Jaką chcemy być rodziną?

ms / 08.02.2007
wp.pl>
 AAA
Jak wynika z sondażu CBOS, przeprowadzonego w 2006 roku, większość Polaków ma ściśle określone plany związane z założeniem rodziny. Preferujemy partnerski model małżeństwa, w którym panuje ład i równouprawnienie w wykonywaniu domowych obowiązków. Niemal każdy z nas chce mieć dzieci, najlepiej dwoje. Jednak nadal 32% dorosłych Polaków uważa, że to kobieta powinna opiekować się dziećmi i prowadzić dom, podczas gdy mężczyzna pozostaje czynny zawodowo i dba o domowy budżet.
MAŁŻONKOWIE ZAGUBIENI W SIECI

RODZICÓW MA SIĘ TYLKO JEDNYCH

Związek partnerski w oczach Polaka

Mimo, że dawno pojęcie "rodzina" przestało być kojarzone z żoną ze ścierką pod pachą i mężem - głową rodziny, który przynosi do domu pieniądze i prowadzenie domu oraz opieka nad dziećmi w ogóle nie pozostają w kręgu jego zainteresowań, to nadal jedynie 41% z nas wyznaje, że najbardziej odpowiednim modelem małżeństwa jest model partnerski, w którym małżonkowie pracują i po równo dzielą się wszystkimi obowiązkami. Ponad 30% z nas uważa, że najlepszym modelem rodziny jest ten, w którym jedynie mężczyzna pozostaje czynny zawodowo, natomiast kobieta poświęca się opiece nad dziećmi i domowym obowiązkom. Z naszych deklaracji (24%) wynika, że najmniejszą aprobatą cieszy się tzw. model mieszany, w którym kobieta jednocześnie pracuje i zajmuje się domem, a mężczyzna nie angażuje się w sprawy domowe. Autorzy raportu zwracają jednak uwagę, że w rzeczywistości nasze deklaracje rozmijają się ze stanem faktycznym i realizowaniem poszczególnych modeli w praktyce – małżonkowie dzielący się obowiązkami, biorący na swoje barki opiekę nad dziećmi stanowią jedynie 19% wszystkich badanych małżeństw.

- Równy podział obowiązków? Tak, chcielibyśmy, ale jak, kiedy rok temu skończyłam studia i nie mogę znaleźć pracy w zawodzie? Ale nawet, gdybym znalazła atrakcyjną ofertę, nie mogłabym, i nie chciałabym z niej skorzystać. Nie teraz, kiedy wreszcie doprowadziliśmy nasze życie do ładu - opowiada redakcji Maja z Trójmiasta. Mamy roczną córeczkę, mąż pracuje na dwóch etatach, a ja opiekuję się małą i dbam o męża, kiedy ten przychodzi skonany do domu. To nasz świadomy wybór, bo kto lepiej zaopiekuje się dzieckiem niż własna matka? Inaczej uważa Marysia z małej miejscowości spod Olsztyna. – Mamy dwoje dzieci, dokładnie tyle, ile planowaliśmy i więcej mieć nie chcemy. Ale nie tak wyobrażałam sobie życie po ślubie. W naszej przysłowiowej „Koziej Wólce” bezrobocie wyziera z każdego kąta, a ja marnuję się zawodowo, ambicję i intelekt przekuwając na domowe obowiązki. Takich życiowych scenariuszy możemy mnożyć w nieskończoność, pamiętając o tym, że problemem nie jest to, czy to kobieta opiekuje się dziećmi, a mężczyzna realizuje się zawodowo, czy odwrotnie, lecz to, czy ich życiowe role są konsekwencją ich własnych wyborów, czy kwestią przymusu podyktowanego tym, na jaki grunt rzuci ich życie, zarówno pod względem topograficznym, jak i społecznym.
1 2 z 2 następna
oceń
1
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~gościnnie [2010-12-08 09:48]

TAK CIĘŻKO BYĆ MĘŻCZYZNĄ W TYM KRAJU
...?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rolnik [2007-05-11 09:32]

kobietom to i tak ciagle zle
A JA JESTEM FACETEM ZAJMUJE SIE DZIECMI ,ROBIE ZAKUPY ,SPRZATAM ,GOTUJE,CHODZE NA SPACERY I JESZCZE TROSZKE ZARABIAM ALE O WIELE MNIEJ NIZ ZONA....WEDŁUG MOJEJ MAŁZONKI NIC NIE ROBIE I CO WY NATO DROGIE PANIE

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~xxx [2007-01-30 11:11]

a ja zdradzilem swoja zone i czesto to robie ale nigdy jej nie zostawie bo ja kocham mamy dwojke cudownych dzieci i wszystko jest ok tamte kobiety to tylko pojedyncze wyskoki!!Jestem facetem wiec mam swoje potrzeby i jedna kobieta pod tym wzgledem to za malo!!!!

odpowiedz

pokaż 65 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~SB [2008-06-28 19:50]

A inne możliwości
Żona i Mąż to też małżeństwo. Nie trzeba dzieci. Na nie trzeba mieć czas, ochotę i zaangażowanie. Nie muszę z kobietą żyć beż ślubu CYWILNEGO skoro przynosi to nam korzyści.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~K7 [2007-07-12 14:30]

Niewierna żona?
Jesteśmy z żoną małżeństwem 8 lat. Mamy 2 dzieci. Przez wszystkeite lata jakoś sie dogadywaliśmy, tęskniliśmy za sobą, kochaliśmy się. Mogliśmy wszystko sobie powiedzieć. Od pół roku wszystko sie zmieniło. Żona stała się obojetna, wdomu jej przeszkadzam i zupelnie jej nie interesuję.Na sex niema szans już od kilku miesiecy(zawsze jest jakaś wymówka) Zaczęla bardzo dbać o siebie (fryzjer, fitness, ubrania itp.). Boję sie ze sobie kogoś znalazła i mnie zdradza. Mam duze powodzenie u kobiet i gdybym tylko chcial to mógłbym sobie znaleźć inną. Bardzo zależy mi na żonie i dzieciach. Nie wiem co mam robić. Rozmowy prowadzą do nikąd, trwa to już zbyt długo.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Groch z kapustą [2007-07-11 21:03]

Moje małzeństwo
jest partnerskie.jestesmy ze soba 25 lat i jeszcze sie soba nie znudzilismy,mamy dorosłe dzieci które w swoich zwiazkach postępuja podobnie.U nas nie ma podziału na zajecia damskie czy meskie.Maz kocha gotowac i robi to jakby był zawodowym kucharzem, sprzatac więc nawet nie próbuje brac sie za to. natomiast ja lubie majsterkowac,umiem posługiwac sie wiertarka i innymi narzedziami,potrafie pomalowac mieszkanie wiec takie rzeczy lubie brac na siebie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ [2007-07-20 20:03]

Marilyn Monroe
od nie dawna marze by wyjsc za maz, chociaz obecnie nie mam mezczyzny u swego boku, moze za duze wymagania, moze? Czytam i dochdze do wnioku ze mało jest szczesliwych par, dlaczego? moze najwiecej rozwodow jest dlatego, ze ludzie sie pobieraja, a nie dobieraja. Przeciez i mezczyzna( kocham Mezczyzn sacudowni) i kobiety chca tego samego byc szczesliwym. to dlaczego to nie wychodzi? czy naprawde jest recepta na szczesliwe zycie???

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kasia [2007-07-24 12:11]

a mój facet zniszczył mi marzenia
a mój facet zniszczyl moje marzenia ciągle skakał na boki na szczeście jeszcze za niego nie wyszlam za mąż nie zniosłabym tego że może zdradzać mnie z innymi.....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Rysiek [2007-07-20 11:16]

A do mnie żona ma pretensje
że jej nie zdradzam. "Co z ciebie za facet, żadna cie nie chce" ciagle suszy mi głowe.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~KAJDUSEK [2007-07-26 00:13]

...moje malzenstwo...
wychodzac za maz trzy miesiace temu..z naiwnoscia dziewczynki myslalam ,ze podejmuje najsluszniejsza decyzje zycia..decyzje dyktowana sercem...i moze fakt,iz zeby byc z mezem musialam zamieszkac poza granicami kraju..przyspieszyl proces "OTRZEZWIENIA"..nie ta mentalnosc?..nie ten czlowiek?...nie ta milosc?...sama nie wiem...jedyne czego jestem pewna dzisiaj...to,to ze chcialam dac temu czlowiekowi szczescie..i byc z nim szczesliwa...tak niewiele..a zarazem tak duzo..normalna ..kochajaca rodzina...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~maja [2007-02-01 19:35]

Sposób na szczęśliwą rodzinę
a ja podzielam opinię tych co uważaja że legalizacja związku zabija wszystko. Mam dziecko 4lata, mój mąż chce mięć drugie ja również ale... mąż jest mistrzem kamuflarzu tak naprawdę pod aureolką jaka mu się świeci w towarzystwie kryje sie djabeł i tyran,Jego słownictwo jakie kieruje do mojej osoby nie kwalifikuje się do żadnego słownika, chyba że wulgaryzmów. Nie pomagaly żadne proźby, groźby. Uważa że może zmienić go tylko jedno drugie dziecko, niestety odmówilam. wien co wyprawiał jak byłm w ciąż z pierwszy. pierwse go nie zmieniło... a drugie zmieni? on rząda dziecka a ja rozwodu..... On uważa że sposobem na szczęśliwą rodzinę jast - nie wkurzaś męża.

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~rozesmiana [2007-06-16 13:08]

niedlugo slub
za pare tygodni biore slub.moj przyszly maz jest moim pierwszym tak na powaznie facetem. znamy sie bardzo dlugo praktycznie"od zawsze" super nam razem mamy plany i pragnienia. tylko ostatnio jakos sie zaczyna psuc nie wiem czy to ta bieganina nawal spraw...ciezko jest nam sie dogadac...caly czas jest jakies ale, jakis problem...gdzie ta radosc bycia ze soba???

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~malutka [2007-07-20 12:14]

jest zupelnie innaczej
jestem mezatka od 3 lat mamy jedno dziecko maz ma dziecko z perwszego malzenstwa a my chcemy miec drugie, maz pomaga mi w domu przy dziecku oboje pracujemy ale rowniez jezeli chodzi o sex jest inaczej mowimy sobie o wszystkim o naszych pragnieniach i nie tylko i staramy je sobie spelniac na wzajem dzieki czemu nasz sex i zycie codzienne jest inne

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~panisko [2007-02-06 06:46]

Feministki spojrzenie na "ruwnosc".
U wychowanych w PRL-u dam już chyba na amen zgasła osobowość kobiet bezinteresownie kochających. To tylko facetki preferują partnerski model małżeństwa, w którym "panuje ład i równouprawnienie w wykonywaniu domowych obowiązków". Kobiety (i powoli nadążający za nimi mężczyźni) są świadome, że tylko równouprawnienie i uczestnictwo we wszystkim da doskonałe owoce. One najpierw dają (szanują), a potem wymagają. Egoistki tego nie pojmują.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Kamila 28 [2007-01-30 11:09]

czy to jest rodzina???
Jestem mezatwa od 4 lat mam dwojkemalych dzieci.Moj maz jest za granica przyjezdza raz na trzy miesiace na tydzien czasu!!!Siedze caly dzien w domu z dziecmi!!!Nie mam ze strony partnera zadnego wsparcia poza finansowym. Maz prawie wcale nie zna swoich dzieci i to ma byc rodzina????

odpowiedz

pokaż 17 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~2 x żona + 1 syn [2007-06-09 11:43]

2 x żona + 1 syn
faceci są do bani. maminsynki albo skrajni dewianci. jak kobieta może się od takich uwolnić? 1. wziąć rozwód 2. ożenić się ponownie .. z kobietą (!!) Już od pięciu lat mam żonę (ślub w Niemczech), wychowujemy razem mojego syna z pierwszego małżeństwa i jest bardzo wiele plusów takiego układu. Wszyscy troje - ja, moja żona i "nasz" syn - jesteśmy szczęśliwą rodziną. A jak komus to wydaje się niemoralne, niemożliwe itd. to niech ten ktoś wreszcie zrobi sobie "remanent" w szarych komórkach, i poukłada sobie na nowo pewne rzeczy, które były, są, i będą w naszej rzeczywistości. Bez względu na to, czy się komuś to podoba czy nie.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Milena [2007-01-30 18:12]

ja jestem w zwiazku partnerskim
i bardzo g sobie chwale. Maz od poczatku zostal zaangazowany w opieke nad dzieckiem i zajmowanie sie domem. Nauczylam go robic zakupy z dokonywaniem wyboru odpowiednich produktow (przedewszystkim odpowiedniego spojrzenia na mieso), obslugiwac pralke, zmywac, chodzic z dzieckiem do lekarza, zalatwiac rozne sprawy itd. Nie poddawalam sie i dzieki temu teraz jest mi naprawde dobrze. Oczywiscie on nie robi wszystkich tych czynnosci zawsze. Zmieniamy sie i zadne z nas nie odczuwa tych zajec jako przykrego obowiazku. Wspolnie dbamy o dom i dziecko i spodziwamy sie kolejnego czlonka naszej rodziny.

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kaja [2007-06-19 12:04]

Czemu tylko kobiety???
muszą bacznie uwazac na slowa, zachowania itp?? a faceci??? tylko my kobiety mamy uwazac i chwalic a oni?? maja spoczywac na laurach, robic co chcą? my mamy milczec?aby ich nie urazic?? co wy opowiadacie?czy to sprwieliwe?? ale same sobiue jestescie winne, facet nie obnaza się tak jak kobiety....nawet na filmach porno-to rzadkosc

odpowiedz

planer ślubny