fot. Jupiterimages
Zdarza się, że godzimy się na krytykę, bo nie chcemy robić przykrości innej osobie albo myślimy, że powinniśmy docenić szczerość. Nic bardziej błędnego, bezpośrednia krytyka jest agresją. I uzasadnione jest reagować, kiedy czujemy się krzywdzeni. Jeśli słyszymy z ust przyjaciółki „Jak mogłaś kupić tę koszmarną sukienkę?”, odpowiedz: „Przepraszam, mi się ona podoba”. Najlepiej od początku znajomości stawiać jasne granice. Osoby, z którymi się stykamy, powinny wiedzieć, że nie mogą sobie pozwolić na poniżanie nas.
Zdarza się też, że mama, czy siostra chcą dla nas jak najlepiej. Angażują się w pomoc, dzwonią z dobrymi radami na każdy dzień roku. Mówią, że mamy złą pracę i powinniśmy ją zmienić, i że niegrzecznego w ich mniemaniu syna, trzeba trzymać krótko. A my myślimy, że chcemy jedynie, żeby dały nam w końcu święty spokój i pozwoliły decydować o sobie. Mamy do tego prawo. W tej sytuacji można powiedzieć grzeczne, ale zdecydowanie: „Wiem, że chcesz dla mnie jak najlepiej, ale myślę, że sama poradzę sobie z tym problemem".
























