Nasze hity
ZOBACZ RÓWNIEŻ
KŁAMSTWO (NIE) POPŁACA?
MÓJ FACET JEST KOBIECIARZEM
Mój facet odszedł od swoiej żony
Mój obecny mężczyzna zostawił żonę jesteśmy ze sobą już rok ma już rozwód.Lecz maja zesobą syna 3 letniego i to jest porażka
Nigdy!!!!
nigdy w zyciu nie zdradziłabym osoby która kocham... Jest to dla mnie poprostu niewyobrazalne... Moze niektórzy wysmieją moją opinię ale co mi tam... dla mnie najwazniejsza jest wiernosc. Koniec. Nie ma nic piekniejszego...
Wiecie nie raz
zadaje sobie pytanie . Wszystkie te artykuły poświęcone zdradzonych żon , kochanek pisza moim zdaniem kobiety które same zasmakowały takiego stanu jak zdrada . Mogą się tym sposobem wyżyć na papierze o swoich nienawiściach do kochanek , tym sposobem prowokują kobiety bo tu mają największe poparcie do pyskówki na kochankach . Zadaje nie raz sobie pytanie , dlaczego takiego typu artykuły nie są kierowane do mężczzyn , dlaczego z punktu męskiego nie ma artykułu o zdradzie kobiet , żon , dlaczego to mężczzyżni nioe wypowiadają się dlaczegowłasnie im potrzebna jest kochanka , dlaczego wolą kochanki niż swoje zony , dlaczego i z jakiego powodu zdradzają swoje zony , co w nich jest takiego ze mają kochanki itd . Tylko nioe powinny podszywać się pod takimi odpowiedziami kobiety tylko szczerze mężczzzni Moim zdaniem powinni zrobić anonimowa ankietę tym porzadnym mężom wyszłoby z worka dlaczego tea najgorsze , najbardziej znienawidzone kochanki im imponują a co im nie pasuję w tych dobrych żonach .
Facetka napisała artykuł
Facetki odpowiadają na artykuł. Moja żona na szczęscie nie jest facetką, nie robi ze mnie faceta. Kochamy się, bo i szanujemy się nawzajem. Nie ma miłości, to jakby życia nie było.
Nic nie jest dane nam na zawsze
A cóż to jest ślub? Zapewnienie o wierności i miłości. Jeśli więc się kończy ta wiernośc, czy dalszy ciąg małżeństwa powinno się utrzymywać za wszelką cenę? Bzdura. Nie jest powiedziane, że jecne mają byc szczęśliwymi mezatkami przez 40 lat, a inne samotne. Wszystko w przyrodzie się zmienia niestety. I bardzo dobrze. Rodzina bez miłości - to już nie rodzina.
przez 6 lat czekałam na cud...
...cud, który nigdy się nie zdarzył. On wspanialy, przystojny wykształcony ja za nim wspólpracowałam. Za każdym razem przeżywałam rozterki jego i jego rodziny - a było ich nie mało. Jeszcze 2 tygodnie temu było cudownie, teraz nagle zerwał kontakty. w mailu napisał "już cię nie kocham". Mój świat się zawalił. teraz próbuję poskładać potłuczone serce. Ja też mam swoją rodznę. Wiem, że musimy ciągle dalej ze soba pracować. Muszę znaleźć siłę, żeby być ponad to co dzieje w mojej duszy. Ale wiem jedno. To były najwspanialesz lata mojego życia.
kochanki wszystkie jesteście głupie
jak można dać się tak upokarzać przecież takie facet ma was dwie na raz a i tak wybierze żone bo dziecko wieczna wymówka itp takie złajdaczonego faceta nie przyjęla bym pod swój dach
byłam kochanką
A teraz za to płace. Jestem już męzatką Obawiam się kazdej kobiety która sie zblirza do mojego meza. Boje sie ich bo wiem do czego są zdolne kobiety którym obrączka nie przeszkadza. Moj strach i niepewnosc to cena którą płace za to kim byłam .A to rójnuje mój zwiazek.
Czasami te trzecie wygrywają
Jestem byłą żoną takiego męża, jak mogłam przeszkodzić odejść do innej, po tym jak szczerze przyznał, że naprawdę się zakochał i to jest silniejsze od niego, dałam mu wolność i sama odczułam ulgę, bo nie należę do kobiet strażników. Także głowa do góry i tym trzecim czasami się udaje
Więcej godnośći!
Są kobiety które sie zgadzają na byćie tą trzećia (moze z wyrachowania, moze ze strachu przed zobowiazaniami a moze w ten sposób sie podbódowuja- są rózne dewiacjie) ale zawsz ktoś cierpi. Mi zal i zon i kochanek ze tak konczą.
jestem z rozwodnikiem ktorego poznalam juz jak byl po rozwodzie nie spowodowanym poprzez zadna inna kobiete. Czy mam prawo z nim byc? czy to robi roznice ze ja tego malzenstwa nie rozbilam? On ma syna jestesmy ze soba 3 lata ale czasem nachodza mnie dziwne wyrzuty sumienia kiedy ludzie patrza na mnie krzywo...
macie rację...
to się nigdy dobrze nie kończy, jest to upokarzające dla kobiety - sama jestem w takim "związku" i coraz częściej widzę brak sensu w tym co robię, a zycie ucieka.
a mężczyżni????
kobiety,kobiety,kobiety a co z mężczyznami??co keidy sytuacja jest odwrotna?samotny mężczyzna i kobieta która ma meża??
jestem ta trzecia,niestety....Prosze o rade!
Mam bardzo podobny przypadek.Moj facet ma zone...Ozenil sie z nia dla uzyskania obywatelstwa jednego z panstw unii.Wiem ze jej nie kocha i nigdy nie kochal,ale nie wiem co mam zrobic.Jestesmy mlodzi, ja mam 22 lata, a on 23.Spotkalismy sie 1,5 roku temu i zakochalismy sie w sobie od pierwszego spotkania.Pozniej powiedzial mi ze jego malzenstwo musi trwac jeszcze 2 lata az uzyska staly pobyt i ze nie chce mnie zwodzic,rostalismy sie na jakis czas ale teraz znowu jestesmy razem...Przypadkowe spotkanie i wszystko wrocilo...Kocham go i wiem ze on mnie tez kocha.W tym zwiazku nigdy nie chodzilo o seks,moze to sie wyda dziwne ale poszlismy do lozka po pol roku znajomosci.Kiedy sie spotykamy czuje ze zyje ale czy takie zycie ma sens.Dodam ze jestem atrakcyjna,wyksztalcona, nie mam problemow z mezczyznami ale kocham tylko tego jednego.Mam jednak watpliwosci czy taki zwiazek moze sie udac? Czy jest na co czekac?moze lepiej zapomniec i pojsc swoja droga...
co zrobic???
też czasem czuję się jak ta 3, chociaż nigdy ze soba nie spalismy i moze wten sposb sama przed soba sie usprawiedliwiam, ze nie do konca tak jest, a jednak bywaja momenty, ze tak sie czuje. zacznę od tego,że 2 lata temu poznałam faceta , miała to być luzna znajomość na stopie koleżenskiej-on miał dziewczynę. pech chciał, że się pokochalismy. nie potrafiłam, bałam się mu o tym powiedzieć od razu, nie chciałam mu mieszać w glowie. kiedy powiedział mi o swoich uczuciach bylo juz za pozno ja mialam zaplanowany wyjazd do pracy, do Anglii i nic już nie mozna bylo cofnąć, wyjechałam bez slowa w zasadzie uciekłam, a gdy wróciłam bylo już za pozno- 2 tyg pozniej on brał slub. cierpiałam strasznie i nadal cierpie nie umie zapomnieć, mamy ze soba sporadyczny juz w tej chwili kontakt, on mowil mi ze mnie nadal kocha, ze chce sie nadal ze mna spotykac, ze nie potrafi zapomniecitd, ale ja nie moge sie zgodzic nie chce brnąć w to dalej, a z drugiej strony tak bardzo go kocham, nie potrafie o nim zapomniec. walcze sama ze soba i nie potrafie sobie ulozyc zycia, bo zawsze w moim sercu w myslach jest on-kladac sie spać, budzac sie mylse o nim to jest chore i wydaje sie nie mozliwe ale taka jest moja historia, jest mi z tym bardzo ciezko, bywaja dni ze jestem wredna dla swoich bliskich po prostu wyżywam sie na nich Poradźcie mi, prosze
Taaaak te biedne kobietki ... to absurd !!!!
Taaaaak te biedne kobietki te biedule ktore najpierw czarują a póżniej wciskają się do łozka z zonatym mężczyzną . Drogie panie jak nie chciałybyscie i nie uwodziłybyście mężczyzn żonatych to żaden nie zdecydowalby się na to . To on ma pożniej problem i to wiekszy niż wy , bo miota się miedzy poczuciem odpowiedzialności za rodzinę a miłością do was --to on ma problemy z samym soba - z tym że pokochal kogoś jeszcze poza domem mając często nie kochająca oschła gburowatą żonę . bo coż wy ?? skoro jestescie takie nieszczęsliwe pózniej to po co sie pakujecie w takie związki ? Jeśli wy sadzicie że wszyscy mężczyżni to samcy bez serca ktorym tylko w glowie seks , to jesteście w grubym błedzie -- sa tacy ktorzy także mają dusze i serce a przy tym i zony uwazające ze jest się dostarczycielem kasy i facetem od zapewniania wygód ,ktore nie potrafią bywa docenić starań i ni potrafią zwracac się czułym slowem . Skoro tak myślicie o męzczyznach to wam szczerze współczuję--ech tammm..szkoda mi slów --biedulki ..........
a ja mam podobnie tylko.....
ja mam podobnie tylko ze od poczatku wiedzialam ze jest zona!sama mam narzeczonego za pol roku bierzemy slub chcialam urozmaicic swe zycie erotyczne i znalazlam pawla ktory tez szukal innosci!trwa to juz 4 miesiace jest fajnie nawet bardzo fajnie tylko malo czasu mamy dla siebie bo nie jestesmy sami na tym swiecie pawel ma jeszcze corke do tego!
po to są rozwody!!!
Po co oszukiwac ,zdradzać zone kiedy mozna sie rozwiesc. Konczy sie miłosc to konczy sie związek.Zanim sie zdradzi. TO proste. JA TAK ZROBIŁEM NIektórzy powiedza a co z dziecmi- z dziecmi sie nie rozwodzimy. Byly sa i beda nasze.
Obwiniacie kochanki, a faceci to aniolki? Bzdurny artykul, ktory ma na celu wzbudzenie poczucia winy za cudze nieszczescie u kobiet, ktore sa unieszczesliwiane przez oszustow. Kiedy wreszcie mezczyzni dorosna i wezma odpowiedzialnosc za swoje zycie?!
Tak nie można, tak sie da żyć
Jak mozna oszukiwać i to przede wszystkim siebie. Rozumiem, ze miłość niby nie wybiera, ale my mamy wybór. Dlatego lepiej 100 razy sie zastanowic, zanim wplatamy sie w cos czego bedziemy na pewno żałowac.