Przeżyć zdradę i być razem

Monika Doroszkiewicz / 08.12.2008
wp.pl>
 AAA
Zdrada to bardzo bolesne doświadczenie i częsty powód rozstań. Bywa jednak, że partnerzy chcą posklejać rozsypujący się związek i odbudować nadwyrężone zaufanie, bo mimo wszystko kochają się, zrozumieli jak wiele mogą stracić i chcą razem wychowywać dzieci. Czy wspólne życie po zdradzie jest jeszcze możliwe?
Zwykle zaczyna się tak samo. On coraz częściej zostaje do późna w pracy i już drugi raz w miesiącu wyjeżdża w delegację. Ona nawet do łazienki idzie z telefonem komórkowym. Sms-y czyta z wypiekami na twarzy i wciąż spotyka się z koleżanką, chociaż dotychczas nie poświęcała zbyt wiele czasu przyjaźniom. A w sypialni wieje chłodem. W końcu partner zaczyna się czegoś domyślać. Zwykle na początku zdradzający wszystkiego się wypiera. W końcu zdrada wychodzi, bo dłużej nie można tego ukryć, albo zdradzany wynajmuje detektywa, bywa też, że ktoś donosi mu, że widuje jego partnera z kimś innym.
Zdrada zawsze boli

Kiedy już wszystko było jasne, Barbara powiedziała, że mąż ma się natychmiast wyprowadzić. Nie tłumaczył się. Wziął najpotrzebniejsze rzeczy i wyszedł. Basia najpierw wpadła w apatię. Nie miała siły niczego tłumaczyć dzieciom. Wysłała je do dziadków, wzięła urlop. Tydzień siedziała w pustym domu. Płakała, przeklinała go. Czuła się oszukana i zraniona. Milion razy zadawała sobie pytanie: „Dlaczego on mi to zrobił, przecież całe życie poświęciłam rodzinie”. Pytała, jak teraz będzie żyła i nie znajdywała odpowiedzi. Kiedy przestała pojawiać się w pracy i odbierać telefony, jej przyjaciółka zaniepokoiła się i postanowiła przyjść do jej domu. Barbara wstydziła się powiedzieć komukolwiek, że rozpada się jej rodzina, bo zawsze uchodziła za idealną. Koleżanki ze szkoły, w której uczyła, narzekały na mężów, ale Basia na Roberta nigdy. Interesuje się dziećmi, dobrze zarabia, a do tego jest taki przystojny.

Polub kobieta.wp.pl na Facebooku

1 2 3 4 5 z 5 następna
oceń
tak 1 100%
nie 0 0%

Galerie


Opinie (366)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~pp 2009-05-28 (19:01) 5 lat 4 miesiące 24 dni 13 godzin i 37 minut temu

po roku od wywalenia do z domu wychodzę na prostą
oczywiscie psychicznie, zniszczył nasza rodzinę we wszystkich aspektach, ale myślę, ze juz za to płaci, i czekam kiedy wreszcie zamieszka z kochanką wtedy co drugi weekend dzieci fruuu do nich

odpowiedz

0
0
renate 2009-05-13 (21:41) 5 lat 5 miesięcy 9 dni 10 godzin i 57 minut temu

przezyc zdrade i byc razem
jest to nie samowicie ciezkie,ja zylam w innym zwiazku i maz zakochal sie w innej kobiecie,rozwiedlismy sie,po 3 latach wrocilismy do siebie,od 2 lat jestesmy ponownie malzenstwem..bylo nam bardzo ciezko bo przy kazdej klotni wypominalismy sobie co zrobilismy-to byl chorror...ale sie udalo i naprawde bylo warto,widzimy swoje bledy dlaczego doszlo do zdrady,byly 1000godzin rozmow,w tej chwili cieszymy sie ze jestesmy razem,cieszymy sie zyciem bo jest tak krotkie,mamy 2 wspanialych doroslych dzieci.bylo warto..ja wiem jedno ze nie popelnie tego bledu juz bo nie warto...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~ola 2009-03-10 (17:43) 5 lat 7 miesięcy 12 dni 14 godzin i 55 minut temu

Wybaczyć można, zapomnieć nie
Owszem można dalej żyć z oobą, która ciebie zdradziła, ale wiem z własnego życia, że to strasznie trudne, niby wszystko jest po staremu, ale od środka wykańczam się powoli, nie umiem sie z tym pogodzić. On ma święty spokój bo wybaczyłam, a mi co noc śnią się koszmary z "tą" kobietą w roli głównej, nie umiem zapomnoieć i niestety coraz częściej myślę o rozwodzie, a co gorsza mąz całkowicie zobojętniaj w stosunku do mnie, a przeciez to nie ja zdradziła, czym sobie na to zasłużyłam, może własnie tym, że wybaczyłam....

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

0
0
~anetka 2009-05-06 (20:22) 5 lat 5 miesięcy 16 dni 12 godzin i 16 minut temu

kto ma racje ?
popieram poprzedniczkę on nie może patrzec w ten sposób na ciebie , przecież sie rozeszliście a ty miałaś prawo być znów szcześliwa pozdrawiam trzymaj sie !!!

odpowiedz

0
0
~Noemi... 2009-04-28 (22:52) 5 lat 5 miesięcy 24 dni 9 godzin i 46 minut temu

Zdradzamy z różnych przyczyn...
Zdrady są różne i z różnych tez powodów się ich dopuszczamy...nie zawsze powodem jest,że coś się w związku sypie-bardzo mylne myślenie!Większość dziś zdrad bywa ponieważ mamy ochotę na coś nowego-przygodę coś co nam urozmaici życie,bo nasza partnerka,partner już nam się trochę opatrzył,znudził mimo wszystko,że stara się ale przydała by się nowa zabawka...przecież.A najgorsze w tym wszystkim jest to,że coraz rzadziej miewamy wyrzuty sumienia z tego powodu i nie żałujemy tego co zrobiliśmy...Duzo zdrad zdarza się w małżeństwach na odległość kiedy to widujemy się z partnerem co jakiś czas a potrzeby rosną...niestety-natura jeat naturą i jej nie oszukamy bo ona daje o sobie znać...i wówczas tak jak"do zakochania jeden krok" tak i do zdrady też a nawet jeszcze bliżej.Okoliczności sprzyjają,potrzeby rosna i jak tu nie skorzystać z takiej sposobności przecież to nawet byłby grzech i to śmiertelny:)!!!!!!A co po zdradzie?Po niej to już tak naprawdę nie ma nic bo rzadko a nawet powiedziałabym,że to graniczy z cudem żeby wszystko wróciło do normy-to zostawia takie piętno na psychice i w sercu(osób które naprawdę kochały)że naprawdę nie da się normalnie funkcjonować i żyć razem a tym bardziej dzielić wspólne łóżko:)Powiecie,że przecież zdarzają się przypadki w których po zdradzie wszystko zaczynają od nowa i nie rozstaja się-tak,owszem są ale to już jest moim zdaniem wegetacja a nie życie bo najważniejsze w związku jest zaufanie a po zdradzie nikt mi nie powie tego zaufania już niestety nie ma!!!!!!!!!!!Mozna udawać,ze jest ale oszukujemy wówczas samych siebie!!!!!!!!Wiem coś na ten temat ponieważ byłam zdradzana przez 5 lat i wybaczałam z nadzieją na poprawę i robiłam wszystko by to się nie powtórzyło,by było lepiej ale nie było i nigdy nie będzie,to są tylko złudzenia bo zawiedzionego zaufania już nigdy się nie odzyska a osoba która zdradziła raz w większości przypadkach będzie zdradzała nadal!!!!!!!!!!Pozdrawiam ciepło i życzę wszystkim samych radosnych chwil w życiu...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~Mario 2009-04-28 (23:11) 5 lat 5 miesięcy 24 dni 9 godzin i 27 minut temu

powinnas
musisz to nadrabiać w każdy sposób i cierpliwie znosić jego wyrzuty, gdyz ma racje pytając o to, dlaczego. I tak dobry, ze Cie nie rzucil, wytrwalosci zycze!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~Noemi... 2009-04-28 (23:51) 5 lat 5 miesięcy 24 dni 8 godzin i 47 minut temu

Z różnych powodów zdradzamy....
Zdrady są różne i z różnych tez powodów się ich dopuszczamy...nie zawsze powodem jest,że coś się w związku sypie-bardzo mylne myślenie!Większość dziś zdrad bywa ponieważ mamy ochotę na coś nowego-przygodę coś co nam urozmaici życie,bo nasza partnerka,partner już nam się trochę opatrzył,znudził mimo wszystko,że stara się ale przydała by się nowa zabawka...przecież.A najgorsze w tym wszystkim jest to,że coraz rzadziej miewamy wyrzuty sumienia z tego powodu i nie żałujemy tego co zrobiliśmy...Duzo zdrad zdarza się w małżeństwach na odległość kiedy to widujemy się z partnerem co jakiś czas a potrzeby rosną...niestety-natura jeat naturą i jej nie oszukamy bo ona daje o sobie znać...i wówczas tak jak"do zakochania jeden krok" tak i do zdrady też a nawet jeszcze bliżej.Okoliczności sprzyjają,potrzeby rosna i jak tu nie skorzystać z takiej sposobności przecież to nawet byłby grzech i to śmiertelny:)!!!!!!A co po zdradzie?Po niej to już tak naprawdę nie ma nic bo rzadko a nawet powiedziałabym,że to graniczy z cudem żeby wszystko wróciło do normy-to zostawia takie piętno na psychice i w sercu(osób które naprawdę kochały)że naprawdę nie da się normalnie funkcjonować i żyć razem a tym bardziej dzielić wspólne łóżko:)Powiecie,że przecież zdarzają się przypadki w których po zdradzie wszystko zaczynają od nowa i nie rozstaja się-tak,owszem są ale to już jest moim zdaniem wegetacja a nie życie bo najważniejsze w związku jest zaufanie a po zdradzie nikt mi nie powie tego zaufania już niestety nie ma!!!!!!!!!!!Mozna udawać,ze jest ale oszukujemy wówczas samych siebie!!!!!!!!Wiem coś na ten temat ponieważ byłam zdradzana przez 5 lat i wybaczałam z nadzieją na poprawę i robiłam wszystko by to się nie powtórzyło,by było lepiej ale nie było i nigdy nie będzie,to są tylko złudzenia bo zawiedzionego zaufania już nigdy się nie odzyska a osoba która zdradziła raz w większości przypadkach będzie zdradzała nadal!!!!!!!!!!Pozdrawiam ciepło i życzę wszystkim samych radosnych chwil w życiu...

odpowiedz

0
0
~atenaz 2009-01-26 (12:17) 5 lat 8 miesięcy 26 dni 20 godzin i 21 minut temu

zdrada fizyczna a psychiczna....
jestem 14 lat po ślubie mam trójkę dzieci i 8 miesięcy temu przeżyłam taką zdradę.Jego była dziewczyna z którą spotkał się po latach miłość hmmmmm mam dowody na tą zdradę wyznawli sobie miłość mówili czułe słówka planowali przyszłość itp...trwało to z dwa miesiące Chciałam odejść i wtedy on mowi mi że będzie dobrze że są dzieci itd itp ,chce naprawić wszystko ale... no właśnie kocha ją czy mnie (mi tego jakoś nie mowi)co zrobić jak zapomnieć to naprawdę boli...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

0
0
~katerina 2009-02-07 (00:54) 5 lat 8 miesięcy 16 dni 7 godzin i 44 minuty temu

szał pał
a mnie sie wydaje, ze w zwiazku pojawia sie zdrada gdy nie ma rozmowy...gdy nie mowi sie o swoich potrzebach... "dotykajac czejegos ciala wchodzimy przez prog swiatyni" znacie to? ja zdradzilam... pozwalajac trzymac sie za reke, zdradzilam patrzac w oczy, zdradzilam bo pozwolilam zblizyc sie komus kto tak potrzebowal bliskosci jak ja...nie pozwolilam mu na nic wiecej... i sobie tez nie pozwolilam a jednak zdradzilam... wina lezy posrodku... bylam bardzo zakochana i zlamano mi serce ale bardzo powoli prawie sie nie zorientowalam...a bylam od mojego meza juz bardzo daleko Teraz sklejamy to, chociaz nie wiem czy jemu trudniej zapomniec to ze ja przez chwile nie myslalam tylko o nim czy mnie ze jemu tak latwo bylo myslec tylko o sobie i przeraza mnie przyszlosc i ten strach i moj i jego.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~maga 2009-02-28 (23:42) 5 lat 7 miesięcy 24 dni 8 godzin i 56 minut temu

mnie zdradzał ponad 7 lat
Mój mąz mnie zdadzał ponad 7 lat i miał stały związek z kobietą ciut starszą od siebie i atrakcyjniejsza odemnie,która też miała swoja rodzine.Moje domysły i wieczne sprawdzanie męża na kazdym kroku nie dały mi satysfakcji ale poukładane życie na pokaz.Codzienne pozory i jego pomoc w domu nie dały mi obaw do myślenia że z kimś innym jest szczesliwy i czuje się codziennie kochany a jego szczescie własnie w domu powoduje że zachowuje sie nie nagannie dla mnie i syna. Ta kobieta mi oznajmiła o zdradzie mojego męża i ją znienawidziłam a męzowi wybaczyłam...dlaczego? Bo zawsze byliśmy nie nagannym małżenstwem dla znajomych i rodziców.Potem żeczywistość czylli firma i majątek trzeba było ciągnąć na pokaz dla pozorów dalej to małżenstwo dla syna? Nie wiem? To juz rok i dalej nie mogę się pogodzic że kochał inną tak długo a nie mnie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~STALOWKA 2008-12-24 (09:54) 5 lat 9 miesięcy 28 dni 22 godziny i 44 minuty temu

zdradzila mnie
ja zostalem zdradzony dwa razy raz jej wybaczylem ale teraz juz nie zaluje ze nie jestem z nia patrze na nia z pogarda i wiem ze to jest typ kobiety ktora zawsze bedzie zdradzac wiec dobrze sie stalo ze po 2,5 roku jestem w koncu bez niej

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

0
0
~hazel 2009-01-07 (23:15) 5 lat 9 miesięcy 15 dni 9 godzin i 23 minuty temu

moje małżeństwo uratowała zdrada, gdyby do tego nie doszło to dawno bylibyśmy po rozwodzie, a tak zaczęliśmy życie od nowa, nauczyliśmy się na własnych błędach, jest coraz lepiej, odkryliśmy se na nowo, nauczyliśmy się mówić o tym co nas boli, co jest nie tak, czego byśmy chcieli. Zdrada to trudny sprawdzian dla małżeństwa, ciężkie chwile trudne do przeżycia, ale większość z was biorących ślub kościelny ślubowała być razem na dobre i na złe, wspierać się wzajemnie, a zdarta to właśnie to złe które trzeba przezwyciężyć, Jezus uczył nas miłosierdzia i wybaczenia, choć to trudne warto spróbować i przede wszystkim chcieć zrozumieć ze samemu tez się popełniło błędy, nigdy nie jest za późno na ich poprawę ale trzeba chcieć.... Pozdrawiam

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

0
0
~ja 2009-03-09 (19:34) 5 lat 7 miesięcy 13 dni 13 godzin i 4 minuty temu

???
... kocham żonatego mężczyznę i ... coraz częściej zastanawiam sie nad sensem tego zwiazku-żona nawet ,,wredna, brzydka i gruba,, ZAWSZE POZOSTANIE ŻONĄ a ja TYLKO PRZYGODĄ. Smutne ??? ale prawdziwe.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~-ulka- 2009-01-01 (21:24) 5 lat 9 miesięcy 21 dni 11 godzin i 14 minut temu

kochanki
A co z kochankami? Biedne skrzywdzone istoty. Ciagle wierza i czekaja a tchorze tkwia przy swoich zonach bo tak im dobrze i wygodnie.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

0
0
czaki224 2009-03-23 (16:28) 5 lat 6 miesięcy 29 dni 16 godzin i 10 minut temu

przezyc zdrade sie da ale z wybaczeniem jest trudniej.maz zdradzil mnie z moja siostra 11 lat temu a ja nadal niepotrafie z tym zyc wciaz mysle o tym.zastanawiam sie czy sie czemu zemna jest dla dzieci pewnie .ja z czasem przestalam go kochac i zyje dla dzieci z nim .choc pragne zeby odszedl od nas sa dni kiedy go nienawidze nieumiem sobie z tym poradzic .dam rade zdradzonym kobietom.nieda sie zapomniec tego mozna tylko udawac ze tak jest ale w ten sposob pograza sie siebie ,

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
asiawagrow 2009-03-01 (03:24) 5 lat 7 miesięcy 22 dni 5 godzin i 14 minut temu

w moim przypadku wybaczenie zdrady było najwiekszym błedem jaki popełniłam! Przez prawie rok zyje w toksycznym zwiazku i nie wiem jak go zakonczyc bo i takzmierza on do nikąd! A to ja teraz bede miała wyrzuty sumienia !!!! a była to to taka miłosc ktora ponoc sie nie zdarza .....................

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

0
0
~talar 2009-01-06 (12:43) 5 lat 9 miesięcy 16 dni 19 godzin i 55 minut temu

przezylam to juz nie raz
No coz nie chcialabym sie uzalac sie nad swim losem ,nie zawsze mozna go zmienic ,moze mozna bylo ,ale kilka lat temu ,ale wtedy byly male dzieci ,szkola studia szkoda ,ze tego nie zrobilam,,a szkoda .Przezylam nie jedna zdrade ,oczywiscie maz wszystkiemu zaprzecza .Jestesmy razem ale osobno,prawie za soba nie rozmawiamy,nie mamy wspolnych planow ,zycie toczy sie z dnia na dzien po prostu wegetacja.Czy mozna tak dalej zyc ? Jest mi z tym bardzo ciezko jedyna podpora sa moje dzieci .Czy mozna przezyc zdrade tak ,ale wspolne zycie nie jest takie jakie powinno byc ,nie ma sie zaufania do drugiej osoby ,nie mowiac o milosci ktora wygasla .Tak pragne ,jak kazdy czlowiek milosci szacunku i zrozumienia ,z kims z kim moglabym dzielic radosci i smutki,tak wiec zycie razem to koszmar

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~karolina 2008-12-29 (12:24) 5 lat 9 miesięcy 23 dni 20 godzin i 14 minut temu

co robić
W wigilję mój mąż oświadczył, że kocha inną kobiete i chcę z nią budować swoje szczęście. Mamy dwójkę malutkich dzieci. Kobieta, z którą się spotyka mysli, że my nie jesteśmy razem emocjonalnie, tylko ze względu na dzieci, a nadmienię , że dzień wczesniej kochał się ze mną i naprawdę nic nie wskazywało,że w jeden dzień rozpadnie sie mój świat na 1000 kawałków. Być może do tej pory żyłabym w nieświadomości, ale ta kobieta nawet w wigilję wydzwaniała i smsowała do mojego męża i to w trakcie kolacji ! Poradcie, czy powinnam jej napisać, że opuszcza mnie i nasze dzieci tylko i wyłącznie dla niej i że przez nia moje dzieci sa zmuszone opuścic dom rodzinny ( muszę się z dziećmi wyprowadzić do swoich rodziców o 400 km ) Nie chceęwyjść na zołzę , ale czy nie powinnam chociaż spróbować uratować to małżeństo, aby potem móc spojrzeć dzieciom w ocxzy i powiedzć,że próbowałam zapwenić im poczucie rodzinnego bezpieczeństwa ?naprawde jestem zagubiona i nie wiem co robić, to tak strasznie boli....

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

0
0
~kochanka 2009-03-01 (12:16) 5 lat 7 miesięcy 21 dni 20 godzin i 22 minuty temu

byc kochanka
chyba nie uniwersalnej rady na zdrade.ja bylam zdradzana przez meza przez 3 lata jestesmy juz po rozwodzie. a teraz sama jestem kochanka. kocham go choc wiem ze tak naprawde faceci zadko zostawiaja swoje zony bo zazwyczaj zdrada jest wybaczana.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~Pol-Hol 2009-03-15 (15:13) 5 lat 7 miesięcy 7 dni 17 godzin i 25 minut temu

Nie wiem jak długo wytrzymam..
Mój mąż był na kontrakcie w Holandii. Było trudnoo, bo rozłaka - ale wracał co kilka tygodni, dzonił, rozmawialiśmy przez skype... Ale coś się zaczęło dziać - raptem zmienił się system pracy! Coraz rzadziej mógł przyjeżdżać. Często zawieszał mu się internet:), rozładowywała komórka.. A wyjaśniło się jak zwykle przypadkiem. Ot zadzwoniła do mnie "życzliwa" - synowa! pani z którą zdradzał mnie mój "zawsze prawy i surowo oceniający innych skoki w bok" mąż. Pani ta była o kilka ładnych lat starsza ode mnie, miała sześcioro dzieci (najstraszy syn 33 najmłodszy 14). Nie wkraczam w sprawy estetyki - bo każdemu co innego się podoba - ale w ocenie męża znajomych - on naprawdę był ślepy. Trwało to ok miesiąca - z tym że wczesniej Pani "polowała" na mego męża przez 4 miesiące. Od momentu kiedy doniesiono mi - miałam załanie nerwowe. Po czym powiedziałam dość. Dałam sobie spokój z hustawka emocjonalna - bo on raz prosił raz próbował stawiać warunki. I... w momencie kiedy Pani E. dowiedziała się - jak sprawy się maja - że to już nie zabawa a czas podjąć działania - sam uciekła do męża i dzieci (bo ten chciał ja tez zostawić - a dzieci były z nim) a mój pan mąż - zastosował szntaż - że "to już jego koniec, ze popełnił błąd, że go zaślepióo, że każdy czasem popełnia błąd, że mnie kocha - i jak nie ja - to nie ma dla niego już miejsca na tej ziemi) Wrócił, jest miły, uprzejmy,zapewnia na każdym kroku o wojej miłości do mnie... A ja , ja spędzam noce; On - ja i Pani E. Nie moge tak dłużej, nie dam rady - i jak dalej zyć? Przebaczyć łatwo zapomniec nie można.

odpowiedz

Bądź z nami na bieżąco