Dzieci tyją przez stres

PAP / 18.05.2009
 AAA
Stres w dużym stopniu przyczynia się do otyłości wśród dzieci - potwierdzają badania, których wyniki zostały opublikowane na łamach „Journal of Adolescent Heath”.
Na podstawie badań przeprowadzonych wśród 1011 dzieci w wieku 11 - 15 lat naukowcy z Iowa State University ustalili, że wysoki poziom stresu ma bezpośredni związek z nadwagą i otyłością.
47 proc. dzieci biorących udział w badaniu miało problemy z nadwagą, jednak odsetek ten zwiększył się do 56 proc. w przypadku dzieci, które były narażone na działanie co najmniej czterech czynników stresowych.

- Z naszych obserwacji wynika, że ryzyko nadwagi jest tym większe, im wyższy jest poziom stresu spowodowanego między innymi marnymi wynikami w szkole, depresją, agresywnym zachowaniem czy konsumpcją alkoholu i narkotyków" - mówi autorka badań dr Brenda Lohman.

Według badaczy przyczyną takiej zależności może być zarówno biologiczna reakcja na stres (zakłócone funkcjonowanie układu podwzgórze - przysadka -nadnercze) jak i behawioralna, czyli między innymi objadanie się i brak aktywności fizycznej.

oceń
0
0
Podziel się



Galerie

Opinie (22)

Ocena: 0 [0]
misia [2009-05-21 11:38]

stres?
a czym sie mają dzieci stresować? nauka ma być zabawą. To te czipsy i pop corn przed tv, słodkie napoje i batoniki na drugie śniadanie.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ELLe [2009-07-15 15:14]

bzdura!
Tyją, bo się obżerają jak świnie i nie uprawiają żadnych sportów!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~iza [2009-05-20 08:40]

wszystko prawda
Błagam, Ludziska czy wy macie otyłe dziecko. A jeśli tak to walczycie z tą otyłością? To nie jest wszystko takie proste, to nie komputer, telewizor, czy OBRZERANIE się. Niestety to wszystko na raz a poza tym my rodzice tez jesteśmy temu winni. Matki niekarmiące piersią, rodzice pracujący po 12godz. na dobę. Taka matka, która jest 12-14 godz poza domem nie ugotuje porządnego posiłku, a półprodukty, które teraz są używane do gotowanianiestety bardzo sprzyjają tyciu. I jeśli mowimy o stresie u dzieci, jeśli my rodzice, a nawet dziadkowie, nie mamy dla nich czasu (bo trzeba zarabiać żeby żyć) to o czym mowa kto ma im pomóc rozwiązać niektóre problemy, a one lubią sie nawarstwiać. Ja mam w domu otyłe dziecko je mało, rusza się dużo i co......?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ktoś 1 [2009-06-02 17:51]

to prawda
Moim zdaniem dorośli nie powinni wypowiadać się na ten temat bo to nie oni teraz chodzą do szkoły i nie wiedzą jaki stres my przeżywamy, ciągła walka o oceny i jeszcze trzeba mieć jakiegoś przyjaciela bo jak nie to kiepesko. Przeciez kiedyś nie było tak przewżnie wszyscy siedzieli na dworze, a teraz wszyscy naukowcy i cała reszta mówią że ruch to zdrowie i trzreba wychodzić na dwór ale kiedy? jak my cały czas musimy przesiadywać przed ksiązkami choc w przyszłości z tego przyda nam się np. tylko jeden pzredmiot lub dwa, trzry to góra.I przez to niektórzy tyja bo się stresuja że nie nadrobią z matriałem,że dostaną złą ocenę,że rodzice nie będą zadowoleni,że od tych ocen potem będzie zależec do jakiej szkoły sę dostaną,że ktoś sie będzie śmiał z ocen,że nauczyciel niepozwoli poprawić złej oceny......... to mozna wymieniać i wymieniać

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mama [2009-05-20 14:37]

nie zgadzam się!!!
Mój synek jest otyłym chłopcem-ma dopiero dwa latka-nie je słodyczy nie siedzi przed kompem całymi dniami gania po podwórku-i z pewnością nie ma żadnych stresów!!!( w życiu nie słyszał żadnej kłótni , w życiu nikt go nie uderzył) po prostu jest pogodnym , spokojnym człowieczkiem.A posiłki przygotowuję mu ja-więc niezdrowe jedzenie wykluczone-nigdy nie chorował, wyniki badań ma bardzo dobre- po prostu taki już jest...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~thomas [2009-06-02 22:35]

to problem
...nie tylko chipsów,coca coli i hamburgerów...niestety. Temat jest bardziej rozległy. To także w dużym stopniu brak akceptacji grupy. Jeśli w klasie prowodyrem(ką) jest osoba , która "jest o.k.", tzn. pali,pije,przeklina - to dziecko wychowane wg."starej szkoly"- nie ma szans...albo dołączy,albo...utyje...wiem o czym piszę...w szkole - liceum im....na Chłodnej - uczeń jest tylko...numerem w dzienniku. Pseudo nauczyciele tak traktują uczniów. No chyba, że rodzice młodego narkomana lub chuligana są ..wyżej srają , niż mają,,,a..to inna piosenka...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jarecki [2009-06-02 21:27]

Coz dzieci tyja przez zle odzywianie
I nie wazne jak sie to nazwie,skoro jedza o roznych porach i same weglowodany to tyja ,brak ruchu tez jest przyczyna pozdro dla amatorow wiejskich opowiesci.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mika [2009-05-18 12:32]

oczywista oczywistość:-)
To wiadomo i bez badań; nie tylko w stosunku do dziec. iPproblem nie jest aż tak jednowymiarowy; tyją dzieci odreagowywujące stres jedzeniem lub prowadzące siedzący tryb życia i wyberające również takie formy rozrywki (komputer itp.); cóż byliśmy zdrowsi, bo więcej na zdrowym powietrzu grania wkasy, gumę, piłkę.... zes stresem w szkole nie przesadzałabym -to tylko pochodna stresu domowego! Szykanowanie zaczyna się w domu, tylko wstyd się przyznać.... A największa przyczyna stresu , w każdym wieku, to poczucie osamotnienia i brak zrozumienia zainteresowania, szczegolnie ze strony najbliższych! I tym się warto zajmować a nie jakimiś trzeciorzednymi konsekwencjami!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kinga [2009-05-22 14:28]

jedzenie
Tyja ,a moze po prostu przejadaja sie na przerwach ? Moje dzieci zwykle nie dostaja chipsów do szkoły a w domu oprócz miaska dostaja porcje warzyw gotowanych na parze.I nie maja problemów ztyciem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~M27 [2009-05-18 13:30]

Wierutne bzdury!
Przez żaden stres, tylko przez obżeranie się i siedzenie przed kompem, zamiast poruszać się na powietrzu!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
[2009-05-18 13:06]

zgadza się
i to w 100 procentach!!!! Bardzo mądra wypowiedź Mika.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
natka [2009-05-18 11:33]

a jak
maja sie nie stresować, jak od początku życia fundujemy dzieciakom wyścig szczurów !

odpowiedz

Twoja historia

opisz swoją historię

Najczesciej czytane

Wybaczyłam mu zdradę, ale nie umiem zaufać

Chcę opisać swoją historię, która wydarzyła się latem ubiegłego roku. Może ktoś przeczyta i odpisze, jak powinnam dalej postępować, aby na nowo nauczyć się wierzyć i ufać. Jesteśmy z mężem ponad 15 lat po ślubie. Mamy cudownych i bardzo mądrych dwóch synów. Mamy również niezapowiedzianą w...

więcej

Poniża mnie i traktuje jak przedmiot

Jestem z mężem od czterech lat, ogółem od siedmiu lat razem. Na początku było idealnie - zakochani w sobie. Z czasem się to zmieniło. W nasz związek zaczęła ingerować jego nienormalna rodzinka, byłam w ich oczach nikim - zwykłą, młodą idiotką, którą można było manipulować.

więcej

On mnie wykorzystuje

Jestem z moim chłopakiem 1,5 roku, od początku układało nam się świetnie... Jestem z nim szczęśliwa, on ze mną też, oboje się kochamy, przypominamy sobie o tym często. Kocham, ale jednocześnie mam dość.

więcej

Dla Twojego dziecka

Zobacz w innych serwisach

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska