Jak nie zwariować przed świętami

Klaudia Kula / 17.12.2009
wp.pl>
 AAA
Zawsze odkładamy wszystko na ostatnią chwilę, a później okazuje się, że wyrobienie się w terminie jest trudniejsze niż przypuszczałyśmy. W konsekwencji wpadamy w panikę, mąż całymi dniami siedzi w pracy, a do gwiazdki zostało tylko kilka dni. I jak tu przygotować święta dla całej rodziny?
Są dwa wyjścia:
1. Zamieniasz się w robota – nie śpisz, bierzesz sobie kilka dni wolnego, robisz zakupy, sprzątasz, stoisz przy garnkach, ozdabiasz dom i… kompletnie wariujesz.
2. Planujesz – każdy domownik otrzymuje swój przydział obowiązków, które wykonuje odpowiednio wcześnie, a ty nie zawalasz obowiązków w pracy i masz jeszcze czas na babskie pogaduchy.
Jak to wykonać w praktyce? - Boże Narodzenie to święta magiczne, dlatego przed ich nastaniem wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. U mnie wszystkim zajmuję się sama – opowiada 44-letnia Grażyna. - Niestety już jest za późno, aby do pomocy nakłonić męża i dwóch dorosłych już synów. Popełniłam błąd dawno temu, kiedy to przed świętami wyganiałam męża z kuchni wysyłając go np. na drobne zakupy z karteczką w ręce, czy też do kolegów. Teraz szanowne męskie grono ucieka z domu, gdy widzi jak zaczynam sprzątać i krzątać się po kuchni ― mówi Grażyna.
― Do świąt zazwyczaj przygotowuję się w połowie grudnia. Najpierw ustalam z mężem, ile pieniędzy możemy przeznaczyć na święta, a potem sporządzam listę zakupów – nie tylko żywnościowych. Kolejny krok to sprzątanie. Zawsze zaczynam od mycia okien – zazwyczaj tej krzątaninie towarzyszy małe przemeblowanie, gdyż trzeba wydzielić miejsce na choinkę. Na 3-4 dni przed Wigilią piekę i gotuję.

Kuchnia jest moim małym królestwem, do którego nikt nie ma wstępu. Z kolei w dzień Wigilii chłopcy ubierają choinkę, a mąż rozprawia się z karpiami. Koniec końców tuż po wieczerzy jestem tak zmęczona, że mam ochotę położyć się spać, co niestety nie jest możliwe, bo dla zebranych gości oznaczałoby to brak szacunku ― wyznaje niepocieszona Grażyna. Mężczyźni powinni dobrowolnie pomagać w domowych obowiązkach, a nie tylko ograniczać się do przyniesienia choinki i wytrzepania dywanów.
1 2 z 2 następna
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~anna [2009-12-18 14:57]

świeta
Nie wiem , moze ratuja nas tylko dobre kropelki na uspokojenie,ale dobra kawa ,np,niskodrazniaca z kakao na to aby sie rozluznic.

odpowiedz

planer ślubny

Twoja historia

opisz swoją historię

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

Jak żyć z alkoholikiem?

Moja historia jest smutna, zaczynała się pięknie... spotkaliśmy się nad morzem, jak dwie połówki jednego jabłka, były oświadczyny. Potem mi powiedział, że pił, ale ma to za sobą i nigdy więcej tego błędu nie popełni... Był piękny ślub, trzy lata spokoju, a później nieudane starania o...

więcej

Zobacz w innych serwisach