Bezdzietne kobiety dyskryminowane w pracy

mo / 18.05.2009
wp.pl>
 AAA
Według stereotypu, to pracujące mamy są w dyskryminowane w miejscu pracy. Szefowie traktują je jak zło konieczne, ale pozbawiają często możliwości awansu, podwyżki, nie dają szans na rozwój zawodowy. Okazuje się jednak, że nie tylko one spotykają się z brakiem tolerancji i zrozumienia. Według ostatnich badań podobny los spotyka także kobiety bezdzietne.
Badania przeprowadziła doktor Caroline Gatrell z Lancaster University Management School w Wielkiej Brytanii, a ich wyniki opublikowała gazeta „Daily Mail”. Przeprowadzenie badań zajęło Gatrell 6 lat, w tym czasie przeprowadziła ona 120 szczegółowych wywiadów z kobietami w miejscach pracy, przeanalizowała 1400 postów zamieszczonych na forach internetowych, korzystała także z przeprowadzonych już ankiet i istniejących prac badawczych. Wyniki swoich badań zamieści w książce „Embodying Women's Work”.
Okazuje się, że szefowie często uważają kobiety bezdzietne za dziwne i zimne, emocjonalnie ubogie. Nie przyznają im stanowisk kierowniczych, ponieważ – ich zdaniem – brakuje im zwykłych, ludzkich odruchów. Czasami panie nie posiadające dzieci, a będące w wieku, który uważany jest za ostatnią szansę na zajście w ciążę, pomijane są podczas przyznawania awansów, ponieważ pracodawcy nie chcą ryzykować. Po co inwestować w kogoś, kto może w każdej chwili odejść na zwolnienie?

Gatrell zaznacza, że niezależnie od tego czy kobiety są pracującymi mamami czy nie, zawsze są na przegranej pozycji. - Kobiety, które mają dzieci są krytykowane za to, że łączą macierzyństwo z pracą zawodową, a kobiety bezdzietne są spychane na bok i pomijane, ponieważ nie są matkami – podsumowuje.

Ciekawe badania dotyczące kobiet w pracy przeprowadzono także ostatnio na potrzeby programu BBC „The Trouble With Working Women”. Okazuje się, że dwie trzecie odpytywanych pracujących matek kontynuuje karierę zawodową bardziej z konieczności niż z chęci pracy. Tylko 7 procent mężczyzn zgodziłoby się zostać w domu z noworodkiem, gdyby mieli możliwość skorzystania z urlopu „macierzyńskiego”. I zaledwie 4 procent pań zgodziłaby się, żeby to partner zastąpił ją w opiece nad dzieckiem w pierwszych miesiącach życia maleństwa.

oceń
0
0
Podziel się



Galerie

Opinie (30)

Ocena: 0 [0]
~miss_bokononist [2009-11-08 17:45]

Witam serdecznie, przeprowadzam badania do pracy magisterskiej na temat kobiet bezdzietnych z wyboru w Polsce. Poszukuję heteroseksualnych Polek po 30 r. ż., które z własnej woli nie zdecydowały się na dzieci. Gdyby któraś z Pań spełniających powyższe warunki zdecydowała się mi pomoc i wypełnić przez internet kilka krótkich kwestionariuszy, bardzo proszę o kontakt na n.o.schiller@gmail.com. Będę wdzięczna za każdą pomoc. - Natalia Schiller

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~malgocha123456789 [2009-07-27 15:19]

PRAWDA
Ja równiez nie mam dzieci, a do tego jestem sama i wszyscy to wykorzystuja, przy urolpach przy nadgodzinach i jezcze te komentarze typu :stara panna" itp. Rzygać się chce. Nawet w szpiatlu cie dykryminuja " now wtym wieku nie mieć dzieci" a mam 33 lata i nie uważam sie za dziwoląga.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ewa [2009-06-12 17:47]

masakra
i dobrze ze cie nie stać "na bachora" bo co z ciebie była by za matka...az strach sie bac...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rys [2009-05-18 15:52]

bezdzietne dyskryminowane
w ciąży dyskryminowane, z dziećmi dyskryminowane. Chłopy też cały czas są dyskryminowani

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mama [2009-05-18 16:24]

chmmm
Ja w drugiej ciąży zostałam wyrzucona z pracy...-nie mogę się procesować bo non stop przebywam w szpitalu ( z małymi przerwami)- i tak naprawdę nie mam już siły-moje bezdzietne koleżanki pracują nadal i wypłatę wydają na waciki (bo w większości mieszkają z rodzicami...)

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~aniasz [2009-05-18 13:57]

zgadzam się
Zgadzam się kobiety bez dzieci są dyskryminowane w pracy... Potwierdzam to swoim przykładem... jest mi trudniej otrzymać wolne czy urlop gdyż koleżance należy się urlop ma dzieci itd... zarabia więcej choć pracujemy tak samo i mam dłuższy staż pracy pracy. Traktuje się ulgowo bo syn ma teatrzyk w przedszkolu a córka jest chora ... itd.... Czy jestem gorsza, gdyż nie mam dzieci....?

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
o-kurde.pl [2009-05-20 06:35]

O-kurde, a kogo szefowie lubią?
Lubią tych, którzy zarabiaja da nich kasę. Reszta to nieprzydatny balast, który zawsze można wymienić.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~eva [2009-05-20 00:09]

Praca to praca.
Lea, ależ to przez Twoją wypowiedź przemawia egoizm. Twoje dzieci, to Twoja prywatna sprawa. Praca to praca i w niej wszyscy bez względu na płeć, czy też ilość, bądź brak dzieci, wszyscy powinni być oceniani przez jakość wykonanej pracy, a nie mieć jakieś dodatkowe przywileje, bo ktoś ma dzieci, albo też ich nie ma. Niektórzy nie mają, bo nie chcą w danej chwili, albo nie mogą, a inni mają i muszą się liczyć z pewnymi wyrzeczeniami z tym związanymi. Ale w pracy nikt nie musi ponosić konsekwencji posiadania przez Ciebie dzieci. Może ktoś z własnej woli zgodzić się zostać w pracy, czy też zrezygnować z urlopu, bo Tobie w danym czasie bardziej odpowiada, ale oznacza to, iż innym razem to Ty powinnaś zrobić coś dla osoby, która "poszła Ci na rękę". I czas to zrozumieć, a nie kierować się tym, że "ja mam dziecko, to powinnam być szczególnie traktowana". Jak nie mam z kim zostawić dziecka to proszę kogoś z rodziny, znajomych, bądź wynajmuję niańkę, a nie każę z tego powodu rezygnować koleżance z dnia urlopu, na który czekała np. 3 miesiące.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~... [2009-05-19 23:25]

Zwykle już na rozmowie kwalifikacyjnej pada pytanie o planowanie powiększenia rodziny.
Tylko nie bardzo wiadomo jak je właściwie interpretować... I nie wiadomo w jaki sposób ktoś zrozumie jednowyrazową odpowiedź...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Leoś [2009-05-19 23:17]

SZefowie to debile.
Tacy szefowie to chyba jakieś matołki... ale jest ich.... bez liku.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~m. [2009-05-19 10:35]

kobieta - tylko matka.
a jak nie to kary - nie ma dzieci - może pracować dłużej, w weekendy, wieczorami, w święta. nie ma dzieci może mniej zarabiać, bo przecież nie ma potrzeb.tak było zawsze. tak mam ja, tak miała moja matka 40 lat temu. dopóki się nie postawiła dyrektorowi i nie powiedziała: dość, nie mam dzieci bo nie mam czasu ich zrobić. podzielcie robotę pomiędzy te, które już się dzieci dorobiły. pomogło.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ja [2009-05-18 16:55]

meska logika pracodawców
Na tym niestey polega męska logika pracodawców. Najlepiej, żeby kobiety pracowały non stop i najchętniej za psie pieniądze.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Baba [2009-05-18 15:35]

Bezdzietne wykorzystane do granic
Jeszcze nie założyłam rodziny i bardzo nie odpowiadało mi to, że w poprzedniej pracy byłam przez to wykorzystywana. Nie masz dzieci, to musisz być pierwsza w pracy, przed innymi, możesz także zostać dłużej. Wolne to dostajesz tak, żeby dopasować się do urlopu innych. To, że nie ma się dzieci, nie oznacza, że nie ma się innych obowiązków. I nie jest się egoistką!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~madb [2009-05-18 14:34]

te bez dzieci dyskryminowane
te z dziećmi też...to przykre.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~IKI [2009-05-18 14:56]

Też zgadzam się..
Z własnego doświadczenia - dyskryminacja kobiet w mojej ostatniej pracy mega. Czy miałyśmy dzieci czy nie piękny nowy szef czuł się w obowiązku menadżerom - kobietom (na 9 podlegajacych mu 7 kobiet do 40 roku zycia i wszytkie z wyższym wykształceniem+2 językami obcymi) zadawać pytanko z ubawioną miną :"Pani jest wciąży? Jak Pani śmie!!! To kiedy te maciarzyńskie plany?". Efekt dotychczas - odp. koleżanki "Pan ma dwoje, to ja też bedę mieć":))))))))) Brawo dla kolezanki:)) część z Nas juz tam nie pracuje:))) Wiem, że zostali tacy panowie, którzy kultury, obycia, umiejętności menadżerskich i paru innych spraw nie mają za wiele. Dziewczyny nie dajcie sobie prać mózgów. Wszyscy mamy lub będziemy miec dzieci i też jesteśmy dzieci swoich rodziców. Takie działania tylko rozbijaja zespół, obniżają tą "EFEKTYWNOŚĆ" i są niehumanitarne. Może przestańmy wychowywać chłopców na Chrum, Chrum i ich rodzić??? - takie do ewentualnego rozważenia.

odpowiedz

Twoja historia

opisz swoją historię

Najczesciej czytane

Wybaczyłam mu zdradę, ale nie umiem zaufać

Chcę opisać swoją historię, która wydarzyła się latem ubiegłego roku. Może ktoś przeczyta i odpisze, jak powinnam dalej postępować, aby na nowo nauczyć się wierzyć i ufać. Jesteśmy z mężem ponad 15 lat po ślubie. Mamy cudownych i bardzo mądrych dwóch synów. Mamy również niezapowiedzianą w...

więcej

On mnie wykorzystuje

Jestem z moim chłopakiem 1,5 roku, od początku układało nam się świetnie... Jestem z nim szczęśliwa, on ze mną też, oboje się kochamy, przypominamy sobie o tym często. Kocham, ale jednocześnie mam dość.

więcej

Poniża mnie i traktuje jak przedmiot

Jestem z mężem od czterech lat, ogółem od siedmiu lat razem. Na początku było idealnie - zakochani w sobie. Z czasem się to zmieniło. W nasz związek zaczęła ingerować jego nienormalna rodzinka, byłam w ich oczach nikim - zwykłą, młodą idiotką, którą można było manipulować.

więcej

Zobacz w innych serwisach

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska