Gdy kobieta kocha za mocno – toksyczna miłość

Aleksandra Zumkowska / 07.09.2006
wp.pl>
 AAA
Czy miłość między dwojgiem ludzi, najpiękniejsze uczucie na świecie może być czymś negatywnym? Psychologowie twierdzą, że tak. "Toksyczna miłość", "toksyczny związek" – to ostatnio popularne stwierdzenia określające złe relacje między partnerami. Relacje, które ich niszczą.
Toksyczna miłość jest destrukcyjna
Jeden z partnerów swoją nadmierną miłością może zniszczyć drugą osobę. To również związek dwojga ludzi, w którym jedna osoba jest z drugą tylko z przyzwyczajenia i dla wygody, a druga wciąż kocha. Pia Mellody w swojej znanej książce „Toksyczna miłość” pisze głównie o uzależnieniu od miłości. Wprowadza pojęcie „nałogu miłości” i „nałogowca”. Jeden z partnerów zaborczo, silnie i ślepo kocha drugiego, który najczęściej jest osobą unikającą bliskości. Nałogowiec nie widzi wad swojego ukochanego. Kobieta, bo to one najczęściej kochają nałogowo, wierzy, że znalazła swojego księcia. Widzi w swoim partnerze spełnienie swoich najskrytszych marzeń, tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna.

Jak wiele z nas przeżywało, a może nawet wciąż tkwi w związkach, które są od początku skazane na porażkę? Kochamy mężczyzn, którzy nie dość, że tej miłości nie odwzajemniają, to jeszcze swoim postępowaniem niszczą nas, nasze marzenia, ambicje. Są ludzie, którym taka ślepa miłość dodaje pewności siebie. Chełpią się tym, że jakaś kobieta kocha ich bez względu na wszystko. Czują, że dzięki temu rośnie ich poczucie nie tylko własnej wartości, ale także pozycja wśród znajomych. Dlatego nie porzucają kochających kobiet, ale zdradzają je, poniżają, dręczą. Potrafią być okrutni. Tymczasem zakochane w nich ślepo partnerki tego nie potrafią dostrzec. Kiedy wszyscy naokoło mówią im o tym, w jakim są położeniu, próbują ostrzec je przed całkowitym zniszczeniem, najczęściej odwracają się od swojego otoczenia, tłumacząc tego typu ostrzeżenia zazdrością. Bo przecież one znalazły najcudowniejszego człowieka na świecie. Kobiety, które tak zaborczo kochają, są najczęściej skrzywdzone w jakiś sposób przez los. W jakiś sposób przyciągają do siebie ludzi, którzy są dla nich fatalnymi partnerami.

Polub WP Kobieta na Facebooku

1 2 z 2 następna
oceń
tak 6 85.71%
nie 1 14.29%

Galerie


Opinie (191)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Johana 2013-01-25 (22:56) 2 lata 5 miesięcy 9 dni 20 godzin i 32 minuty temu

Prosto jest powiedziec, ze toksyczna milosc trzeba jak najszybciej zakonczyc...Chociaż czasami sobie mysle , ze go bardziej nienawidze niz kocham, to i tak nie potrafie tego wszystkiego przerwac... Jestem w tej beznadziejnej sytuacji, ze to ja "kocham" ... i tak bardzo chcialabym byc w koncu przez kogos kochana... Mam 31 lat. Za soba 11 - letni nieudany zwiazek z alkoholikiem. Aktualnie jestem ze swoim narzeczonym 1,5 roku. Gdy go poznalam myslalam, ze w koncu Bog sobie o mnie przypomnial, ze w koncu bede szczesliwa -zawsze marzylam o szczesliwej rodzinie, dziecku....dzis wiem, ze z dnia na dzien jest mnie coraz mniej na tym swiecie, nie mam juz sil. Czasem przeklinam ten dzien, w ktorym go spotkalam...dalam mu wszystko a dostaje od niego glownie lzy i nerwy. Kazdego dnia mysle, by juz ze soba skonczyc... Kiedys jego dobry znajomy powiedzial mi, ze "..on mnie nigdy nie uderzy, ale wykonczy mnie psychicznie".....powoli sie to sprawdza. Dawniej bylam usmiechnieta, atrakcyjna kobieta teraz jestem nic nie wartym strzepkiem nerwow. Poswicilam wszystko- nawet prace (wczesniej ja mialam zakaz delegacji i spotkan z klientami....dzisiaj ja siedze w domu a on sie buja po targach). W zyciu nie spotkalam tak zimnego czlowieka...tak egoistycznego...tak bardzo nie empatycznego......ja placze a on sie smieje....ja mowie do niego o problemie a on mowi do mnie np. "usmaz sobie cycki...." . Boze....... jak to mozliwe, ze nie ktorym ludziaom sie tak powodzi, ze maja w zwiazku nie tylko kochanka, ale takze przyjaciela..... ja w zyciu nie czulam sie tak bardzo samotna....tak bardzo niezrozumiana...... a on "jest" ta moja druga polowa!!????...Czy w waszych zwiazkach akceptujecie, ze wasz partner ma w telefonie kontakty typu: Kinius, olus, tygrysiatko, gosiaczek? Czy jestescie ze soba jakis juz dluzszy czas, ale wasz partner stale ma "pamiatki" po swojej ex (zdjecia, listy itp.)? Czy wg was jest czyms naturalnym powiadamianie partnera o ktorej konczy prace, kiedy bedzie w domu? Jaka bylaby wasza reakcja, gdybyscie byly/byli swiadkami sceny, w ktorej kolezanka/ kolega z pracy rzuca sie wszemu partnerowi na szyje i nazywa go "kochanie", "sloneczko"? Czy uslyszalyscie kiedys od swpojego partnera, ze po waszej smierci on na pewno nie bedzie dlugo sam- ze w ciagu miesiaca znajdzie sobie inna kobiete (ewentualna matke waszego dziecka)?.......dla mnie tego typu sytuacje sa niedopomyslenia...nie jestem w stanie ich zaakcepowac i z nimi tak po prostu zyc.... z kolei on twierdzi, ze powinnam sie leczyc..... Kto ma racje?? On twierdzi, ze mnie kocha .... Ja juz nie wierze w ta cala Wielka milosc...Dla mnie kochac, to znaczy byc dla kogos calym swiatem, a nie tylko malym elememntem tego swiata....Moze faktycznie wierze w idealy..zle zycie nauczylo mnie jednego - jak nie pijak to babiarz- szczerze mowiac wolalam pijaka przynajmniej wiedzialam z kim mnie zdradza.....

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~LINKA 2007-06-13 (14:39) 8 lat 22 dni 4 godziny i 49 minut temu

POTRZEBUJE RADY!!!!
mam chyba jakas nerwice spowodowana facetem..jestesmy ze soba ponad 2.5 roku..ale nie jestesmy malzenstwem..mam 23 lata..on jest moim swiatem..a ja dla niego...hmm... czasem mnie strasznie traktuje .. wyzywa od najgorszych..a potem przeprasza i sie tlumaczy ze jest cholerykiem i nie panuje nad soba...nie wiem co robic..kocham go..ale nie chce zeby mnie tak traktowal..boje sie odejsc..bo sadze ze juz nikogo tak nie pokocham..pomozcie.. co mam robic... mam 23 lata..przede mna niby jeszcze cale zycie..ale bez niegoto nie bedzie zycie...

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

0
0
~mart 2013-09-16 (22:49) 1 rok 9 miesięcy 18 dni 20 godzin i 39 minut temu

Mam pytanie , jestem od roku w zwiasku, hmm no niewiem czy to wlasciwe slowo ,ale no mieszkamy razem kiedys bylem nie fer pisalem z innym ale ona mnie zmienila i znikim niepisze nic nierobie a dzis po kilku miesiacach klutnia co 2 dzien wojna za to ze ktos mnie zaprosi na facebook ona ma moje hasla pozmieniala mi emaile hasla na facebook itd ciagla klutnia zabieranie tel rowera laptopa wszytko chowa w piwnicy niechche oddac i notoryczn eublizanie , a najgorsze ze grozi ze jak odjde zglosi na policjie ze niby molestuje jej córke jak mi powiedziala zniszczce cie jak cie niebede miec wiec prosze orade mam 31lat i sam sie zalamuje ze weszlem w tak chory zwiazek

odpowiedz

3
0
~she 2006-09-11 (17:18) 8 lat 9 miesięcy 24 dni 2 godziny i 10 minut temu

jestem świrem
Byłam kiedyś w związku, w którym kochałam do szalenstwa męzczyzne,który mnie poniżał. Wmówił mi,że ja nim manipuluje.A ja w swojej naiwnosci zastanawiałam sie dlaczego otym nie wiem,że nim manipuluje??? Trafiłam do psychologa, rozkładałam swoje zachowanie na drobniutkie detale i nie mogła tego odnalezć a tak chciałam...dla niego....Jestem w tej chwili bardzo okaleczoną 34letnią kobietą. Mimo,że związek skończył się kilkanaście lat temu, nie potrafie nawet rozmawiać z mezczyznami, tak sie ich boje...Raz na kilka lat kogoś poznaję, ale staram sie nie rozmawiac idę od razu do łóżka, bo tak się ich boję. Myśle,że nikt normalny nie jest w stanie zrozumieć co czuję

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

2
1
~smutna 2011-12-03 (20:09) 3 lata 7 miesięcy 1 dzień 23 godziny i 19 minut temu

to naprawde bardzo przykre,cos o tym wiem i daj sobie spokoj.Moj partner do bylej odchozil trzy razy pomimo ze zrobila sobie dziecko z innym ale to jego podobno najwieksza milosc.J a fakt cierpie ale wole byc sama niz wciaz oklamywana i wogule dosc tego a kocham go bardzo mocno.Mysle ze rzaden facet niejest wart nasych lez glowa do gory trzeba powiedziec dosc pomimo bulu

odpowiedz

0
0
~nasza trójka 2011-06-14 (10:31) 4 lata 21 dni 8 godzin i 57 minut temu

U mnie to chyba najgorsza z możliwych odmian toksycznej miłości. Mój ex zostawił dla mnie swoja wieloletnia partnerske. Po pewnych perturbacjach porzucił mnie dla niej po 9 msc wspolnego mieszkania. Jednak po dwóch miesiacach od rozstania niespodziewanie przyjechał i oznajmił mi że mnie kocha i z nia sie roztsanie ze popełnił wielki błąd i za szybko z nią się zszedł. Czekałam 4 miesiace na to.. nie powiedział jej prawdyy o tym dlaczego znów ja zostawia. Wróciliśmy do siebie ale po takich przezyciach cięzko było nam odrazu cieszyc si emiloscia wiec czas byl dl anas jedynym lekarstwem. On nie wytrzymał... okaząło się ze mimo moich proźb i góóźb utrzymuej z nia kontakt. Zadzownilam do niej pewnego razu kiedy nie wracął długo do domu okazłąo sie ze przyjezdzał do niej kilka rayz na tydzien... niby nic nie bylo ale koleżeńsko jak to nazwał bo jest dla niego ważna osoba przez tak długi czas a mnie kocha nie ją. Rozstałam się z nim ale utrzymywaliśmy kontakt, On był na mnie zły ze zadzowniałm do niej , ze odeszłam od niego. Miesiac temu dowiedzialam sie ze ona jest w ciazy z moim ex, a dokładnie sam mi powiedzial ze wpadli bo byl tak zdruzgotany po naszym rozstaniu i upił sie u niej w domu i przespali sie. Powiedzial ze ze mna chce byc i spedzic zycie ze nie wiem jak mogło do tego dojsc ze przepraszam. Powiedzial jej niby ze kocha mnie, ale wsrod rodziny jego nadal uchodza za pare poniewaz przyjezdza do jego rodziny co weekend. Tym bardziej etraz kiedy jest w ciazy. Dodam z emnie widzieli 2 razy tylko i nigdy nie jezdzilismy do nich na wekendy.m A oni kiedy byli razem to non stop. Eh kończąc całość, na dzien dzisisjeszy on chce byc ze mna wiec staramy sie jakos funkcjonowac i byc ze soba pomimo wszystko ale ona wiem ze go kocha nadal i ciagle dzowni do niego i pisze a on nie moze jej dostracic bo przeciez jest z nim w ciazy(jego 1 dziecko) załuję ze to nie ja. ropdzina mnie nie akceptuje, na imprezy rodzinne ona tez przyjezdza , ja nie bo nie chca mnie widziec. Nie wiem czy dalej w to brnacx bo boje sie ze on zmanipulował mnie i ja aby nass dwie miec bo przeciez jego marzeniem jest abysmy byli w 3 w jednym domu, który wlasnie buduje. Ale powiedzial tez ze przeciez obietego nie chcemy a nie jest w stanie byc z dwiema. MOja przyjaciołka mówi, ze on stara sie mnie i ja przyzwyczaic do swojej obecnosci abysmy kiedys w koncu podjeły decyzje ze godizmy sie na taki układ. Nie potrafie o niem zapomniec, nie potrafie zyc bez niego a z nim przeciez bedzie zycie nieudane bo ma dziecko z ta kobieta ... znajomi mysla z eoni sa ze soba...

odpowiedz

0
0
~Lesiu 2006-08-30 (21:20) 8 lat 10 miesięcy 4 dni 22 godziny i 8 minut temu

przezylem to samo ;(
;(przezylem dokladnie to samo;(kochalem szalenie;(byla moim idealem;(potem sie dowiedzialem czegos przykrego o niej czego nie widzialem;(musialem to zakonczyc;(to boli!Boże jak to boli;(faceci bądźcie ostrożni z tymi stworzeniami w dzisiejszych czasach!

odpowiedz

pokaż 41 ukrytych odpowiedzi

1
0
~Falka 2006-08-30 (21:57) 8 lat 10 miesięcy 4 dni 21 godzin i 31 minut temu

Dwa dni temu przeżyłam...
najwieksze rozczarowanie swojego zycia. Zakonczylo sie cos co bylo moim calym swiatem. Zakochalam sie tak jak nigdy, nigdy w zyciu tak bardzo nikogo nie kochalam. Moglabym zrobic dla niego wszystko. A on? Zalezalo mu tylko na seksie i jak juz bylo po, to przestal sie do mnie odzywac. Zglupialam z tego zakochania i niepotrzebnie tak sie pospieszylam ale jesli kogos sie tak mocno kocha to czlowiek staje sie szalony. A teraz siedze przed komputerem, wspominam i placze... jest mi tak przykro... Dlaczego kobiety sa takie uczuciowe? Dlaczego nie potrafia tak chlodno traktowac facetow? Od razu sie przywiazuja, kochaja, a pozniej umieraja z rozpaczy jak sie okazuje ze dla swojego ksiecia nic nie znacza. Pzeciez to tak strasznie boli...

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

1
0
~popalony na maxa 2009-02-04 (19:01) 6 lat 5 miesięcy 1 dzień i 27 minut temu

Znorany
Ja bylem w takim zwiazku 8 lat,ona zostawiala mnie kilka razy nawet dla inych a ja wracalem w poczuciu winy ze zrobilem cos nie tak,ona ciagle mnie gnebila, wykozystywala , nigdy nie przytulila,ja coraz bardziej sie staralem,za kazdym razem jak mnie zostawiala,bo myslslaem ze nie jestem wystarczajaco dobry,ona jak mnie zdradzala to ja tym bardziej chciale z nia byc,czym bardziej czulem sie raniony tym trudniej bylo mi sie z tego wyrwac,musiaem dojsc dna by w oncu sie od niej uwolnic,nie pomogly tlumaczenia rodziny, przyjaiol,znajomych,przyklady.Ja myslalem ze kocham tak bardzo i nie zdawalem sobie sprawy ze istnienje cos takiego jak toksyczna milosc.Popadalem ciagle w depresje, leki, doly,napady paniki, nerwice i mysallem ze to ze mna cos nie tak, ale teraz wiem,ze to ona byla winna,nawet wyjazd za granice nic nie pomogl,sciagnalem ja jak sie odezwala nawet jak bya z innym pol roku,to jakas masakra,a tam jeszcze ja utrzymywalem, zalatwilem wszystko a ona znowu zaczela mnie zdradzac, najsmieszniejsze jest to ze ona mnie nie pdniecala, wrecz brzydzila, a i tak cchialem z nia byc.Masakra na maxa.Uciekajcie jak najdalej od takiej osoby i zmieniajcie nr tel-podstawa

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~toblrone 2010-01-03 (12:27) 5 lat 6 miesięcy 2 dni 7 godzin i 1 minutę temu

A moze kobieta?
Gdzies mi umknęło- kto to pisał? Mężczyzna to ten najgorszy? Akurat ja się spotkałem z takimi samymi przypadkami ale odnosnie kobiety! Takze uwazam ze to one sa gorsze, be te o których mowa w artykule sa za miłe lub za głupie a mało tkaich jest.. Facet robi podobne błędy i częsciej!

odpowiedz