rolę rodziców, spychając młodą matkę w rolę podporządkowanej córki – tłumaczy Elżbieta Brodowska. Dodaje też, że nieplanowana ciąża destabilizuje nie tylko życie nastolatków, ale też ich rodzin. Rodziców obojga także stawia w stresującej życiowo sytuacji. Wszystko to przyczynia się do ogólnie nerwowego klimatu, gdzie dwie strony uczą się przeformułowania życia. Rolą rodziców jest czuwać nad przyspieszonym kursem dorastania, a nie brać na siebie problemów młodych, czy odwrotnie - wymagać lub karać za brak tych umiejętności. Logistyka przeformułowania życia jest stresująca, ale przy pomocy bliskich można to osiągnąć.
Trudniej natomiast jest ze stroną psychiczną. Opieka nad dzieckiem absorbuje i jest męcząca. Do tego dochodzi ciągły brak wolnego czasu, wykruszenie się grona znajomych i ograniczenie swobodnych wyjść. Wiele młodych matek dopada depresja poporodowa, która potrafi skutecznie uniemożliwić radość z faktu zostania matką i cieszenia się życiem. - Świadomość utraty autonomii i ciężar odpowiedzialności za małe dziecko, przez następne prawie dwadzieścia lat, przeraża. A zmienić ma się wszak wszystko: brak czasu wolnego, wakacji, utrata wspólnych znajomych – mówi Elżbieta Brodowska. - Zmęczenie budzi frustrację i przyczynia się do konfliktów z partnerem. Ważnym jest, by młodzi rodzice nie zapominali, że jeśli decydują się wspólnie wychowywać swoje dziecko, nie mogą zapominać o inwestycji czasu w rozwój własnego związku. Uważność, otwartość, szacunek dla swoich różnic i rozmowy o tym, co przeżywają, czego się boją, muszą stać się wehikułem ich zmian na drodze dorastania - kwituje psychoterapeutka.
Jestem w ciąży i bardzo boję się macierzyństwa
oceń

rodzina i dziecko



















