AAA
Według czasopisma „Psychology Today” związek między matką a jej dorosłą córką jest tak mocny, że gdy te się pokłócą, będą potrafiły poradzić sobie ze złością i szybko się pogodzić. Ich wspólna umiejętność zażegnywania konfliktów jest niespotykana.
Matka i
córka radzą sobie z niesnaskami lepiej niż małżeństwa, rodzeństwa, przyjaciele, itp. Ogólne rzecz biorąc kobiety są lepsze od mężczyzn w utrzymywaniu relacji wymagających wysokiego stopnia intymności. Matki i córki łączy zaangażowanie w życie rodzinne, co z biegiem lat umacnia
więź między nimi. Chętnie rozmawiają na tematy, które zupełnie nie interesują mężczyzn, obie podobnie myślą, nawet jeśli wiele je dzieli.
Matka i
córka wspierają się w sposób, który mężom, synom, braciom jest zupełnie obcy.
Rzeczą, która bardzo zbliża do siebie matkę i córkę, punktem zwrotnym ich związku jest moment, kiedy
córka zdaje sobie sprawę z tego, że jej mama to druga kobieta. Brzmi trochę nieporadnie, ale chodzi o to, że przez długi czas córki myślą o swoich matkach jako o symbolu, instytucji. Wie wszystko, ma władzę, troszczy się i rządzi. I nagle okazuje się, że jest kobietą z podobnymi doświadczeniami i problemami, że tak samo jak jej
córka ma do odegrania wiele życiowych ról, że jest więcej niż tylko matką.
Ważna jest także chwila, gdy córka zostaje matką. Podświadomie kopiuje zachowania, które tak ja drażniły, kiedy była dzieckiem. Zaczyna rozumieć postępowanie swojej mamy, podzielać jej dawne obawy. W końcu ją rozgrzesza. Jako nastolatka zarzekała się: „Nie będę taka dla moich dzieci”, a potem z premedytacją powtarza słowa i czyny swojej mamy, bo to właśnie one wyprowadziły ją na ludzi, uczyniły taką, jaka teraz jest.
Konflikty między matką a jej dorosłą córką zdarzają się, ale gównie wtedy, gdy matka nie akceptuje tego, jaki jej córka prowadzi tryb życia, jak wychowuje dzieci, jak sprawdza się w roli pani domu, jaką pracę wykonuje, itp.
Jeśli matka nie pozwala córce żyć własnym życiem, do wszystkiego się wtrąca i rządzi się, może być pewna, że relacje jej i jej dojrzałej bądź co bądź latorośli będą pozostawiały wiele do życzenia. Mamy czasami nie rozumieją, że ich córki są już duże i nie potrzebują, by wciąż ją prowadzić za rączkę. Obie kobiety kopiują stare wzorce zachowań – matka stara się wszystko kontrolować, córka się przeciw temu buntuje. Nie słuchają się na wzajem.