AAA
fot. Pixland/Thinkstock
Sprawy rozwodowe kojarzą się zwykle z długim czasem trwania, kosztami emocjonalnymi i finansowymi. Zdarza się, że małżonkowie chcą przeprowadzić sprawę o rozwód w najmniej „sporny” i bolesny sposób - wtedy wnioskują o to, aby sąd nie orzekał o winie i nie rozstrzygał, który z małżonków jest odpowiedzialny za rozpad więzi małżeńskich.
Taki skutek można osiągnąć tylko wtedy, gdy oboje małżonkowie wyrażają na to zgodę, nie ma między nimi większych konfliktów i potrafią rozstać się godnie.
W każdym przypadku, niezależnie od tego, czy sąd będzie zajmować się sprawą winy czy nie, jeden z małżonków lub oboje mogą zgłosić do sądu wniosek o mediację. Zgodnie z art. 436§1 kpc sąd może też skierować strony do mediacji, dając im szansę na uratowanie związku, samodzielne rozwiązanie konfliktów, lub ustalenie warunków rozstania.
Przedmiotem postępowania mediacyjnego w sprawach małżeńskich w myśl art. 436§2 może być pojednanie małżonków, jeśli oboje taką decyzję o ratowaniu związku podejmą. Gdy jednak mimo sugestii sądu chcą się rozstać i taka jest wola obydwu stron, mediator nie może narzucić im innego rozwiązania. Obowiązuje go bowiem neutralność i bezstronność.
Mediator nie udziela rad, nie proponuje rozwiązań, nie poucza i nie ocenia tego, co postanawiają strony. Dba o to, aby małżonkowie usłyszeli się wzajemnie, każde z nich miało szansę powiedzieć to, co ważne z jego perspektywy, ujawnić własne potrzeby. Pomaga im zrozumieć się wzajemnie i zamienić walkę w dialog i współpracę. Wspólne zajęcie się sprawami spornymi, zamiast pretensji, oskarżania, osądzania, szukania winy w partnerze, sprzyja osiągnięciu porozumienia i znalezieniu rozwiązań satysfakcjonujących dla obojga.
W sprawach rodzinnych sąd może skierować strony do mediacji na każdym etapie postępowania. Sąd w postanowieniu wskazuje osobę mediatora oraz czas trwania mediacji na okres do miesiąca, chyba, że strony złożą zgodny wniosek o wyznaczenie dłuższego terminu. Sąd może skierować strony do mediacji tylko raz w toku postępowania. Mediatorem może zostać osoba wskazana przez małżonków.
Sądy dysponują tzw. listami stałych mediatorów, sporządzanymi zgodnie z art. 1832§3 kpc przez organizacje społeczne i zawodowe, dbające o wykształcenie, rozwój zawodowy i profesjonalizm mediatorów. Mediacje prowadzone są w ośrodkach mediacyjnych.
Mam dość małżeństwa z rozsądku
Mediator nie udziela rad, nie proponuje rozwiązań, nie poucza i nie ocenia tego, co postanawiają strony. Dba o to, aby małżonkowie usłyszeli się wzajemnie, każde z nich miało szansę powiedzieć to, co ważne z jego perspektywy, ujawnić własne potrzeby. Pomaga im zrozumieć się wzajemnie i zamienić walkę w dialog i współpracę. Wspólne zajęcie się sprawami spornymi, zamiast pretensji, oskarżania, osądzania, szukania winy w partnerze, sprzyja osiągnięciu porozumienia i znalezieniu rozwiązań satysfakcjonujących dla obojga.
W sprawach rodzinnych sąd może skierować strony do mediacji na każdym etapie postępowania. Sąd w postanowieniu wskazuje osobę mediatora oraz czas trwania mediacji na okres do miesiąca, chyba, że strony złożą zgodny wniosek o wyznaczenie dłuższego terminu. Sąd może skierować strony do mediacji tylko raz w toku postępowania. Mediatorem może zostać osoba wskazana przez małżonków.
Sądy dysponują tzw. listami stałych mediatorów, sporządzanymi zgodnie z art. 1832§3 kpc przez organizacje społeczne i zawodowe, dbające o wykształcenie, rozwój zawodowy i profesjonalizm mediatorów. Mediacje prowadzone są w ośrodkach mediacyjnych.
Mam dość małżeństwa z rozsądku
oceń






















