Od miłości do nienawiści

Alicja Krata / 23.11.2012
wp.pl>
 AAA
Od miłości do nienawiści
Małżeństwo, bliski związek tworzą dwie osoby, z których każda jest inna, niepowtarzalna. Jeden i drugi partner wnosi w tę wspólnotę swoją własną osobowość, swoje wartości i poglądy, swoje pragnienia i wyobrażenia, ale też swój bagaż emocjonalny oraz doświadczenia z przeszłości.
Dwie osoby rozpoczynają wspólne życie z różnymi oczekiwaniami, różnymi przekonaniami o tym, co liczy się w życiu i jak powinno ono wyglądać. Inne na ogół są wzorce wyniesione z domów rodzinnych, każdy ma też utrwalone pewne schematy i sposoby radzenia sobie z trudnościami oraz rozwiązywania konfliktów. W dobrze funkcjonującym, zdrowym małżeństwie partnerzy potrafią żyć z tą różnorodnością.
Różnice nie muszą dzielić, a mogą wzbogacać – wszystko zależy od tego, jak na nie patrzą, jak je postrzegają i w jaki sposób z nich korzystają. Nie muszą zgadzać się we wszystkim, wystarczy, aby umieli widzieć i akceptować to, co jest inne, szanować własną i cenić indywidualność drugiej osoby. To jednak często okazuje się trudne dla wielu związków, i gdy mija czas fascynacji, a wraz z nim silne emocje i euforia stanu zakochania, zaczyna się rywalizacja i walka o to, według czyich wzorców będą wspólnie żyć.

Pierwsze konflikty i kryzysy w związkach zamiast stać się podstawą do tego, aby małżonkowie mogli budować świadomie jedyną, niepowtarzalną relację, według wspólnie przyjętych reguł i zasad, często zaczynają dzielić i oddalać.

Gdy potęgują się oskarżenia, żale, krytyka, osądy, pretensje i oskarżenia, reakcje odwetowe i obronne, wzmaga się poczucie krzywdy każdego z partnerów oraz zanikają możliwości realizacji wzajemnych potrzeb miłości. Zamiast bliskości, którą czuli w fazie zakochania, pojawia się odrzucenie, oddalenie, niechęć i wzajemna agresja, przejawiająca się w kłótniach i sporach, albo w pełnym napięcia milczeniu. W ten sposób spełnia się często powtarzana hipoteza, że od miłości do nienawiści jest bardzo blisko. Kiedy i dlaczego tak się dzieje?

Na pewno nie wtedy, gdy małżonkowie tworzą związek z udziałem woli i samoświadomości każdego z nich. Ta teza odnosi się wyłącznie do związków opartych na skrajnych emocjach, których doświadcza się we wzajemnej relacji. W fazie zakochania, zauroczenia, jesteśmy pozytywnie pobudzeni, nasze postrzeganie partnera jest więc nastawione na dostrzeganie w nim dobra, piękna, wartości. Już sam punkt wyjścia, czyli nasze myśli o nim, wyobrażenia o wzajemnej relacji i wspólnym życiu, wywołują w nas przyjemne emocje. Wtedy nie widzimy wad, gdyż to nie druga osoba warunkuje nasze odczucia, a nasze własne pobudzenie emocjonalne.

Polub kobieta.wp.pl na Facebooku

1 2 z 2 następna
oceń
tak 2 100%
nie 0 0%

Galerie


Opinie (8)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

6
0
~gosc 2012-12-01 (15:29) 2 lata 18 dni 13 godzin i 55 minut temu

miłości nie ma

odpowiedz

2
0
~kama 2012-11-25 (18:08) 2 lata 24 dni 11 godzin i 16 minut temu

racja,granica między miłościÄ
racja,granica między miłością a nienawiścią z czasem może się zatrzeć i zamiast próbować ratować związek partnerzy toczą ze sobą wojny. A tak na marginesie czekam na wypowiedź Edyty Donaty lub nie wiadomo jakie tym razem imię przybierze że w małżeństwie najważniejsze jest być ciągle razem nawet że podczas badania ginekologicznego facet powinien patrzec co ginekolog robi bo to jest idealny temat dla niej

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

1
1
~heniek 2012-11-25 (20:12) 2 lata 24 dni 9 godzin i 12 minut temu

z faktu, ze dzis czwartek wybika fakt, ze jutro sroda. czuwaj.

odpowiedz

1
0
~iwona 2012-11-24 (23:03) 2 lata 25 dni 6 godzin i 21 minut temu

Tak to jest racja ze od milosci do nienawisci tylko krok a to przez to ze nie ma rozmowy szczerej

odpowiedz

Twoja historia

opisz swoją historię

Bądź z nami na bieżąco