Pomóż mu zostać ojcem

wp.pl / 15.03.2006
 AAA
Kiedy rodzi się dziecko łatwo zapomnieć o całym świecie. Nawet o własnym mężu. Mężczyzna nie nosi dziecka pod sercem, nie przeżywa trudów porodu i nie karmi piersią. U niego miłość do dziecka nie pojawia się automatycznie, jak u kobiety. On musi się tej miłości nauczyć. Łatwiej będzie mu ją w sobie odkryć z twoim wsparciem. Jeśli nagle zostanie zepchnięty na drugi plan, poczuje się zagrożony i odrzucony.
Po porodzie leżysz w szpitalu z dzieckiem i nie myślisz o niczym innym jak tylko o tym jakie jest cudowne. W tym czasie mąż przygotowuje się do waszego powrotu. Jego więź z dzieckiem nie jest jeszcze tak silna jak twoja. On zacznie przywiązywać się do niego dopiero, kiedy przyjedziesz z dzieckiem do domu.
Na początku ta mała istotka, którą ty będziesz już dobrze znała będzie dla niego zupełnie nowym zjawiskiem. Nie udowadniaj mu, że tylko ty znasz się na pielęgnacji niemowlęcia, a on nie ma o tym pojęcia. Nie poprawiaj po nim pieluchy, nawet jeśli lepiej przewijasz. Nie pouczaj go ciągle jak brać dziecko na ręce. Inaczej szybko się zniechęci i w ogóle przestanie opiekować się dzieckiem.

Jeśli chcesz przekazać mu jakąś radę, powiedz to jako ciekawostkę, zamiast go karcić. Bardzo ważne jest, by twojemu mężowi zajmowanie się dzieckiem sprawiało przyjemność. Wtedy dziecko stanie się dla niego równie ważne jak dla ciebie.

Pokaż swojemu mężczyźnie, że jest dla ciebie bardzo ważny, że bez jego pomocy trudno byłoby ci poradzić sobie ze wszystkim. Dobrze byłoby, gdyby otrzymał jakąś funkcję na wyłączność, albo przynajmniej jako "główny fachowiec". Może spodoba mu się kąpanie dziecka, a może - jeśli karmisz piersią - chętnie ponosi dziecko po jedzeniu aż mu się odbije. Jeśli twoje dziecko pije sztuczne mleko, mąż powinien uczestniczyć w karmieniu na równi z tobą. Pozwól mu przeżyć te fascynujące chwile, kiedy dziecko leży w ramionach rodzica i posapuje najadając się do syta.

Nie naciskaj jednak jeśli mąż nie będzie miał ochoty od razu podjąć się obowiązków. Zamiast go męczyć nakłanianiem lepiej użyć jakiegoś fortelu. Kiedy będziesz bardzo zmęczona pewnie nie odmówi ci pomocy, a jeśli mu się to spodoba, nie będziesz go musiała więcej prosić. Sam cię wyręczy. Mężczyźni są dumni kiedy mają szansę opiekować się swoją rodziną. I lubią się czuć niezastąpieni.

1 2 z 2 następna
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~misia [2009-01-14 12:08]

oj ja wiem jak ciężko jest facetom
mój mąż na szczęście był silny i jak ja chciałam przewinąc dziecko patrząc jak niezgrabnie on to robi powiedział mi tylko: to tez moje dziecko. wyszłam z pokoju, żeby się nie męczyć. po kilku dniach mąż nabrał wprawy, ale wiadomo, każda kobieta myśli, że ona to zrobi lepiej dlatego nieświadomie odsuwa męża od dziecka, zagarniając je tylko dla siebie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Szarp [2008-12-03 19:54]

Lista wyprawki
Witam, mam zostać tatą za jakieś dwa tygodnie i niestety dopiero teraz biorę się za zakupy. Dziś w nocy musiałem zawieść żonę na podtrzymanie i zostałem z tym problemem całkiem sam. Czy ktoś może mi przesłać minimalną listę najpotrzebniejszych artykułów. Zona kazała mi kupić maty, które byłyby ochraniaczami przed różnego rodzajem zabrudzeniami. Znalazłem taką firmy Bon Dodo Czy jest ona dobra? Pozdrawiam i proszę o pomoc

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Waga [2008-11-14 00:58]

Dusze
Jesli ten czarodziej z czwartego wymiaru wywinie mi numer z dusza -lub dwoma, to bedzie mial mnie na sumieniu-jestem za stara i za wygodna juz na pieluchy...Waga :-( Czary Mary,hokus pokus...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~deska [2008-06-25 22:51]

święta racja
trzeba niestety czasami poświęcić dziecko dla tej nauki, bo my bysmy szybciej przewinęły itp i dziecko by sie nie męczyło, ale facet musi sie tego nauczyc i zazwyczaj zachęcony szybko łapie o co chodzi :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~uzi17 [2008-02-15 20:49]

warto to przezyc
ja uwazam ze,rodzicow jest dwuch i to jak maz ojciec podejdzie do sprawy to swiadczy tylko o nim samym i jego dojzalosci kobiecie trzeba dac troszke wiecej czasu na zregenerowanie sie.i sama bedzie prawic komplemety na twoj temat wtedy mezczyzna jest dumnym tata i mezem.w naszym przypadku mam swoje funkcje juz od pierwszych dni pojawienia sie dzidziusia na wylacznosc jestem z tego dumny pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ [2006-10-18 22:38]

zgadzam się z autorem tekstu
postąpiłam podobnie. żeby przełamać strach męża zostawiłam go po prostu z dzieckiem w kąpieli i wyszłam do łazienki (niedyspozycja kobieca po porodzie kochanie, przepraszam) gdy wróciłam bawili się jak ..... ojciec z synem (czterodniowym)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~atena [2006-09-20 11:08]

ojciec
"Pamiętaj, że jego problemy są tak samo ważne, jak pierwszy uśmiech waszego maleństwa." - a on niech pamięta, że usmiech maleństwa jest tak samo ważny jak jego problemy. A tak w ogóle co to, my kobiety jakieś niańki jesteśmy dla facetów czy co??? Jak nie dorośli do tego by być ojcami to niech się nie biorą do ich robienia. Kobieta po urodzeniu dziecka sama potrzebuje opieki i pomocy, a nie jeszcze będzie na paluszkach chodziła wokół mężusia, który się krzywi, bo przestał być dla niej pępkiem świata. Najlepiej zachować umiar i złoty środek we wszystkim, nie koncentrować się w 100% ani na dziecku, ani na mężu. Dać im tyle uwagi i miłości ile akurat potrzebują, o sobie przy tym nie zapominając.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dk. [2006-04-17 10:09]

jak tak czytam te artykuly
to posiadanie dziecka, a wczesniej ciaza i porod jawia sie jakos najokropniejsze miesiace w zyciu. ciaza to 9 miesiecy gehenny potem nie milszy porod, to akurat zrozumiale, a potem dziecko w domu i kryzys z mezem bo on jest odstawiony na boczny tor i wlasna depresja bo sie wyglada jak balon po wypuszczeniau powietrza. horror. po prostu odechciewa sie miec dziecko. czy to naprawde jest takie straszne? czy naprawde po porodzie wyglada sie tak strasznie? no i czy rzeczywiscie nie ma sie w ogole ochoty na meza?

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Piłat. [2006-04-29 18:35]

Wzajemność we wszystkim.
Bardzo podobał mi się artykuł. Pierwszym etapem, a zarazem pierwszą troską małżonków powinno być pielęgnowanie wzajemnej miłości. Jest to warunek niezbędny dla spełniania każdego innego obowiązku – zaniedbanie w małych rzeczach jest dążeniem do zaniedbania najważniejszych. Słowo MIŁOŚĆ WZAJEMNA rozumuję jako czułość, szacunek, cześć (np. wzajemne całowanie się małżonków po rękach).

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Alicja B [2006-05-17 00:25]

nie brałam anty
Ja mu pomogłam!! na siłe, ale co tam musiałam ryzykowac, bo chciałam go i jego kasy!!!!

odpowiedz

planer ślubny