Kobiety na najtrudniejszych stanowiskach

PAP / 25.02.2010
 AAA
Kobiety są wybierane na stanowiska kierownicze wówczas, gdy funkcje te wiążą się ze szczególnym ryzykiem niepowodzenia. To wnioski z badań psychologa, dr Michelle Ryan, która opublikowała je na łamach kwartalnika "Psychology of Women Quarterly", zajmującego się tematyką feministyczną.
Dr Ryan przeanalizowała dane na temat kandydatur do parlamentu brytyjskiego w 2005 roku. Stwierdziła przy tym, że kandydatki Partii Konserwatywnej wysuwane były na miejsca, na których pozycja przeciwników z Partii Pracy była tak ugruntowana, że praktycznie kandydatki były na starcie pozbawione szans na wygraną.
Eksperyment psychologiczny, który przeprowadziła dr Ryan wśród studentów nauk politycznych potwierdził ten mechanizm. Eksperyment miał formę gry, w której studenci przeprowadzali wybory. Ich "kandydat" ubiegał się o miejsce łatwe do zdobycia (bo już obsadzone przez ich partię) lub ryzykowne (znajdujące się w rękach silnej opozycji).

Okazało się, że w sytuacji, gdy wygrana w wyborach wydawała się sprawą prostą, studenci wysuwali mężczyznę jako kandydata. Natomiast na nominację na stanowiska, gdzie ryzyko porażki było duże, większe szanse miały kobiety.

"Dyskryminacja ze względu na płeć w polityce może być subtelna i trudna do zauważenia" - mówi dr Ryan, cytowana w serwisie Eurekalert. "Kobiety w dalszym ciągu nie są wystarczająco reprezentowane na stanowiskach politycznych, często stawiane są też przed nimi trudniejsze zadania polityczne, niż przed mężczyznami" - dodaje dr Ryan.

Parafrazując wyrażenie "szklany sufit", używane dla określenia ograniczenia awansu zawodowego kobiet, opisała tę sytuację, jako "szklany klif". (PAP)
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

Opinie (9)

Ocena: 0 [0]
~&grzdyl& [2010-02-27 08:12]

Kobiety na najtrudniejszych stanowiskach
Panowie!Dajcie pobrykac kobietom. Kiedykolwiek same dojda do wniosku ze wlasciwie-JESTEM TYLKO KOBIETA. Uwaga!!! Sedno tematu jest do rozwazania

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~mirek [2010-02-26 09:24]

dziwne wnioski
Jak zwykle w socjologii , wnioski zależą od orientacji politycznych piszącego. To świadczy tylko o tym , że albo on nie jest naukowcem , albo to nie jest nauka w ogóle (raczej wątpliwe, obstawiam to pierwsze). Przecież nikt kobiet nie zmusza do kandydowania na tegoż kierownika czy w wyborach , a jeśli kandydują, na stanowiska beznadziejne , to świadczy tylko o inteligencji takiej delikwentki , innymi słowy chce tak bardzo sukcesu, że to ją zaślepia. I akurat ta sytuacja nie dotyczy tylko kobiet , bo tak się dzieje w różnych dziedzinach : np. tak bardzo chcemy dostać pożyczkę z banku , że nawet nie czytamy umowy; chcemy dostać jakiś intratny kontrakt i przystępujemy do realizacji z niekorzystnymi zapisami w umowie, licząc , że wszystko będzie dobrze, albo nawet bez umowy w ogóle. Z opisanej sytuacji wniosek jest taki: są osobniki , które zarzucają wędkę , licząc , że jakiś ciężki frajer na haczyk się złapie . I żądna sukcesu jednostka widząc błyszczącego wabika , łapie go , nie myśląc o konsekwencjach. To ma tę złą społecznie cechę, że psuję "cenę" ludzi znających swoją wartość, bo w trakcie negocjacji następuje silna presja : "popatrz na twoje miejsce jest tylu chętnych " - tylko nikt nie doda, że nieudaczników. A ktoś , kto myśli 1 krok naprzód , zamiast 2 lub 3 , zgodzi się na niekorzystne warunki bo nie ma rozeznanego tematu i wcale nie musi być to kobieta. A jeśli tak jest , to świadczy zgoła o czymś innym ... PS. Chociaż z tych kobiet , które znam (może to polska specyfika) wiele jest tak cwanych i zaradnych , że kieruje domem, mężem , dziećmi , a szefa wodzą na krótkim sznurku i to on wie , ze bez nich sobie nie poradzi, częściej niż mężczyźni upominają się o swoje. Ale może akurat ja obracam się w takim środowisku ... Morał : głupich nie sieją.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Twoja historia

opisz swoją historię

Najczesciej czytane

Poniża mnie i traktuje jak przedmiot

Jestem z mężem od czterech lat, ogółem od siedmiu lat razem. Na początku było idealnie - zakochani w sobie. Z czasem się to zmieniło. W nasz związek zaczęła ingerować jego nienormalna rodzinka, byłam w ich oczach nikim - zwykłą, młodą idiotką, którą można było manipulować.

więcej

Wybaczyłam mu zdradę, ale nie umiem zaufać

Chcę opisać swoją historię, która wydarzyła się latem ubiegłego roku. Może ktoś przeczyta i odpisze, jak powinnam dalej postępować, aby na nowo nauczyć się wierzyć i ufać. Jesteśmy z mężem ponad 15 lat po ślubie. Mamy cudownych i bardzo mądrych dwóch synów. Mamy również niezapowiedzianą w...

więcej

Jestem od niego uzależniona

Moja historia jest dość banalna, ale sprawił, że rozsypałam się na kawałki. Mając złamane serce, postanowiłam się jak najszybciej pozbierać i weszłam na profil randkowy w nadziei, że uda mi się zmienić swoje życie. I udało się - poznałam go po dwóch miesiącach od pierwszego zalogowania w...

więcej

Zobacz w innych serwisach

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska