Partner odchodzi... Zostaję JA

Alicja Krata / 22.11.2010
wp.pl>
 AAA
Agnieszka po odejściu męża załamała się. Nie spodziewała się tego, że on może tak postąpić. Wyprowadził się nagle, mówiąc, że ma dość, że ich związek nie ma sensu. Po dwóch miesiącach dostała pozew o rozwód. Bez wcześniejszej informacji, że zamierza go złożyć. Nie mogła sobie poradzić z emocjami, z odtrąceniem…
To był jej drugi mąż, z pierwszym rozstali się, nie mogąc się porozumieć. Miała nadzieję, że z Pawłem będzie inaczej. Szczególnie, że mieli dwoje dzieci, które oboje kochali… Jednak i w tej relacji okazało się, że coś jest nie tak. Znowu być może była zbyt uległa, albo za dużo czasu poświęcała dzieciom, za mało Pawłowi. Być może nie umiała go kochać tak, jak inne kobiety potrafią. Może za mało było seksu w ich związku, może ona nie była dla niego atrakcyjną partnerką…
Agnieszka w ten sposób doszukiwała się winy tylko w sobie. Doprowadziło ją to niemal do depresji. Pomogły jej spotkania z psychoterapeutą. Terapia wzmocniła ją, pokazała, że ma w sobie wiele sił, aby poradzić sobie z odrzuceniem, z bólem, cierpieniem. Zauważyła, jak twórczą i kreatywną jest osobą. Doceniła swoje dotychczasowe życie, w którym świetnie sobie radziła, łącząc aktywną pracę szefowej dużego zespołu w firmie telekomunikacyjnej z obowiązkami rodzinnymi. Udało jej się przeformułować odejście męża jako krok ku własnej wolności, możliwość uleczenia swoich zranień, wyjście ze stanu uzależnienia od niego...

Poradzenie sobie z odrzuceniem jest zawsze bardzo trudne. Nawet, gdy realnie widzi się, że związek nie był satysfakcjonujący, wypalił się, zakończył, i że szans na jego utrzymanie nie było. Niełatwo zaakceptować odtrącenie, trudno też pogodzić się z samotnością, która pojawia się nagle jak czarna dziura po stracie bliskiej osoby. Gdy ktoś nam mówi, że odchodzi, że nie chce być z nami, że nie kocha, często doszukujemy się w tym własnej winy, myślimy o sobie, że nie jesteśmy nic warci, że coś źle zrobiliśmy.

Aby uwolnić się od tych myśli, zaczynamy z kolei oskarżać partnera, osądzać go, upatrywać w nim źródło swojego zranienia. Ani jedna, ani druga postawa nie przynosi ulgi, a pogłębia dotkliwie cierpienie. Warto więc zobaczyć taką sytuację życiową jako szansę na zbudowanie mocnego poczucia własnej wartości, bez względu na to, jak wobec nas zachowują się inni ludzie, co robią, mówią o nas i w jaki sposób nas oceniają.


Alicja Krata – mediator; trener; prezes Zarządu Fundacji Mediare: Dialog-Mediacja-Prawo; założycielka Szkoły Miłości, w ramach której prowadzi treningi indywidualne oraz warsztaty dla osób i par, które chcą budować dobre relacje, dialog i współpracę, tworzyć szczęśliwe związki.

Mój mąż - mój pierwszy...

Polub kobieta.wp.pl na Facebooku

1 2 z 2
oceń
tak 2 100%
nie 0 0%

Galerie


Opinie (22)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

1
0
~neetro 2010-11-24 (06:03) 3 lata 9 miesięcy 6 dni 18 godzin i 28 minut temu

HAHAHA!!!
A ja zmieniam baby jak rękawiczki!Nadają się tylko do garów i do wyra i to nie wszystkie hahaha!!!Tak +/- raz na rok trzeba wymienić na inny model bo wieje nudą!Pozdrawiam

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

1
0
~To Ja 2010-12-07 (20:44) 3 lata 8 miesięcy 23 dni 3 godziny i 47 minut temu

On ma być jej, tylko jej?
On "musi", bo kobieta czeka na jego pieszczoty i gesty czułości; wszak "powszechnie wiadomo", że kobieta jest erotyczna. A erotyzm to pracowite i subtelne zgłębianie tajemnic jej ciała, to duchowość i fascynacja. Mężczyzna inaczej - on, "jak powszechnie wiadomo samiec" (o czym bardzo często "przypominają" niektóre autorki postów) jest seksualny. A jedynym celem takiego seksualnego osobnika jest zaspokoić chuć - on dąży wyłącznie do zaspokojenia popędu! Naprawdę potem się dziwimy, że po stworzeniu takiego wizerunku kobiety i mężczyzny mamy w Polsce kryzys męskiej tożsamości, a statystyczna ilość rozpadających się związków małżeńskich stale rośnie?

odpowiedz

0
0
~zocha11 2010-12-01 (00:32) 3 lata 8 miesięcy 30 dni 23 godziny i 59 minut temu

partner odchodzi.. zostaję JA
Tak się dzieje i już ,kogo za to winić? .Wiele kobiet ma dość swoich mężów ale im tego nigdy nie powiedzą ,dzieci ,rodzice ,mieszkanie ,praca ,kredyty itd. Więc gramy rolę żon i matek a marzymy by być też kochankami nie koniecznie tylko dla swego ślubnego to normalne ,tak to działa.

odpowiedz

0
1
~DżejDżejTorpeda 2010-11-23 (12:58) 3 lata 9 miesięcy 7 dni 11 godzin i 33 minuty temu

Odejść z przytupem
Ważne jest by odejść z wielkim hukiem i przestać bawić się w przyjaźń

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~Żuławianka 2010-11-24 (09:23) 3 lata 9 miesięcy 6 dni 15 godzin i 8 minut temu

Nic dodać, nic ująć ha ha :-)
Teoria o "plastikowych panienkach" potwierdza się. Niechęć mężczyzn do emocjonalnego wysiłku świadczy o ich niskim poziomie intelektualnym.Takich jak Ty facetów mogłabym zmieniać co tydzień, bo idioci myślą, że są naj....... wystarczy tylko pordażnić ich ego, jak w ogóle je podsiadają. Tak nisko nie upadłam he he . Nie robię tego, gdyż należę jednak do ludzi myślących głową, a nie tym co mają poniżej pasa. Powodzenia, żyj tak dalej.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~Kati 2010-11-23 (12:48) 3 lata 9 miesięcy 7 dni 11 godzin i 43 minuty temu

jesli dwie strony patrza w tym samym kierunku..
wtedy zwiazek jest do uratowania natomiast gdy tylko jedna toczy samotna walke o to by relacja przetrwala a druga przykladowo wybiera zapijanie smutkow zamiast rozmowy wtedy wszystko jasne..

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~ewa 2010-11-23 (22:50) 3 lata 9 miesięcy 7 dni 1 godzinę i 41 minut temu

tylko ci się wydaje
twoje życie to wymyślona historia z którą sam nie dajesz sobie rady i nie dziwie się że żona cię zdradziła bo jestes aż do przesady pewny siebie.

odpowiedz

0
0
~Saman 2010-11-23 (22:24) 3 lata 9 miesięcy 7 dni 2 godziny i 7 minut temu

Ja także

odpowiedz

0
0
~Katarzyna 2010-11-23 (22:13) 3 lata 9 miesięcy 7 dni 2 godziny i 18 minut temu

Rozstanie bez cierpienia
Zapisz się na darmowy kurs "Rozstanie. Nie musisz cierpieć", można tam znaleźć naprawdę przydatne porady.

odpowiedz

0
0
~Alik 2010-11-23 (13:57) 3 lata 9 miesięcy 7 dni 10 godzin i 34 minuty temu

Kobieta z dziećmi po rozwodzie ma niełatwo.
Żuławianka, chyba masz rację, kobiecie z dziećmi jest trudno o nowego faceta. Ja jestem po rozwodzie od prawie 4 lat i mimo, że płacę alimenty to z kobietami nie mam problemu i to znacznie młodszymi od byłej żony (panny bezdzietne). Nie potrafiłbym chyba zamieszkać z kobietą i jej dziećmi. Dlatego takim kobietom nawet nie zawracam głowy. Sam mam 4-pokojowe mieszkanie, więc nie szukam kobiety z lokalem. Skutecznie odzwyczaiłem się od swoich dzieci, a dokładnie to zostałem odzwyczajony. Była żona długo utrudniała kontakty z dziećmi, a teraz to już sam do nich nie dążę. Mam od 3 lat 20 lat młodszą, kochającą kobietę i to mi wystarcza. Nawet jak ten związek się rozsypie, to długo nie będę samotny. Dodam, że moja ex miała kochanka, ale po rozwodzie ją zostawił i jest sama, chyba, że jest ktoś z tzw. doskoku. Teraz chciałaby się znowu do mnie zbliżyć, ale drogi powrotnej nie ma.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~Żuławianka 2010-11-23 (13:19) 3 lata 9 miesięcy 7 dni 11 godzin i 12 minut temu

Proza życia nie jest tak piękna :-)
Po tym jak mąż odszedł po 17 latach małżenstwa właśnie tak podeszłam do rozstania. Pomyślałam - czeka mnie "lepsze jutro". Owszem, tak sie stało, lubię siebie, uwielbiam życie, cieszę się tym co mam. Co z tego wynika???? Ano nic. Silna,madra, ładna, kobieta nie ma szans w wieku 43 lat na dobroć od mężczyzny. (od 4 lat sama). Wychowuje córkę, pracuję, uprawiam sport,mobilna, dużo czytam, chodzę do kina, teatru, kawiarni, koncerty, mecze, otwarta na świat, wesoła pewna siebie - wszędzie sama. Jak to powiedziała Nina Andrycz "mężczyźni nie nadążają", moim zdaniem idą na ławiznę, wolą plastikowe panienki,które nie wymagają wysiłku umysłowego jak i ficzycznego. Stąd tej radości życia nie mam z kim dzielić. Nie sadzę, by się coś zmieniło przez następne lata. Nikt też mi nie powie, że samemu jest dobrze. Pozdrawiam.

odpowiedz

0
0
~dd 2010-11-23 (12:57) 3 lata 9 miesięcy 7 dni 11 godzin i 34 minuty temu

i tak zostałam

odpowiedz

0
0
toja2 2010-11-23 (12:28) 3 lata 9 miesięcy 7 dni 12 godzin i 3 minuty temu

odp
chce isc,to niech idzie.nie uszczesliwi sie kogos na sile.

odpowiedz

Twoja historia

opisz swoją historię

Bądź z nami na bieżąco