Nie chcemy mieć dziecka!

Aleksandra Zumkowska - Pawłowicz / 27.11.2006
wp.pl>
 AAA
Więcej mi nie trzeba do szczęścia
Pary, czy też osoby samotne, które są przekonane, że nigdy nie będą mieć dzieci, różnie motywują swoją decyzję. Część twierdzi, że są szczęśliwi w takim stanie, w jakim aktualnie się znajdują i nie mają zamiaru niczego zmieniać. Czują, że dziecko, które zmienia przecież cały świat, naruszyłoby ich szczęście, swobodę i spokój. Chcą cieszyć się sobą, nie wpuszczając nikogo trzeciego do związku. Niektórzy motywują to względami finansowymi. Dziecko to spory wydatek, a oni nie chcieliby, żeby młodemu człowiekowi czegokolwiek brakowało.
Dziecko przeszkadza w karierze

Są też kobiety, które są tak bardzo zajęte swoją karierą, że nie wyobrażają sobie poświęcenia jej dla kogokolwiek. Jednocześnie obawiają się, że będąc dobrymi pracownicami, nie będą umiały pogodzić tej roli z byciem dobrą matką. A odejście z pracy łączy się nie tylko z porzuceniem ambicji, ale przede wszystkim z ograniczeniem dochodów, co jest niezwykle istotną kwestią przy posiadaniu potomstwa. Inne widzą, jak bardzo ich matki były nieszczęśliwe wychowując dzieci zamiast spełniać swoje ambicje i marzenia i nie chcą powtarzać tego błędu. Jest także inna przyczyna rezygnacji z macierzyństwa – kobiety twierdzą, że nie znajdą idealnego partnera, który nadawałby się do roli ojca, a nie chcą być samotnymi matkami.

Mężczyźnie łatwiej jest zdecydować się na dziecko, bo największa odpowiedzialność związana z wychowaniem młodego człowieka spada zazwyczaj na kobietę. Dlatego często kobiety nie znajdują zrozumienia dla swojej decyzji nieposiadania dziecka u płci przeciwnej. W naszym kraju, gdzie urlop ojcowski spotyka się raczej z uśmiechem niż ze zrozumieniem, to kobieta musi więcej poświęcić dla potomka. Ona przechodzi także trudności związane z ciążą i połogiem. Ona też jest narażona na nieprzyjemności, kiedy powie, że nie ma zamiaru stać się matką. To na jej głowę spada zazwyczaj większość obowiązków. Oczywiste jest, także iż to kobieta, która decyduje się na dziecko może mieć większe problemy w pracy. Pracujące matki nie tylko zarabiają mniej, ale również mają gorsze stanowiska, jeśli w ogóle uda im się dostać pracę. Kobieta zdaje sobie także sprawę, że kiedy pojawią się dzieci, kontynuacja kariery zawodowej będzie utrudniona. W pacy będą jej towarzyszyły wyrzuty sumienia, że nie poświęca wystarczającej ilości czasu na dziecko, w domu, że zaniedbuje swoje obowiązki.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

NIE CHCĘ TEGO DZIECKA

NAJPIERW DZIECKO CZY KARIERA?

MAŁŻEŃSTWO NA POLU BITWY

1 2 3 z 3 następna
oceń
6
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +1 [1]
~dotta24 [2012-04-11 14:50]

Ja chyba też nie chcę mieć dzieci panicznie boje się porodu i upokorzenia związanego z nim, boje się braku zrozumienia i życzliwości ze strony personelu medycznego bo mam zerową odporność na ból (nawet jak jestem u fryzjera, który mnie czesze to łzy same mi lecą po policzkach i nie mogę nad tym zapanować), boje się że podczas porodu stanie się coś złego mi albo dziecku i całą winą za to rodzina mnie obarczy, albo że jak dziecko podrośnie to wszyscy będą mówić mi, że jestem złą matką bo nie mam prawa jazdy i przeze mnie dziecko musi do szkoły chodzić na piechotę.... za pół roku wychodzę za mąż i powiedziałam o tym wszystkim narzeczonemu ale mam wrażenie, że on to bagatelizuje, mówi że jestem tchórzem, że za parę lat mi przejdzie, ale nie wiem czy to nastąpi kiedykolwiek bo mój strach jest tak potężny, że nie ma tygodnia żebym nie płakała z tego powodu do poduszki, oczyma wyobraźni widzę szpital i koszmar porodu, czasami miewam takie myśli, że jeśli mąż po ślubie będzie nalegał na dziecko to popełnie samobójstwo, żeby on mógł znaleźć kogoś kto da mu to dziecko, bo ja raczej na matkę się nie nadaje tak jak powiedział narzeczony jestem tchórzem...

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~ [2012-03-20 11:41]

Ja tez nie planuje potomstwa...i wcale nie uwazam sie za egoistke.mam 27 lat,spokojne zycie u boku meza,ciesze sie niezaleznoscia.Kocham dzieci,jako ciocia moich siostrzenic jestem niezastapiona(tak twierdza moja szwagierka i siostra)ale nie odczuwam potrzeby posiadania wlasnego dziecka 24 godziny na dobe.Dla kobiet o pogladach podobnych do moich ale takze dla tych o innych przekonaniach dot. posiadania potomstwa,polecam ksiazke pt.Dziecioodporna autorka Emily Giffin.Moja tesciowa-spragniona wnuka-tez uwaza mnioe za egoistke-ale nie zamierzam rodzic dziecka tylko dlatego,ze ona chce miec wnuka.Moze kiedys zechce zostac mamą.Ale uwazam,ze nikt nie ma prawa osadzac ani oceniac cudzych decyzji.Ja nie oceniam ani nie osadzam osób,ktore maja jedno dziecko za drugim a nie sa w stanie nic tym dzieciom zaoferowac.Nacisk spoleczenstwa na okreslone wzorce zachowan?a czy spoleczenstwo utrzyma i wychowa moje dziecko,czy sama bede to musiala zrobic?

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~ [2012-03-20 09:51]

Wydaje mi się że bardziej bezduszne i egoistyczne jest zakładanie rodziny bez należytego zabezpieczenia finansowego, bez poczucia powołania do tej roli. To jest arcydebilne aby powoływać nowego człowieka na ten świat z tak "ważkich" powodów jak: "mam burzę hormonów i mocno chcem dzidziusia mieć". A co dasz swojemu dziecku jak dorośnie? Bo jeśli nic to stworzysz kolejnego niewolnika, który nie będzie miał perspektyw na życie i musiał lata harować tylko na to aby mieć mieszkanie. Jak czytam wasze komentarze poniżej, to cieszy mnie to że coraz więcej jest ludzi odpowiedzialnych i świadomych, którzy wychodzą poza utarty schemat i nie boją się przeciwstawić bezsensownemu, wywodzącemu się niestety gdzieś z religii nakazowi posiadania dziecka. I do dziewczyn: nie dajcie sie szantażować waszym facetom, których z tego co piszecie - nieraz nie sposób nazwać inaczej jak gnojkami. To nie oni bedą w ciąży, to nie oni będą znosić główne trudy tego wszystkiego a jeśli nie wystarczacie im wy same to moim zdaniem coś jest nie tak. Mam 27 lat i wiem że nie będę miał dziecka, po prostu nie chcę. Nie czuję powołania, nie mam na to ochoty. A jednocześnie bardzo chciałbym być z kobietą i po prostu cieszyć się sobą nawzajem i dawać sobie to co najlepsze. pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~ [2012-03-19 20:43]

Witam. Ja już w wieku 15 lat wiedziałam, że nie będę miała dzieci. I przez 25 lat nie znalazłam żadnego powodu żeby zmienić decyzję. A wprost przeciwnie. Wychowałam się w rodzinie wielodzietnej. Teraz jest bardzo fajnie ale kiedy jest się dzieckiem lub nastolatkiem to młodsze rodzeństwo ciągle siedzące na ogonie nie jest zbyt przyjemne.Ojciec zaglądający do kieliszka . Matka cały czas w pracy . Przemęczona i nerwowa. Starała się jak mogła. Teraz jest na emeryturze. I jest wrakiem człowieka. Mieszka ze mną . A rodzeństwo wpadnie od czasu do czasu ponarzekac jakie to ciężkie jest życie. Nikt nie kwapi się do pomocy. Nie zapyta czy czegoś potrzebuje. Wnuki już dorosłe zapomniały o babci chociaż kiedyś były w stanie się przeprowadzić do babci. Właziły jej na głowę. a babcia pozwalała na wszystko. Potem ja musiałam wysłuchiwać jak to wnuki ją wymęczyły. Wątpię żeby była zadowolona ze swojego życia. Ja miałam szczęscie i znalazłam partnera ,który też nie za bardzo chce mieć dzieci. Jeżeli kiedyś zmieni zdanie to trudno. Mamy siebie na wzajem . i to wystarczy. Nie uważam się za egoistkę , nie mam już cierpliwości dla dzieci. Poza tym nawet mnie na nie nie stać . I nie chciałabym mieć takiego życia jak moja matka.

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~norkon1 [2012-03-18 19:46]

Sam jestem facetem, mam 25 lat.Obecnie staram się o serce wspaniałej Kobiety, która jest jak dla mnie Aniołem.Sama nie chce mieć dzieci.Mnie osobiście to nie przeszkadza.Jeśli się kogoś kocha i na kimś zależy to za całokształt a nie za pojedyncze cechy.Poza tym patrząc realnie na nasz kraj,mało kogo w naszych czasach tak naprawdę stać na danie dziecku odpowiedni poziom i zapewnienie mu przyszłości, tak aby niczego mu nie zabrakło.W tych czasach naprawdę trzeba myśleć rozumem rozważnie.

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~Amelia [2011-02-11 21:02]

Dla tych co krytykują tych co nie chcą mieć dzieci
Ja też nie chcę mieć dzieci i co ci co mają dzieci mówią o nas że nie mamy serca jesteśmy egoistami i tp ale to że nie mamy i nie będziemy ich mieć to nie znaczy że jesteśmy bez serca a poza tym dzieci są teraz takie niewdzięczne wszystko chcą mieć jak patrze na moich znajomych którzy je posiadają to im współczuje one są takie wredne wszystko wymuszają pyskują

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +5 [5]
~cziken81 [2012-03-12 21:48]

Cieszę się bardzo, że są takie kobiety jak ja,które nie chcą mieć dzieci,nie chcą tracić swojej indywidualności,niezależności i figury;-) szkoda tylko, że jest mało facetów, którzy nie chcą mieć dzieci. Boję się, że mój chłopak mnie zostawi z tego powodu, że ja nie chcę, ale ja jestem dla siebie najważniejsza i nie stracę honoru ani szacunku do siebie ulegając komukolwiek. To nie egoizm tylko prawo wyboru każdej z nas. Ja jestem dumna ze swojej silnej woli i mimo tego, iż bardzo kocham swojego chłopaka nie dam się zniewolić i wpędzić do piekła którym jest macierzyństwo. Patrząc na te biedne kobiety borykające się z bachorami jest mi ich żal,nie wiedziały co robią decydując się na to a teraz jest już za późno ...więc myślmy póki czas!

odpowiedz

Ocena: +11 [13]
~X [2011-11-21 14:31]

Nawet gdybym chciała mieć dziecko, to nie mogę. Państwo zabiera mi 900zł na zus + podatki i potem nie zostaje mi już prawie nic. Moje dziecko umarłoby chyba z głodu... A socjala na dzieci tu nie ma (moja mama dostawała na mnie 40zł na m-c, więc może i jest, ale sorry, co kupię dziecku za 40zł??). W mojej sytuacji decyzja o dziecku była by głupotą i egoizmem oraz dowodem na kompletny brak odpowiedzialności. A tu tacy, jak niektórzy z was na mnie plują i wyzywają, chcą kastrować, nakładać 3000-8000zł podatku co m-c, bo nie mam dziecka. A żadne z was bytu by mu albo chociaż opieki nie dało. Nie wtrącajcie się więc, ludzie pełni jadu i nienawiści do bezdzietnych i zamknijcie mordy

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +14 [16]
~żaba [2012-01-25 13:35]

Ja nie chcę mieć dzieci, bo nienawidzę dzieci. Kocham ciszę i spokój i mój mały świat bez rozwrzeszczałych bachorów. Problem polega na tym, że mój mąż chce mieć dziecko i chce mnie do tego zmusić grożąc odejściem. Ja nie mam ochoty łazić z wielkim brzuchem, rodzić go, rezygnować z pracy, nie spać po nocach, spędzać czas na kaszkach, zupkach i pieluchach. Nie mam zamiaru zmarnować sobie życia. Kocham męża, ale jeśli on tego nie zaakceptuje i mnie zostawi to ja się zabiję. Najpierw urodzę a potem odbiorę sobie życie. Skoro nie umie być szczęśliwy tylko ze mną to niech sobie będzie szczęśliwy z bachorem ale już beze mnie....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +9 [9]
~beret [2009-10-20 16:43]

ja rowniez nie chce dzieci, mam 26 lat, moj partner 32 i nie planujemy dzieci. Jestesmy szcesliwi, oboje mamy dobre prace, spedzamy ze soba mnostwo czasu, ktorego mamy wiele, podrozujemy powoli poszerzajac horyzonty, zmieniamy kraje w ktorych zyjemy po 2 lata, poznajemy nowych ludzi i jest nam dobrze. Nie chcemy wyrzekac sie tego wszystkiego. I wiem jak reaguje rodzina, ale przestalo mnie to obchodzic. Mam prawo robic co chce i nikt mi nie ma prawa sie wtracac i mowic jak mam zyc. A posidanie dzieci dla wlasnej wygody w przyszlosci, to wlasciwie pojecie egoizmu.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -14 [20]
~zosia [2011-12-18 19:30]

ykhm więc tak ja twierdzę że jezeli miec jedno dziecko to lepiej wcale.Ale z drugiej strony nie mieć dzieci to tak jakos bez sensu.Nie znosze rodziców którzy mają po jednym dziecku.W moich planych jest miejsce na 3-ke oboje z moim narzeczonym chcemy bardzo mieć dziecko juz teraz ale postanowiliśmy troche poczekać do ślubu.A propo podatku brać tyłki w troki i wyjazd za granice trzeba sie bło uczyc a nie nażekac

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -29 [39]
~marc [2006-10-23 13:21]

co za bzdury!
"Ważne również jest to, aby nie odpychać tych par, które nie decydują się na dzieci, ale szanować ich decyzję i nauczyć się tolerować wybory innych." Te pary nie potrzebują tolerancji, tylko pomocy. Decyzja o posiadaniu dzieci musi być świadoma, ale jeśli ktoś absolutnie wyklucza posiadanie dzieci w jakiejkolwiek przyszłości, to albo nie wie, co mówi, albo jest chory psychicznie. Każda zdrowa psychicznie jednostka ma popęd płciowy i dąży (świadomie lub podświadomie) do przkazanaia swych genów potomstwu. Do tych, który nie chcą mieć dzieci: przyjdzie moment, gdy bardzo będziecie żałowali swych "decyzji". Dobrą pracę można stracić, kariera może się zawalić a rodzina jest na zawsze. Próby budowania szczęścia w inny sposób to jak budowanie pałaców na piasku.

odpowiedz

pokaż 13 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [3]
~siabadaba [2012-02-10 01:18]

Tak to już jest, że kobiety, które nie mają ochoty wsiadać na traktor będą zaciekle wyzywane od dziwek przez te, które z różnych powodów już na tych traktorach siedzą- a zejść się już, jak wiemy, nie da...

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~BEZDZIETNA Z WYBORU [2012-02-03 09:26]

ci, ktorzy pisza tu ze bezdzietnosc to egoizm, powinni zastanowic sie nad soba, w koncu wielu z was pisze ze dzieci sie nimi na starosc zaopiekuja, Ze na nasze emerytury zapracuja..... TO DOPIERO EGOIZM!!!!

odpowiedz

Ocena: +14 [22]
~zgodliwa [2011-12-27 11:32]

My także nie chcemy mieć dzieci. Jesteśmy małżeństwem od prawie 10lat. Stworzyliśmy razem coś wyjątkowego, dla każdego z nas to drugie jest najważniejsze, jesteśmy szczęśliwi jak nienormalni (i chyba jest to nienormalne, normalność=sytuacja najczęstsza a to częstą sytuacją nie jest). Jesteśmy dla siebie przyjaciółki, kochankami, wsparciem. Nie chcemy poświęcać czegoś wyjątkowego na rzecz czegoś przeciętnego. A że rodzicielstwo oznaczałoby sprzeciętnienie, co do tego nie mamy wątpliwości, ponieważ nasz związek - jak wszystko, co cenne - wymaga codziennej pracy. Wspaniała relacja, tak jak wspaniała figura czy wspaniałe dochody nigdy nie jest dana raz na zawsze, wymaga ciągłej pracy, a to z kolei - czasu. Tak, jak nie da się powiedzieć sobie: "OK, własnie osiągnęłam idealną figurę, od dzisiaj mogę więc bezpiecznie rezygnować z diety i przerzucić się na torty" tak nie da się stworzyć wspaniałego związku raz na zawsze i porzucić czasu na jego codzienne wzmacnianie. Co ciekawe, znam kilka (dokładnie 4) wspaniałe matki - tak dobre w tym, co robią, że powinno się im za to płacić. One z kolei bardzo dobrze znają mnie, nas i to, co nas łączy. I żadna z nich - ani jedna - nie namawia mnie na macierzyństwo. Każda mówi, że nie wyobraża sobie życia bez dzieci i jest szczęśliwa, ale że na moim miejscu też prawdopodobnie nie decydowałaby się, bo stracę to, co jest dla mnie najważniejsze, a dziecko mi tego nie będzie w stanie zrekompensować. Ludzie po prostu mają bardzo różne priorytety. Dla mnie najważniejszy jest mój mąż. Tak ważny, że gdyby miał być nieszczęśliwy z racji braku dziecka, urodziłabym je. Na szczęście nasze poglądy są w tym względzie takie same :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +8 [12]
~lena [2011-12-02 11:21]

My z mężem wprawdzie nie zarzekamy sie na tysiąc procent, ale nam tez decyzja, że nie chcemy mieć dzieci jest zdecydowanie bliższa, niz na odwrót. Niby obydwoje pracujemy, mamy swoje mieszkanie, ale tak na prawde ledwo starcza na życie we dwójke (na podstawy- jedzenie, rachunki itp)...można zaciśnąć pasa, ale w żaden sposób chyba nie wystarczyło by na trzecią osóbkę...poza tym obydwoje pochodzimy z "nienormalnych" domów. Mam 30 lat i dopiero "normalnieje" po dupowym życiu jakie zgotował mi ojciec, mój były itd...znajomi dzwnie na mnie patrza kiedy mówie że raczej bym nie chciała dziecka...myślą że to niedojrzałość, egoizm...a to najdoroślejsza i najpoważniej przemyslana sprawa w życiu...jeśli jesteś psychicznie wrakiem człowieka i nie stać Cie nawet kota to nie "rób sobie dziecka" tylko dla swojego widzimisię. U nas jest takie podejscie, że trzeba ... później biedne dzieciaki sa kula u nogi, wychowują sie przed komputerem...ciągle słysze narzekanie znajomych na swoje dzieci, widze jakimi beznadziejnymi i bezradnymi rodzicami jest połowa z nich, ale na koniec i tak zapytają "a kiedy wy" ...

odpowiedz

Ocena: +10 [10]
~Kika [2011-11-21 14:51]

Nie rozumiem, czemu niektórzy tu myślą, że ludzie nie chcą mieć dzieci dla kasy lub wygody. Czy wy naprawdę myślicie, że brak dzieci-wycieczki zagraniczne, kupa szmalu, jacht, dom i zero obowiązków? Większość moich znajomych (około 30tki) nie jest w żadnych związkach i nie ma dzieci. Wszystkie mają przeciętne kariery i pensje. Każdy ma jakieś obowiązki - jak każdy normalny człowiek, który pracuje. Ja też nie mam dzieci. Nigdy nie byłam zagranicą. Prawie nie jeżdżę na wakacje (co najwyżej na kilka dni w roku do rodziny na wieś). Kasy też nie mam za wiele, bo państwo strasznie z nas zdziera, a nic nie daje w zamian. Dzieci mieć nie chcę. Gdybym wpadła, nie wiedziałabym nawet, z czego je utrzymać. Dlatego z mężem stosujemy zabezpieczenia. Tak właśnie wygląda odpowiedzialność, kiedy wiesz, że nie możesz sobie pozwolić na dziecko

odpowiedz

Ocena: -6 [10]
~MissKiss [2009-01-06 00:39]

Hm
A co jakby wasi rodzice tez tak mysleli ze nie chca miec dzieci? nie byloby was na swiecie..A wy nie chcecie po sobie zostawić kogos małego?:) ja bym chciala kiedys.Ale narazie tez nie.i nikogo nie wolno poganiac.Bo na kazdego przyjdzie czas.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [9]
~M [2011-11-21 14:02]

Hahaha! Właśnei przeczytałam wypowiedź dawad14 - dla tej osoby trzeba mieć dzieci, bo "kto zapracuje na wasze emerytury" - naprawdę, to jest powód! :-P Ktoś chce podatku 3000 dla bezdzietnych, ktoś kastracji - naprawdę nie rozumiem, jak może być w was tyle nienawiści. Uważasz, że bezdzietnym należy się kastracja? Bierz nóż i kastruj! A potem z tym żyj. Podatek, czytelniku? To może ukradnij te 3000zł bezdzietnemu. Zobaczymy, co na to powie sąd. Jesteście straszni, zachowujecie się co niektórzy, jak potwory, ludzie bez serca, rozumu i sumienia. I wy uważacie się za lepszych od bezdzietnych... Nie ma w was niczego lepszego, same myśli i chęci, które zasługują jedynie na kryminał, pełni nienawiści do drugiego człowieka. Założę się, że co tydzień w kościółku mimo to - hipokryzja w czystej postaci

odpowiedz

Ocena: +10 [12]
~M [2011-11-21 13:55]

Ci, którzy plują na osoby nie chcące mieć dzieci, same czują się lepsze od nich - jak można nazwać tę postawę? Wywyższaniem się, traktowaniem kogoś gorzej tylko dlatego, że ma inne poglądy. Brakiem tolerancji. Nazywają bezdzietnych egoistami. A co w tym egoistycznego, że ktoś nie chce mieć dzieci? Egoizm to moim zdaniem robienie sobie dziecka, kiedy na nie nie stać, kiedy się go nie chce. Egoizm to notoryczne podrzucanie narodzonych dzieci innym. Zdecydowaliście się, to opiekujcie się nimi sami. Wasze matki już swoje wychowały i mają prawo do wypoczynku. Czy ludzie nie chcący mieć dzieci są nieodpowiedzialni? Nie, milion razy bardziej odpowiedzialni, niż ci, którzy robią sobie dziecko, bo rodzina naciska, bo zegar bije, bo inni mają, bo taka moda. A potem...podrzucają swoje pociechy innym. Brak odpowiedzialności to znowu robienie sobie dziecka, kiedy Cię na to nie stać i nie masz potem na nie czasu. Ja nie chcę mieć dzieci. Nie przepadam za nimi. Lubię tylko jedno - mojego bratanka. Kiedy byłam mała 'kochający, odpowiedzialni i nieegoistyczni rodzice" z rodziny i znajomi moich rodziców wciąż obciążali mnie opieką nad swoimi bachorami. Nienawidziłam tego! Sama byłam dzieckiem. Chciałam się bawić, a tu wciąż latał za mną ogon cudzych dzieciaków - wielkie dzięki. Nie potrzeba mi tego. A ile było do mnie pretensji, że jako np 9latka nie chciałam brać na siebie odpowiedzialności za cudze bachory! Urodziłaś, spłodziłeś sam zajmuj się swoim dzieckiem, a nie podrzucaj komuś przy byle okazji. Egoizmem jest zmuszanie innych do posiadania dzieci i bufonadą stwierdzanie, że jeśli oni nie chcą, to są egoistami i w ogóle jakimiś podludźmi. Jak można w ogóle kogoś zmuszać do tego, czego ta osoba nie chce? Czasy panów i niewolników minęły, ludzi i podludzi też. Co do mnie - chcesz mieć dziecko, działaj, nie - odpuść sobie. Każda decyzja jest dobra, jeśli jest zgodna z Tobą.

odpowiedz

planer ślubny