Nie chcemy mieć dziecka!

Aleksandra Zumkowska - Pawłowicz / 27.11.2006
wp.pl>
 AAA
Dziecko dla wielu młodych małżeństw jest największym marzeniem. Dla spełnienia swoich pragnień są w stanie zrobić bardzo wiele. Kobiety porzucają karierę, mężczyźni z kolei rzucają się w wir dodatkowej pracy, aby móc utrzymać całą rodzinę i zapewnić jej godne życie. Ich postawa jest nie tylko akceptowana, ale wręcz popierana przez społeczeństwo. Uważa się ich za bohaterów, którzy są w stanie zrobić wszystko dla najważniejszej jednostki społecznej, jaką jest rodzina. Jednak nie wszyscy chcą aby w ich życiu pojawił się ktoś nowy, dla kogo tak wiele trzeba poświęcić. Coraz więcej polskich małżeństw mówi głośno, że z bardzo wielu różnych powodów nie chcą mieć dzieci.
Mówią o nas - "egoiści!"

Małżeństwa, w których nie planuje się dzieci nie są w naszym kraju dobrze widziane. Uważa się takich ludzi za egoistów, niezdolnych do miłości i całkowitego poświęcenia dla drugiego człowieka. Łatwiej jest wielu z nas wybaczyć ojcu, który porzucił swoją rodzinę, ale przynajmniej ją założył, niż kobiecie, która w ogóle nie planuje posiadania potomka. Jeśli mówi, że nie jest gotowa – pół biedy, gdyż wtedy jest jeszcze szansa, iż kiedyś to się zmieni. Jednak jeśli jest przekonana, że nie zmieni swojej decyzji i nigdy nie ma zamiaru zachodzić w ciążę, wtedy trudno jej będzie zdobyć akceptację wśród rodziny, znajomych, przyjaciół.

Przecież człowiek musi mieć potomstwo

Przekonanie, że człowiek musi mieć dzieci jest silnie zakorzenione w społeczeństwie. Dotyczy ono przede wszystkim kobiet, które, według wielu, są stworzone po to żeby rodzić. Nikt ma zamiaru pytać kobiety czy chce mieć dzieci. Ona musi je mieć i koniec. Tymczasem coraz więcej pań decyduje się na życie bez poznania cieni i blasków macierzyństwa. Na to są zdecydowani także ich partnerzy.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

NIE CHCĘ TEGO DZIECKA

NAJPIERW DZIECKO CZY KARIERA?

MAŁŻEŃSTWO NA POLU BITWY

1 2 3 z 3 następna
oceń
2
0
Podziel się



Galerie

Opinie (609)

Ocena: -13 [23]
~marc [2006-10-23 13:21]

co za bzdury!
"Ważne również jest to, aby nie odpychać tych par, które nie decydują się na dzieci, ale szanować ich decyzję i nauczyć się tolerować wybory innych." Te pary nie potrzebują tolerancji, tylko pomocy. Decyzja o posiadaniu dzieci musi być świadoma, ale jeśli ktoś absolutnie wyklucza posiadanie dzieci w jakiejkolwiek przyszłości, to albo nie wie, co mówi, albo jest chory psychicznie. Każda zdrowa psychicznie jednostka ma popęd płciowy i dąży (świadomie lub podświadomie) do przkazanaia swych genów potomstwu. Do tych, który nie chcą mieć dzieci: przyjdzie moment, gdy bardzo będziecie żałowali swych "decyzji". Dobrą pracę można stracić, kariera może się zawalić a rodzina jest na zawsze. Próby budowania szczęścia w inny sposób to jak budowanie pałaców na piasku.

odpowiedz

pokaż 13 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~siabadaba [2012-02-10 01:18]

Tak to już jest, że kobiety, które nie mają ochoty wsiadać na traktor będą zaciekle wyzywane od dziwek przez te, które z różnych powodów już na tych traktorach siedzą- a zejść się już, jak wiemy, nie da...

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~BEZDZIETNA Z WYBORU [2012-02-03 09:26]

ci, ktorzy pisza tu ze bezdzietnosc to egoizm, powinni zastanowic sie nad soba, w koncu wielu z was pisze ze dzieci sie nimi na starosc zaopiekuja, Ze na nasze emerytury zapracuja..... TO DOPIERO EGOIZM!!!!

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~żaba [2012-01-25 13:35]

Ja nie chcę mieć dzieci, bo nienawidzę dzieci. Kocham ciszę i spokój i mój mały świat bez rozwrzeszczałych bachorów. Problem polega na tym, że mój mąż chce mieć dziecko i chce mnie do tego zmusić grożąc odejściem. Ja nie mam ochoty łazić z wielkim brzuchem, rodzić go, rezygnować z pracy, nie spać po nocach, spędzać czas na kaszkach, zupkach i pieluchach. Nie mam zamiaru zmarnować sobie życia. Kocham męża, ale jeśli on tego nie zaakceptuje i mnie zostawi to ja się zabiję. Najpierw urodzę a potem odbiorę sobie życie. Skoro nie umie być szczęśliwy tylko ze mną to niech sobie będzie szczęśliwy z bachorem ale już beze mnie....

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
~zgodliwa [2011-12-27 11:32]

My także nie chcemy mieć dzieci. Jesteśmy małżeństwem od prawie 10lat. Stworzyliśmy razem coś wyjątkowego, dla każdego z nas to drugie jest najważniejsze, jesteśmy szczęśliwi jak nienormalni (i chyba jest to nienormalne, normalność=sytuacja najczęstsza a to częstą sytuacją nie jest). Jesteśmy dla siebie przyjaciółki, kochankami, wsparciem. Nie chcemy poświęcać czegoś wyjątkowego na rzecz czegoś przeciętnego. A że rodzicielstwo oznaczałoby sprzeciętnienie, co do tego nie mamy wątpliwości, ponieważ nasz związek - jak wszystko, co cenne - wymaga codziennej pracy. Wspaniała relacja, tak jak wspaniała figura czy wspaniałe dochody nigdy nie jest dana raz na zawsze, wymaga ciągłej pracy, a to z kolei - czasu. Tak, jak nie da się powiedzieć sobie: "OK, własnie osiągnęłam idealną figurę, od dzisiaj mogę więc bezpiecznie rezygnować z diety i przerzucić się na torty" tak nie da się stworzyć wspaniałego związku raz na zawsze i porzucić czasu na jego codzienne wzmacnianie. Co ciekawe, znam kilka (dokładnie 4) wspaniałe matki - tak dobre w tym, co robią, że powinno się im za to płacić. One z kolei bardzo dobrze znają mnie, nas i to, co nas łączy. I żadna z nich - ani jedna - nie namawia mnie na macierzyństwo. Każda mówi, że nie wyobraża sobie życia bez dzieci i jest szczęśliwa, ale że na moim miejscu też prawdopodobnie nie decydowałaby się, bo stracę to, co jest dla mnie najważniejsze, a dziecko mi tego nie będzie w stanie zrekompensować. Ludzie po prostu mają bardzo różne priorytety. Dla mnie najważniejszy jest mój mąż. Tak ważny, że gdyby miał być nieszczęśliwy z racji braku dziecka, urodziłabym je. Na szczęście nasze poglądy są w tym względzie takie same :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -4 [6]
~zosia [2011-12-18 19:30]

ykhm więc tak ja twierdzę że jezeli miec jedno dziecko to lepiej wcale.Ale z drugiej strony nie mieć dzieci to tak jakos bez sensu.Nie znosze rodziców którzy mają po jednym dziecku.W moich planych jest miejsce na 3-ke oboje z moim narzeczonym chcemy bardzo mieć dziecko juz teraz ale postanowiliśmy troche poczekać do ślubu.A propo podatku brać tyłki w troki i wyjazd za granice trzeba sie bło uczyc a nie nażekac

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~lena [2011-12-02 11:21]

My z mężem wprawdzie nie zarzekamy sie na tysiąc procent, ale nam tez decyzja, że nie chcemy mieć dzieci jest zdecydowanie bliższa, niz na odwrót. Niby obydwoje pracujemy, mamy swoje mieszkanie, ale tak na prawde ledwo starcza na życie we dwójke (na podstawy- jedzenie, rachunki itp)...można zaciśnąć pasa, ale w żaden sposób chyba nie wystarczyło by na trzecią osóbkę...poza tym obydwoje pochodzimy z "nienormalnych" domów. Mam 30 lat i dopiero "normalnieje" po dupowym życiu jakie zgotował mi ojciec, mój były itd...znajomi dzwnie na mnie patrza kiedy mówie że raczej bym nie chciała dziecka...myślą że to niedojrzałość, egoizm...a to najdoroślejsza i najpoważniej przemyslana sprawa w życiu...jeśli jesteś psychicznie wrakiem człowieka i nie stać Cie nawet kota to nie "rób sobie dziecka" tylko dla swojego widzimisię. U nas jest takie podejscie, że trzeba ... później biedne dzieciaki sa kula u nogi, wychowują sie przed komputerem...ciągle słysze narzekanie znajomych na swoje dzieci, widze jakimi beznadziejnymi i bezradnymi rodzicami jest połowa z nich, ale na koniec i tak zapytają "a kiedy wy" ...

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~Kika [2011-11-21 14:51]

Nie rozumiem, czemu niektórzy tu myślą, że ludzie nie chcą mieć dzieci dla kasy lub wygody. Czy wy naprawdę myślicie, że brak dzieci-wycieczki zagraniczne, kupa szmalu, jacht, dom i zero obowiązków? Większość moich znajomych (około 30tki) nie jest w żadnych związkach i nie ma dzieci. Wszystkie mają przeciętne kariery i pensje. Każdy ma jakieś obowiązki - jak każdy normalny człowiek, który pracuje. Ja też nie mam dzieci. Nigdy nie byłam zagranicą. Prawie nie jeżdżę na wakacje (co najwyżej na kilka dni w roku do rodziny na wieś). Kasy też nie mam za wiele, bo państwo strasznie z nas zdziera, a nic nie daje w zamian. Dzieci mieć nie chcę. Gdybym wpadła, nie wiedziałabym nawet, z czego je utrzymać. Dlatego z mężem stosujemy zabezpieczenia. Tak właśnie wygląda odpowiedzialność, kiedy wiesz, że nie możesz sobie pozwolić na dziecko

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~X [2011-11-21 14:31]

Nawet gdybym chciała mieć dziecko, to nie mogę. Państwo zabiera mi 900zł na zus + podatki i potem nie zostaje mi już prawie nic. Moje dziecko umarłoby chyba z głodu... A socjala na dzieci tu nie ma (moja mama dostawała na mnie 40zł na m-c, więc może i jest, ale sorry, co kupię dziecku za 40zł??). W mojej sytuacji decyzja o dziecku była by głupotą i egoizmem oraz dowodem na kompletny brak odpowiedzialności. A tu tacy, jak niektórzy z was na mnie plują i wyzywają, chcą kastrować, nakładać 3000-8000zł podatku co m-c, bo nie mam dziecka. A żadne z was bytu by mu albo chociaż opieki nie dało. Nie wtrącajcie się więc, ludzie pełni jadu i nienawiści do bezdzietnych i zamknijcie mordy

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~MissKiss [2009-01-06 00:39]

Hm
A co jakby wasi rodzice tez tak mysleli ze nie chca miec dzieci? nie byloby was na swiecie..A wy nie chcecie po sobie zostawić kogos małego?:) ja bym chciala kiedys.Ale narazie tez nie.i nikogo nie wolno poganiac.Bo na kazdego przyjdzie czas.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -2 [2]
~M [2011-11-21 14:02]

Hahaha! Właśnei przeczytałam wypowiedź dawad14 - dla tej osoby trzeba mieć dzieci, bo "kto zapracuje na wasze emerytury" - naprawdę, to jest powód! :-P Ktoś chce podatku 3000 dla bezdzietnych, ktoś kastracji - naprawdę nie rozumiem, jak może być w was tyle nienawiści. Uważasz, że bezdzietnym należy się kastracja? Bierz nóż i kastruj! A potem z tym żyj. Podatek, czytelniku? To może ukradnij te 3000zł bezdzietnemu. Zobaczymy, co na to powie sąd. Jesteście straszni, zachowujecie się co niektórzy, jak potwory, ludzie bez serca, rozumu i sumienia. I wy uważacie się za lepszych od bezdzietnych... Nie ma w was niczego lepszego, same myśli i chęci, które zasługują jedynie na kryminał, pełni nienawiści do drugiego człowieka. Założę się, że co tydzień w kościółku mimo to - hipokryzja w czystej postaci

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~M [2011-11-21 13:55]

Ci, którzy plują na osoby nie chcące mieć dzieci, same czują się lepsze od nich - jak można nazwać tę postawę? Wywyższaniem się, traktowaniem kogoś gorzej tylko dlatego, że ma inne poglądy. Brakiem tolerancji. Nazywają bezdzietnych egoistami. A co w tym egoistycznego, że ktoś nie chce mieć dzieci? Egoizm to moim zdaniem robienie sobie dziecka, kiedy na nie nie stać, kiedy się go nie chce. Egoizm to notoryczne podrzucanie narodzonych dzieci innym. Zdecydowaliście się, to opiekujcie się nimi sami. Wasze matki już swoje wychowały i mają prawo do wypoczynku. Czy ludzie nie chcący mieć dzieci są nieodpowiedzialni? Nie, milion razy bardziej odpowiedzialni, niż ci, którzy robią sobie dziecko, bo rodzina naciska, bo zegar bije, bo inni mają, bo taka moda. A potem...podrzucają swoje pociechy innym. Brak odpowiedzialności to znowu robienie sobie dziecka, kiedy Cię na to nie stać i nie masz potem na nie czasu. Ja nie chcę mieć dzieci. Nie przepadam za nimi. Lubię tylko jedno - mojego bratanka. Kiedy byłam mała 'kochający, odpowiedzialni i nieegoistyczni rodzice" z rodziny i znajomi moich rodziców wciąż obciążali mnie opieką nad swoimi bachorami. Nienawidziłam tego! Sama byłam dzieckiem. Chciałam się bawić, a tu wciąż latał za mną ogon cudzych dzieciaków - wielkie dzięki. Nie potrzeba mi tego. A ile było do mnie pretensji, że jako np 9latka nie chciałam brać na siebie odpowiedzialności za cudze bachory! Urodziłaś, spłodziłeś sam zajmuj się swoim dzieckiem, a nie podrzucaj komuś przy byle okazji. Egoizmem jest zmuszanie innych do posiadania dzieci i bufonadą stwierdzanie, że jeśli oni nie chcą, to są egoistami i w ogóle jakimiś podludźmi. Jak można w ogóle kogoś zmuszać do tego, czego ta osoba nie chce? Czasy panów i niewolników minęły, ludzi i podludzi też. Co do mnie - chcesz mieć dziecko, działaj, nie - odpuść sobie. Każda decyzja jest dobra, jeśli jest zgodna z Tobą.

odpowiedz

Ocena: -5 [19]
~lala [2006-10-23 13:54]

biedni beda na stare lata
mam wszystko, jestem 33 mamą 14 miesiecznej laluni, jestem prezesem firmy i powiem wam jedno zuciłabym wszystko gdybym musiała na rzecz mojego dziecka. byłam egoistka ktora robiła kariere teraz nic nie jest wazniejsze od mojego dziecka. jest to najpiekniejsza rzecz w zyciu. czuje sie spełniona. nie czekajcie bo dziecko to jest stabilizacjha w zyciu nie praca praca się mna na starosc nie zaopiekuje .

odpowiedz

pokaż 46 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [11]
~nick [2011-04-21 20:28]

i tak
ja tez nie chce miec dzieci... nigdy nie lubilam lalek i nie mam instynktu maciezynskiego... dziecko by sie z nami tylko meczylo... Szkoda, ze moi rodzice mieli mnie... uwazam, ze tez nie powinni - beznadziejni byli jako rodzice i nadal beznadziejni sa! Niektorzy niepowinni miec dzieci bo nie sa do tego stworzeni i juz.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [3]
~ehh [2011-01-12 11:31]

patowa sytuacja
Zupełnie jakbym czytała swoje myśli i sytuacje... Jestem z moim facetem (już narzeczonym) od 2 lat i właśnie niedawno przyznał jak to właściwie jest z jego stosunkiem do posiadania dzieci...wczesniej chyba bał się powiedzieć i to był błąd, to strasznie popsuło nasze stosunki...zachwiało naszym związkiem..ja od początku nie ukrywałam że nie myślę o urodzeniu dziecka, że prawdopodobnie nie zmienię zdania (chociaż sama tego na 100% nie mogę powiedzieć_, podobnie jak was myśl o dziecku, ciąży napawa mnie strachem, nie chcę takiej odpowiedzialnosci na cale zycie..nie mam cierpliowosci do malych dzieci...nie chcialabym nienawidzic wlasnego dziecka bo przeszkadza mi jego płacz albo wrzaski... on powiedzial ze jednak kiedys tam chcialby miec dziecko..a ja na to ze nic mu nie moge obiecac bo dobrze wie jaki jest moj stosunek do tego...i teraz zyje w takim pacie,..on nawet powiedzial ze powininen ze mna zerwac bo tylko robi mi krzywde...pokomplikowalo nam sie wszystko.. na codzien duzo o tym teraz nie gadamy ale i tak czuje ta presje gdzies tam, ze za tych 5-6 lat znowu temat wroci...i co wtedy jesli zdania nie zmienie? jesli bedziemy juz malzenstwem, z mieszkaniem itd. - to co? rozwod? podzial majatku i inne takie trudne rzeczy gdy powazny zwiazek sie rozsypuje... Poradzcie mi co mam robic...mam zostac w tym zwiazku? Dodam ze kocham go i ciezko mi sobie wyobrazic zycie bez niego..jest dla mnie dobry, pomaga mi we wszystkim, zawsze moge na niego liczyc..tylko ten jeden cierń czyli kwestia dziecka jest między nami...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~kaska [2011-06-27 13:29]

ja powiem tak ja nie pod katem dazenia do karjery czy innych rzeczy materjalnych czy nie materjalnych nie wiem czy bede tego załowała czy nie bede poprostu nie kazy chce miec dzieci teraz to wszystiko by dzieci robiło a ja zwyczajnie najzwyczajnie poprostu nie chce nie wiem dlaczego nie chce i juz!!!nie którzy maja zaduzo krzywdza je a ja nie chce wogóle wraz z moim partnerem nie chcemy....tak jak moj katecheta kieds dawno temu powiedział kazy ma swoje powołanie ...moje widocznie jest takie.....dla nikogo bym tej decyzji nie zmieniła kiedy zechce wziac slub koscielny to dopuszczam mysl ze ksiadz sie niezgodzi ...trudno sie mówi

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~skrilax [2011-06-20 11:40]

ludzi jest i tak za dużo na świecie. a starości dożyć nie zamierzam.

odpowiedz

Ocena: +11 [11]
~ewa [2011-06-04 23:48]

nie mogę pojąć dlaczego niektórzy ludzie piętnują czyjeś decyzje o nieposiadaniu dzieci w bardzo agresywny sposób. Czyżby nieuświadomiona wściekła zazdrość o swobodę, brak zmartwień i wyrzeczeń?Ewa

odpowiedz

Ocena: +10 [12]
~novika [2011-05-19 09:21]

każdy ma swoje zdanie
Kolega uważa tak jak napisał, a mi się wydaje, że to ludzie i małżeństwa bez pasji, zainteresowań, ambicji decydują się na dziecko po to żeby w ich życiu w końcu zaczęło się coś dziać. Pary kochające siebie nawzajem ogromna miłością, które chcą poznawać świat i ciągle dążą do czegoś, maja plany i marzenia nie planują dzieci bo uważają, że są stworzone do wyższych celów, co nie oznacza, że uważają się za lepszych.

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~novika [2011-05-19 09:18]

każdy ma swoje zdanie
Kolega uważa tak jak napisał, a mi się wydaje, że to ludzie i małżeństwa bez pasji, zainteresowań, ambicji decydują się na dziecko po to żeby w ich życiu w końcu zaczęło się coś dziać. Pary kochające siebie nawzajem ogromna miłością, które chcą poznawać świat i ciągle dążą do czegoś, maja plany i marzenia nie planują dzieci bo uważają, że są stworzone do wyższych celów, co nie oznacza, że uważają się za lepszych.

odpowiedz

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska