Każde małżeństwo osiąga kiedyś taki moment, w którym dokonuje bilansu. Oto zakończył się właśnie gorączkowy okres "dorabiania się". Wymarzony dom został zbudowany, wyposażony, a w garażu stanął samochód. Dzieci podrosły, a pozycja zawodowa ustabilizowała się. Prawie wszystkie ważne, wytyczone wcześniej cele zostały osiągnięte. Minął gorączkowy okres, który wyczerpał spory zapas energii i sił.
Nasze hity
Nie zawsze kryzys stabilizacji ma tak silne natężenie. - pociesza psycholog - Czasem, gdy pojawiają się symptomy znużenia warto pokusić się o drobną zmianę i zainwestować w bliskość i intymność. Warto żyć ze sobą, a nie obok siebie i angażować się w sprawy drugiej strony. Zawsze jest szansa na odnalezienie wspólnego języka i miłości przytłoczonej przez ciężar codziennych trosk.
Piętnaście lat po ślubie - kryzys wieku średniego
Około czterdziestego roku życia mężczyźni próbują udowodnić sobie i całemu światu, że nadal są atrakcyjni i pełnowartościowi. Jest to niebezpieczny dla związku czas, w którym małżonkowie uświadamiają sobie, że połowę swojego życia mają już za sobą. Świadomość osiągniętych celów, zmęczenie codziennością, powoduje u nich niepokój co do przyszłości.
Wiele osób szuka potwierdzenia swojej atrakcyjności poza związkiem. Kryzys wieku średniego może trwać nawet kilka lat. Brak wsparcia i zrozumienia przez partnera może zakończyć się zdradą. Mężczyźni w tym okresie podświadomie poszukują młodszej partnerki, żeby udowodnić sobie przez związek z kimś młodym, że starość ich jeszcze nie dotyczy. Ponadto zmęczenie i codzienna monotonia zmusza ich do poszukiwania atrakcji.
Małżeństwo pochłonięte jest problemami związanymi z wychowywaniem dorastających dzieci, z robieniem kariery. Partnerzy nie mają czasu dla swoich spraw i niejednokrotnie są znudzeni małżeństwem, wieloletnimi kłopotami i napięciami. Często też mają inne potrzeby dotyczące spędzania wolnego czasu, zdarza się, że na urlop wyjeżdżają oddzielnie.
Okres radości przebywania ze sobą bezpowrotnie minął, a namiętność zabiły codzienne zmagania. Kryzys ten jest bodaj najbardziej niebezpiecznym momentem w życiu dwojga ludzi. - ostrzega psycholog - Rozpoczyna się dla nich etap samotności we dwoje i oddzielnych sypialni. Przetrwanie tego okresu wymaga wielkiej cierpliwości i wykorzystania doświadczeń z poprzednich kryzysów. Doświadczenie partnerów, ich dojrzałość nie pozwala na proste zabiegi. Utrzymanie atrakcyjnego związku wymaga dbałości o szczegóły i ogromnej tolerancji dla drugiej osoby.







